Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Piszę na forum, bo już sama nie wiem, co mam robić. Poznałam przez internet równo rok temu wspaniałego mężczyznę.

Dobry wieczór. Piszę na forum, bo już sama nie wiem, co mam robić. Zacznę od początku, poznałam przez internet równo rok temu wspaniałego mężczyznę. Jak to bywa, nawiązała się między nami bardzo silna więź, która trwa do dnia dzisiejszego. To w czym tkwi problem, no właśnie w tym, że On od początku bardzo mocno chciał wejść ze mną w związek, ja nie za bardzo chciałam. Bałam się, byłam po bardzo trudnej relacji, samotnie wychowuję dziecko. Oczywiście Pan, o którym mowa wie o wszystkim. Jednak ja zaproponowałam Mu spotkania, z racji tego, iż mam mało czasu, dziecko, praca i jeszcze studia, myślałam nawet, żeby przerwać tę znajomość, dać Mu szansę na poznanie kogoś bardziej dostępnego. Ale On się uparł, powiedział, zresztą nawet tydzień temu usłyszałam to znowu, że - na mnie warto czekać... No właśnie, tak więc spotykaliśmy się zazwyczaj co tydzień lub dwa. Doszło do seksu, pomiędzy spotkaniami codzienne pisanie, telefonowanie, z Jego strony lub z mojej, jest wzajemność. Pyta się codziennie, jak się czuję, wyczuwa momentalnie, jak coś jest nie tak u mnie. I ja pomału zaczęłam czuć coś do Niego, zwłaszcza po tej wspomnianej rozmowie, która miała miejsce tydzień temu. Otóż zadzwonił do mnie późnym wieczorem, mówił, jak bardzo tęskni, jak to by chciał poznać mojego Synka, że jestem Mu bardzo, bardzo bliska, jest o mnie zazdrosny, zmienił nawet nam nicki na messengerze na takie bardziej nie wiem miłosne? Spytał nawet, czy chciałabym, żeby się we mnie zakochał i że On traktuje mnie, jak swoją kobietę. Ja ze swojej strony zrobiłam się zazdrosna o Jego przyjaciółkę, spędzają ze sobą dużo czasu, jednak po kilku rozmowach wiem, że Ona jest dla niego tylko właśnie przyjaciółką, wyjaśniał mi to na spokojnie, bez nerwów. Stwierdził nawet, że nie widzi w Niej kobiety. Wczoraj, niestety wiem, że to słabo, ale podczas rozmowy telefonicznej, wyznałam Mu, że zaczynam do Niego coś czuć... Miałam cały czas w głowie tamtą rozmowę, w której powiedział tak wiele. Niestety stwierdził, że on nie wie, czy będzie kiedykolwiek jeszcze w stanie, żeby być w związku, zresztą On na razie czuje, że jestem Mu bardzo bliska i że chce utrzymywać kontakt, nawet dał i prezent na Święta, czuje przywiązanie, więź. Na moją propozycję częstszych kontaktów powiedział, że nie wiem co to dla mnie znaczy i jak by to miało wyglądać i woli mi to teraz powiedzieć, zresztą ta rozmowa wspomniana przeze mnie była pod wpływem alkoholu... Sama nie wiem co teraz, oczywiście dzisiaj już od rana pisał, dzwonił, wysyłał buziaki. Jadę do Niego w sobotę, nie wiem co o tym wszystkim myśleć........ Bardzo mi zależy na Nim, czy czekać? Rozmawiać jeszcze raz?
Agnieszka Matusiak

Agnieszka Matusiak

Z tego pytania wynika, że bardzo dużo ma Pani myśli i emocji w głowie. Wydaje mi się, że może to przytłaczać i powodować nie rozumienie ani siebie ani partnera ani całej tej sytuacji. Sama czytając trochę się pogubiłam, to najlepiej pokazuje, ile tu wątków a i tak pewnie nie napisała Pani wszystkiego. Myślę, że warto byłoby przyglądać się tej sutuacji podczas spotkań z psychoterapeuta, powoli rozplątywać ten węzeł, na pojedyńcze sznurki. Nikt nie powie Pani co ma Pani zrobić, ale większy spokój i porządek w głowie spowoduje, że sama będzie Pani wiedziała.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Kocham mojego narzeczonego, jesteśmy razem 2 lata, pół roku po zaręczynach. Jego rodzice zmarli w zeszłym roku.
Witam, nie wiem co mam robić. Kocham mojego narzeczonego, jesteśmy razem 2 lata, pół roku po zaręczynach. Jego rodzice zmarli w zeszłym roku. Kilkanaście lat temu zdiagnozowano u niego depresję, bierze leki. Niedawno obgadywaliśmy plany na Sylwestra, chciałam gdzieś wyjechać ze znajomymi albo iść do mojego brata. Mój narzeczony mnie zaskoczył, powiedział kategoryczne nie, że on zostaje w domu, a przed północą wybiera się na cmentarz z rodzeństwem spędzić ten czas z rodzicami. Mogę iść z nim, zostać w domu albo sama wyjechać. On i tak już jeździ na cmentarz co najmniej dwa razy dziennie. Nie chcę użyć nierozsądnych argumentów ze względu na jego chorobę.
Zaniepokojona odkryciami dotyczącymi męża: uzależnienia, zdrady i alkoholizm w małżeństwie
Moj maz jest alkoholikiem conajmniej od 30 lat. Wiedzialam ze lubi sobie wypic,ale jak to zapewnial tylko lyczka. Ale nie.wiedzialam ze potrafi wypic tak duze ilosci jednego dnia. Ukrywal to skrzetnie manipulowal mna i oklamujac, znalazlam tez w jego korespondencjach na mediach spolecznosciowych zdjecia erotyczne mlodych kobiet i korespondencje z nimi. Znalazlam w jego telefonie zdjecia20 letniej corki naszych znajomych,jej piersi w staniku i pupy w stringach,jej portrety zaznaczone serduszkami i korespondencje gdzie wyrazami podziw nad jej uroda. I wiele innych kommentarer,zyczeniami,serduszka,usteczek kierowanych do mlodych 20 letnich ladnych dziewczyn. Moj maz zaczal sie tym interesowac gdy mial 44 lata a te kopiety po 20 lat, Raz nawet napisal do jednego z onlyfansiar ze sie w niej zakochal tylko niestety nie ma pieniedzy na milosc z nia. To co odkrylamm jest dla mnie obrzydliwe i przerazajace . Nie umiem sobie tego wytlumaczyc,nie umiem zrozumiec,czuje zle, jestem wsciekla i czuje sie ponizona. Co mam robic?
Jak poradzić sobie ze zdradą narzeczonego z koleżanką z pracy ? Jestem w ciąży.
Jak poradzić sobie ze zdradą narzeczonego z koleżanką z pracy ? Dodam, że jestem w ciąży.
Partner mnie obraza, ignoruje moje granice i nie chce rozmawiac - czy da sie uratowac te relacje?
Problemy z partnerem utrzymują się już bardzo długo próbuje walczyć codziennie o tą relacje, ale w natłoku tego że ogląda strony dla dorosłych, odnosi się do mnie bez szacunku wyzywając od nienormalnych po bardziej dobitne formy tego słowa tracę siłę i nadzieję że będzie dobrze. Co powinnam zrobić skoro ciągle prośby o rozmowę nie pomagają, groźby że odejdę również ( co zdaje sobie z tego sprawę że to nie jest odpowiednie), ale ja prawdę nie mam już pomysłów jak wpłynąć na to żeby wykazał zainteresowanie ratowaniem tej relacji. Teraz już wręcz błagam o to żeby powiedział o co mu chodzi, zaprzeczył że mnie nie kocha, ale nie widzę zaangażowania chociażby w rozmowę i dojście do porozumienia. Ostatnia kłótnia miała miejsce 11 dni temu. Od tamtej pory nieustannie próbuje z nim rozmawiać, pisać na ten temat, ale każda próba wygląda tak, że mnie zbywa i każe się zastanowić nad sobą. Poszło o to, że wszedł do łazienki kiedy ja z niej korzystałam niby nic wielkiego, ale to moja prywatność i nawet jeśli stoję przed lustrem to nie chce żeby wchodził bez zgody. Powiedział do mnie bardzo brzydko i obraził się, że mu nie pozwoliłam wejść. Co mam zrobić? Czy jest w ogóle szansa na to że kiedyś to zrozumie i przestanie się zasłaniać tym, że tak w związku jest?
Jesteśmy małżeństwem od 4 lat, poza strefą intymną wszystko jest bardzo dobrze
Jesteśmy małżeństwem od 4 lat, poza strefą intymną wszystko jest bardzo dobrze, nie sprzeczamy sie, wspieramy się, spędzamy dużo czasu razem, mocno się kochamy i dobrze nam razem. Jest między nami coraz mniej namiętności, często jest tak, że uprawiamy seks 1 raz w miesiącu, czasem 2-3 razy, jednak za każdym razem muszę się kilka dni prosić o zbliżenie... a ostatecznie seks sprowadza się do rutynowych pozycji, jakby chodziło tylko o skończenie, jak najszybciej, żebym się odczepił... Nie mamy dzieci, mieszkamy w swoim mieszkaniu wspólnie, oboje mamy w miarę lekkie prace, które nie zajmują więcej niż 8h dziennie i zawsze staram się pomagać w domu. Namawiałem nie raz żonę na jakieś urozmaicenia, ale zawsze słyszę "nie mam ochoty" albo "innym razem", a ja mam potrzebę czegoś nowego, jakiś fantazji albo chociaż inicjatywy z jej strony czy poczucia że możemy się wspólnie delektować zbliżeniem... Próbowałem rozmawiać z nią o tym, słyszałem, albo że przecież jest wszystko ok, albo że spróbuje czegoś nowego, ale nic się nie zmienia. Co jeszcze mogę zrobić, żeby namówić żonę do większej aktywności z jej strony? Jak ją zachęcić do częstszego seksu? Jak ją przekonać do wspólnych eksperymentów z intymnością?
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.