- Strona główna
- Forum
- psychoterapia, zaburzenia nastroju, zdrowie seksualne
- Jak pokonać wstyd...
Jak pokonać wstyd przed terapią?
Anonimowo
Agnieszka Włoszycka
Witam Pana,
Dziękujemy za wiadomość. Rozumiem, iż to co Pan przeżywa musi byćm jest bardzo trudne i jednocześnie bardzo ważne. Sam fakt, że potrafi Pan nazwać swój problem i szukać pomocy, świadczy o dużej odwadze, nawet jeśli teraz Pan tego tak nie czuje.
W fachowym gabinecie terapeutycznym nie funkcjonują etykiety ani oceny. Terapeuta nie patrzy na człowieka przez pryzmat wieku, doświadczeń seksualnych czy społecznych porównań. Patrzy przez pryzmat emocji, historii życia i cierpienia, z którym ktoś przychodzi. Wstyd, który Pan odczuwa, nie jest przeszkodą w terapii, on sam w sobie jest częścią tego, nad czym można i warto pracować.Terapia może pomóc zrozumieć, skąd wzięły się tak silne poczucie wstydu, lęk i obniżona samoocena. Może pomóc przyjrzeć się przekonaniom na swój temat, które dziś bardzo Pana ranią i pogłębiają stany depresyjne. W bezpiecznej relacji terapeutycznej można nauczyć się nazywać i regulować emocje, budować bardziej życzliwy kontakt z samym sobą oraz stopniowo odzyskiwać poczucie wartości i sprawczości w relacjach z innymi.Bardzo ważne jest też to, że wspomina Pan o myślach samobójczych. To nie jest „słabość” ani coś, za co należy się wstydzić : to sygnał, że cierpienie jest bardzo duże i potrzebuje Pan realnego wsparcia. Z takimi myślami nie powinno się zostawać samemu. Jeśli one się nasilają lub stają się bardziej konkretne, proszę pilnie skontaktować się z lekarzem, terapeutą albo skorzystać z całodobowej pomocy: Centrum Wsparcia 800 70 2222, Telefon Zaufania dla Dorosłych 116 123 a w nagłych sytuacjach numer 112.
Terapia nie wymaga gotowości ani „poukładania się” przed wizytą. Nie trzeba wiedzieć, jak wszystko nazwać ani od czego zacząć. Wystarczy przyjść z tym, co jest teraz, nawet jeśli jest to wyłącznie wstyd, lęk i bezradność. Reszta jest procesem, który dzieje się krok po kroku.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Bożena Nagórska
To, co Pan czuje, jest bardzo częstą barierą przed podjęciem terapii, ale proszę wiedzieć, że wstyd jest emocją, która „karmi się” milczeniem. To, jak Pan siebie nazywa, jest dla terapeuty jedynie objawem pewnego schematu, a nie oceną Pana jako człowieka.
Terapeuta nie jest od oceniania Pana doświadczeń seksualnych, ale od pomocy w zrozumieniu, co ten fakt dla Pana oznacza i jak wpływa na Pana poczucie własnej wartości.
Terapia to bezpieczna przestrzeń, w której nikt nie będzie Pana wyśmiewał. Proszę dać sobie szansę na życie, w którym ten jeden aspekt nie definiuje całej Pana wartości.
Zuzanna Barełkowska-Wamberska
Dziękuję za podzielenie się swoimi trudnościami, domyślam się, że wymagało to od Ciebie dużo odwagi. Rozumiem, że podzielenie się z terapeutą kwestią, która jest dla Ciebie wstydliwa, może być trudne. Warto zaznaczyć, że psycholog nie ocenia problemu z którym przychodzisz, tylko skupia się na pomocy i wsparciu. Twoja wartość jako osoby nie zależy doświadczeń seksualnych. Wstyd często działa jak blokada: sprawia, że izolujemy się i myślimy, że „coś jest z nami nie tak”. Terapia nie polega na ocenianiu faktów z Twojego życia, tylko na zrozumieniu i wsparciu. Myśli samobójcze są sygnałem, że naprawdę potrzebujesz wsparcia. Terapeuta może pomóc Ci radzić sobie z emocjami związanymi z Twoją seksualnością, zrozumieć skąd biorą się myśli samobójcze oraz stopniowo budować poczucie sensu i wpływu. Jeśli zauważysz, że myśli samobójcze się nasilają lub masz poczucie, że możesz sobie zrobić krzywdę, skontaktuj się z Telefonem Zaufania 116 123 lub zgłoś się na pobliski SOR.
Zuzanna Barełkowska-Wamberska
Psycholog
Mirela Batog
Dzień dobry,
to bardzo ważny krok, że szukasz odpowiedzi na nurtujące Cię pytania – podjęcie decyzji o rozmowie ze specjalistą wymaga odwagi i jest wyrazem dbałości o siebie. Jako doświadczona terapeutka chciałam Ci powiedzieć, że gabinecie terapeutycznym panuje zasada: "słuchamy, ale nie oceniamy". Twoja wartość jako człowieka nie ma nic wspólnego z liczbą partnerek seksualnych ani Twoją historią relacji miłosnych. Każdy z nas jest kimś więcej niż suma jego doświadczeń łóżkowych.
Praca z terapeutą może pomóc Ci lepiej zrozumieć własną seksualność, rozpoznać realne potrzeby bliskości (często ukryte pod przekonaniami o braku własnej wartości), przyjrzeć się temu, jak budujesz relacje z innymi. Pamiętaj, że to Ty jesteś ekspertem od swojego życia i to Ty określasz cel wspólnej pracy z psychoterapeutą. Dobry specjalista jest po to, by towarzyszyć Ci w tej drodze jak pilot rajdowy, który prowadzi kierowcę, ale to kierowca kręci kółkiem. Z uwagi na istniejące myśli samobójcze zachęcam Cię jak najszybciej to podjęcia pracy z osobą, która pomoże Ci przetrwać kryzys, a także dać realne umiejętności do radzenia sobie w przyszłości. Jeśli wybierzesz terapeutę-seksuologa, to możesz mieć pewność, że Twoje problemy zostaną potraktowane z najwyższą troską i zrozumieniem.
Serdeczności!
Mirela Batog
psycholożka, psychoterapeutka
Iwona Chrzanowska
Dzień dobry,
to, że Pan myśli o terapii oraz opisane objawy oznaczają, że ten temat doskwiera Panu bardzo i wiąże się z dużym cierpieniem. Chciałabym Pana uspokoić, że wstyd jest normalną emocją, której doświadcza wiele osób przed pójściem do terapeuty. Osoby takie często, jak się już przemogą mówią, że niepotrzebnie się obawiały, ponieważ mogłby wcześniej uporać się ze swoimi problemami. Psycholog, czy psychoterapeuta to osoby stykające się z wieloma trudnymi wyzwaniami pacjentów i przygotowane do prowadzenia rozmów w duchu empatii i zrozumienia, potrafiące zapewnić wsparcie i poczucie bezpieczeństwa. Mając na względzie Pana dobrostan, zachęcałabym Pana do umówienia się na wizytę.
Iwona Chrzanowska
Psycholog
Anna Wójcik
To, co opisujesz, brzmi jak bardzo dużo wstydu i samotności noszonej w sobie przez długi czas. I szczerze mówiąc w gabinecie terapeuty takie historie są dużo częstsze, niż mogłoby się wydawać.
Wiele osób odkłada terapię właśnie przez myśl: „to jest zbyt wstydliwe, żeby komukolwiek powiedzieć”. A terapeuta jest jedną z niewielu osób, przed którymi naprawdę nie musisz niczego udawać ani się tłumaczyć.
Terapeuta nie będzie Cię zawstydzał ani „analizował pod lupą”. To raczej bezpieczna przestrzeń, w której możesz pierwszy raz powiedzieć na głos rzeczy, których nikomu wcześniej nie mówiłeś i zobaczyć, że nadal jesteś traktowany z szacunkiem.
A jeśli pojawiają się u Ciebie stany depresyjne i myśli samobójcze, to naprawdę ważny sygnał, żeby nie zostawać z tym samemu. Zasługujesz na wsparcie, nie na walkę w pojedynkę. Jeśli kiedykolwiek poczujesz, że jest bardzo ciężko lub niebezpiecznie, warto też skontaktować się pilnie z lekarzem, SOR-em albo zadzwonić na bezpłatne linie wsparcia (np. 116 123 lub 116 111).
Sam fakt, że rozważasz terapię i o to pytasz, to już duży krok :)
Zuzanna Szczepańska
Rozumiem ten wstyd, ale to, że określasz się „starym prawiczkiem”, nie jest dla terapeuty czymś szokującym ani oceniającym. W gabinecie nie funkcjonują etykiety z internetu ani społeczne porównania, tylko człowiek z realnym cierpieniem. Terapeuta nie będzie patrzył na Ciebie przez pryzmat tego, czego „nie zrobiłeś”, tylko przez pryzmat tego, co Cię boli, co Cię blokuje. Wstyd, który opisujesz, jest często cięższy niż sam fakt braku doświadczeń seksualnych. Bo problemem zazwyczaj nie jest dziewictwo, tylko samotność, poczucie bycia „gorszym”, przekonanie, że coś jest z Tobą nie tak, lęk przed odrzuceniem i narastające poczucie niedopasowania. I właśnie w tym terapeuta może realnie pomóc.
Terapia może być miejscem, gdzie po raz pierwszy bez maski i bez udawania możesz powiedzieć: „Boję się, że...”, „Wstydzę się...”. To są tematy, z którymi terapeuci pracują codziennie. Pomoc może dotyczyć kilku obszarów: zrozumienia, skąd się wzięły Twoje trudności w relacjach, przepracowania niskiej samooceny, nauczenia się budowania bliskości bez paraliżującego lęku, ale też leczenia depresji i myśli samobójczych.
I tutaj ważna rzecz: jeśli masz myśli samobójcze, to jest sygnał, że nie powinieneś zostać z tym sam ani czekać, aż „będzie gorzej”. To nie jest powód do wstydu, tylko objaw cierpienia, które wymaga wsparcia. W takich momentach warto pilnie skontaktować się z psychiatrą lub telefonem zaufania, bo Twoje życie ma wartość niezależnie od tego, na jakim etapie doświadczeń jesteś.
Terapeuta nie jest od oceniania ani zawstydzania. Jest od tego, żeby pomóc Ci wyjść z bólu, który dziś wydaje się nie do uniesienia.
Karolina Rzeszowska-Świgut
Witam, to, że o tym mówisz, jest już oznaką odwagi i tego, że zależy Ci na życiu i zmianie. Terapeuta nie jest od oceniania, tylko od stworzenia bezpiecznej rozmowy, w której można nazwać, co jest dla Ciebie najtrudniejsze, i ustalić, jakie masz nadzieje względem spotkań. Terapia może pomóc uporządkować swoje uczucia, zmniejszyć objawy depresyjne, a przede wszystkim wydobyć sposoby, dzięki którym mimo kryzysu nadal się trzymasz i nie jest gorzej. Może też pomóc wzmocnić te obszary, które już masz w sobie jako zasoby. Warto spróbować i zawalczyć o Siebie!!
Urszula Żachowska
Dzień dobry,
zdecydowana większość pacjentów przed podjęciem terapii mierzy się z lękiem i wstydem.
A wstyd związany z brakiem doświadczeń seksualnych jest zapewne częstszy niż Panu się zdaje.
Pierwsze spotkania z psychoterapeutą mogą służyć do zapoznania się, zadbania o poczucie bezpieczeństwa. Choć zachęca się do mówienia o wszystkim, a przede wszystkim o źródłach cierpienia, to warto zadbać o to, by nie przekraczać w tym swoich granic - w pierwszej kolejności omówić swoje obawy, doświadczany wstyd.
Z doświadczenia widzę, że to przynosi pacjentom ogromna ulgę.
Czasem bywa, że powód wstydu ma mniejsze znaczenie niż sam silny wstyd, którym należy w pierwszej kolejności się zaopiekować.
Zachęcam do podjęcia próby i poszukania wsparcia w mierzeniu się z trudnościami
Pozdrawiam
Urszula Żachowska
Natalia Przybylska
Dzień dobry,
Wiele osób, które przychodzą na terapię, odczuwa wstyd związany z trudnościami, z jakimi się mierzą. Pokuszę się jednak tutaj o stwierdzenie, że dla terapeuty pana sytuacja to przede wszystkim obszar cierpienia, z którym można pracować, a nie powód do oceny.
Pyta pan, w czym terapeuta może Panu pomóc - tak naprawdę najważniejsze jest to, co Pan chce osiągnąć. Terapeuta pomoże Panu tam, gdzie Pan wyznaczy cel - czy to w budowaniu relacji, czy w radzeniu sobie z depresją. Wiem, że wcale nie jest łatwo określić te cele dlatego na początku nie muszą to być niewiadomo jakie - może to być nawet coś co długofalowo będzie utrzymywać efekty terapii, jak np. regularne spacery. Z czasem, w trakcie terapii może je pan dowolnie modyfikować i dokładać nowe. Dodatkowo sam fakt wypowiedzenia tego problemu na głos w bezpiecznych warunkach sprawia, że wstyd przestaje mieć nad panem taką władzę. Staje się tylko emocją, którą można oswoić.
Przy wyborze terapii warto zwrócić uwagę na to, że różne nurty kładą akcenty na inne aspekty. W CBT skupilibyście się na zmianie myślenia o sobie i konkretnych umiejętnościach społecznych. W nurcie psychodynamicznym lub humanistycznym mocniej pracowalibyście nad źródłami wstydu i akceptacją siebie.
Wszystkiego dobrego!
Natalia Przybylska
Zobacz podobne
Dlaczego bardzo wielu, jeśli nie wszyscy terapeuci, próbuje pomóc "słodząc" pacjentom? Nie jest to klasyczna manipulacja, bo manipulacja ma na celu zaszkodzenie pacjentowi - ale jeśli pacjent nie ma odpowiednio wysokich umiejętności społecznych, może mu to zaszkodzić, ponieważ odbierze zachowanie takiego specjalisty literalnie.
Przykładowo, ja przez znaczną większość życia, gdy słyszałam od wszelkich specjalistów, że jestem "niezwykle piękną, wspaniałą i inteligentną osobą", to tak naprawdę te osoby nie myślały tak naprawdę, ale chciały, żebym poczuła się lepiej. Ja jednak nie miałam wówczas wystarczających umiejętności społecznych, aby rozpoznać "słodzenie" i rozumiałam ich słowa LITERALNIE i rzeczywiście tak zaczynałam o sobie myśleć i stawiałam sobie poprzeczkę niezwykle wysoko - i ponosiłam sromotne porażki. Jednak te osoby - uważają wszystkich ludzi za niezwykle inteligentnych, więc tak naprawdę jest to dla nich standard, żeby każdemu mówić, że jest inteligentny, niebywale piękny, itd.
Ja postrzegam rzeczywistość w taki sposób - według wszelkich naukowych danych, znaczna większość społeczeństwa znajduje się gdzieś pośrodku, jeśli chodzi o każdą cechę. Najwięcej z nas jest średnio inteligentnych, średnio pięknych, o średnim wzroście itd. Dla mnie inteligentny oznacza więc "należący do mniejszości, będący znacznie powyżej średniej populacji". Dla psychologów i psychoterapeutów oznacza to natomiast: "każdy człowiek, który nie ma upośledzenia umysłowego". Jednak mówienie, że to, iż ktoś nie ma upośledzenie umysłowego, jest dowodem na jego inteligencję, to tak jakby powiedzieć komuś: "jeśli nie masz 100 cm wzrostu, masz choćby 101, to znaczy, że jesteś wybitnie wysoki, gratuluję Ci". Nie , tak nie jest. To jest pełne spektrum, od osób skrajnie niskich - niskich - przeciętnych (których jest najwięcej) - wysokich - bardzo wysokich - ekstremalnie wysokich (których jest niezwykle mało). Mam wrażenie, że mówię o rzeczach oczywistych. Może po prostu nie rozumiem pewnych konwencji społecznych - dziś może po prostu jest taki "trend", że w dobrym tonie jest mówienie każdemu, że jest niezwykle wybitny, żeby ta osoba poczuła się lepiej, myśląc o sobie - a a niekoniecznie dlatego, że tak naprawdę jest. Może po prostu nie wyłapuję pewnych subtelnych niuansów komunikacji międzyludzkiej. Czy rozumieją Państwo, o czym piszę?
Dzień dobry,
mam 18 lat. Potrzebuję specjalisty, ponieważ oczekuję kontaktu online ze specjalistą – psychologiem – w środę o 16:00, online. Potrzebuję tego, ponieważ mam złośliwego byta, który jest złośliwy i silny, potrafi manipulować. Przez niego źle śpię, wywołuje różne objawy i różne problemy w domu, krzyżuje wszystkie plany. On jest przyczepiony do mnie, do duszy, i ma cały czas ze mną kontakt, odczuwa moje emocje i imię.
Wczoraj np. płakałem bez przyczyny, wywołuje chrząkanie i inne rzeczy. Kiedy o nim mówię, zaczynam się śmiać – i to wszystko jest prawdą, i trwa już od 2020 roku. Potrzebuję psychologa online, ponieważ oczekuję kontaktu i żeby mieć oczyszczanie energetyczne online, przed kamerą, oraz żeby wytłumaczyć to mamie – i albo jechać do jakiegoś specjalisty od oczyszczania.
Pozdrawiam.

