Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mama jest tak wierząca, że wszystkim wmawia swoją wiarę, uważa, że niewierzący są źli - a ja właśnie wypisałam się z religii w szkole. Co zrobić?

Dzień dobry! Nazywam się Julia, mam 18 lat.   Z racji, że od kilku miesięcy jestem pełnoletnia postanowiłam wypisać się z religii w szkole, ponieważ nic z tych zajęć nie wynosiłam i siedzenie dodatkową godzinę w szkole słuchając czegoś, co mnie nie interesuje, było moim zdaniem zbędne. Nie chodziła na nie większość mojej klasy, jednak nie to wpłynęło na mój wybór (moja mama w to nie wierzy i twierdzi, że to dlatego, że patrzę na innych i robię to samo, co oni).   Problemem jest właśnie to, że moja mama (bardzo wierząca osoba), gdy się dowiedziała, że wypisałam się z religii wpadła w przysłowiową furię i zaczęła mnie wyzywać i grozić. Wspominałam wiele razy, że to, że nie chodzę na religię nie znaczy, że nie wierzę w Boga, ale ona dalej swoje. Uważam, że jej zachowanie jest bardzo toksyczne, każdemu wmawia swoją wiarę i uważa, że przez niewierzących ludzi na świecie są wojny i dzieje się źle.     Mówiła mi, że przez takie zachowanie ściągam na siebie same złe rzeczy i że na pewno spotka mnie coś złego i pożałuje tego, co zrobiłam. 
Karolina Białajczuk

Karolina Białajczuk

Twoja sytuacja jest trudna, ponieważ masz różne przekonania światopoglądowe od swojej matki, co może prowadzić do konfliktów i napięć. Ważne jest, abyś pozostała pewna swojego wyboru i zrozumiała, dlaczego zdecydowałaś się wypisać z religii. To Twoje prawo i wybór, który powinien być szanowany.Choć wydaje się to trudne, staraj się komunikować z matką w sposób spokojny i empatyczny. Możesz jej wyjaśnić, że to nie jest kwestia braku wiary w Boga, ale chęci zrozumienia swojego światopoglądu na własny sposób.

Jeśli rozmowa z matką prowadzi do konfliktu, a ona zachowuje się toksycznie, warto ustawić granice osobiste. Oznacza to, że mówisz, jakie zachowanie jest dla Ciebie akceptowalne, a jakie nie. Na przykład, możesz powiedzieć, że nie tolerujesz obraźliwych słów czy groźb w stosunku do siebie.

 

Pozdrawiam

Karolina Białajczuk, psycholog 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

dep.pop

Darmowy test na depresję poporodową (Edynburska Skala Depresji Poporodowej)

Zobacz podobne

Czuję brak gotowości poznawczej na psychoterapię NFZ, ponieważ nie ustabilizowałam jej jeszcze lekami razem z psychiatrką.
Jestem przed psychoterapią, będę ją miała na NFZ, prawdopodobnie w kwietniu się zacznie. Ale czuję, że nie będę w stanie się zaangażować w psychoterapię bez leków działających na moje zaburzenia funkcji poznawczych i pustkę w głowie w sytuacjach społecznych. A dopiero co zaczęłam chodzić do nowej psychiatrki (26.01 była pierwsza wizyta, 25.03 czeka mnie druga wizyta), boję się, że zanim psychiatrka mnie ustawi na dobre leki to pół terapii mi przepadnie i tak naprawdę gotowa do psychoterapii będę wtedy, gdy przyjdzie czas ją kończyć (bo czytałam, że na NFZ terapia może trwać max 1,5 roku). Jestem na lekach, ale jeszcze nie zostały idealnie dobrane, działają tylko na niektóre objawy nerwicy lękowej, a reszta objawów nerwicy lękowej, depresja i fobia społeczna nadal są. Na zaburzenia funkcji poznawczych i pustkę w głowie w sytuacjach społecznych nie działają. Na początku psychoterapii będę jeszcze nie ustawiona na lekach niestety, a może i przez połowę psychoterapii nie będę jeszcze na właściwych lekach, to mnie bardzo martwi, bo boję się, że zmarnuję ten czas dany mi na NFZ. Czy moje obawy są uzasadnione?
Dlaczego wraca do mnie krytyka wykładowcy za prośbę o pomoc dotyczącą niesprawiedliwej oceny?

Dzień dobry, kilka dni temu przypomniała mi się sytuacja, w której zostałam skrytykowana przez wykładowcę za to, że napisałam prośbę o pomoc przy zrozumieniu jednej sytuacji dotyczącej tego wykładowcy. Dodam, że tej osobie też opisałam problem. Sytuacja dotyczyła tego, że ten wykładowca, mimo że uważał, iż prace dwóch koleżanek są gorsze, podwyższył im oceny z 4 na 4,5. Na konsultacjach skrytykował mnie za to, że napisałam prośbę o pomoc do pełnomocnika ds. studentów, mówiąc, że zostawia to bez komentarza, a próba wyjaśnienia, dlaczego podwyższył oceny, skończyła się tym, że powiedział, że koleżanki bardziej się napracowały, bo robiły ankietę i musiały wyjść do ludzi, a ja robiłam analizę desk research. Sytuacja miała miejsce ponad rok temu. Dlaczego to do mnie wraca?

Czy nadmierne fantazjowanie i wymyślanie scenariuszy w głowie to normalne czy powód do niepokoju?
Dzień dobry, chciałabym się państwa poradzić w pewnej sprawie lub chociaż uzyskać jakieś słowa wsparcia. Otóz odkąd pamiętam zawsze byłam dość kreatywna, lubiłam tworzyć sobie różne scenariusze w głowie i nie było to wtedy żadnym powodem do niepokoju, bo byłam po prostu dzieckiem. Później jednak mi to nie przeszło i mam tak do teraz, że potrafię godzinami wymyślać sobie nierealne scenariusze, często mam wrażenie, że są one nawet ciekawsze niż moje życie. Czasami potrafię iść na huśtawkę blisko domu i tak nawet godzinę huśtać się słuchając muzyki, oczywiście wymyślając sobie różne pierdoły w głowie. Czy to jest "normalne" czy raczej stanowi powód do niepokoju?
Czy kontynuacja już indywidualnie terapii po terapii małżeńskiej jest ok?

Mam pytanie- zakończyliśmy z mężem terapię małżeńska , z skutkiem pozytywnym 🙂 Natomiast pani psycholog stwierdziła, że powinnam przepracować kilka tematów z dzieciństwa i zaproponowała, że już po zakończonej terapii małżeńskiej mogę spotkać się indywidualnie. Czy to jest ok?

Silna emetofobia i IBS - brak skutecznej terapii i leczenia
Cierpię na silną emetofobię. Nie pomaga leczenie farmakologiczne ani psychoterapia. Z wiekiem jest coraz gorzej, nie doszliśmy z psychologiem do przyczyny, nie było również żadnego traumatycznego przeżycia z tym związanego. Dokucza mi również IBS, ciągłe biegunki, bóle brzucha. Każdy sygnał z brzucha traktuję jako potencjalne zagrożenie, że może dojść do nudności/wymiotów. Odbijam się od lekarza do lekarza i nikt do tej pory nie potrafił mi pomóc. Emetofobia jest na tyle silna, że gdy tylko poczuję nudności to wpadam w panikę, zaczynam płakać, dostaję drgawek i nie potrafię sobie znaleźć miejsca. Nie jestem w stanie wtedy przespać nocy, bo czuwam żeby nie zwymiotować. Unikam jedzenia na mieście, skupisk ludzi, miejsc publicznych aby tylko czegoś nie złapać. Techniki relaksacyjne nie przynoszą rezultatu. Jestem wykończona tym stanem i życiem w ciągłym napięciu, wyczerpały mi się pomysły jak mogłabym sobie pomóc. Bardzo proszę o jakąś poradę/słowo wsparcia. Z góry dziękuję.
dojrzewanie

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach

Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.