30 zł zniżki na pierwszą wizytę z kodem WIOSNA26

w ramach akcji #WychodziNamToNaDobre!

Wybierz specjalistę
Left ArrowWstecz

Witam. Jestem w sumie po 11-letnim związku (w tym 3 ostatnie lata już jako małżeństwo).

Witam. Jestem w sumie po 11-letnim związku (w tym 3 ostatnie lata już jako małżeństwo). 3 dni temu dowiedziałam się, że mąż ma "przyjaciółkę" czytając dwuznaczne wiadomości w jego telefonie, powiedział mi, że już mnie nie kocha i że lepiej czuje się, jak jest sam. Czy da radę się wyleczyć z tej miłości i pozbyć się tego bólu w środku? Czy mam jeszcze szanse na normalne życie? Mam myśli samobójcze, nie chce mi się żyć, bez niego wszystko straciło sens... A szans na powrót nie ma, wyprowadził się na dobre i nawet nie chce słuchać nic na temat terapii i próby ratowania tego :-(
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Dzień dobry, 

widze bardzo wyraźnie, ze jest Pani obecnie w kryzysie psychicznym, wynikającym z niechcianego rozstania. Jeżeli mysli samobójcze nasilają się i będzie Pani czuła, ze Pani bezpieczeństwo jest zagrozone, sugeruje zgłosić się do szpitala psychiatrycznego. 
Jesli jednak czuje, ze nie są one aż tak intensywne proponuje zgłosić się do psychologa/psychoterapeuty. Pierwszym miejscem, gdzie może Pani otrzymać pomoc to ośrodek interwencji kryzysowej. Następnie w zależności od możliwości finansowych może Pani szukać pomocy psychologicznej w ranach poradnii na NFZ lub prywatne (np wyszukiwarka na naszej stronie). W kontakcie ze specjalista bedzie Pani mogła zajmować się wszystkimi trudnymi uczuciami w związku z ta sytuacja. Powodzenia 

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Zazdrość w małżeństwie: Jak radzić sobie z zaufaniem po odkryciu różnych znajomości żony?

Mam 47 lat jestem w związku małżeńskim od 23 lat, jestem zazdrosny o żonę od 3 lat. Wszystko zaczęło się od odkrycia, że żona nawiązała znajomość z 60-letnim mężczyzną, z którym kontaktowała się telefonicznie - rozmawiali 2-3 razy w tygodniu po 40 min przez telefon. Powiedziała, że to normalna znajomość platoniczna. Ze względu na specyficzną pracę żony, która dużo podróżuje i ma dużo kontaktów z ludźmi, zaczęło się kontrolowanie i podejrzliwość we wszystkie działania żony. Sprawdzanie telefonu, mediów społecznościowych wpadłem w obsesje. Niestety co kilka miesięcy odkrywałem jakieś inne rzeczy, które sugerowały kolejne kontakty z mężczyznami. 

Żona wszystkiemu zaprzeczała. Ostatnio odkryłem, że kupiła prezent na urodziny krem do brody - (a ja nie mam brody) dla kolejnego mężczyzny oraz miała w notatniku informację ,,o wizycie MARKA u profesora" zapaliła mi sie lampka, dlaczego ma wpisane imię i tak dba o inną osobę. Teraz też cały czas pilnuje telefonu, wychodzi i dzwoni do niego. Dalej wszystkiemu zaprzecza - i uważa, że jestem chorobliwie zazdrosny, że to normalna znajomość. Już jestem u skraju załamania nerwowego- przez te 3 lata schudłem 20 kg. Jak można mi pomóc.

Kryzys. Czuję się niepotrzebna, odepchnięta.

Czuję się niepotrzebna na tym świecie. 

Mam wrażenie, że nikt mnie nie lubi. Nic mi w życiu się nie układa. Jestem w związku 15 lat, ostatnio przez moje zachowanie narzeczony powiedział, bym się wyprowadziła. Rodzina uważa, że wszystkich terroryzuje. Brat zerwał ze mną kontakt. Nie widuję jego dzieci. Moje serduszko krwawi. W pracy rozmawiam z tylko z wybranymi, którzy mi przypadli do ,,gustu ". Mam myśli samobójcze. Nie mam nikogo. Całe życie byłam dla innych. Uważam, że zawsze pomagałam, a mi nie ma kto pomóc. Jeśli zaczynam jakiś temat mnie nurtujący to rodzina mówi, że przesadzam. Nie chcę żyć.

Dlaczego psychologowie, terapeuci i współczesna kultura tak często powtarza stwierdzenie, że: "kto wymaga szacunku, to go dostanie, kto go nie wymaga, nie dostanie go"?
Dlaczego psychologowie, terapeuci i współczesna kultura tak często powtarza stwierdzenie, że: "kto wymaga szacunku, to go dostanie, kto go nie wymaga, nie dostanie go" albo "jeśli samego siebie nie pokochasz, nikt cię nie pokocha"? Czyli jeśli ktoś nie szanuje siebie i ktoś wobec niego używa przemocy, to jest sam sobie winien, bo siebie nie szanował? prawo człowieka do szacunku jest przyrodzone i niezbywalne, nie można się go zrzec, dlatego zawsze winien jest przecież agresor, prawda? Czyli np. wielki pisarz Hemingway, który popełnił samobójstwo, a samobójstwo to chyba największy akt niemiłości własnej, nie zasługuje przez to na szacunek wobec swoich dzieł i twórczości, bo nie kochał siebie? Stał się przez to mniej wartościowym człowiekiem? a człowiek po zawodówce, który jest pewny siebie, ale ma pustą głowę i jest pusty w środku, będzie kochany przez świat? To absurdalne kryterium, samozadowolenie z siebie jest czysto subiektywne i wielu ludzi jest samozadowolonych, mimo że fakty świadczą przeciwko nim.
Nie chce/ nie wiem po co żyję, mam trudności w funkcjonowaniu na studiach, nie interesują mnie ludzie.
Studiuję już parę miesięcy, ale mam wrażenie, że się nie nadaję do niczego i że sobie nie dam rady i przez moje lenistwo nic nie robiłam i oblałam i nawet do niektórych egzaminów nie podeszłam . Nie wiem co mam robić ze swoim życiem. Po pracy zawsze mnie bolą plecy (pracuję w żabce) i przez to często też nie mam siły, żeby cokolwiek po niej robić, mam chęć jedynie chodzić na treningi, ale ostatnio nawet tego mi się powoli odechciewa, nie czuję sensu w tym co robię. Nie umiem się z nikim zaprzyjaźnić, bo inni ludzie przestali mnie interesować albo może nikim nigdy się nie interesowałam, zawsze to ktoś do mnie podchodził i chciał się zaprzyjaźnić. Mam dosyć tych wymuszonych znajomości, chociaż powinnam być wdzięczna, że ktoś chciał się zemną zaprzyjaźnić. Nie wiem czy nie chce mi się żyć, czy po prostu nie wiem po co żyć .
Jak radzić sobie z zazdrością i poczuciem zdrady, gdy partner flirtuje po alkoholu?
Pati.Witam Mam takie pytanie.czy gdy mąż adoruje inne kobiety na imprezach całuje ostatnio się zdarzyło ,zagląda w dekoldy sprośne rzeczy mówi wodzi wzrokiem za nimi.. i twierdzi że to przez alkohol .jak mam się zachować..potem mówi,że mnie tylko kocha a to po alkoholu wygłupia sie.boli mnie na to patrzeć czuje się gorsza i zdradzana..mówiłam mu to wiele razy.On obiecuje że tak nie będzie przeprasza a zawsze tak robi..Jak życ?!jak to zmienić?
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!