
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Jak poradzić sobie...
Jak poradzić sobie z utratą osoby, która teraz zaczęła wydawać się ważna, ale niestety odeszła do kogoś innego.
Jak poradzić sobie z utratą osoby, która teraz zaczęła wydawać się ważna, ale niestety odeszła do kogoś innego.
Anonimowo
Daria Składanowska
Dzień dobry,
pisze Pan/Pani o swoim doświadczeniu straty. Nie ma idealnej "recepty" na poradzenie sobie ze stratą innej osoby, która odeszła do kogoś innego. Warto dać sobie czas i w swoim tempie działać. Może Pan/Pani porozmawiać z zaufaną osobą, psychologiem, terapeutą o stracie bliskiej osoby.
Pozdrawiam,
Składanowska Daria
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Zadaj to samo pytanie
Weronika Wardzińska
Dzień dobry,
Utrata kogoś, kto nagle stał się ważny, naprawdę boli, nawet jeśli ta relacja nie zdążyła się w pełni rozwinąć. Proszę dać sobie prawo do smutku i rozczarowania, to naturalna reakcja. Warto pamiętać, że to, że ta osoba wybrała kogoś innego, nie oznacza, że coś jest z Panią/Panem nie tak. Czasem ludzie nie są gotowi, mają inne potrzeby albo po prostu wybierają inaczej. Pomaga zatrzymać się na chwilę przy swoich emocjach, porozmawiać z kimś zaufanym, zadbać o siebie w codziennych rzeczach i nie idealizować osoby, która odeszła. To była tylko możliwość, nie obietnica szczęścia. Z czasem ten ból słabnie, a w jego miejsce pojawia się przestrzeń na kogoś, kto wybierze Panią/Pana w pełni.
Pozdrawiam serdecznie,
Weronika Wardzińska
Wiktoria Waszczuk
Dzień dobry,
Dobrze, że porusza Pani ten temat. Bardzo wiele osób doświadcza podobnego bólu, gdzie, dopiero gdy ktoś odejdzie, dociera do nas, ile dla nas znaczył. To trudne i może budzić żal, tęsknotę i pytania „co by było, gdyby”.
W takiej sytuacji pomocne jest danie sobie czasu na przeżycie tego, co się pojawia.
Nie musi Pani od razu „odpuścić” albo wiedzieć, co dalej.
Może pomóc:
1) nazwanie tego, co straciłaś, ale nie tylko osoby, ale być może też wyobrażenie o wspólnym jutrze,
2) rozmowa z kimś bliskim lub specjalistą w formie wsparcia,
3) skupienie się na tym, co w Tobie było ważne, kiedy ta osoba się pojawiła, bo to często zostaje mimo jej odejścia.
I choć teraz może boleć, to z czasem pojawia się przestrzeń na ukojenie i na nowe relacje, oparte na tym, czego naprawdę potrzebujesz.
Życzę dużo siły i wytrwałości,
Pozdrawiam,
Psycholog Wiktoria Waszczuk
Katarzyna Kordasińska
Dzień dobry,
Temat, który Pan/Pani porusza, jest bardzo ważny. Kiedy tracimy ważną dla nas osobę, niezależnie czy jest to rozstanie, śmierć czy innego rodzaju rozłąka, naturalna emocją, która się pojawia, jest smutek. Czasem oprócz smutku pojawia się również żal czy złość.
Przede wszystkim w procesie utraty bliskiej osoby najważniejsze jest uznanie i zaakceptowanie przeżywanych emocji. Czasem możemy złościć się na siebie, że doświadczamy takich emocji, ale emocje są ważnymi komunikatami, w tym przypadku informują o tym, że dana osoba była dla Pana/Pani bardzo ważna. Warto to zauważyć i przyznać przed sobą, że jest to zupełnie naturalne, że odczuwamy taką emocję, bo wydarzyło się coś dla nas trudnego.
Proszę pamiętać, że proces przeżywania emocji wiąże się z czasem. Warto w tym czasie być dla siebie wyrozumiałym, cierpliwym i potraktować siebie jak swojego najlepszego przyjaciela.
Wszystkiego dobrego!
Pozdrawiam
Katarzyna Kordasińska
Psycholog | Psychoterapeuta CBT w trakcie kształcenia
Marcin Kuszyński
Dzień dobry,
Nastąpiła, jak czytam ważna w życiu zmiana i o tym informują Panią/Pana emocje, które dotyczą ważnych, niezaspokojonych na dany moment potrzeb. Czasami o ważności danej relacji dowiadujemy się, gdy ją w jakiś sposób stracimy - w wyniku rozłąki, śmierci. Warto mieć świadomość, że to naturalny stan, w którym przeplatać mogą się naprzemiennie różne emocje od smutku przez złość i inne, może to być także wiele emocji naraz, niekoniecznie pojedynczo występujące.
Niestety najnowsze klasyfikacje znacząco skróciły naturalność występowania tego stanu - dotychczas był to rok, a nawet dłużej, zawsze należy ten stan traktować indywidualnie.
Pomocne w przeżywaniu straty może być nazwanie emocji i odniesienie ich do konkretnych potrzeb, za którymi one stoją, a które ta relacja zaspokajała. W takim przypadku świetnym z mojej perspektywy mogą być karty uczuć i potrzeb czy plakat Empatify. Być może wystarczy zaakceptować emocje, które przychodzą, poszukać innych strategii na zaspokojenie potrzeb, o których informują, czy spróbować napisać list do utraconej osoby, bez konieczności wysyłania go.
Gdyby intensywność doznawanych emocji w Pana/Pani odczuciu nie zmieniała się w perspektywie czasowej lub jakoś zaczęła niepokoić, warto zasięgnąć porady specjalistycznej.
Pozdrawiam serdecznie,
Marcin Kuszyński
Psycholog, certyfikowany terapeuta TSR, psychoterapeuta w procesie certyfikacji
Materiały wspierające

TwójPsycholog
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind
Relacje
„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

Magdalena Ogieniewska-Małecka
All you need is love? O namiętności w związkach
Webinar „All you need is love?” to spotkanie o namiętności w związkach – jej zmianach, naturalnych etapach i momentach, gdy warto zareagować. Dowiesz się, jak rozpoznawać sygnały kryzysu, kiedy szukać wsparcia i jak pielęgnować bliskość na co dzień.

Psychologiczny duet
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!

Magdalena Dąbrowska
Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę
„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.
Warto przeczytać

Sięganie po pornografię będąc w związku - jak to rozumieć i jak rozmawiać?

Partnerzy, którzy ranią - dlaczego ciągle ich wybieram?

Style więzi i ich wpływ na relacje partnerskie w dorosłości

Jak rozmawiać w związku? O granicach, potrzebach i seksualności

Relacje, które uzależniają: przemoc emocjonalna w bliskości i rodzinie

„Nie odpisuje godzinę, więc na pewno mnie zdradza” - lęk wokół związku

Związek jako pole bitwy o znaczenie - dlaczego potrzebujemy konfliktu, by czuć więź?

Zobacz podobne
W marcu 2024 r. mąż, z którym w maju 2025 r. minie nam po ślubie 16 lat (razem ponad 20), wyrzucił mnie z domu. Powód? Nadużywałam alkoholu. Jestem już po odwyku — ponad rok.
W tym czasie mój kochany mąż zabawiał się bardzo dobrze — niby ze swoją koleżanką z pracy (nadal razem pracują). Przez jakiś czas do niczego się nie chciał przyznać, dosyć często unikał rozmów na temat tej kobiety, a kiedy podpytywałam — popadał w agresję słowną.
Zaczął zapewniać, iż żałuje relacji z tą kobietą, że tylko przez miesiąc utrzymywał z nią kontakt po pracy, ponoć tylko rozmawiali o pracy, do niczego nie doszło. Zapewniał, iż nigdy mnie z żadną kobietą nie zdradził — nawet z nią.
Kobiecie — bez mojej zgody — podał mój numer telefonu, żeby ona mogła mi udowodnić, iż nic ich nie łączyło, że do niczego nie doszło.Od tej sytuacji mąż coraz częściej zaczął być wobec mnie bardzo dziwny. Zaczął chcieć więcej seksu, nawet podczas miesiączki. Zaczął kupować drogą biżuterię, kwiaty i dawać mi sporą gotówkę, twierdząc, iż na to zasługuję.
Kiedy powiedziałam, że biorę antydepresanty i leki na uspokojenie (hydroksyzynę), uspokoił się — choć nadal twierdził, iż to ze mną jest coś nie tak, a z nim wszystko jest OK. Zaproponowałam, aby poszedł do psychologa czy psychiatry — stwierdził, iż jest zdrowy i że mu nie potrzeba. Na terapiach małżeńskich był dwa razy — stwierdził, że sami powinniśmy dojść do sedna sprawy.
Mąż tak po prostu nagle zaczął wysyłać, będąc w pracy, swoje nagie zdjęcia do mnie. Sądzi, że nawet moje zdjęcia, kiedy mu wysyłam, podniecają go. Utworzył w telefonie nawet album z moimi nagimi zdjęciami. Ciągle zapewnia, że kocha tylko mnie, że nikt inny, że moje ciało go "jara" — ale sytuacji z ową kobietą nie ma chęci wyjaśnić. Po prostu pięknie manipuluje i wybiela się, a potem stwierdza, iż to ja nim manipuluję, nakazuję mu coś i traktuję go jak psa.
Potrafi najpierw wysłać miłe zdjęcia, a pod zdjęciami teksty, np. cytat dotyczący mojego kolegi:
„Szyja ma większego, czystego, długiego i soczystego k***a...?”
Rani mnie, nawet nic sobie z tego nie robi. To u męża rutyna. Potrafi mnie krytykować, doprowadzać do łez, zero poważnych, dorosłych rozmów. Po prostu gbur, toksyk, babiarz — tak go odbieram. Kiedy po roku „pięknej miłości” zaproponowałam, że czas wyjaśnić sprawę z tą kobietą w oczy — ponieważ wszystko ucichło — mąż rzucił do mnie tekstem (cytat):
„Jeśli napiszesz SMS-a do Agnieszki, będzie afera w pracy i w domu. Nie odezwiesz się do mnie i już nie podejdziesz przez dłuższy czas. Pogadamy wtedy ostro.”
Do męża nie docierają żadne argumenty, prośby, aby dla spokoju nas obojga udowodnił swoją uczciwość i wierność. Po prostu gra — twierdząc, że nie ma nic na sumieniu.
Mam rozmowy, screeny. Bardzo proszę — poradźcie, co mam robić. Jestem po prostu załamana.

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.
