Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z utratą osoby, która teraz zaczęła wydawać się ważna, ale niestety odeszła do kogoś innego.

Jak poradzić sobie z utratą osoby, która teraz zaczęła wydawać się ważna, ale niestety odeszła do kogoś innego.

User Forum

Anonimowo

6 miesięcy temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry, 

pisze Pan/Pani o swoim doświadczeniu straty. Nie ma idealnej "recepty" na poradzenie sobie ze stratą innej osoby, która odeszła do kogoś innego. Warto dać sobie czas i w swoim tempie działać.  Może Pan/Pani porozmawiać z zaufaną osobą, psychologiem, terapeutą o stracie bliskiej osoby. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

6 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry,

 

Utrata kogoś, kto nagle stał się ważny, naprawdę boli, nawet jeśli ta relacja nie zdążyła się w pełni rozwinąć. Proszę dać sobie prawo do smutku i rozczarowania, to naturalna reakcja. Warto pamiętać, że to, że ta osoba wybrała kogoś innego, nie oznacza, że coś jest z Panią/Panem nie tak. Czasem ludzie nie są gotowi, mają inne potrzeby albo po prostu wybierają inaczej. Pomaga zatrzymać się na chwilę przy swoich emocjach, porozmawiać z kimś zaufanym, zadbać o siebie w codziennych rzeczach i nie idealizować osoby, która odeszła. To była tylko możliwość, nie obietnica szczęścia. Z czasem ten ból słabnie, a w jego miejsce pojawia się przestrzeń na kogoś, kto wybierze Panią/Pana w pełni. 

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

6 miesięcy temu
Wiktoria Waszczuk

Wiktoria Waszczuk

Dzień dobry,
Dobrze, że porusza Pani ten temat. Bardzo wiele osób doświadcza podobnego bólu, gdzie, dopiero gdy ktoś odejdzie, dociera do nas, ile dla nas znaczył. To trudne i może budzić żal, tęsknotę i pytania „co by było, gdyby”. 

W takiej sytuacji pomocne jest danie sobie czasu na przeżycie tego, co się pojawia.
Nie musi Pani od razu „odpuścić” albo wiedzieć, co dalej.

Może pomóc:

1) nazwanie tego, co straciłaś, ale nie tylko osoby, ale być może też wyobrażenie o wspólnym jutrze,

2) rozmowa z kimś bliskim lub specjalistą w formie wsparcia,

3) skupienie się na tym, co w Tobie było ważne, kiedy ta osoba się pojawiła, bo to często zostaje mimo jej odejścia.

I choć teraz może boleć, to z czasem pojawia się przestrzeń na ukojenie i na nowe relacje, oparte na tym, czego naprawdę potrzebujesz.

Życzę dużo siły i wytrwałości,
Pozdrawiam,
Psycholog Wiktoria Waszczuk

6 miesięcy temu
Katarzyna Kordasińska

Katarzyna Kordasińska

Dzień dobry, 

Temat, który Pan/Pani porusza, jest bardzo ważny. Kiedy tracimy ważną dla nas osobę, niezależnie czy jest to rozstanie, śmierć czy innego rodzaju rozłąka, naturalna emocją, która się pojawia, jest smutek. Czasem oprócz smutku pojawia się również żal czy złość.  
Przede wszystkim w procesie utraty bliskiej osoby najważniejsze jest uznanie i zaakceptowanie przeżywanych emocji. Czasem możemy złościć się na siebie, że doświadczamy takich emocji, ale emocje są ważnymi komunikatami, w tym przypadku informują o tym, że dana osoba była dla Pana/Pani bardzo ważna. Warto to zauważyć i przyznać przed sobą, że jest to zupełnie naturalne, że odczuwamy taką emocję, bo wydarzyło się coś dla nas trudnego. 
Proszę pamiętać, że proces przeżywania emocji wiąże się z czasem. Warto w tym czasie być dla siebie wyrozumiałym, cierpliwym i potraktować siebie jak swojego najlepszego przyjaciela. 


Wszystkiego dobrego!

Pozdrawiam

Katarzyna Kordasińska

Psycholog | Psychoterapeuta CBT w trakcie kształcenia

6 miesięcy temu
Marcin Kuszyński

Marcin Kuszyński

Dzień dobry,

 

Nastąpiła, jak czytam ważna w życiu zmiana i o tym informują Panią/Pana emocje, które dotyczą ważnych, niezaspokojonych na dany moment potrzeb. Czasami o ważności danej relacji dowiadujemy się, gdy ją w jakiś sposób stracimy - w wyniku rozłąki, śmierci. Warto mieć świadomość, że to naturalny stan, w którym przeplatać mogą się naprzemiennie różne emocje od smutku przez złość i inne, może to być także wiele emocji naraz, niekoniecznie pojedynczo występujące. 

 

Niestety najnowsze klasyfikacje znacząco skróciły naturalność występowania tego stanu - dotychczas był to rok, a nawet dłużej, zawsze należy ten stan traktować indywidualnie.  

 

Pomocne w przeżywaniu straty może być nazwanie emocji i odniesienie ich do konkretnych potrzeb, za którymi one stoją, a które ta relacja zaspokajała. W takim przypadku świetnym z mojej perspektywy mogą być karty uczuć i potrzeb czy plakat Empatify. Być może wystarczy zaakceptować emocje, które przychodzą, poszukać innych strategii na zaspokojenie potrzeb, o których informują, czy spróbować napisać list do utraconej osoby, bez konieczności wysyłania go. 

 

Gdyby intensywność doznawanych emocji w Pana/Pani odczuciu nie zmieniała się w perspektywie czasowej lub jakoś zaczęła niepokoić, warto zasięgnąć porady specjalistycznej.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Marcin Kuszyński 

 

Psycholog, certyfikowany terapeuta TSR, psychoterapeuta w procesie certyfikacji 

6 miesięcy temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jestem w związku od ponad 2 lat, jest to mój pierwszy partner życiowy i seksualny
Jestem w związku od ponad 2 lat, jest to mój pierwszy partner życiowy i seksualny. Od jakiegoś czasu nurtują mnie myśli, że będąc tylko z nim, nie mam porównania do innych, coś tracę, nie zdobyłam doświadczenia. Jak pozbyć się takich myśli?
Jak poradzić sobie z brakiem wsparcia finansowego i emocjonalnego od męża za granicą?
Witam. Od 5 lat mąż pracuje za granicą. Zarabia o wiele więcej niż ja. Mamy na utrzymaniu nastoletnią córkę. Mąż prawie wszystko co zarabia odkłada na swoim koncie. Nam od czasu do czasu wyślę przelew na kilkaset złotych. Nie chcę się prosić o cokolwiek bo wtedy dostaję odpowiedź, że przecież zarabiam, że 800+ pobieram na córkę. Mąż cały czas mówi, że te odłożone pieniądze są wspólne, ale ja mam wrażenie, że on chce mnie w ten sposób uzależnić i pokazać, że gdybym go zostawiła zostaję z niczym. Bardzo mnie to boli, że nie mamy żadnego zabezpieczenia finansowego z córką. Mieszkamy jeszcze z moimi rodzicami i oni mają bardzo niskie emerytury. Dokładam się im do życia, pomagam w opłacaniu rachunków i węgla na zimę. Mąż też czasem chce, żebym mu coś kupiła i nie oddaję pieniędzy, a jak mu wspomnę to mi wypomni, że jakiś czas temu za coś mi oddał o 100 zł więcej niż powinien i nie poczuwa się wtedy do zwrotu za kolejne zakupy. Jestem już zmęczona tym brakiem poczucia bezpieczeństwa. Żal mi córki, że jej tata nie myśli o niej, o tym, że dorastająca nastolatka też ma swoje potrzeby. Córka czuje, że ma mniej od innych i czuje się gorsza, bo chodzi w rzeczach po mnie. Co mam zrobić? Z mężem ciężko się rozmawia, bo jest toksykiem i wszystko zrzuca na mnie.
Dlaczego tracę zainteresowanie w związkach i odpycham partnerów?
Witam Odkąd pamiętam moje relacje romantyczne zawsze wyglądały tak samo. Byłam w związku z chłopakiem/dziewczyną przez okres kilku miesięcy, a później traciłam zainteresowanie do mojego/mojej partnerki/partnera. Traciłam zainteresowanie osobą, emocjami i współżyciem. Po prostu przestawało obchodzić mnie wszystko o moich partnerach. Po jakimś czasie zaczęłam odpychać ich od siebie, a później zrywałam. Zawsze na początku nie wyobrażałam sobie być singielką, ale po jakimś czasie traciłam zainteresowanie bycia w związku i zrywałam. Od zawsze uważam, że nie nadaje się aby być z kimś w związku bo nie jestem typowo osobą stabilną emocjonalnie jeżeli chodzi o związki. Problem w tym, że nie wiem czemu po jakimś czasie zaczęłam odpychać moich partnerów od siebie i traciłam nimi zainteresowanie. Przestawało obchodzić mnie to co czują, ale z drugiej strony czułam, że jednak powinnam przy nich być. Być może to dlatego, że z każdym partnerem/partnerką z jaką byłam to były to osoby nie zbytnio stabilne emocjonalnie i psychicznie. Zawsze ich wspierałam mimo, że nie odczuwałam współczucia ani empatii bo nigdy tego nie odczuwałam. Ale czułam że muszę im pomóc i doradzić im, być przy nich, żeby nic sobie poważnego nie zrobili. Nie wiem z czego to może wynikać.
Czy najlepsza przyjaciółka mojej przyjaciółki naprawdę mnie nie lubi?

Najlepsza przyjaciółka mojej przyjaciółki chyba mnie nie lubi, gdyż kiedyś chciałam się z nią spotkać, a ona odmówiła, tłumacząc się, że nie może, a podejrzewam także, że przy mojej przyjaciółce tylko udaje miłą wobec mnie, a tak naprawdę może mnie nie znosić

Partnerka unika, boi się, nie pozwala się sobą zaopiekować przez traumę, którą przeżyła. Jak jej pomóc?
Witam, Moja dziewczyna Wiktoria ma dość głęboki problem. Ona nie chce iść do psychologa a chcę jej jakoś pomóc. W skrócie obwinia się za śmierć matki .Obie w tym samym czasie miały nowotwór uwarunkowany genetycznie. Wiktoria była zdiagnozowana a jej mama nie była. Mama Wiktorii ciągle się nią zajmowała w szpitalu i zaniedbała swoje zdrowie na rzecz córki Dziś Wika uważa, że to przez nią jej mama nie żyje. Przez tą traumę nie umie wejść w związek, bo po czasie, gdy zauważa, że komuś na niej zależy i że o nią dba, odsuwa się i dystansuje. Ponieważ podświadomie myśli, że to samo, co spotkało jej mamę spotka też jej partnera W tym przypadku mnie. Podświadomie myśli, że przez nią będę cierpiał .Bo jej mama zmarła, bo się nią opiekowała i mnie też czeka coś złego, bo o nią dbam. Ten mechanizm obronny w jej mózgu powoduje negatywne myśli, które ją odpychają ode mnie Druga sprawa, o której się dowiedziałem to, że nie szanuje siebie samej i nie zależy jej na jej zdrowiu . Mówiła też, że jedyne co trzyma ją przy życiu to jej dwa pieski .I że czasem myśli o skończeniu życia, ale nie chce się zabijać, bo było by przykro jej rodzinie. Nie wiem, jak mam jej pomóc, ale jakoś muszę Chcę być przy niej, bo ona też chce tylko myśli jej przeszkadzają. Udało mi się jej tylko wytłumaczyć, dlaczego tak ma, że gdy ktoś zaczyna się o nią starać to ona ucieka i miała tak już kilka razy w życiu. Dopiero mi udało się odkryć, czemu tak ma, więc chcę jej pomóc, bo ona nie chce iść do psychologa Przekonałem ją, że jej pomogę i że będę przy niej i że ma dla kogo żyć i tak dalej. Ale nie wiem, co mam robić dalej Przekonałem ją, żeby nie uciekała, bo zawsze będą ją męczyć te myśli i że musimy to we dwoje jakoś naprawić - to jej myślenie. Na dodatek ma małą pewność i wartość siebie Ciągle za wszystko przeprasza, bo się boi, że ktoś poczuje się przez nią źle Ma również dziwne odruchy, nie wiem jak to nazwać. Jest jakby strachliwa, gdy ktoś zrobi nawet mały ruch albo spadnie jej trochę włosów na brwi to tak jakby ją to przeraża, że aż odskakuje. Czasem, sporadycznie, ale nasila się z ilością stresu . Rok temu, gdy była w Niemczech miała załamanie, zamknęła się w sobie i się cięła Tak dała upust swoim emocjom.
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.