Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy to możliwe, że przez pierwszego partnera, któremu zależało tylko na współżyciu a mi na uczuciu, myślę przy obecnym partnerze, iż jemu też tylko zależy na fizyczności

Pytania mam dwa. Dwie relacje dość mocno odbiły się na moim zdrowiu psychicznym. Czy to możliwe, że przez pierwszego partnera, któremu zależało tylko na współżyciu a mi na uczuciu, myślę przy obecnym partnerze, iż jemu też tylko zależy na fizyczności, mimo że czuję i wiem, że jest inaczej? Po każdym zbliżeniu potrzebuję dużo czułości, czego nie było w poprzedniej relacji a teraz mam jej sporo, ale mimo to myślę, że on chce mnie tylko wykorzystać. Druga moja poprzednia relacja zakończyła się z powodu "znudzenia się" mną przez mojego ówczesnego partnera. Boję się, że mój obecny również zakończy nasz związek z tego powodu. Jak mogę pozbyć się tych myśli? Jest bardzo kochany i jest wszystkim, czego potrzebuję, ale czuję, że nie mogę mu w 100% zaufać przez moje poprzednie doświadczenia i myśli, że ten związek również się tak zakończy. Boję się otworzyć przed nim całkowicie.
Anna Tobolewska

Anna Tobolewska

Dzień dobry, Jeśli ma Pani taką możliwość to zachęcam do omówienia pojawiających się leków na psychoterapii. Może być tak, ze przez trudne doświadczenia ocenia pani nowe sytuacje przez pryzmat tych wcześniejszych. Terapeuta może Pani pomóc przepracować to czemu reaguje Pani w obecnej relacji z partnerem w taki sposób i wspólnie dojść do tego jak inaczej może Pani interpretować sytuacje w obecnym związku, tak by czuła się Pani lepiej :) Pozdrawiam serdecznie

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Wika Balcerzak

Wika Balcerzak

Dzień dobry, odpowiadając od razu na Twoje pierwsze pytanie: Tak, to nie tylko możliwe, ale z punktu widzenia psychologii całkowicie naturalne i bardzo powszechne zjawisko.

Twój układ nerwowy nauczył się w przeszłości bardzo bolesnej lekcji: „zbliżenie fizyczne oznacza, że zostanę potraktowana przedmiotowo”. Teraz podczas zbliżenia, Twój mózg automatycznie uruchamia stary alarm obronny. Próbuje Cię chronić przed ponownym zranieniem. Mimo że obecny partner zachowuje się zupełnie inaczej, upewnia Cię w uczuciach i daje czułość po zbliżeniu, Twoja psychika wciąż jest w trybie "czuwania". 

Zakończenie relacji z powodu czyjegoś „znudzenia” uderza w samo centrum poczucia własnej wartości. Pozostawia głęboką bliznę i podświadome przekonanie: „jeśli pokażę prawdziwą siebie, zaangażuję się i zaufam w 100%, znowu zostanę odrzucona”. To dlatego tak bardzo boisz się przed nim całkowicie otworzyć.

Leczenie takich ran odbywa się właśnie w nowych, bezpiecznych relacjach. Za każdym razem, gdy Twój lęk podpowie Ci najgorszy scenariusz, a obecny partner zachowa się z miłością (nie odrzuci Cię), Twój mózg będzie dostawał nowy dowód na to, że jesteś bezpieczna.

Największym wrogiem lęku jest wypowiedzenie go na głos w bezpiecznym środowisku. Rozważ podzielenie się swoimi obawami z obecnym partnerem, upewniając go, że nie jest to ocena jego zachowania, lecz Twój bagaż. Nazwanie tego lęku paradoksalnie bardzo często buduje najgłębszą bliskość.

Jeśli jednak poczujesz, że te myśli są zbyt natrętne, paraliżują Cię i zaczynają sabotować Waszą obecną relację, bardzo zachęcam do przepracowania historii tych dwóch poprzednich związków w gabinecie psychoterapeuty. Powodzenia!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

To naturalne, że bolesne doświadczenia z poprzednich relacji przenoszą się na obecny związek, budząc lęk przed ponownym wykorzystaniem czy odrzuceniem. Pani mózg próbuje Panią w ten sposób chronić, tworząc mechanizm obronny, mimo że w rzeczywistości Pani partner daje Pani pełne wsparcie i miłość. Aby pozbyć się tych automatycznych myśli, warto przepracować dawne zranienia na psychoterapii oraz stopniowo, małymi krokami otwierać się na partnera, dając sobie czas na zbudowanie pełnego zaufania.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Zobacz podobne

Lęk przed teściami.

Boję się swoich teściów, chociaż nic mi nie zrobili i nie byli niemili . Lęk jest na tyle duży, że nie jestem w stanie, np. wypić kawy u nich w domu.

Czy powinienem walczyć o nią do końca, aż mi powie, że to koniec?
Dzień dobry Mam pewien problem, byłem ze swoją było dziewczyna przez 2 lata, zostaliśmy w kontakcie, cała nasza znajomość trwa 6 lat. W lutym ona się mnie spytała, czy chce nam dać jeszcze jedną szansę, ja na początku się zgodziłem, ale na drugi dzień zmieniłem zdanie. Dalej utrzymujemy kontakt. Ostatniej niedzieli powiedziała mi, że z kimś zaczęła się spotykać. Bardzo mnie to zabolało i spytałem się jej czy jest szansa, żebyśmy dali sobie jeszcze jedną szansę? Ona mi powiedziała, że nie jest pewna tego chłopaka i on jest trochę dziwny, I że boi się, że jak da nam drugą szansę to ja znowu zmienie zdanie. Wiem, że moje zachowanie było karygodne, ale niechce jej stracić beż walki. W ta środę mieliśmy iść na tenis, ale musiała odmówić, bo zrobiło się miejsce u kosmetyczki, czy powinienem ja zaprosić w ten piątek do kina? nie chce się jej narzucać, ale też chcę pokazać, że o niej myślę. Czy powinienem walczyć o nią do końca, aż mi powie, że to koniec? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam.
Jak wyjść z toksycznego związku?

Potrzebuje pomocy, jestem w toksycznym związku

Mąż choruje na depresję, ale obwinia mnie za wiele zachowań, krytykuje. Jest drażliwy, nie pomaga.
Mąż leczy się na depresję (jego psychiatra stwierdził, że zakańczają leczenie, ale on nadal twierdzi, że ją ma) poprosiłam dziś męża by poszedł do sklepu po chusteczki ,prosiłam go kilka razy ,spokojnie od rana do wieczora. Aż wieczorem się zdenerwowałam, a on odrazu, że ma depresję, więc gra z dzieckiem w gry. Z całej tej kłótni zaczęłam czuć się winna, później nagle przeszedł na swoją mamę, że jej nienawidzę, bo parę razy narzekałam, że często mnie poniża (haha spójrzcie na nią jak wygląda ciekawe ile przytyje jak urodzi 10 dzieci) i mimo tych słów nie nienawidzę jej a on mi to wmawia . Później mi mówi o jakiś chorobach psychicznych, żebym poczytała i co to za psychiatra, jak nie zdiagnozował u niego adhd i jeszcze jakiejś choroby, którą wyczytał w Internecie. Później miał pretensje, że jestem jak wiedźma ,że go zaczepiałam cały tydzień zbyt nachalnie (smyrałam go dla żartów po nodze a on uciekał ,próbowałam się do niego zbliżyć, bo już się nawet nie przytulamy a co dopiero mówiąc o seksie ) raz jestem zbyt obojętna ,innym razem zbyt nachalna ,za chwilę mówi, że nie umiem go uwodzić, że ciągle tylko prezenty, gdy coś opowiada co by chciał, jedzenie ,śniadania,kolacje, że mogłabym wymyślić coś innego skoro to na niego nie działa. To depresja czy manipulacja ? Napomknę tylko, że nad mężem ojciec się znęcał (nie wpuszczał do domu zimą ,wyrzucał z auta, gdy wymiotował przez chorobę lokomocyjną ,chlapał karcherem po oczach, gdy nie był posłuszny )z opowieści teściowej jego ojciec był maminsynkiem, więc ona traktuje swoich synów ozięble ( zostawcie mi dzieci a wy idźcie stąd ,was tu nie chce -mąż twierdzi, że nie rozumiem żartu i nie mam dystansu ).
Jak przeżyć stratę męża i poradzić sobie z lękiem i nerwicą lękową?
Mili Panstwo, zapytam otoz zmarl moj maz,chorowal bardzo dlugo, ja bylam w ogromnym stresie, nie jadlam, schudlam, od kilku dni mam dolegliwosci w brzuchu a mianowicie cos mnie uciska,raz z jednej ,raz z drugiej strony, raz w podbrzuszu, nie boli, ale robi mi potworny strach, choruje na nerwice lekowa od bardzo dawna. Boje sie o swoja przyszlosc, bylam u lekarza, proponuje odczekac, przezyc ta strate... Co sadzicie Panstwo?
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.