Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Czy terapia pomaga w narcystycznym zaburzeniu osobowości?

Jw

Podejrzewam u siebie narcystyczne zaburzenie osobowości. Chcę podjąć się terapii. Czy osobom takim jak ja terapia pomoże? Czy jestem na starcie skreślona przez potępienie społeczeństwa?
Zdjęcie Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

To bardzo ważny krok, że zauważa Pani u siebie trudności i chce się nimi zająć. To już samo w sobie świadczy o dużej samoświadomości. Przede wszystkim warto zaznaczyć, że samo podejrzenie narcystycznego zaburzenia osobowości nie oznacza jeszcze diagnozy. Wiele cech, które mogą wydawać się „narcystyczne”, w rzeczywistości może wynikać z zupełnie innych mechanizmów, np. z niskiego poczucia własnej wartości, nadmiernego krytycyzmu wobec siebie lub przeszłych zranień. Dlatego pierwszym krokiem powinno być spotkanie z psychologiem lub psychiatrą, który pomoże ocenić sytuację i jeśli to potrzebne postawić diagnozę na podstawie szczegółowego wywiadu oraz odpowiednich testów psychologicznych. Niezależnie od tego, czy zostanie potwierdzone zaburzenie osobowości, czy nie, terapia jak najbardziej może pomóc. Osoby z cechami narcystycznymi również odnoszą korzyść z pracy terapeutycznej, zwłaszcza jeśli same szukają pomocy i chcą coś zmienić. Bardzo dobre efekty przynosi m.in. terapia psychodynamiczna, terapia schematów oraz terapia poznawczo-behawioralna (CBT).

Potępienie społeczne jest niestety często wynikiem niezrozumienia i uproszczonych wyobrażeń o zaburzeniach osobowości. Trzeba pamiętać, że każda osoba ma prawo do wsparcia, leczenia i rozwoju – także Pani. To, że chce Pani nad sobą pracować, już świadczy o tym, że zasługuje Pani na szansę i pomoc. Terapia może być ważną drogą do lepszego rozumienia siebie, budowania bardziej satysfakcjonujących relacji i odnalezienia spokoju.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Joanna Grzywińska

Joanna Grzywińska

Psycholog
7 odpowiedzi na forum

Po pierwsze to, że sama chcesz się poddać terapii i zauważasz u siebie cechy narcystyczne, już świadczy o tym, że być może nie mówimy tu o ,,zaburzeniu osobowości". Z badań wynika, iż osoby z tym zaburzeniem niezmiernie rzadko z własnej woli zgłaszają się na psychoterapię. Oczywiście, że terapia pomoże (są specjalistyczne metody pracy terapeutycznej dla zaburzenia narcystycznego), a być może pomocna już będzie dla ciebie sama diagnoza. Do zaburzeń narcystycznych może być jeszcze daleko. Być może masz rys, bądź cechy narcystyczne, z czym będzie się prościej uporać. Możliwe również, że problem tkwi zupełnie w czym innym a dobra diagnoza będzie już dla ciebie ,,uwalniająca'. O jednym mogę cię zapewnić, że u żadnego specjalisty od zdrowia psychicznego nie spotkasz się z potępieniem. 

 

Życzę odwagi i powodzenia w czynieniu swojego życia lepszym.

Joanna Grzywińska

Psycholog, interwent kryzysowy.

Zdjęcie Jakub Romaneczko

Jakub Romaneczko

Psycholog
1 odpowiedź na forum

Dzień dobry,

Oczywiście, psychoterapia może pomóc w przypadku narcystycznego zaburzenia osobowości (zazwyczaj taki proces trwa jednak pewien czas). Zastanowiłbym się jednak nad tym, żeby diagnozę zostawić specjaliście. Warto jak najszybciej zgłosić się do psychologa lub psychoterapeuty. On najlepiej pomoże zidentyfikować problem i dobrać odpowiednią ścieżkę działania.
Powodzenia!

Zdjęcie Katarzyna Rosenbajger

Katarzyna Rosenbajger

Psycholog
147 odpowiedzi na forum

Witam,

Na wstępnie napiszę, że są to tylko pani podejrzenia i nie ma tutaj jeszcze żadnej diagnozy,  więc proszę nie wyciągać pochopnych wniosków.  Chciałabym również podkreślić, że dużo osób ma kilka cech narcystycznych, ale ich samoświadomość i paca nad sobą pozwala im normalnie funkcjonować w społeczeństwie.  
Jeżeli natomiast tak się zdarzy, że potwierdzą się pani przypuszczenia i dostanie pani taką właśnie diagnozę, to fakt, że chce pani brać udział w terapii i prosi o pomoc, daje bardzo dobre rokowania sukcesu terapii. Więc tak, osobom z zaburzeniem narcystycznym da się pomóc, jak są samoświadome oraz chcą współpracować w terapii. 

K Rosenbajger

Psycholog

Zdjęcie Kamil Gołuszka

Kamil Gołuszka

Psychoterapeuta
19 odpowiedzi na forum

Przede wszystkim warto wykonać pierwszy krok i zapisać się na terapię. Na początku terapii odbywają się konsultacje, w trakcie których wspólnie z terapeutą można stwierdzić, czy faktycznie potrzebuje się pomocy i jaka ewentualnie pomoc będzie najbardziej adekwatna.

Zdjęcie Krzysztof Skalski

Krzysztof Skalski

Psycholog
46 odpowiedzi na forum

Terapia zdecydowanie może Pani pomóc. Narcystyczne zaburzenie osobowości jest leczone skutecznie najczęściej metodami psychoterapii. Sama świadomość problemu i gotowość do pracy nad sobą to już duży krok naprzód.

Nie jest Pani na starcie skreślona ani potępiona przez społeczeństwo. To zaburzenie, które wynika z różnych trudnych doświadczeń życiowych i mechanizmów obronnych, nie jest wyborem ani winą. Podjęcie terapii może znacząco poprawić Pani relacje z innymi ludźmi oraz samą sobą. Najważniejsze, by wybrała Pani terapeutę, który stworzy atmosferę zaufania, bez oceny i potępienia. To właśnie może przynieść istotne, trwałe zmiany.

Zobacz podobne

Dlaczego jedni mają szczęśliwe związki, a inni nie mogą znaleźć odpowiedniej osoby?
Dlaczego jedni bez problemu tworzą szczęśliwe związki, a innym tak trudno znaleźć odpowiednią osobę? Często dotyczy to osób wykształconych, ułożonych, znających swoją wartość.
9 odpowiedzi
Czy terapia pomaga w narcystycznym zaburzeniu osobowości?
Podejrzewam u siebie narcystyczne zaburzenie osobowości. Chcę podjąć się terapii. Czy osobom takim jak ja terapia pomoże? Czy jestem na starcie skreślona przez potępienie społeczeństwa?
6 odpowiedzi
TW. Bardzo pragnę śmierci, czuję, że za nią tęsknię.
Witam, mam 37 lat. Jestem po prawie udanej próbie. Żyję, bo ktoś zadzwonił po pogotowie. Do próby doszło 5/6 lat temu. Po wyjściu ze szpitala obsesyjnie chciałam się dobić. Wtedy pojawiły się omamy (ta obsesja dobicia się była tak silna, że aż wywołała omamy słuchowe, czuciowe i wzrokowe, wcześniej ich nie miałam). Nie zrobiłam sobie krzywdy, bo nie miałam na to siły. Na początku nie mogłam utrzymać sztućców w ręce. Chodzenie - wysiłek ponad siły... Dziś biegam na małych dystansach (jak mam dobry dzień to 500m dam radę). Teraz niby jest dobrze w porównaniu do tego, co było wcześniej. Kiedy uspokoiłam silne pragnienie dobicia się, omamy prawie zniknęły. Pojawią się tylko w silnie stresowych sytuacjach (chciałabym dowiedzieć się jak takie coś nazywa się w psychologii - chodzi mi o omamy). Jednak cały czas tęsknię za śmiercią. Dla mnie to, że przeżyłam było tak samo silną traumą jak strata bliskiej osoby. Śmierć to dla mnie ktoś bliski. Prawie umarłam i bardzo tęsknię za uczuciem umierania. Psychicznie to uczucie zżera mnie od środka. Od jakiegoś czasu oglądam filmy edukacyjne na temat samobójstw na YT. To jak rozdrapywanie ran po stracie bliskiej osoby. To tak jakby rodzic oglądał filmy z imprez rodzinnych i patrzył na swoje dziecko... Lata chodzenia do psychologów i psychiatrów niczego nie zmieniają. 5 lat chodzenia do jednego specjalisty nie dało żadnej diagnozy (inni też nie dali żadnej diagnozy)... Nie wiem co mi jest, z czym się borykam. Nie wiem, czy mam jakieś zaburzenie, czy chorobę psychiczną za to wiem, że bardzo silnie wyuczyłam się ukrywać problemy. Dla otoczenie jestem spokojną, beztroską osobą, która robi co chce. Nikt nie zna prawdy o mnie. Nie wiem jakie chciałabym zadać pytanie. Bardziej chciałabym przeczytać opinię. Pozdrawiam serdecznie.
2 odpowiedzi
Od 2004 roku choruję na schizofrenię paranoidalną. Mam problem ze znalezieniem pracy, jestem rencistką i nie bardzo odnajduję się w społeczeństwie.
Witam. Od 2004 roku choruję na schizofrenię paranoidalną. Mam problem ze znalezieniem pracy, jestem rencistką i nie bardzo odnajduję się w społeczeństwie. Jestem pod opieką poradni psychologicznej i lekarza psychiatry. Byłam sześciokrotnie hospitalizowana. W tej chwili jest w miarę stabilnie, ale moim głównym problemem jest strach przed ludźmi, boję się, że jestem obserwowana, że ktoś opowiada na mnie do innych znajomych i stawia mnie w złym świetle, że mnie obgaduje i spiskuje przeciwko mnie. Jest to taki lęk przed tym co ludzie powiedzą i czasem nawet jak ktoś się do mnie uśmiechnie, to mam przeświadczenie że się ze mnie śmieje i ma mnie za wariata. Ostatnio wybudzam się w nocy, bo mam wrażenie, że ktoś zamontował w moim domu kamery. Martwię się, że po prostu nie poradzę sobie z kolejnym epizodem choroby. W mojej rodzinie są osoby uzależnione od alkoholu i nie mam właściwie wsparcia od osób bliskich. W momencie gdy zaczęła się jesień (jest szaro i deszczowo za oknem) mam złe samopoczucie. Często długo śpię i sen jest dla mnie jak wybawienie. Nie mam ochoty wtedy wychodzić z domu i najchętniej przespałabym tą jesień. Zmuszam się do jakiejkolwiek aktywności, chodzę z psem na spacery, kupiłam nawet rower. Lekarz powiedział że to depresja, jednak stwierdził, że leki antydepresyjne mogą mnie dodatkowo "napędzić" i po raz kolejny mogę trafić do szpitala. W wolnym czasie korzystam z form arteterapii. Staram się żyć i funkcjonować jak normalny człowiek. Boję się jednak, że choroba wróci i cały czas o tym myślę. Nie wiem jak ją wtedy rozpoznam, by w porę zgłosić się po pomoc. Przez podjadanie słodyczy mam tez problem ze zbyt wysoką wagą. Do tego dochodzą problemy z pamięcią, notuję sobie na kartce, co mam w danym dniu do zrobienia, bo zwyczajnie o wielu sprawach zapominam. Wiem, że nie zachowuję się tak jak kiedyś, mam problem z wyrażaniem emocji, szybko się denerwuję, czasem ciężko mi poprawnie się wysłowić. Proszę o odpowiedź, jak mogę pomóc sobie i jak walczyć z tymi zaburzeniami? Czuję, że tkwię w martwym punkcie i życie ucieka mi przez palce.
1 odpowiedź
Mam problem z zarządzaniem emocjami, mam też wrażenie, że czuję wszystko mocniej i niepohamowanie. Przez to rozstałem się z partnerką, co bardzo mnie męczy.
Witam. Mam bardzo ważne pytanie o co chodzi i dlaczego tak jest, że mimo że kocham swoją partnerkę i zależy mi na niej i to bardzo, po 4 latach związku się rozstaliśmy, ponieważ mimo że nie chciałem i nie chcę jej tego robić, to jednak ją ranię, okłamuje, krzywdzę, mimo że tego w ogóle nie chcę. W pewnym momencie też zaczynam się gubić w tym, co mówię lub pisze, mimo że chciałem ją wiele razy wesprzeć, coś doradzić - kończyło się zupełnie inaczej niż powinno, to znaczy, że dochodziło do kłótni, moich wybuchów, jakiś napadów złości. Mam jakieś przebłyski takiej normalności, że można ze mną o wszystkim porozmawiać, pośmiać się itd, ale powiedzmy drugi dzień nastaje i mam doła, nie chce mi się nic, nawet żyć, pełno wyrzutów sumienia i tym podobnych. Bardzo mnie to męczy, niestety nie stać mnie na psychologa prywatnie, a z nfz nadal czekam. W międzyczasie próbuję znaleźć odpowiedź o co chodzi, co jest ze mną nie tak, ponieważ nie chcę taki być. Bardzo ją kocham, próbuję z całych sił, aby do mnie wróciła, ale na przykład dziś jest super świetnie i wspaniale a na nazajutrz najczęściej jest obrót o 180 stopni. Bardzo proszę o pomoc, czuję lęk i obawy, wyrzuty sumienia, nieraz gniew i złość a jednocześnie strach, jakby wszystkie emocje naraz, których nie kontroluję. Nie kontroluję właśnie swoich odruchów, ja naprawdę nie chcę taki być, bardzo mnie to męczy. A co tym bardziej mówiąc jeszcze o mojej byłej partnerce. Wcześniej też myślałem, że sam się z tym uporam, ale im dłużej - tym gorzej, myślałem, że może to przez pracę czy stres i problemy finansowe, że to tak wszystko się połączyło. Dodam jeszcze, bo może być to kluczowe, ale choruję na SM a w moim przypadku Stwardnienie Koncentryczne typu balo.
2 odpowiedzi
Jak radzić sobie z nadmierną potrzebą sprzątania?

Ostatnio czuję, że wszystko kręci się wokół sprzątania. Dosłownie! Każdy drobiazg, bałagan, coś nie na swoim miejscu – od razu mnie spina. Muszę to ogarnąć, nie ma wyjścia, bo inaczej czuję taki dziwny niepokój, że nie mogę się skupić na niczym innym. Problem w tym, że zaczyna mi to odbierać całą energię i czas. 

Nie wiem już, czy to normalne, czy przesadzam. Jak znaleźć jakiś balans? Jak ogarnąć to, żeby porządek nie rządził całym moim dniem? Nie chce, żeby to się przerodziło w zaburzenie osobowości, a dużo czytałem ze tak jest

4 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: dłonie wspólnie układają mozaikę w kształt serca

Zaburzenia osobowości - objawy, diagnoza i metody wsparcia

Zaburzenia osobowości mogą znacząco wpłynąć na codzienne życie. Objawiają się trudnościami w relacjach i nieadekwatnymi reakcjami. Rozpoznanie problemu i profesjonalna pomoc są kluczowe dla poprawy jakości życia osób zmagających się z tymi zaburzeniami.