Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak wyjaśnić partnerowi problem borderline w związku?

Dobry wieczór, chciałam się dowiedzieć jak uzmysłowić komuś problem borderline. Borykam się z tym od kilku lat i jakoś przywykłam ale mój nowy partner uważa to "na chłopski rozum" jako kobiecość. Bo dużo kobiet martwi się o związek itd. Chciałabym mu przedstawić cały problem związany z borderline ale on tego nie rozumie a ja nie mam pomysłu jak mu tłumaczyć. Z góry dziękuję za pomoc
Aleksandra Pawlak

Aleksandra Pawlak

Dzień dobry!  Polecam literaturę. Na rynku jest wiele pozycji na temat. Niektóre napisane bardzo łagodnym językiem i przyjemne w czytaniu. Niektóre nawet w formie audiobooka. Np. „Borderline czyli jedną nogą nad przepaścią„ 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Matusiak

Agnieszka Matusiak

Myślę,  że dobrym pomysłem byłoby wspólne czytanie książki o tym zaburzeniu np. “Nienawidzę Cię, nie odchodź ” która nie tylko wyjaśnia czego dotyczy ten  problemie, podaje zrodla tworzenia się, ale też daje wskazówki jak się komunikować z osobą z tym problemem i jak pomóc sobie. Pozdrawiam 

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Partner chce wyjechać za granicę do pracy - wiem, że bardzo mnie to obciąży, znam swoje potrzeby.
Witam, Jestem osobą ze stwierdzonym borderline i DDA. W związku potrzebuję dużej ilości uwagi i kontaktu, aby czuć się bezpiecznie i komfortowo. Z partnerem jesteśmy razem od nieco ponad roku. Do tej pory pojawiały się poważniejsze konflikty, jednak każdy z nich takim czy innym sposobem udawało się zażegnać. Kilka dni temu partner oświadczył, że chce pracować za granicą. Od razu powiedziałam, że nie podoba mi się ten pomysł. Wyniknęła dyskusja, w ktorej partner podkreślił, że on tego chce. Mając świadomość, że może być to dla niego dobra okazja do podreperowania budżetu, mam poczucie, że nie powinnam mieć wobec tego obiekcji. Nie zmienia to jednak mojego wewnętrznego sprzeciwu. Wiem, że taki wyjazd oznacza mniej kontaktu, a to jest dla mnie przerażające. Pojawiają się obawy o nadużywanie alkoholu, podupadającą więź emocjonalną, mniejszą satysfakcję ze związku i obciążenie psychiczne, jakie może to za sobą nieść. Czuję, że tego typu relacja (mam tutaj na myśli związek na odległość) jest zaprzeczeniem tego, czego potrzebuję albo oczekuję od relacji romantycznej, o której myślę przyszłościowo. Wiem, że godząc się na taką relację, zaniedbam swoje potrzeby i że będzie mnie to kosztowało mnóstwo energii. W połączeniu z przebodźcowaniem i silnym niepokojem, który odczuwam na codzień może to negatywnie na mnie wpłynąć. Zastanawiam się co powinnam w takiej sytuacji zrobić. Biorę pod uwagę rozstanie, ale tutaj pojawiają się myśli o opuszczeniu, osamotnieniu i porażce ("nie poradzę sobie", "zostanę sama", "stracę go na zawsze"), a przede wszystkim wątpliwości co do własnego postrzegania sprawy. Nie wiem też jak poruszyć - i czy w ogóle warto to zrobić - ten temat z partnerem w taki sposób, aby nie eskalować konfliktu (nie robić "big deal"), ale jednocześnie przedstawić kwestię swoich uczuć i potrzeb tak stanowczo jak wymaga tego sytuacja.
Od wielu lat chodzę na terapię. Mam wrażenie, że coś jest nie tak, gdyż zmiany pojawiają się i znikają.
Od wielu lat chodzę na terapię. Mam wrażenie, że coś jest nie tak, gdyż zmiany pojawiają się i znikają. Problem dotyczy zaburzeń lękowych, osobowości, autoagresji, depresji. Może po prostu nie działa na mnie dany nurt terapii. Poprawa powinna być już znacząca, a nawet wyleczenie całkowite. Jest to już dość uciążliwe, tak jak by ciągle czegoś brakowało, coś było nieprzepracowane. Co może by powodem?
Matka odkąd pamiętam jest agresywna, krzycząca, nabuzowana. Robi awantury i nic jej nie odpowiada. Na co to może wyglądać?
Nie wiem jak to ująć, tak, by nie napisać elaboratu, ale spróbuję. Mam problem z matką. Osobiście mam 30 lat, mieszkam na swoim, czasem zjeżdżam do domu. Głównie ma problem do mojego ojca, że pije. Przyznaję, popadł w alkoholizm i to jest dodatkowy problem, ale nawet jeżeli przez miesiąc nie pił to i tak wyzywała go od zboczeńców, pedofilów, patologi, alkoholików itd. Alkoholizm to tylko pretekst, bo potrafi zacząć awanturę o krzywo postawiony kubek, o to, że bierze się talerz nie z tego miejsca, co chce czy o to, że wyrzuciłem śmiecia do śmietnika a nie worka obok, reasumując, o wszystko, dosłownie. Jak zaczyna swoją tyranię, to już bez kontroli leci po wszystkich. Cała rodzina, nawet osoby, których nie znam, wyzywa od najgorszych - każdego. Zboczeńcy, patologie etc, bez hamulców. Co najlepsze, nawet, jeżeli nikt z nią nie dyskutuje, bo to nie ma sensu i tylko ją nakręca, to potrafi przez godzinę sama do siebie gadać i wyzywać wszystkich. Mimo że ja sobie radzę całkiem nieźle, to każda rozmowa o czymś normalnym kończy się porównywaniami, że dzieci jej koleżanek kupiły dom za tyle i tyle, że pracują tu i tu i w ogóle, że są najlepsze a my to śmieci i nic nie osiągnęliśmy. Tak szczerze, zwisa mi to i już od ponad roku ją ignoruję totalnie, bo znam swoją wartość. Kobieta nie ma żadnego hobby, nigdy nie miała. Zawsze wszystko pod nos podstawiane, żadnych zakupów, zero obowiązków. Myć podłogę potrafiła zacząć w samo południe i robić to przez godzinę. Każde zwrócenie jej uwagi o cokolwiek kończyło się awanturą i tym, co wcześniej opisałem. Inny przykład. Kupuję mieszkanie niedługo, jestem w stanie samemu to sfinalizować, ale po prostu chciałem się pochwalić i spytać jej o punkt widzenia i być może jakąś dodatkową pomoc, bo zawsze gadała, że dzieci jej koleżanek pokupowały wille itd(częste wyolbrzymianie).. więc oczywiście krytyka, czemu tylko 70m, czemu 2 pokoje a nie 4 itd. Zero propozycji czy pomocy w czymkolwiek. A pieniądze ma na koncie. Na dzień dzisiejszy, właściwie, wstaje, idzie do kuchni. Zrobi awanturę, idzie do swojej dziupli w pokoju, i tak z 4x na dzień. Jest na emeryturze. Nie pamiętam kiedy ostatni raz pochwaliła za coś albo się uśmiechnęła. Może raz w życiu. Odkąd pamiętam jest nabuzowana i agresywna dzień w dzień. Wspomnienie o leczeniu to totalna agresja i wyzywanie. Nie sądzę, że da się ją leczyć w wieku 66 lat. Chciałem dopytać, na jakie choroby to wygląda wszystko ? Nerwica? Psychoza, depresja ?
Różnice między osobowością unikającą a schizoidalną - jak je rozróżnić?
Witam. Jaka jest różnica między osobowością unikającą a schizoidalną? Jeden specjalista zasugerował, że mogę mieć to pierwsze zaburzenie osobowości, a drugi - że to drugie.
Zaburzenie schizotypowe, objawy depresyjne i trudności w podejmowaniu działań
Mam zaburzenie schizotypowe i objawy depresyjne wywodzące się z tego zaburzenia sprawiają, że nie mam na nic energii, ale istnieje taka możliwość że mogłabym się zmuszać. Jednak chyba mi wygodnie tak jak jest, nie tak arogancko i w pełni świadomie, ale czuję że o to może chodzić. Jakby "wybieram" siedzenie w telefonie cały dzień. Ale to chyba się wywodzi z tego, że ja całe życie unikałam trudów, już od dzieciństwa jak coś trudnego na mnie czyhało, to ja zwykle zdołałam tego uniknąc, np. - prezentacja w szkole? (dla mnie koszmar, bo mam wielki lęk społeczny) Nie poszłam tego dnia do szkoły. Odrabianie prac domowych? Nie odrabiałam, a jak już to późno (miałam "szczęście", że moja mama nigdy nie zaganiała mnie do nauki). Na pewno mogłabym podać wiele innych przykładów, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy na ten moment (problemy z pamięcią). Tak czy inaczej, zawsze się jakoś wywinęłam, i przez to wszystko chyba nie nauczyłam się podejmować trudnych rzeczy... Nie mam pojęcia jak z tego wyjść tym razem. Niby chcę z tego wyjść, ale jest to zbyt trudne. Mam 26 lat, chodzę do psychiatry, czekam na psychoterpię na NFZ. Dostaję lek na aktywację i przez chwilę nawet pomagal ale wolałam tę energię wykorzystać w internecie, niż w realnych sprawach...
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!