
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe
- Dlaczego ludzie z...
Dlaczego ludzie z nerwicą nieustannie szukają 100% gwarancji, a ludzie bez w ogóle się nie przejmują
Jony
TwójPsycholog
Dzień dobry,
między innymi takim rodzajem myśli i zmartwień cechują się zaburzenia lękowe, jak sam wskazałeś. Zaburzenia mogą zmieniać chemię mózgu (liczbę i dostęp neurotransmiterów), a także powodować lub budować się na bazie niezdrowych schematów myślenia. Schematy, takie jak przekonania, że świat jest niebezpieczny i nam nie sprzyja czy brak poczucia, że sobie poradzimy w trudnych sytuacjach, a także bardziej niepokojący brak poczucia kontroli, tworzą wskazane przez Ciebie myśli. Źródło tego może być w dzieciństwie i wychowaniu, zachowaniach opiekunów, naszych doświadczeniach w ciągu życia, predyspozycjach w osobowości. Niezwykle ważnym jest, by te schematy rozpoznać, zauważyć ich szkodliwość oraz powolutku budować nowe, zdrowe i pozwalające na lepsze funkcjonowanie. Można to zrobić ze wsparciem psychoterapeuty_ki, do czego gorąco zachęcam :)
Pozdrawiam

Zobacz podobne
Proszę o odpowiedź, bo nie wiem co myśleć. . z racji mojego stanu ciężkiej depresji i nerwicy z traumami nie potrafię określać granic, w związku z tym pozwalam siebie ranić .. jestem w związku, partner ma dziecko, z którym początkowo nie miał kontaktu w ogóle tak naprawdę, widują się od czasu do czasu od dwóch lat, córka ma lat 17 .. dodam, że nie znam jej, ona żyje z matką ,która ma nowego partnera i dwójkę dzieci z nim, natomiast mój partner ciągle uważa, że córka może się czuć przeze mnie nieswojo, co jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe .. i teraz sytuacja wygląda tak, że 21 stycznia tj czwartek wyjeżdżają oboje na koncert, a że to jest w Gdańsku, czyli 800 km od nas, zatrzymują się u rodziny i tam chce z nią zostać od czwartku do niedzieli, żeby sobie porozmawiać. Dodam, że jest to rodzina, którą ja znam i akurat mam dobre bardzo relacje ... I wraz tak partner stwierdził, że ja nie jadę, bo on chce jechać sam z córką i żadne tłumaczenia nie dają rezultatu, bo mówię, że to nie jest wyjazd sam z córką to jest kilka dni u rodziny po prostu beze mnie czuję się pominięta, jak już nie pierwszy raz w tym związku ,no to skończyło się awanturą, bo on uważa, że to ja nie ma racji - on z córką sam i koniec ..

