Left ArrowWstecz

Jak pokonać wstyd przed terapią?

Chciałbym pójść na terapię jednak bardzo się wstydzę. Ciężko byłoby się mi przyznać przed kimś, że jestem "starym prawiczkiem". To jest mój problem i przez to mam stany depresyjne, a nawet myśli samobójcze. W czym terapeuta mógłby mi pomóc?
User Forum

Anonimowo

4 miesiące temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Pana,

 

Dziękujemy za wiadomość. Rozumiem, iż to co Pan przeżywa musi byćm jest bardzo trudne i jednocześnie bardzo ważne. Sam fakt, że potrafi Pan nazwać swój problem i szukać pomocy, świadczy o dużej odwadze, nawet jeśli teraz Pan tego tak nie czuje.

W fachowym gabinecie terapeutycznym nie funkcjonują etykiety ani oceny. Terapeuta nie patrzy na człowieka przez pryzmat wieku, doświadczeń seksualnych czy społecznych porównań. Patrzy przez pryzmat emocji, historii życia i cierpienia, z którym ktoś przychodzi. Wstyd, który Pan odczuwa, nie jest przeszkodą w terapii, on sam w sobie jest częścią tego, nad czym można i warto pracować.Terapia może pomóc zrozumieć, skąd wzięły się tak silne poczucie wstydu, lęk i obniżona samoocena. Może pomóc przyjrzeć się przekonaniom na swój temat, które dziś bardzo Pana ranią i pogłębiają stany depresyjne. W bezpiecznej relacji terapeutycznej można nauczyć się nazywać i regulować emocje, budować bardziej życzliwy kontakt z samym sobą oraz stopniowo odzyskiwać poczucie wartości i sprawczości w relacjach z innymi.Bardzo ważne jest też to, że wspomina Pan o myślach samobójczych. To nie jest „słabość” ani coś, za co należy się wstydzić : to sygnał, że cierpienie jest bardzo duże i potrzebuje Pan realnego wsparcia. Z takimi myślami nie powinno się zostawać samemu. Jeśli one się nasilają lub stają się bardziej konkretne, proszę pilnie skontaktować się z lekarzem, terapeutą albo skorzystać z całodobowej pomocy: Centrum Wsparcia 800 70 2222, Telefon Zaufania dla Dorosłych 116 123  a w nagłych sytuacjach numer 112.

 

Terapia nie wymaga gotowości ani „poukładania się” przed wizytą. Nie trzeba wiedzieć, jak wszystko nazwać ani od czego zacząć. Wystarczy przyjść z tym, co jest teraz, nawet jeśli jest to wyłącznie wstyd, lęk i bezradność. Reszta jest procesem, który dzieje się krok po kroku. 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka 

4 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

To, co Pan czuje, jest bardzo częstą barierą przed podjęciem terapii, ale proszę wiedzieć, że wstyd jest emocją, która „karmi się” milczeniem. To, jak Pan siebie nazywa, jest dla terapeuty jedynie objawem pewnego schematu, a nie oceną Pana jako człowieka.

Terapeuta nie jest od oceniania Pana doświadczeń seksualnych, ale od pomocy w zrozumieniu, co ten fakt dla Pana oznacza i jak wpływa na Pana poczucie własnej wartości.

Terapia to bezpieczna przestrzeń, w której nikt nie będzie Pana wyśmiewał. Proszę dać sobie szansę na życie, w którym ten jeden aspekt nie definiuje całej Pana wartości.

4 miesiące temu
Zuzanna Barełkowska-Wamberska

Zuzanna Barełkowska-Wamberska

Dziękuję za podzielenie się swoimi trudnościami, domyślam się, że wymagało to od Ciebie dużo odwagi. Rozumiem, że podzielenie się z terapeutą kwestią, która jest dla Ciebie wstydliwa, może być trudne. Warto zaznaczyć, że psycholog nie ocenia problemu z którym przychodzisz, tylko skupia się na pomocy i wsparciu. Twoja wartość jako osoby nie zależy doświadczeń seksualnych. Wstyd często działa jak blokada: sprawia, że izolujemy się i myślimy, że „coś jest z nami nie tak”. Terapia nie polega na ocenianiu faktów z Twojego życia, tylko na zrozumieniu i wsparciu. Myśli samobójcze są sygnałem, że naprawdę potrzebujesz wsparcia. Terapeuta może pomóc Ci radzić sobie z emocjami związanymi z Twoją seksualnością, zrozumieć skąd biorą się myśli samobójcze oraz stopniowo budować poczucie sensu i wpływu. Jeśli zauważysz, że myśli samobójcze się nasilają lub masz poczucie, że możesz sobie zrobić krzywdę, skontaktuj się z Telefonem Zaufania 116 123 lub zgłoś się na pobliski SOR. 

Zuzanna Barełkowska-Wamberska
Psycholog

4 miesiące temu
Mirela Batog

Mirela Batog

Dzień dobry, 

to bardzo ważny krok, że szukasz odpowiedzi na nurtujące Cię pytania – podjęcie decyzji o rozmowie ze specjalistą wymaga odwagi i jest wyrazem dbałości o siebie. Jako doświadczona terapeutka chciałam Ci powiedzieć, że gabinecie terapeutycznym panuje zasada: "słuchamy, ale nie oceniamy". Twoja wartość jako człowieka nie ma nic wspólnego z liczbą partnerek seksualnych ani Twoją historią relacji miłosnych. Każdy z nas jest kimś więcej niż suma jego doświadczeń łóżkowych.

Praca z terapeutą może pomóc Ci lepiej zrozumieć własną seksualność, rozpoznać realne potrzeby bliskości (często ukryte pod przekonaniami o braku własnej wartości), przyjrzeć się temu, jak budujesz relacje z innymi. Pamiętaj, że to Ty jesteś ekspertem od swojego życia i to Ty określasz cel wspólnej pracy z psychoterapeutą. Dobry specjalista jest po to, by towarzyszyć Ci w tej drodze jak pilot rajdowy, który prowadzi kierowcę, ale to kierowca kręci kółkiem. Z uwagi na istniejące myśli samobójcze zachęcam Cię jak najszybciej to podjęcia pracy z osobą, która pomoże Ci przetrwać kryzys, a także dać realne umiejętności do radzenia sobie w przyszłości. Jeśli wybierzesz terapeutę-seksuologa, to możesz mieć pewność, że Twoje problemy zostaną potraktowane z najwyższą troską i zrozumieniem.

 

Serdeczności!

Mirela Batog

psycholożka, psychoterapeutka

4 miesiące temu
Iwona Chrzanowska

Iwona Chrzanowska

Dzień dobry,

to, że Pan myśli o terapii oraz opisane objawy oznaczają, że ten temat doskwiera Panu bardzo i wiąże się z dużym cierpieniem. Chciałabym Pana uspokoić, że wstyd jest normalną emocją, której doświadcza wiele osób przed pójściem do terapeuty. Osoby takie często, jak się już przemogą mówią, że niepotrzebnie się obawiały, ponieważ mogłby wcześniej uporać się ze swoimi problemami. Psycholog, czy psychoterapeuta to osoby stykające się z wieloma trudnymi wyzwaniami pacjentów i przygotowane do prowadzenia rozmów w duchu empatii i zrozumienia, potrafiące zapewnić wsparcie i poczucie bezpieczeństwa. Mając na względzie Pana dobrostan, zachęcałabym Pana do umówienia się na wizytę.

 

Iwona Chrzanowska

Psycholog

4 miesiące temu
Anna Wójcik

Anna Wójcik

To, co opisujesz, brzmi jak bardzo dużo wstydu i samotności noszonej w sobie przez długi czas. I szczerze mówiąc w gabinecie terapeuty takie historie są dużo częstsze, niż mogłoby się wydawać.

Wiele osób odkłada terapię właśnie przez myśl: „to jest zbyt wstydliwe, żeby komukolwiek powiedzieć”. A terapeuta jest jedną z niewielu osób, przed którymi naprawdę nie musisz niczego udawać ani się tłumaczyć.

 

Terapeuta nie będzie Cię zawstydzał ani „analizował pod lupą”. To raczej bezpieczna przestrzeń, w której możesz pierwszy raz powiedzieć na głos rzeczy, których nikomu wcześniej nie mówiłeś i zobaczyć, że nadal jesteś traktowany z szacunkiem.

 

A jeśli pojawiają się u Ciebie stany depresyjne i myśli samobójcze, to naprawdę ważny sygnał, żeby nie zostawać z tym samemu. Zasługujesz na wsparcie, nie na walkę w pojedynkę. Jeśli kiedykolwiek poczujesz, że jest bardzo ciężko lub niebezpiecznie, warto też skontaktować się pilnie z lekarzem, SOR-em albo zadzwonić na bezpłatne linie wsparcia (np. 116 123 lub 116 111).

 

Sam fakt, że rozważasz terapię i o to pytasz, to już duży krok :)

4 miesiące temu
Zuzanna Szczepańska

Zuzanna Szczepańska

Rozumiem ten wstyd, ale to, że określasz się „starym prawiczkiem”, nie jest dla terapeuty czymś szokującym ani oceniającym. W gabinecie nie funkcjonują etykiety z internetu ani społeczne porównania, tylko człowiek z realnym cierpieniem. Terapeuta nie będzie patrzył na Ciebie przez pryzmat tego, czego „nie zrobiłeś”, tylko przez pryzmat tego, co Cię boli, co Cię blokuje. Wstyd, który opisujesz, jest często cięższy niż sam fakt braku doświadczeń seksualnych. Bo problemem zazwyczaj nie jest dziewictwo, tylko samotność, poczucie bycia „gorszym”, przekonanie, że coś jest z Tobą nie tak, lęk przed odrzuceniem i narastające poczucie niedopasowania. I właśnie w tym terapeuta może realnie pomóc.

 

Terapia może być miejscem, gdzie po raz pierwszy bez maski i bez udawania możesz powiedzieć: „Boję się, że...”, „Wstydzę się...”. To są tematy, z którymi terapeuci pracują codziennie. Pomoc może dotyczyć kilku obszarów: zrozumienia, skąd się wzięły Twoje trudności w relacjach, przepracowania niskiej samooceny, nauczenia się budowania bliskości bez paraliżującego lęku, ale też leczenia depresji i myśli samobójczych.

 

I tutaj ważna rzecz: jeśli masz myśli samobójcze, to jest sygnał, że nie powinieneś zostać z tym sam ani czekać, aż „będzie gorzej”. To nie jest powód do wstydu, tylko objaw cierpienia, które wymaga wsparcia. W takich momentach warto pilnie skontaktować się z psychiatrą lub telefonem zaufania, bo Twoje życie ma wartość niezależnie od tego, na jakim etapie doświadczeń jesteś.

Terapeuta nie jest od oceniania ani zawstydzania. Jest od tego, żeby pomóc Ci wyjść z bólu, który dziś wydaje się nie do uniesienia.

4 miesiące temu
Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Witam, to, że o tym mówisz, jest już oznaką odwagi i tego, że zależy Ci na życiu i zmianie. Terapeuta nie jest od oceniania, tylko od stworzenia bezpiecznej rozmowy, w której można nazwać, co jest dla Ciebie najtrudniejsze, i ustalić, jakie masz nadzieje względem spotkań. Terapia może pomóc uporządkować swoje uczucia, zmniejszyć objawy depresyjne, a przede wszystkim wydobyć sposoby, dzięki którym mimo kryzysu nadal się trzymasz i nie jest gorzej. Może też pomóc wzmocnić te obszary, które już masz w sobie jako zasoby.  Warto spróbować i zawalczyć o Siebie!!

 

4 miesiące temu
Urszula Żachowska

Urszula Żachowska

Dzień dobry, 

 

zdecydowana większość pacjentów przed podjęciem terapii mierzy się z lękiem i wstydem. 
A wstyd związany z brakiem doświadczeń seksualnych jest zapewne częstszy niż Panu się zdaje. 
Pierwsze spotkania z psychoterapeutą mogą służyć do zapoznania się, zadbania o poczucie bezpieczeństwa. Choć zachęca się do mówienia o wszystkim, a przede wszystkim o źródłach cierpienia, to warto zadbać o to, by nie przekraczać w tym swoich granic - w pierwszej kolejności omówić swoje obawy, doświadczany wstyd. 
Z doświadczenia widzę, że to przynosi pacjentom ogromna ulgę.
Czasem bywa, że powód wstydu ma mniejsze znaczenie niż sam silny wstyd, którym należy w pierwszej kolejności się zaopiekować. 

Zachęcam do podjęcia próby i poszukania wsparcia w mierzeniu się z trudnościami 

Pozdrawiam
Urszula Żachowska

4 miesiące temu
Natalia Przybylska

Natalia Przybylska

Dzień dobry,

Wiele osób, które przychodzą na terapię, odczuwa wstyd związany z trudnościami, z jakimi się mierzą. Pokuszę się jednak tutaj o stwierdzenie, że dla terapeuty pana sytuacja to przede wszystkim obszar cierpienia, z którym można pracować, a nie powód do oceny.

Pyta pan, w czym terapeuta może Panu pomóc - tak naprawdę najważniejsze jest to, co Pan chce osiągnąć. Terapeuta pomoże Panu tam, gdzie Pan wyznaczy cel - czy to w budowaniu relacji, czy w radzeniu sobie z depresją. Wiem, że wcale nie jest łatwo określić te cele dlatego na początku nie muszą to być niewiadomo jakie - może to być nawet coś co długofalowo będzie utrzymywać efekty terapii, jak np. regularne spacery. Z czasem, w trakcie terapii może je pan dowolnie modyfikować i dokładać nowe. Dodatkowo sam fakt wypowiedzenia tego problemu na głos w bezpiecznych warunkach sprawia, że wstyd przestaje mieć nad panem taką władzę. Staje się tylko emocją, którą można oswoić. 

Przy wyborze terapii warto zwrócić uwagę na to, że różne nurty kładą akcenty na inne aspekty. W CBT skupilibyście się na zmianie myślenia o sobie i konkretnych umiejętnościach społecznych. W nurcie psychodynamicznym lub humanistycznym mocniej pracowalibyście nad źródłami wstydu i akceptacją siebie.


Wszystkiego dobrego! 
Natalia Przybylska 

4 miesiące temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,
to, z czym Pan się mierzy, brzmi bardzo obciążająco — szczególnie jeśli pojawiają się myśli samobójcze. Terapeuta nie ocenia ani nie zawstydza — jego rolą jest pomóc Panu bezpiecznie porozmawiać o wstydzie, samotności i napięciu, które Pan nosi. To są tematy, z którymi naprawdę wiele osób przychodzi na terapię.

 

Jeśli teraz jest bardzo trudno, proszę nie zostawać z tym sam. Może Pan skontaktować się anonimowo i bezpłatnie z telefonami wsparcia:
*116 123 – linia wsparcia emocjonalnego (24/7)
*800 70 2222 – Centrum Wsparcia (24/7)
* 112 – w sytuacji bezpośredniego zagrożenia

 

Zachęcam, żeby potraktował Pan terapię jako przestrzeń, w której można mówić o rzeczach, o których nigdzie indziej się nie mówi. Wstyd często maleje, kiedy zostaje wypowiedziany w bezpiecznych warunkach — a z tym nie musi Pan zostawać sam.

 

To, że Pan o tym pisze, jest oznaką dużej odwagi. 

 

Z pozdrowieniami, 

Składanowska Daria

4 miesiące temu

Zobacz podobne

Zaburzenia lękowo-depresyjne i trudności w podjęciu działań. Jakim sposobem można zacząć robić rzeczy, które się chce?
Czy jest jakiś sposób na pokonanie depresji, fobii społecznej i zespołu lęku uogólnionego, poza rzucaniem się w rzeczy, przed którymi się wzbraniamy przez te zaburzenia? Moja psychoterapeutka zawsze mi daje do zrozumienia, że warto coś po prostu zacząć robić, z zaznaczeniem, że wie, że to jest bardzo trudne (oczywiście nie mówi mi wprost co mam robić, pyta się mnie, co bym chciała jako następne zacząć robić i to ja wybieram). Nie można dojść do robienia tych rzeczy sposobem? Coś co pomoże wykonywać te rzeczy, zamiast tylko po prostu zacząć to robić?
Jak poradzić sobie z nawykiem wyciskania krostek i zaskórników?
Mam 42 lata. I problem, z którym zmagam się od bardzo dawna, bo od lat nastoletnich. Nie potrafię przestać wyciskać zaskórników, krostek. W nawyk wpędziła mnie moja Ś.P. Mama. Sama często wyciskała przed lustrem i mi też- mimo że na początku nie chciałam żeby to robiła, bo mnie bolało. Mówiła, że trzeba wyczyścić, bo będę miała syfy na twarzy, z tego się rozwinie dużo i nie dam rady. Pokazywała mi też to co wycisnęła mi i pytała czy z czymś takim chce chodzić. Nie stosowała przemocy wobec mnie. Była troskliwa i bardzo mnie kochała, a ja Ją. Niestety spodobało mi się wyciskanie. I bardzo często sama wyciskałam robiąc sobie wielkie czerwone rany na twarzy oraz na całym ciele. Potrafiłam tak całymi godzinami, bez opamiętania. Wtedy Mama powiedziała zebym tak nie robiła, bo ludzie będą się mnie brzydzili, będą wytykali mnie palcami no i mogę dostać jakieś choroby lub zakażenia. Niestety nie oduczyłam się tego nigdy. Mama nie żyje już 5 lat. A ja przez wszystkie te lata mam okresowo napady wyciskania bez opamiętania. Potem jest wstyd, wyrzuty sumienia, rany, obietnice że już nie będę. Najdłużej wytrzymałam bez wyciskania 3 miesiące. Były też 1 miesięczne przerwy. Podczas przerw myślałam sobie ze po co ja tyle czasu, tyle życia zmarnowałam na okaleczanie się, potem na leczenie tego, na wyrzuty sumienia, płacze. Wogole jakie to obrzydliwe było że tak do krwi wyciskałam itd. A potem nawrót i błędne koło. Próbowałam terapii online. Czytałam książki o nałogach. Artykuły i rady na temat trądziku neuropatycznego. Próbowałam dermokosmetyków, kosmetyków na trądzik, kosmetyków naturalnych. Byłam u dermatologa. Stwierdził trądzik zapisał antybiotyki i krem na trądzik. Wytrzymałam 2 tygodnie. Leczenie spotęgowało zaskorniki i pewnego wieczora aż do późnej kocy powyciskalam wszystkie i zrobilam z twarzy sieczkę. Pracuje, chodzę na zajęcia z tańca, jestem Mężatką, mam hobby, mam zwierzęta, chodziłam na jogę, dużo czytam i słucham szkoleń w tematyce psychologii. Nie mam pryszczy, bardziej takie grudki małe, które rozgrzebuje i robią się duże ślady. Czasami akceptuje te grudki i nie mam potrzeby żeby wyciskać. Jak widzę że jest ich więcej, i że robią się podskórne gule, to nie mogę się powstrzymać i wyciskam. Kiedyś ukrywałam to. Teraz zagaduję nawet koleżankę i mówię , że niepotrzebnie ruszam. Bardzo chciałabym się z tego uwolnić. Dlaczego przerwałam terapię? Z uwagi na koszty /a na NFZ Niestety nie ma miejsc/. Zdecydowałam przerwać terapię, kiedy powyciskalam po rozmowie z terapeutą. Miałam terapię online, kilka miesięcy. Ostatnio miałam taką myśl, że ludzie rzucają palenie, alkohol, narkotyki. A ja nie potrafię pozbyć się tego. Dzisiaj był piękny sloneczny dzień. Robiłam demakijaż przy oknie. W sloncu było widać moje grudki na twarzy. Powyciskałam parę. Na szczęście nie był to wielogodzinny atak I nie wycisnęłam wszystkiego. Ale wycisnęłam też z ramion, z tułowia. I wczoraj też. Bardzo mi z tym źle..
W momencie kiedy znalazłam się w szpitalu
Witam, W momencie kiedy znalazłam się w szpitalu dla nerwowo chorych po napadzie paniki, mój brat próbował wzbudzić we mnie lęk i strach, że ktoś podsłuchuje mój telefon, śledzi samochód, ze to ze się tam znalazłam to przez mojego partnera, który próbuje mi odebrać wszystko, co kocham. Radził mi też, że mogę zmienić osobę upoważnioną do otrzymywania informacji na temat mojego stanu zdrowia i nie musi to być mój partner. Czy zachowanie mojego brata jest normalne? W jakim celu wiedząc, że leżę w szpitalu, mi to mówił? Czy było to podyktowane wyłącznie troską o mnie? Proszę o odpowiedź.
Potrzeba częstego kontaktu z telefonem i czatem zaufania mimo terapii CBT raz w tygodniu i poczucia samotności
Co zrobić gdy czuję potrzebę częstego kontaktowania się z telefonem i czatem zaufania mimo tego, że mam psychoterapie CBT raz w tygodniu i mi to nie wystarcza, dodatkowo czuję się samotnie - więc może dlatego mam taką potrzebę.
Cele w psychoterapii- czy dobrze je określam?
Zaczęłam niedawno psychoterapię, jestem po pierwszej wizycie. Czy moimi celami terapeutycznymi mogą być: zniknięcie objawów, które najbardziej mi przeszkadzają, poznanie przyczyny moich zaburzeń i przepracowanie tej przyczyny? Czy może to zbyt ogólne cele i powinnam zaproponować psychoterapeutce coś konkretnego, jak np. "będę mogła iść do pracy", "będę mogła znowu w pełni grać w moją ulubioną grę" czy "będę mogła znowu oglądać seriale"? To też by było zniknięcie moich objawów, bo to one mi przeszkadzają w robieniu tych rzeczy, ale cele by były bardziej obrazowe. Oczywiście o to samo co tu napisałam spytam się psychoterapeutki, ale myślę, że państwa opinia też byłaby pomocna.
wypalenie zawodowe

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?

Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.