Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Nie chce mi się czy nie mam siły przez depresję?

Pewien doktor psychologii powiedział takie słowa o depresji: "Jeżeli osoba chora leży kilka dni, nie myje się, to nie dlatego, że jej się nie chce umyć, ta osoba nie jest w stanie się umyć, wie, że powinna, chce, ale nie ma sił tego zrobić". Więc jak ja się zmuszę do umycia się i w trakcie tego już jest ok (najgorzej jest się do tego zabrać, potem już jakoś idzie), to znaczy że u mnie to nie od depresji? Dodam, że częściej nie udaje mi się zmusić do różnych czynności niż udaje, ale jak mi się raz na jakiś czas uda to znaczy, że to nie od depresji trudno mi było się przekonać do zrobienia czegoś?
Joanna Łucka

Joanna Łucka

Dzień dobry, 

trudności z podstawowymi czynnościami fizjologicznymi - zachęceniem się do ich spełnienia - występują podczas epizodów depresji. Jest to spowodowane nieprawidłowym działaniem neuroprzekaźników oraz hormonów - m.in. dopaminy i serotoniny. Ich zadaniem w naszym organizmie jest motywowanie nas do działań i powodowanie uczucia spełnienia/satysfakcji/radości po lub podczas ich wykonywania. 

Zatem jeśli ma Pani depresję (zdiagnozowaną przez lekarza psychiatrę) i jest Pani w trakcie epizodu depresyjnego, to trudności w codziennych czynnościach, takich jak umycie się, prawdopodobnie wynikają właśnie z przebiegu choroby. Podczas konsultacji kontrolnych warto na bieżąco informować lekarza o swoim funkcjonowaniu, w tym objawach, które opisała Pani w powyższej wiadomości. 

To, że w niektóre dni łatwiej nam “zabrać się” za obowiązki i zaplanowane zadania, czy też czynności higieniczne, zależy od bardzo wielu czynników. Brak ochoty czy sił zdarza się od czasu do czasu wszystkim - niezależnie od występowania depresji i innych chorób.

Warto przeanalizować momenty, kiedy było Pani łatwiej niż zwykle rozpocząć dane działanie - z czego może wynikać zmiana? Co Pani pomogło w rozpoczęciu czynności? Co może mieć wpływ na Pani motywację?
 

Wysyłam dużo dobrych myśli!
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Łucka 
psycholożka 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dzień dobry,

z Pani opisu wnioskuję, że ma Pani trudność w wykonywaniu codziennych czynności. Ważne czy dotyczy to konkretnych czynności, czy wszystkich, jakie do tej pory były wykonywane bez problemu. Kiedy zaczęły się te trudności, czy poprzedziły je jakieś wydarzenia. Czy oprócz tych problemów z napędem i motywacją ma Pani inne objawy, np. zaburzenia poznawcze (np.problemy z koncentracją uwagi), zaburzenia snu (śpi Pani inaczej niż zwykle; dłużej, krócej, sen jest płytki, wybudzą się Pani nad ranem), obniżony nastrój (nie czasami ale stale przez co najmniej 2 tygodnie), anhedonia (to co Panią cieszyło, dawało satysfakcję już tego nie powoduje), poczucie winy, niższa samoocena, myśli negatywne o sobie, świecie, przyszłości (które wypełniają myślenie), lęk. Jeżeli takie objawy lub jakieś inne pojawiły się i utrudniają lub uniemożliwiają Pani codzienne funkcjonowanie proszę zgłosić się do lekarza psychiatry.

pozdrawiam

chad1

Darmowy test na hipomanię w chorobie dwubiegunowej (HCL-32)

Zobacz podobne

Mam 30 lat, strasznie męczą mnie natrętne myśli. Boję się, że mam schizofrenię
Dzień dobry, mam 30 lat, strasznie męczą mnie natrętne myśli. Boję się, że mam schizofrenie, ponieważ mam wrażenie, że wycofuję się ze społeczeństwa. Mam straszne lęki, negatywne myśli, ciągła gonitwa myśli, a najgorzej jest rano po przebudzeniu się i jak mam czas wolny i np. leżę z synem, oglądamy bajkę a tutaj te myśli - że wariuję, że jestem na coś chory, że mam raka albo że zrobię komuś krzywdę.
Jestem mamą dwójki dzieci. Jak narazie nie pracuję, zajmuję się domem. Miewam takie dni że ciągle płaczę
Jestem mamą dwójki dzieci. Jak narazie nie pracuje ,zajmuje się domem. Miewam takie dni że ciągle płacze , przypominają mi się rzeczy z przeszłości (jestem dda) plus nakłada się na to zmęczenie ,frustracja ,brak siły na cokolwiek.Nawet brak apetytu lub objadanie się słodyczami.Potem pojawiają się dni że jest ok .Czuję euforię ,ze moglabym wiele.I tak mi się przeplata ta huśtawka nastrojów .Nie wiem czy to normalne?
Mam problemy z emocjami, co robić?
Mam problemy z emocjami, co robić?
Samotność, depresja i trudności zdrowotne - jak sobie z tym radzić?
Jestem "mężczyzną", mam 31 lat i mikropenisa, depresję i kilka innych przewlekłych chorób. Nigdy nie miałem kobiety. Nigdy nie uprawiałem seksu. Całowałem się z dziewczyną jak miałem 14 lat. Mikropenis i inne problemy zdrowotne zniszczyły mi życie. Jestem uwięziony w ciele śmiecia. Depresja i fobie społeczne od dziecka doprowadziły do tego, że jestem samotny - mam na myśli kogokolwiek poza rodziną. Nie mam kolegów, przyjaciół, nie mam kobiety, nie mam nikogo. Żyję tylko dlatego, że nie chcę sprawić większej przykrości mamie i siostrze. Żyję żeby ich nie krzywdzić. Choć życiem chyba tego nie można nazwać. Wegetacja. Moim marzeniem zawsze był dom. Prawdziwy dom. Kobieta - żona, dzieci. Kochający się dom. Kobieta z którą się wspieramy, rozmawiamy o wszystkim, istniejemy dla siebie i ze sobą. Widzę to jak ludzie się nie szanują w związkach - zdradzają, kłócą się z byle powodu, biją. Widzę to jak ludzie się wzajemnie nie doceniają i boli, cholernie boli. Chciałbym mieć możliwość być lepszym od nich pod tym względem. Ale nie będę, nigdy. Moja samoocena i pewność siebie była niszczona od dziecka, nie tylko przeze mnie samego. Terapeuci i psychiatrzy? Bujda. Żaden terapeuta mi nie pomógł. Psychiatrzy przepisują kolejne leki i zwiększają dawki. Nic nie pomoże w takiej sytuacji. Żyjesz ale przechodzisz obok tego życia obok. Nie masz szansy przeżyć tego życia. Tylko widzisz jak inni się cieszą, mają rodziny. Często podczas jazdy autem drogą szybkiego ruchu gdy z naprzeciwka jedzie cieżarówka mam ochotę skręcić. Myślę o tym coraz mocniej. Kiedyś próbowałem z lekami ale to było głupie. Jadę, widzę ją z naprzeciwka ale z tyłu głowy odzywa się głos - rodzina Ci tego nie wybaczy - i nie skręcam. Ale granica jest bardzo cienka, ten głos słychać coraz ciszej. Nic nie oczekuję bo wiem, że nikt w tym przypadku nie może pomóc. Tak piszę bo może ktoś ma tak samo i będzie mu lżej jak zobaczy, że istnieją inne takie same śmiecie. Szanujcie się kochani, kochajcie się, szanujcie swoich partnerów, przyjaciół, bliskich... Nie każdy ma takie szczęście.
Jestem od zawsze przebodźcowana, zmęczona, występuje dysocjacja. Proszę o pomoc.
Witam, mam 30 lat, i czuję się nierealnie w moim ciele, jakbym nie mogła uwierzyć, że ja to ja ,i to takie mam ciało, (mam obrzydzenie) ale nikt o tym nie wie. Gdy patrzę w lustro nie poznaję siebie czasami i przyglądam się, robię sobie zdjęcia lub oglądam zdjęcia, aby uwierzyć, że ja tak wyglądam. Na pozór dobrze wyglądam, jak człowiek, ale nie mogę tego zaakceptować, denerwują mnie lustra i nagość. Dotyk, światło, dźwięki, wszystko mnie dobija. Chce mi się wtedy od przeładowania bodźcami krzyczeć i płakać. Muszę chodzić z zatyczkami w uszach na zewnątrz, bo w domu powiedzmy że kontroluję środowisko i dźwięki w miarę. Ubrania mi są niewygodne.. W ogóle dużo rzeczy zdaje się nie być logiczne. Chce mi się płakać, jak mam np. użyć coś a to nie działa, jak producent mówi i trzeba kombinować.. Nie wiem, co mi już jest. Tak mam od urodzenia, nie mogę przebywać z ludźmi długo, jestem tym zmęczona. Ogólnie nie mam znajomych, nie umiem trzymać relacji, nie chcę ich też, izoluję się. Myśli samobójcze się zdarzają, ale bym chciała żyć, tylko nie tak. Jestem zmęczona, wiecznymi bodźcami zwłaszcza, jestem tak przytłoczona momentami, że mogę tylko leżeć i spać Co robić?
Depression Hero

Depresja – przyczyny, objawy i skuteczne leczenie

Depresja to poważne zaburzenie psychiczne, które może dotknąć każdego. Wczesna diagnoza i leczenie są kluczowe – poznaj objawy, metody leczenia i sposoby wsparcia chorych. Pamiętaj, depresję można skutecznie leczyć!