Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Doświadczenia z niewłaściwymi psychologami - gaslighting, krytyka i brak empatii

Treść wrażliwa
Spotkałam mnóstwo paskudnych psycholożek/terapeutek. Doświadczałam tego, o czym dzisiaj się trąbi na prawo i lewo, żeby tego nie robić, że tak nie wolno - gaslighting, nieproszone rady, podważanie moich decyzji, krytyka, zawstydzanie że pokazuję emocje, że czuję, tłamszenie emocji, obwinianie za przemoc, obwinianie za sytuację, na którą nie mam wpływu, oschłość, arogancja, nieprzyznawanie się do winy, przekonanie że ona wie najlepiej i ja nie mogę mieć swojego zdania, namawianie do związku z osobą uzależnioną. Naprawdę, strefa psychologów ma mroczną stronę niczym pedofilia w kościele czy mobbing w pracy. I to były osoby po studiach i szkole psychoterapeutycznej!! Tak jak napisałam, tych patologicznych zachowań było mnóstwo i to straumatyzowało mnie przed otworzeniem się na nowego terapeutę. Każdy z nich ogłaszał się na znanych portalach dla specjalistów i niektórzy mieli nawet dobre opinie, co tym bardziej mnie dziwi.
Dawid Staszczyk

Dawid Staszczyk

Szanowna Pani,

 

to, co Pani opisuje, jest bardzo poważnym doświadczeniem — i nie ma w nim przesady. Trafienie wielokrotnie na osoby, które zamiast pomagać, ranią, podważają i nadużywają swojej pozycji, potrafi głęboko naruszyć zaufanie nie tylko do konkretnych terapeutów, ale do całej idei pomocy psychologicznej. W takiej sytuacji naturalne jest, że pojawia się nieufność, napięcie i wręcz lęk przed ponownym otwarciem się.

To, co szczególnie uderza w Pani opisie, to powtarzalność tych doświadczeń — to nie był jeden incydent, tylko ciąg sytuacji, które mogły stworzyć poczucie, że „tak właśnie wygląda terapia”. I wtedy trudno uwierzyć, że może być inaczej.

Jednocześnie ważne jest, by oddzielić dwie rzeczy:

to, że spotkała Pani niewłaściwe osoby, nie oznacza, że cała przestrzeń psychoterapii taka jest. Oznacza raczej, że trafiła Pani na ludzi, którzy — mimo formalnych kwalifikacji — nie potrafili stworzyć bezpiecznej relacji ani wziąć odpowiedzialności za swoją rolę.

Dobra terapia wygląda zupełnie inaczej. Nie opiera się na wyższości, ocenianiu czy „wiedzeniu lepiej”, tylko na relacji, w której:

Pani doświadczenie jest traktowane poważnie,

emocje mają prawo istnieć,

a terapeuta potrafi przyznać się do błędu i nie nadużywa swojej pozycji.

 

To nie jest ideał — to jest standard, który realnie istnieje, choć nie zawsze łatwo na niego trafić.

To, że mimo tych doświadczeń potrafi Pani je nazwać, zobaczyć ich szkodliwość i nie zgodzić się na nie — świadczy o czymś bardzo ważnym: o zachowanym wewnętrznym kompasie. On nie został zniszczony, nawet jeśli został mocno nadwyrężony.

Dlatego ostrożność, którą Pani teraz czuje, nie jest przeszkodą — jest formą ochrony. I może być też zasobem przy ewentualnym kolejnym kontakcie, bo pozwala szybciej rozpoznawać, co jest w porządku, a co nie.

Najważniejsze, co można tutaj powiedzieć uczciwie:

to, że doświadczyła Pani złej terapii — nawet wielokrotnie — nie przekreśla możliwości spotkania kogoś, kto będzie pracował zupełnie inaczej. To nie jest łatwe po takich doświadczeniach, ale jest realne.

I często zaczyna się nie od zaufania do terapeuty, tylko od bardzo małego kroku:

od sprawdzenia, czy w tej konkretnej relacji czuje się Pani choć odrobinę bezpieczniej niż wcześniej.

 

Z wyrazami szacunku 

Dawid Staszczyk 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Szanowna Pani

 

Opisała Pani coś niezwykle ważnego. Czasami pacjent udaje się do terapeuty lub psychologa oczekując pomocy, a jego stan się pogarsza lub nie ulega poprawie. Nie chcę tutaj negować ani usprawiedliwiać specjalistów, gdyż każdy z nas jest inny. Ale jedno jest pewne - to, o czym Pani napisała, nie miał o prawa się wydarzyć, ale takie echa są znane w przestrzeni publicznej. Specjalista to także człowiek i dobrze, aby podlegał regularnej superrewizji, ale z tym jest różnie. Inna sprawa to dopasowanie pacjent - terapeuta. Czasami nie jest nam po drodze. I nie ma w tym nic złego. Ale dobrze jest to zakomunikować na początku wspólnej drogi. 

 

 Serdecznie współczuję Pani tego, czego pani doświadczyła. Wierzę i życzę, aby trafiła Pani na specjalistę, który Pani pomoże i co najważniejsze, przy którym poczuje się Pani dobrze i rozwinie skrzydła. 

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Opisane przez Panią zachowania, takie jak gaslighting, obwinianie ofiary za przemoc, zawstydzanie czy arogancja, to przykłady łamania kodeksu etycznego, które nigdy nie powinny mieć miejsca w gabinecie. Wysokie oceny na portalach czy ukończone szkoły nie są niestety gwarancją dojrzałości emocjonalnej specjalisty, co dla pacjenta w kryzysie bywa pułapką, w której zaczyna on podważać własne, w pełni słuszne odczucia. Pani obecna nieufność i lęk przed ponownym otworzeniem się przed kimś nowym są całkowicie uzasadnione i stanowią zdrowy mechanizm obronny po tak trudnych przejściach. Jeśli kiedykolwiek zdecyduje się Pani na powrót do procesu terapeutycznego, ma Pani pełne prawo bardzo skrupulatnie weryfikować nowego specjalistę, na pierwszych sesjach rozmawiać wyłącznie o swoich poprzednich traumach gabinetowych, a przede wszystkim sprawdzać, czy dana osoba podlega regularnej superwizji i należy do oficjalnego stowarzyszenia, gdzie w razie nadużyć można złożyć oficjalną skargę do komisji etycznej.

Powodzenia

Bożena Nagórska

Zobacz podobne

Czy pomoc psychologiczna jest skuteczna dla stresu?
Witam, chciałbym się dowiedzieć jak duża grupa osób przychodzi po pomoc psychologiczną w związku z problemem stresu? Czy warto udać się na taką wizytę, czy pomoże ona złagodzić ten stres?
Czy mogę pracować z młodzieżą w wieku 16+ po uzyskaniu kwalifikacji CBT, DBT i Terapii Schematów?
Chce być psychoterapeutką CBT (ze szkoleniami dla nastolatków w tym będę robić) potem rozszerzyć o DBT i Terapię Schematów. Czy mogę pracować wtedy z młodzieżą 16+ i dorosłymi. Czy muszę zrobić coś takiego Jak DBT-A?
Samokrytyka, wahania nastroju, bezsenność, ciągłe zmęczenie - czy to objawy depresji?
Mam problem ze sobą jak i z wlasnymi dziećmi. Dobija mnie wychowanie dzieci i siedzenie tylko w domu, do tego stopnia, że myślę o "drugim świecie". Mam wachania nastroju, samokrytykę, bezsenność przeplatana przez ciągłe zmęczenie. Czy to oznaki depresji? Gdzie szukać pomocy?
Dzień dobry, zostałam zdradzona przez mojego narzeczonego, byliśmy razem 4 i pół roku.
Dzień dobry, zostałam zdradzona przez mojego narzeczonego, byliśmy razem 4 i pół roku. Wcześniej ja byłam osobą, która chciała wziąć ślub i założyć rodzinę, on nie był gotowy. Bardzo ten romans przeżyłam. Trwało to ok. 2 miesiące. Zdradził mnie z koleżanką z pracy, od razu razem zamieszkali. Postanowiliśmy spróbować naprawić relacje, była to moja intencja. Chłopak bardzo długo nie brał odpowiedzialności za to, co zrobił, kłamał, nie przyznawał się do zdrady, kontakt z kochanką zrywał stopniowo, aby jej nie skrzywdzić. Po tym wszystkim nie chciał zamieszkać wspólnie, chciał przeczekać, aż minie mi złość mieszkając u rodziców. Nie mogę zrozumieć jego zachowania w trakcie zdrady i później. Czuję się źle z tym, że to ja wieloma kłótniami, awanturami, udowadniałam mu, że to była zdrada, że mnie oszukuje, że romans zaczął się, kiedy byliśmy razem itp., miałam racje z tym wszystkim. W końcu po ponad pół roku wyznał cala prawdę. Ciągle mam powroty tego, co robili i nie mogę uwierzyć, że jest zdolny do zdrady, nie mogę uwierzyć w to, jaką potrafi być osobą. On twierdzi, że działał nieracjonalnie. Chodzę na psychoterapię, mam stwierdzona depresję spowodowana zdradą. Kłócę się, awanturuje, z partnerem, kilkakrotnie rzuciłam się na niego podczas kłótni i go pobiłam (wiem, że zrobiłam źle i już takie zachowania nie mają miejsca podczas kłótni). On był w szpitalu w sprawie pobicia i uważa, że powinnam ponieść konsekwencje swojego zachowania i zgłosić pobicie na policję. Co powinnam zrobić w tej sytuacji? Mam wrażenie, że on nie widzi, w jaki sposób jego zachowanie na mnie wpływa, skupia się tylko na ukaraniu mnie. Podjęłam decyzje, że pójdę na policję, ale czuję się źle z jego postawą, tym bardziej, że jego zachowanie też mogłabym zgłosić, jako znęcanie się psychiczne, o czym informował mnie psychiatra i psycholog (m.in. jak po nocy spędzonej z kochanka przyszedł bez mojej wiedzy do mieszkania umyć się, zostawił mi brudne majtki). Wiele miesięcy manipulował mną, kłamiąc, że mnie nie zdradza, że jest u rodziców i myśli o śmierci, podczas kiedy bawił się z kochanką. Mówił, że wszystko jest moją winą. Wmawiał mi miesiącami, że mnie nie zdradził, a romans zaczął po rozstaniu. Swojej kochance mówił, że jestem chora psychicznie. Nie zamierzam tego zgłaszać, nie chcę, żeby miał problemy. Kiedy cokolwiek próbuje mu wyjaśnić, on uważa, że nie chcę ponieść konsekwencji swojego zachowania. To nie prawda. Jest mi przykro, że skupia się na wymierzeniu mi kary, ale nie widzi swojego zachowania. Czuję się z tym fatalnie, nigdy wcześniej nie biłam innych. Mój były partner ma do mnie ogromny żal za te zachowania. Nie radzę sobie z tą sytuacją. Jest dla mnie trudny fakt, że zgłoszenie pobicia na policję przekreśla szanse na dalszą relację (zeznania przeciwko sobie, wywlekanie brudów itp.) to raczej sprawi, że się znienawidzimy. Bardzo go kocham mimo tej okrutnej zdrady i kłamstw. Proszę o pomoc.
Czy krytyka rodzica przez psychologa dziecięcego podczas wizyty jest zgodna ze standardami zawodowymi?

Dzień dobry, Niedawno miałem wizytę wraz z żoną u psycholog dziecięcej razem z moją trzyletnią córką, ponieważ ma ona trudności w nawiązywaniu relacji z rówieśnikami. Była to pierwsza wizyta. Niestety, podczas spotkania psycholog, zamiast skupić się na dziecku, koncentrowała się głównie na mnie i zaczęła mnie krytykować. Już po kilku pytaniach stwierdziła, że nie potrafię udzielać konkretnych odpowiedzi, odpowiadam wymijająco, a w moim postępowaniu wobec córki brak jest konsekwencji. Twierdziła również, że zbyt rozczulam się nad dzieckiem. Moim zdaniem moje obecne reakcje emocjonalne mogą wynikać z tego, że gdy moja córka była niemowlęciem, zakrztusiła się i ledwo udało się ją odratować, co bardzo emocjonalnie przeżyłem. Na moje pytania dotyczące postępowania w konkretnych sytuacjach psycholog odpowiadała w sposób wybuchowy i sugerowała, że jako ojciec powinienem wiedzieć, jak postępować. Dodatkowo psycholog komentowała postawę dziadka mojej córki, twierdząc, że za bardzo ją rozpieszcza. W mojej opinii dziadek jest osobą upartą, która rzadko zmienia zdanie, a więc trudno mu wytłumaczyć lub przekonać go do zmiany zachowania. Psycholog stwierdziła również, że pod płaszczykiem uprzejmości jestem podobny do mojego ojca – pełen agresji i zaborczości,upartości której nie okazuję na zewnątrz, a otoczenie może postrzegać mnie jako miłego a w głębi i tak jestem inny. Stwierdziła że ma 35 lat doświadczenia i nie jeden taki przypadek jak ja zna. Ponadto podczas wizyty powiedziała mojej żonie, że nie zdziwi się, jeśli wkrótce pojawię się u niej z innym partnerem. Chciałbym zapytać, czy takie zachowanie psychologa wobec rodzica jest właściwe i zgodne ze standardami zawodowymi. Rozumiem, że psycholog musi ocenić sytuację rodzinną, aby prawidłowo zdiagnozować problem dziecka, jednak moja wizyta miała na celu uzyskanie wskazówek, jak postępować z córką, a nie ocenę mojej osoby czy relacji rodzinnych. Chciałbym nadmienić, że w związku z wcześniejszą depresją korzystałem już z wizyt u psychologów, które przebiegały w profesjonalnej atmosferze – najpierw przeprowadzany był dogłębny wywiad, a następnie spokojna i rzeczowa analiza sytuacji. Najbardziej niepokoi mnie nerwowe i krytyczne nastawienie psychologa wobec mnie oraz brak konkretnego wsparcia w kwestii wychowania córki. Moja żona rozważa kolejną wizytę u tej samej psycholog, jednak uważam, że warto rozważyć zmianę specjalisty. Będę wdzięczny za informację, czy tego typu zachowanie psychologa mieści się w standardach zawodowych i jak najlepiej postąpić w tej sytuacji.

Rozwój osobisty

Rozwój osobisty - jak skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele

Chcesz skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele? Poznaj kluczowe aspekty rozwoju osobistego, które pomogą Ci w realizacji Twoich ambicji. Dowiedz się, jak wykorzystać swój potencjał i stać się najlepszą wersją siebie!