
- Strona główna
- Forum
- inne, rodzicielstwo i rodzina
- Mama jest tak...
Mama jest tak wierząca, że wszystkim wmawia swoją wiarę, uważa, że niewierzący są źli - a ja właśnie wypisałam się z religii w szkole. Co zrobić?
Karolina Białajczuk
Twoja sytuacja jest trudna, ponieważ masz różne przekonania światopoglądowe od swojej matki, co może prowadzić do konfliktów i napięć. Ważne jest, abyś pozostała pewna swojego wyboru i zrozumiała, dlaczego zdecydowałaś się wypisać z religii. To Twoje prawo i wybór, który powinien być szanowany.Choć wydaje się to trudne, staraj się komunikować z matką w sposób spokojny i empatyczny. Możesz jej wyjaśnić, że to nie jest kwestia braku wiary w Boga, ale chęci zrozumienia swojego światopoglądu na własny sposób.
Jeśli rozmowa z matką prowadzi do konfliktu, a ona zachowuje się toksycznie, warto ustawić granice osobiste. Oznacza to, że mówisz, jakie zachowanie jest dla Ciebie akceptowalne, a jakie nie. Na przykład, możesz powiedzieć, że nie tolerujesz obraźliwych słów czy groźb w stosunku do siebie.
Pozdrawiam
Karolina Białajczuk, psycholog

Zobacz podobne
Witam!
Mam pytanie, co zrobić?
Mam stalkerów i mnie strasz na wszystkie sposoby ,np. że jak zacznę dbać o siebie, się malować i umawiać z mężczyznami w miarę przystojnymi, to będą wzywać na mnie karetkę, by mnie zabrała do szpitala psychiatrycznego. Przez te osoby już byłam w szpitalu, sama się zamknęłam, na własne życzenie, bo do załamania nerwowego mnie doprowadzili swoim zastraszaniem. Generalnie mi życie uprzykrzają od kilku lat. Czy można mnie tak po prostu zabrać, bo ktoś ma kaprys i chce mnie zastraszyć?
Czy ja będę miała możliwość wytłumaczenia, gdy karetka przyjedzie się czy po prostu mnie na siłę wezmą?
Jakie są procedury? A ja mimo strachu, chcę być zadbana, ładnie ubrana, a nie poddać się ludziom, którzy mi życzą źle. Po prostu się boję żyć, dzięki tym osobom, boję się ich gróźb.
Jak mam sobie poradzić z tym? Proszę o radę. Moja psychika siada po prostu.
Dzień dobry, od 3 tygodni przyjmuje jedną tabletkę sertraliny dziennie na OCD. Nie wiem, czy to jakaś duża dawka, ale efekty widzę. Czy jednym z nich może być chęć do wyjścia z domu, większa energia do tego i ogólne lepsze samopoczucie fizyczne, nie tylko psychiczne? Jakiś czas temu bardzo bałam się takich wyjść i starałam się ich unikać, a teraz myślę częściej o tym, że fajnie byłoby gdzieś pójść/ pojechać. Nie wiem, czy może tak być, słyszałam tylko o zwiększonej energii a nic o takich zwiększonych chęciach do robienia rzeczy, które zaprzestałam z powodu lęku.

