
- Strona główna
- Forum
- traumy
- W sytuacji przemocy...
W sytuacji przemocy czuję się odcięta od rzeczywistości, jestem później bardzo zmęczona.
A.S.
Magdalena Samulik
Dzień dobry,
Dziękuję, że się Pani podzieliła tym z nami. Musiało być Pani trudno, żeby poruszyć nieprzyjemne doświadczenia i sięgnąć po pomoc. Przemoc, o której Pani wspomina, świadczy o traumatycznym charakterze dzieciństwa. Szczegółowo Pani opisuje jedną dramatyczną sytuację mającą szczególny wpływ na Panią. Zdarzenie to prawdopodobnie wywołało zaburzenie potraumatyczne, stąd ponowne wystąpienie sympotmów przy obecności podobnych stresogennych bodźców. Objawy, które się pojawiły musiały Panią bardzo wystraszyć, co jest w pełni zrozumiałe. Problem wydaje się być na tyle złożony, że trudno jest jednoznacznie stwierdzić, który element stanowi “zapłon” do pojawienia się tych objawów. Warto by było wszystko szczegółowo i na spokojnie omówić ze specjalistą (psychologiem, psychotraumatologiem, psychoterapeutą). Dla Pani dobrostanu, ważne będzie podjęcie działania, by móc ten problem przepracować, dlatego dobrze, że zrobiła Pani ten pierwszy krok.
Pozdrawiam i życzę pomyślności,
Magdalena Samulik
mgr psycholog, lic. dietetyk
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Rosenbajger
Witam,
Symptomy i doznania jakie zostały opisane w pani liście wyglądają na ataki paniki. Mogą one być następstwem jakiejś negatywnej i przykrej sytuacji (w pani przypadku przemocy) ale mogą równie dobrze pojawić się bez żadnej konkretnej przyczyny. Więc opisana przez panią dekoncentracja i mgła umysłowa jest efektem przeciążenia układu nerwowego lub ataku paniki. Proszę umówić się na wizytę do specjalisty w celu rozpoczęcia leczenia.
K Rosenbajger
Psycholog /Terapeuta

Zobacz podobne
Już jutro będę się dzieliła tą sytuacją z 2019 roku z nieudanej randki na terapii. Z jednej strony stresuję się... a z drugiej jestem zamrożona. Wyłączyłam emocje. Także ma to dwie strony medalu. Dodatkowo w sobotę mam usg piersi i jeszcze bardziej się denerwuję. Staram się robić cokolwiek, by o tym nie myśleć, no i nie zawsze wychodzi. Chciałabym już by była sobota wieczór...napiszcie mi coś miłego..coś co podtrzyma mnie na duchu Ps. Terapię mam jutro przed południem, a wizytę u lekarza w sobotę o 9.30.

