
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rodzicielstwo i rodzina, związki i relacje
- Mam poważne...
Mam poważne problemy zdrowotne, dzieci z niepełnosprawnościami, a mąż (przez pewną znajomość) utracił moje zaufanie. Co robić?
Anonimowo
Joanna Łucka
Dzień dobry,
W Pani życiu w ostatnich latach wydarzyło się wiele trudnych wydarzeń, które z pewnością nie ułatwiły Pani poradzenia sobie z zaburzeniami lękowymi. To, co Pani opisuje - wypadek narzeczonego, poród, diagnozy dzieci, zdrada, kryzys w relacji, poronienie - to wydarzenia bardzo trudne, mające wpływ na codzienne funkcjonowanie człowieka.
Z pewnością warto ułożyć plan samopomocy. Proponuję Pani w pierwszej kolejności wznowienie wizyt psychiatrycznych, warto umówić się na konsultację do lekarza psychiatry.
Następnie zachęcam Państwa do rozważenia podjęcia się terapii par lub terapii rodzinnej - dobrze sprawdza się tu nurt psychoterapii systemowej. Takie spotkania mogą być dla Państwa cennym doświadczeniem - ułatwią przyjrzenie się relacji, tego co działo się i obecnie dzieje w Państwa związku.
Do czasu umówienia wizyt ze specjalistami ważne, żeby zadbała Pani o siebie. Z tego, co Pani pisze, jest Pani odpowiedzialna za wiele aspektów rodzinnego życia, co może być bardzo obciążające. Utrudnia to dbanie o swoje samopoczucie. Proszę zastanowić się, w jaki sposób może sobie Pani pomóc - być może poproszenie o pomoc w opiece nad dziećmi dziadków, koleżanek lub niani, pozwoliłoby Pani na kilka godzin wytchnienia w tygodniu. W tym czasie dałaby Pani swojemu układowi nerwowemu chwilę cennego wytchnienia i regeneracji. Proszę zastanowić się, czego Pani obecnie potrzebuje oraz jakie są możliwości realizacji tych potrzeb z udziałem osób trzecich - narzeczonego, rodziny, znajomych lub jeśli pozwala na to sytuacja finansowa - niani, kogoś kto pomoże w porządkach i/lub gotowaniu.
Proszę pamiętać, że dbanie o siebie samą, będąc mamą, to także dbanie o dzieci, do których mamy wówczas więcej cierpliwości, inicjatywy i po prostu sił, by sprostać rodzicielskim wyzwaniom.
Wiele się wydarzyło w Pani życiu - proszę mieć dla siebie wyrozumiałość i zadbać o swoje samopoczucie na tyle na ile to możliwe - w pierwszej kolejności umawiając wizyty (psychiatra oraz terapia par/rodzinna).
Wysyłam dużo dobrych myśli i sił!
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Łucka

Zobacz podobne
Dzień dobry. Piszę z bardzo ciężką dla mnie sprawą. Dwa tygodnie temu dowiedzieliśmy się, że mój 67-letni dziadek jest ciężko chory i czeka go leczenie paliatywne - ma raka płuc z przerzutami do głowy i na nadnercza. Dziadek przez 52 lata ciężko pracował, nie pozwalał sobie na urlopy i bezrobocie. Mimo emerytury nadal chodził do pracy, bo jak to mówił "nie da się zamknąć w domu'. Tydzień temu oficjalnie miał rozpocząć emeryturę. Jednak nasze życie przewróciło się do góry nogami. Czuję ogromną złość, że dziadkowi nie jest dane cieszyć się wolnym czasem, przejażdżkami autem z babcią, jeżdżenia i odwiedzania rodziny jak to zawsze lubią, pracy w ogrodzie, wyjazdów na ryby... Jestem taka zła! Czuję taką bezradność. Chciałabym, żeby nacieszył się wolnym, rodziną... Dziadek wciąż jest młody i nie mogę sobie poradzić z tą bezradnością :(

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.
