
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia osobowości, związki i relacje
- Zostałam porzucona...
Zostałam porzucona przez WhatsApp - czy mój były partner to ukryty narcyz?
Dzień dobry, Zostałam porzucona z dnia na dzień, przez whatsapp po ponad rocznym związku. Próbowałam przeprowadzić rozmowę choćby przez telefon, ale były partner nie odebrał. Otrzymałam tylko zdawkowe wyjaśnienia, że nie jest w stanie „rozwijać tej znajomości”, że byłam dla niego najlepsza osoba, że mnie przeprasza i chce być sam. Wydarzyło się to w trakcie jego wyjazdu służbowego. Od kilku dni ograniczył ze mną kontakt i zachowywał się oschle. Mam wrażenie, że te ostatnie wiadomości, które do mnie wysłał, miał przygotowane wcześniej. Czułam, jakby wysyłał mi jakiś schemat opracowany wcześniej. Pomimo moich prób wyjaśnienia mi co się stało, w ogóle nie zareagował. Mieliśmy razem zamieszkać, zostawił u mnie też sporo swoich rzeczy. Cała sytuacja miała miejsce po ok. miesiącu od przegranej sprawie sądowej w związku z opieką nad dziećmi. Chodziło o możliwość opieki w innym mieszkaniu (w tym samym mieście). Sąd nie przychylił się do wniosku. Były partner twierdził, że sytuacja spowodowała u niego kryzys psychiczny. Od pewnego czasu chodził na psychoterapię, która jednak w jego opinii nie przynosiła odpowiednich skutków. Starałam się go wspierać, dać mu przestrzeń, podkreślałam, że wspólnie poradzimy sobie z sytuacją. Wcześniej rozmawialiśmy również o takiej sytuacji, co zrobimy, jeśli sprawa nie zostanie wygrana. Choć on nie przyjmował takiej możliwości (z zawodu jest prawnikiem i sam prowadził dużo spraw rozwodowych) Ze względu na trudne i nieuregulowane kontakty z byłą żoną, często miał z tego tytułu problemy, Które odbijały się na naszej relacji. Często stawiał siebie w roli ofiary, powtarzał, że nie potrafi nic z tym zrobić. Jednocześnie jednak utwierdzał mnie w przekonaniu, że mnie kocha i wie, że zmiana jest mu niezbędna. Od pewnego momentu miałam wrażenie, że skupia się głównie na sobie, na swoich uczuciach. Jednak uważałam, że przechodzi kryzys i należy go wspierać. Mam poczucie, że dopóki mógł mi dawać obietnice do spełnienia, które można odsunąć w czasie, to relacja trwała. Gdy przyszedł czas na konkretne działania, po prostu zniknął. Zapadł się pod ziemie. Od ponad dwóch tygodni nie dał znaku życia. Niestety w trakcie moich spotkań z psychologiem został poruszony temat ukrytego narcyzmu u partnera. Wnioski zostały wysnute na podstawie informacji: o jego braku decyzyjności, stawianiu się w roli ofiary, skupieniu na swoich emocjach i odnoszeniu się do nich, wyolbrzymianiu najmniejszych problemów związanych z sytuacjami konfliktowymi, momentami bombardowania miłością, by za chwilę zamknąć się w sobie i znowu skupiać na tym, czego nie może zrobić i wpadać w stany depresyjne i lękowe. Wciąż nie wiem, jaki był ostateczny powód jego decyzji, potraktował mnie bardzo ozięble i czułam, jakbym nie rozmawiała z osobą, którą znałam wcześniej. Psycholog zwróciła mi uwagę na niedotrzymane przez niego wcześniej obietnice, na mówienie o zmianach, ale nie działanie. Na utrzymywanie mnie w pobocznej roli przez okres trwania związku. Wciąż zastanawiam się, czy miałam do czynienia z ukrytym narcyzem.
K
Usunięty Specjalista
Dzień dobry, trudno diagnozować zaburzenia osobowości na podstawie szczątkowych informacji.
Co zmienia diagnoza zaburzeń osobowości partnera w Pani funkcjonowaniu? Może warto przedyskutować to z innym psychologiem skoro ma Pani wątpliwości do hipotez stawianych przez Pani psychologa.
Pozdrawiam.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Organ
Dziękuję za podzielenie się swoją historią.
To na pewno trudny czas, zwłaszcza jeśli zakończenie relacji nastąpiło z powodów, które są dla Pani niejasne.
Myślę, że diagnozowanie kogokolwiek bez jego zgody i obecności nie jest najlepszym rozwiązaniem. Być może psycholog chciała jedynie zwrócić Pani uwagę na pewne mechanizmy, które mogą występować w tego typu osobowościach.
Aby postawić diagnozę, konieczna jest nie tylko zgoda danej osoby, ale też bezpośredni kontakt, rozmowa, a często również odpowiednie testy i ich analiza.
Warto się zastanowić, co dla Pani oznacza ta informacja o byłym partnerze. Czy pomoże Pani lepiej zrozumieć swoje doświadczenia? Może bardziej pomocne byłoby przeanalizowanie tego, co budziło Pani niepokój w samej relacji – jakie cechy i zachowania partnera? Być może pozwoli to wyciągnąć wnioski na przyszłość i uniknąć podobnych sytuacji
Pozdrawiam
Katarzyna Organ
Natalia Ksiądz-Gołębiowska
Szanowna Pani,
Rozstania, zwłaszcza w niejasnych okolicznościach bywają bardzo trudne. Pojawia się dużo pytań, czasami pozostających bez odpowiedzi i na to niestety nie zawsze mamy wpływ.
To na co ma Pani wpływ to zaopiekowanie się sobą i zaakceptowanie emocji, z którymi się Pani obecnie zmaga, choć zapewne nie należą one do najłatwiejszych. Ma Pani prawo czuć żal, smutek czy złość w tej sytuacji, choć paleta emocji może być jeszcze bardziej zróżnicowana w zależności od myśli, jakie się pojawiają w głowie. Jeżeli chodzi o kwestie diagnostyczne, to proszę wziąć pod uwagę, iż cały proces oceny cech charakterystycznych dla narcyzmu wymaga wielu danych i prawdopodobnie nie będzie Pani w stanie rozstrzygnąć tego tematu. Proszę sobie jednak odpowiedzieć na pytanie "czemu ma mi służyć ta wiedza/ co może ona wnieść do mojego życia". Być może to skupienie się na sobie, swoich myślach i potrzebach z tym związanych pozwoli Pani lepiej radzić sobie w tej trudnej sytuacji. Warto też porozmawiać na ten temat z psychologiem, który Panią prowadzi.
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego,
Natalia Ksiądz-Gołębiowska


