Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Dyskomfort po seksualnych i seksistowskich żartach w pracy - adekwatna reakcja czy unikanie?

Anonimowo

Czy moja reakcja jest proporcjonalna, czy to raczej unikanie? Pracuję w obecnej firmie od czterech miesięcy. Ostatnio podczas wspólnego śniadania szef opowiadał o korzystaniu z usług prostytutek na wyjazdach służbowych, o tym, kogo było słychać podczas orgazmu, a także o żarcie polegającym na ubrudzeniu łazienki kosmetykiem przypominającym spermę. Innym wmówiono później, że jeden z pracowników się tam masturbował. Pojawiły się też komentarze o tym, że kobiety z niektórych krajów są brzydkie. Wszyscy poza mną się śmiali, a ja czułam duży dyskomfort. Nikt nie mówił tego bezpośrednio do mnie i pierwszy raz w ciągu tych czterech miesięcy rozmowa zaszła aż tak daleko. Mimo to nadal o niej myślę, czuję silną niechęć do tej firmy i mam ochotę się zwolnić. W diagnozie wskazano u mnie cechy osobowości unikającej, fobię społeczną i zaburzenia depresyjne. Wcześniej również źle czułam się w wielu miejscach i miałam potrzebę wycofania się. Czy mój dyskomfort w tej sytuacji był adekwatny? Czy jednak długie przeżywanie jednego zdarzenia i chęć odejścia z pracy mogą już wynikać z nadmiernej wrażliwości albo unikania? Jak odróżnić stawianie granic od uciekania przed każdym większym dyskomfortem?
Zdjęcie Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Psycholog
204 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

Przede wszystkim chciałabym podkreślić, że Pani reakcja wydaje mi się całkowicie zrozumiała. Opisuje Pani sytuację, w której podczas wspólnego śniadania pojawiły się bardzo seksualne, wulgarne treści, opowiadane dodatkowo przez przełożonego. Wiele osób mogłoby odczuwać w takiej sytuacji dyskomfort, zażenowanie czy poczucie przekroczenia granic, szczególnie jeśli oczekują od miejsca pracy profesjonalizmu i wzajemnego szacunku.

Z perspektywy poznawczo-behawioralnej warto zwrócić uwagę, że emocje często dostarczają nam ważnych informacji o tym, czy dana sytuacja jest zgodna z naszymi wartościami. To, że nadal Pani o tym myśli, nie musi oznaczać nadmiernej wrażliwości. Czasami wracamy myślami do wydarzeń, które były dla nas szczególnie nieprzyjemne lub zaskakujące, ponieważ próbujemy nadać im znaczenie i ocenić, czy jesteśmy w bezpiecznym dla siebie środowisku.

Jednocześnie rozumiem, skąd bierze się Pani wątpliwość. Skoro wcześniej zdarzało się Pani wycofywać z różnych miejsc i ma Pani świadomość własnych trudności, może pojawiać się myśl: „A może znowu przesadzam?”. Warto jednak uważać na automatyczne podważanie własnych odczuć tylko dlatego, że w przeszłości doświadczała Pani lęku czy tendencji unikających. Sam fakt posiadania takich trudności nie oznacza, że każda reakcja dyskomfortu jest nieadekwatna.

Pomocne może być zadanie sobie pytania: gdyby identyczną historię opowiedziała mi bliska osoba, czy uznałabym jej reakcję za przesadną? Bardzo często okazuje się, że wobec innych jesteśmy znacznie bardziej wyrozumiali niż wobec siebie.

Jeśli chodzi o chęć odejścia z pracy, nie podejmowałabym pochopnie wniosku, że wynika ona wyłącznie z unikania. Warto przyjrzeć się temu, czy było to jednorazowe zdarzenie, czy raczej sygnał szerszej kultury organizacyjnej, która nie jest zgodna z Pani wartościami. 

Pozdrawiam serdecznie,
Wiktoria


Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Katarzyna Brożyna

Katarzyna Brożyna

Psycholog
38 odpowiedzi na forum

Szanowna Pani,

Na postawie Pani wypowiedzi nie da się jednoznacznie stwierdzić czy z Pani strony to unikanie. Jednak może sobie Pani zadać kilka pytań wspomagających.


Prosze zwrócić uwagę na następujące kwestie:

- jakie uczucia Pani towarzyszą, kiedy myśli Pani o tej sytuacji? Czy to faktycznie lęk czy może coś innego?

- czy uczucie słabnie z czasem? Jeżeli tak, to czy Pani racjonalna ocena sytuacji się zmienia? 
- co powiedziałaby osoba z zewnątrz? Czy komuś z Pani otoczenia takie rozmowy byłyby obojętne lub sprawiłyby przyjemność?


I na zakończenie:

W większości organizacji takie rozmowy o seksie nie są uznawane za normę, a za przekroczenie granic i mogą być zgłoszone do działu HR. Ludzie śmieją się z takich wypowiedzi z różnych powodów: dyskomfort, chęć przypodobania się szefowi lub wstyd przed przyznaniem, że budzi to dyskomfort. Jest też również grono osób, które w takich rozmowach dobrze się odnajdują. 

Pozdrawiam 

Katarzyna Brożyna

Psycholog

Zdjęcie Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Psycholożka
795 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

Pani dyskomfort wydaje mi się całkowicie zrozumiały. Rozmowa prowadzona przez szefa w miejscu pracy o seksie, prostytutkach czy masturbacji może przekraczać Pani granice, nawet jeśli nie była skierowana bezpośrednio do Pani.

Jednocześnie sama chęć odejścia nie musi jeszcze oznaczać unikania. Przy Pani historii warto jednak sprawdzić, czy chce Pani uciec od konkretnego zachowania w tej firmie, czy od samego napięcia, które ono w Pani wywołało. Można dać sobie chwilę i obserwować, czy to jednorazowe zdarzenie, czy element szerszej kultury tego miejsca.

Pomocne może być pytanie: „Gdybym nie miała lęku społecznego, czy nadal uznałabym tę sytuację za niekomfortową?” To może pomóc oddzielić własne granice od lękowego unikania.

 

Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Dzień dobry.

Pani dyskomfort w tej sytuacji był adekwatny i uzasadniony, ponieważ zachowanie szefa przekroczyło granice profesjonalizmu. Świadomość posiadania rysu osobowości unikającej może budzić wątpliwości co do własnych reakcji, jednak niechęć do przebywania w tak toksycznym środowisku jest zdrową, obronną odpowiedzią organizmu, a nie objawem zaburzenia. Różnica między stawianiem granic a ucieczką polega na tym, że dbanie o siebie chroni Pani godność i poczucie bezpieczeństwa tam, gdzie łamane są podstawowe normy społeczne. Warto dać sobie czas na spokojne poszukanie nowej pracy na własnych warunkach, zamiast podejmować impulsywne decyzje, ale też bez wmawiania sobie nadmiernej wrażliwości.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Zdjęcie Patrycja Okarmus

Patrycja Okarmus

Psycholog
3 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

to, że ma Pani zdiagnozowane cechy osobowości unikającej, fobię społeczną i zaburzenia depresyjne daje pewien kontekst i jednocześnie nie unieważnia Pani odczuć. 

Opisana przez Panią rozmowa miała wyraźnie seksualny i wulgarny charakter. Dla części osób taki humor może być akceptowalny, dla innych nie. Natomiast komentarze dotyczące wyglądu kobiet z określonych krajów są uprzedmiotawiające i dyskryminujące i nie powinny mieć miejsca w środowisku pracy.

 

To, że inni się śmiali, nie oznacza, że wszyscy czuli się w tej sytuacji komfortowo. Warto zauważyć, że rozmowa była prowadzona przez szefa, więc występuje tu element władzy a wtedy trudniej się z czymś otwarcie nie zgodzić. 

Nawet jeśli Pani współpracownicy dobrze się bawili, to nie odbiera Pani prawa do odczuwania dyskomfortu i warto mu się przyjrzeć. Co było dla Pani najtrudniejsze w tej sytuacji? Jakie emocje się pojawiły? Czego Pani potrzebowała?

 

Chęć odejścia z pracy może wynikać z Pani utrwalonego wzorca zachowania, na który sama Pani wskazuje – kiedy pojawia się trudność, to chcę się jak najszybciej wycofać – i temu też warto się przyjrzeć. Z czego zatem wynika chęć odejścia? Czy to była jednorazowa sytuacja? Jak się Pani czuje na co dzień w tym środowisku? Można mieć skłonność do unikania i jednocześnie rzeczywiście znaleźć się w miejscu, które nam po prostu nie odpowiada.


Czy w związku z diagnozą korzysta pani z pomocy psychologicznej? 

Może warto byłoby przeanalizować wspomniane przez Panią sytuacje ze specjalistą? Czasem trudno samodzielnie rozpoznać, co w danej sytuacji uruchamia zachowania unikające, co jest sygnałem, że zostały naruszone nasze granice, a co wskazuje na niezgodność z naszymi wartościami. 

Z czasem może się Pani nauczyć lepiej rozpoznawać swoje potrzeby i ufać własnym odczuciom.

 

I tego też Pani serdecznie życzę!

 

Dzień dobry,
Bardzo trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć na tak złożoną kwestię jak nasze granice oraz adekwatność naszych reakcji. W opisanej przez Panią sytuację to co może pomóc to czy nasze przeżycia są spójne z naszymi wartościami, czy powtarzają się wobec różnych czy tych samych osób, jak to wpływa na ogólne fukncjonowanie. W odpowiedzi na te pytania często pomaga psychoterapia wglądowa, która ułatwia nam reagować bardziej adekwatnie na zróżnicowany świat wokół nas.
Z pozdrowieniami, Adam Bułacz

Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
873 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

 

  Nie jest to do przyjęcia w żadnym wypadku. Jest to naruszenie granice osób trzecich, naruszenie potrzeb bezpieczeństwa jak i żarty które są przekroczeniem kompetencji szefa w stosunku do pracownika. To może nawet podlegać pod molestowanie seksualne i jest karane w polskim prawie. Tutaj trzeba rozróżnić dwa aspekty. Pierwszy to takowy, ze padły treści o podtekście seksualnym, poniżające innych a szef był ich twórcą lub współtwórcą. Drugi aspekt to Pani  reakcja, wywołana określonymi słowami. Pojawiły się niechciane emocje, które mogą rzutować na Pani dalsze bezpieczeństwo i dobrostan w miejscu pracy. Musi Pani zadbać o swoje bezpieczeństwo i jasno postawić granice, gdyż samo odejście z pracy nie jest tożsame z unikaniem. O unikaniu częściej mówimy wtedy, gdy działanie służy głównie szybkiemu obniżeniu lęku, mimo że sytuacja byłaby zasadniczo bezpieczna, możliwa do sprawdzenia lub zmiany, a koszt wycofania jest duży i wzmacnia przekonanie „nie poradzę sobie”. Co może Pani zrobić? Zapisywać dane zdarzenia w miarę dokładnie, z podaniem daty, godziny i osób w niej uczestniczących, sprawdzić czy są jakieś procedury w HR lub osoby, które mogą Panią wesprzeć. W mojej opinii najlepiej jest bezpieczni rozglądać się też a inną praca, która da Pani spokój. Nie trzeba czekać, aż sytuacja spełni prawną definicję mobbingu, aby uznać ją za niezgodną z własnymi standardami. PIP wyraźnie odróżnia mobbing  zwykle wymagający długotrwałego, uporczywego nękania  od niepożądanego zachowania seksualnego, które może naruszać godność także jako pojedyncze zdarzenie, ale na to musi mieć też Pani dowody. W mojej ocenie w Pani przypadku najlepiej by było zmienić miejsce pracy. Potrzebuje Pani spokoju a takie wydarzenia niestety nie dają tej gwarancji. 

Tak, Pani dyskomfort był adekwatny. Seksualne opowieści i żarty o masturbacji czy prostytucji w miejscu pracy mogą być dla kogoś wyraźnie przekraczające, niezależnie od tego, że inni się śmiali.

Natomiast sama chęć odejścia nie musi jeszcze oznaczać unikania, ale warto sprawdzić, czy chce Pani odejść dlatego, że ta kultura pracy rzeczywiście Pani nie odpowiada, czy przede wszystkim po to, żeby pozbyć się napięcia.

Przy skłonności do unikania łatwo zacząć traktować każdą chęć wycofania się jako „objaw”, ale to byłoby równie niekorzystne. Dałabym sobie trochę czasu i zobaczyła, czy takie sytuacje się powtarzają. Jednorazowy dyskomfort nie musi oznaczać, że trzeba odejść, ale też nie trzeba go sobie wmawiać, że jest nieuzasadniony.

 

Zdjęcie Jagoda Jek

Jagoda Jek

Psycholog
449 odpowiedzi na forum

Moim zdaniem sam fakt, że poczułaś dyskomfort, jest całkowicie zrozumiały. Rozmowa o prostytutkach, szczegółach seksualnych czy żartach dotyczących masturbacji podczas wspólnego śniadania w pracy może przekraczać czyjeś granice, nawet jeśli pozostali uczestnicy odbierają ją jako zabawną. Nie trzeba być jej bezpośrednim adresatem, żeby czuć się w takiej rozmowie niekomfortowo.

Jednocześnie czym innym jest „to zachowanie mi nie odpowiada”, a czym innym „muszę natychmiast odejść z pracy, bo nie jestem w stanie znieść, że coś takiego się wydarzyło”. Przy cechach unikających i lęku społecznym warto właśnie temu drugiemu wnioskowi przyjrzeć się spokojniej.

Pomocne może być zadanie sobie kilku pytań:

Czy to był jednorazowy incydent, czy w firmie regularnie pojawiają się podobne rozmowy?

Czy poza tym czuję się w tej pracy bezpiecznie i dobrze?

Czy mogę postawić granicę, np. wyłączyć się z takich rozmów albo powiedzieć „nie czuję się komfortowo przy takich tematach”?

Czy chcę odejść dlatego, że wartości tej firmy rzeczywiście mi nie odpowiadają, czy dlatego, że chcę jak najszybciej pozbyć się nieprzyjemnego napięcia?

To ostatnie jest szczególnie ważne. Unikanie często przynosi natychmiastową ulgę, ale utrwala przekonanie, że dyskomfortu nie da się wytrzymać. Z kolei stawianie granicy może oznaczać pozostanie w sytuacji, która nie jest idealna, ale jednocześnie świadome decydowanie, na co się zgadzamy.

Nie oznacza to jednak, że powinnaś za wszelką cenę zostać w tej firmie. Jeśli okaże się, że taki sposób komunikacji jest tam normą i jest sprzeczny z Twoimi wartościami, odejście może być rozsądną decyzją, a nie „ucieczką”.

Na razie dałabym sobie trochę czasu przed podejmowaniem decyzji. Jedno nieprzyjemne wydarzenie nie musi przesądzać o całej pracy, ale Twojego dyskomfortu również nie trzeba unieważniać tylko dlatego, że inni się śmiali.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Zdjęcie Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Psycholog
457 odpowiedzi na forum

Dzień dobry. Pani dyskomfort w opisanej sytuacji jest zrozumiały, rozmowy o tak seksualnym i obraźliwym charakterze w miejscu pracy mogą przekraczać Pani granice niezależnie od wcześniejszej diagnozy.

Warto jednak oddzielić sam dyskomfort od decyzji o odejściu z pracy. Przy tendencji do unikania pomocne jest sprawdzenie, czy przed wycofaniem próbowała Pani innych możliwości: postawienia granicy, opuszczenia podobnej rozmowy czy zgłoszenia problemu. Jeśli każda trudna sytuacja prowadzi do potrzeby natychmiastowej rezygnacji, może działać mechanizm unikania. Jeżeli natomiast problem się powtarza mimo stawiania granic, odejście może być świadomą decyzją chroniącą własny komfort, a nie „ucieczką”.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: zmęczona kobieta przy biurku, koleżanka otwiera okno na świeże powietrze

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?

Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.