Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Związek na odległość bez bliskości: Jak radzić sobie z brakiem inicjatywy i komunikacji?

A14

Co zrobic w sytuacji kiedy w zwiazku brakuje bliskosci… moja partnerka moze nie mowic kocham Cie przez kilka dni, mimo, ze ja spokojnie informowalem o tym, ze jest to bardzo wazne dla mnie. Chce przytulenia… moze sie przytulic caly dzien mowiac, ze robi to czesto. Jestesmy na odleglosc - potrafi kilka godzin nie odczytac mojej wiadomosci - a gdy jej syn byl na wakacjach telefon miala ciagle przy sobie, sprawdzajac kazdy dzwiek. Mowie jej o tym wszystkim nie w formie oskarzen, tylko zaczynajac od “przykro mi jest…”. Zauwazylem, ze ja to tez irytuje… kiedy wspomnialem nie raz ze mi przykro dostaje “nerwicy”, wiec chyba na chwile obecna… nie chce juz jej mowic kiedy jest mi przykro, nie chce prosic o wiecej czasu, wiadomosci bo to zawsze ale to zawsze odbierane jest jako atak i krytyka. Zawsze twierdzi, ze ja “dopowiadam sobie” rzeczywistosc i “tak oczywiscie nie bylo”. Dzisiaj ostatni kontakt mielismy 5 godzin temu… na prawde kochajac kogos mozna nie miec potrzeby zeby sie odezwac? Wiem, ze ma dzieci - ale ja potrafie napisac chociaz krotkie “ide na trening”. Ona nie ma takiej potrzeby. Wiem, ze kazdy ma inna przestrzen i jezyki milosci. Ale nie powiedziec przed dlugim wyjazdem kocham Cie partnerowi? Mowilem jej wielokrotnie “brakuje mi Twojej inicjatywy - ja uwielbiak tez byc przytulony… “. Byl moment kiedy bylismy w 2 roznych miejscach i jak wracalismy ja bylem pewny ze wracamy razem ona… sie obrazila bo myslala ze ja juz zamowilem taksowke i jade… a chcialem spontanicznie umowic sie przez telefon. Mowie jej o tym, ze ja tego potrzebuje, potrzebuje tez “kocham Cie” chociaz raz dziennie. A ona na to, ze w jej domy to ojciec przytulal mame nawet jak byla zla i jej brakuje tego bycia szamranckim u mnie. Ja ja przytulam czesto czesto mowie kocham a w zamian dostaje “nie nie robisz tego”. Nie moge z nia o tym rozmawiac bo ona sie denerwuje. Mowie jej, ze powinna mowic zaczynajac zdanie od “ja sie czuje…” a nie od oskarzen “ty egoisto”. Ona tego nie rozumie i nie chce “bo jej psycholog powiedziala inaczej” - po prostu jej nie zrozumiala, ja sie domyslam o co chodzi ale nie mam pola do rozmowy. Dusze sie od roku w tym i jednoczesnie wiem, ze bywaja piekne chwile ktorych mi brakuje. Ale w wiekszosci to ona chce byc adorowana a ja mam byc bardziej aktywny. Mysle o rozstaniu ale nie umiem, wmawiam sobie, ze bede zalowac, nie chce jej stracic a jednoczesnie chcialbym byc szczesliwy… nie moge z nia o tym rozmawiac. Koedy zaczynam sie zachowywac identycznie… pojawiaja sie pretensje. Jestesmy na odleglosc - dwa rozne kraje, wizyta u psychologa malo prawdopodobna…

Z tego co Pan opisuje, można wnioskować, iż różnicie się Państwo potrzebą bliskości z drugim człowiekiem, jest to częsta przyczyna napięć w związkach, która jednak przy odrobinie dobrej woli i wzajemnym zrozumieniu, może stać się źródłem rozwoju dla pary. Zachęcam Państwa do znależienia terapii online dla par, skoro stacjonarna nie jest możliwa, a w przypadku braku chęci drugiej strony, proszę rozważyć znalezienie pomocy i wsparcia dla siebie.

Pozdrawiam serdecznie:

Beata Czerny - Gabinet Geneza Tychy

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Patrycja Wójcik

Patrycja Wójcik

Psychoterapeuta
34 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

czytając Twoją narrację nie mogę pozbyć się poczucia, że trudno Wam się wsłuchać w siebie nawzajem i zrozumieć. Im bardziej Ty próbujesz ugłośnić swój punkt widzenia tym bardziej partnerka wchodzi w pozycję obronną i odbija „piłeczkę” albo kontrargumentem albo złością. Myślę, że Wasze tendencje związane z relacją są już dość mocno ugruntowane, skoro zaczynasz wycofywać się z rozmów o tym, co dla Ciebie ważne, żeby nie narażać się na złość i pretensje – co może CI się jasno kojarzyć z odrzuceniem. Piszesz jednak, że macie również piękne chwile i chyba łączy Was uczucie, skoro sam artykułujesz potrzebę słyszenia „kocham cię”. Z tego powodu powinniście udać się na konsultację czy podjąć terapię par, żeby z pomocą osoby trzeciej – terapeutki/terapeuty zacząć na nowo się nie tylko słyszeć, ale i słuchać. A tylko usłyszenie się jest gwarantem zrozumienia i adekwatnej odpowiedzi. Dodatkowo, psychoterapia własna mogłaby Ci pomóc w radzeniu sobie z frustracją i lękiem związanych z brakiem możliwości zaopatrzenia swoich potrzeb w relacji, tak, żeby móc podjąć decyzję o rozstaniu lub pozostaniu w relacji w oparciu o wybór a nie problem w możliwości zaopiekowania się własnymi pragnieniami.

 

 

Wszystkiego dobrego i dużo siły!

Patrycja Wójcik

Zdjęcie Karolina Bogusz

Karolina Bogusz

Psycholog
6 odpowiedzi na forum

To co Pan opisuje brzmi jak długotrwałe niezaspokojenie potrzeb emocjonalnych. Myślę, że "duszenie się" i Pana wyczerpanie tą sytuacją jest całkowicie normalne po roku związku, w którym te potrzeby nie są zaspokajane. Z Pana historii wynika, że mówił Pan o swoich oczekiwaniach, ale nie zostały one w żaden sposób spełnione, wręcz w odpowiedzi na nie pojawia się złość, co nie zachęca do dalszej rozmowy i otwierania się.

Oczywiście, można kogoś kochać i nie mieć potrzeby odzywania się przez kilka godzin. Ale w zdrowej relacji, jeśli wiemy, że dla partnera kontakt i słowa są ważne, to próbujemy to uwzględnić. Możliwe, że Państwa potrzeby są różne, że Pan potrzebuje więcej kontaktu, ciepła, miłych słów, a u Pana partnerki wygląda to zgoła inaczej. Być może udałoby się wypracować Państwu rozwiązanie tej sytuacji, ale do tego potrzeba szczerej rozmowy.
Warto się zastanowić czy w tej relacji może być Pan sobą? Może Pan mówić o swoich potrzebach i mieć nadzieje na to, że wypracujecie wspólne rozwiązanie tej sytuacji? Jak Pan na co dzień czuje się w tej relacji? Czy to jest relacja, która daje Panu więcej satysfakcji czy cierpienia? Jakie są perspektywy na Państwa wspólną przyszłość?

Zdjęcie Aleksandra Moskal

Aleksandra Moskal

Psycholog
5 odpowiedzi na forum

Drogi Autorze, dzielenie się swoimi trudnościami oraz wątpliwościami nie należy do najłatwiejszych więc na początku chciałam bardzo docenić to, że podzieliłeś się tym! W Twojej wypowiedzi dostrzegam dużo potrzeb, które wymagają zaspokojenia oraz prób, które podjąłeś aby to zrobić - myślę, że kosztowało Cię to dużo wysiłku. Sposób, w jaki piszesz o relacji daje mi poczucie że jest ona dla Ciebie bardzo ważna i chciałbyś zrobić coś aby zadowalała obydwie strony, dobrze że pamiętasz w tym także o sobie. Warto pamiętać, że relacja to dwoje ludzi, często o odmiennych strategiach radzenia sobie, czasami o różnych światopoglądach i sposobach zaspokajania potrzeb. Czasami te dwa odmienne światy się zderzają i dochodzi do zgrzytu, nie dlatego że komuś nie zależy ale dlatego że nie zna innych rozwiązań. Myślę, że warto zastanowić się co dla Ciebie byłoby ważne aby się zmieniło? Na ile Ty jesteś w stanie dokonać tego sam a na ile potrzebne jest też wsparcie / wysiłek drugiej osoby? Wizyta u specjalisty (indywidualnie bądź wspólnie) mogłaby pomóc aby wyznaczyć kierunek działania - nawet jeśli znajdujecie się w dwóch różnych miejscach świata - terapia online to coś co mogłoby pomóc. Pozdrawiam, Ola

Zdjęcie Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Psycholożka
802 odpowiedzi na forum

Witam, 

 

Czytając to, czuć jak bardzo jest Pan spragniony bliskości. Nie „kontroli”, nie meldunków tylko prostego sygnału: jestem ważny, myślę o Tobie, kocham Cię. To są podstawowe potrzeby w relacji, nie fanaberia.Najbardziej niepokojące w tym, co Pan opisuje, jest nie to, że macie różne style okazywania uczuć. Najtrudniejsze jest to, że gdy mówi Pan „jest mi przykro”, spotyka się Pan z irytacją, zaprzeczeniem albo odwróceniem sytuacji. W zdrowej relacji potrzeby można wypowiedzieć bez strachu, że zostaną uznane za atak.

Miłość to nie tylko piękne chwile, lecz też gotowość, by usłyszeć: „to mnie boli”  i nie karać za to dystansem czy złością.

Proszę na chwilę odłożyć pytanie: „czy ona naprawdę kocha?” a zadać sobie inne:

 Czy ja w tej relacji czuję się bezpieczny emocjonalnie?

 Czy mogę być sobą, mówiąc o swoich potrzebach?

Czy przez ten rok jest więcej ukojenia czy duszenia się?

Nie musi Pan podejmować decyzji dziś ale nie może Pan w nieskończoność rezygnować z własnych potrzeb, żeby utrzymać relację. Związek to dwie osoby, które chcą się do siebie zbliżać nie jedna, która ciągle próbuje i druga, która się broni.Pana potrzeba codziennego „kocham Cię” czy krótkiej wiadomości nie jest nadmierna. Pytanie brzmi: czy ona chce i potrafi spotkać Pana w połowie drogi.To temat dla Państwa do szczerej rozmowy.

 

Wszystkiego dobrego!

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Dzień dobry. 

Opisuje Pan sytuację, w której Pana podstawowe potrzeby emocjonalne są nie tylko ignorowane, ale wręcz karane irytacją i oskarżeniami. W relacjach na odległość komunikacja i deklaracje są jedynym spoiwem – jeśli ich brakuje, a Pana próby rozmowy o uczuciach kończą się „nerwicą” partnerki lub atakami typu „ty egoisto”, mamy do czynienia z głęboką asymetrią.

To, że partnerka używa argumentu „psycholog powiedział mi inaczej”, by uniknąć brania odpowiedzialności za swoje słowa, jest sygnałem alarmowym. Wygląda na to, że utknęliście Państwo w cyklu, w którym Pan stara się „zasłużyć” na bliskość, a ona stawia coraz wyższe wymagania, jednocześnie nie dając nic w zamian. Jeśli od roku dusi się Pan w tej relacji i nie ma pola do dialogu, warto zadać sobie pytanie: czy kocha Pan tę osobę, czy jedynie „piękne chwile”, które zdarzają się rzadko? Miłość nie powinna polegać na ciągłym proszeniu o minimum uwagi. Czasem lęk przed stratą przesłania nam fakt, że już dawno straciliśmy w związku samych siebie.

 

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Zdjęcie Iwona Chrzanowska

Iwona Chrzanowska

Psycholog
34 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

z Pana opisu widać, że od dłuższego czasu próbuje Pan rozmawiać o swoich potrzebach i o tym, czego Panu w tej relacji brakuje. Mówi Pan wprost o potrzebie bliskości, czułości, słów „kocham cię”, kontaktu w ciągu dnia. Jednocześnie ma Pan poczucie, że kiedy próbuje Pan o tym mówić spokojnie, spotyka się Pan raczej z irytacją, zaprzeczaniem albo odwróceniem sytuacji. To może być bardzo frustrujące i bolesne doświadczenie. 

 

Z Pana słów wynika też pewien rodzaj błędnego koła – kiedy mówi Pan o tym, że jest Panu przykro, partnerka odbiera to jako krytykę, a kiedy przestaje Pan o tym mówić, napięcie i poczucie niespełnienia nadal w Panu zostają. 

Z czasem może to prowadzić do coraz większego zmęczenia tą sytuacją i poczucia, że trudno znaleźć wspólny sposób rozmowy.

 

Pisze Pan również, że coraz częściej pojawiają się u Pana myśli o rozstaniu, a jednocześnie obawia się Pan tej decyzji i wciąż ma nadzieję, że relacja może wyglądać inaczej. To pokazuje, jak bardzo jest Pan w tej sytuacji rozdarty emocjonalnie.

 

W takich momentach pomocna bywa rozmowa z psychologiem, który pomoże spokojnie przyjrzeć się temu, co Pan przeżywa i czego Pan potrzebuje w relacji, a także nauczyć się spokojnie rozmawiać na trudne tematy. Taka rozmowa może pomóc Panu uporządkować własne emocje, zrozumieć, co jest dla Pana ważne w relacji i jak dalej zadbać o swoje poczucie szczęścia i bezpieczeństwa. 

 

Z pozdrowieniami

Iwona Chrzanowska

Dzień dobry,

to, co Pan opisuje, to duże napięcie między potrzebą bliskości a tym, co realnie dostaje Pan w relacji. Nic dziwnego, że pojawia się frustracja, smutek i poczucie „duszenia się”.

Z Pana słów widać, że jasno komunikuje Pan swoje potrzeby, a jednocześnie doświadcza trudności w byciu usłyszanym. To może z czasem prowadzić do wycofywania się i rezygnacji z mówienia o tym, co ważne.

Wybrzmiewa też ważna rzecz – z jednej strony nie chce Pan jej stracić, z drugiej coraz bardziej brakuje Panu w tej relacji tego, co dla Pana istotne.

To pytanie, które się tu pojawia, nie dotyczy tylko tego, czy ją Pan kocha, ale też:

jak Pan się czuje w tej relacji na co dzień i czy ma Pan w niej przestrzeń na swoje potrzeby.

To, że jest Pan zmęczony i ma wątpliwości, jest w tej sytuacji zrozumiałe.

Pozdrawiam,

Kinga Osmulska 

Psycholog, Psychoterapeutka


 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Para jedzie razem na rowerze tandemie

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!