
- Strona główna
- Forum
- rodzicielstwo i rodzina
- Mam trudności w...
Mam trudności w komunikacji z mężem, obarcza mnie. W tym wszystkim mam też trudności z relacją z synem.
Malutka
Justyna Papurzyńska-Parab
Dzień dobry,
Pojawienie się małego członka rodziny to duże wyzwanie dla wszystkich. Może być chaotycznie, pojawia się zmęczenie, stres, zdenerwowanie, a stąd już prosta droga do konfliktów i nieporozumień. W takiej sytuacji, kiedy komunikacja szwankuje, ciężko jest wyrazić swoje potrzeby i troski w jasny i zrozumiały sposób, za to dużo łatwiej jest się ponieść emocjom i frustracji. Tutaj jedynym sposobem jest szczera i otwarta rozmowa z mężem, najlepiej na neutralnym gruncie. Może mają Państwo możliwość zorganizowania opieki nad dziećmi przez kogoś z rodziny, a sami spędzić kilka godzin w jakimś przyjemnym, spokojnym miejscu, gdzie moglibyście porozmawiać i dowiedzieć się, czego każde z Was potrzebuje? Jeśli chodzi o relację z synem, tutaj również potrzeba dobrej komunikacji i współpracy z mężem. Pani doświadczenie pobytu w szpitalu należy do przeszłości, natomiast dzisiaj i teraz nadal ma Pani możliwość spędzać czas ze starszym dzieckiem, a dziecko nadal potrzebuje mamy. Myślę, że warto porozmawiać z mężem, żeby udało się stworzyć przestrzeń tylko dla Pani i starszego dziecka, żebyście mogli spędzić czas tylko razem, tak, aby mogła Pani pokazać dziecku, że interesuje się Pani jego życiem, jego problemami, nadal jest on dla Pani ważny i zależy Pani na dbaniu o tą relację. Żeby jednak doszło do takich rozwiązań i takich działań, potrzeba stworzyć sobie warunki i przestrzeń do nich. Szczera rozmowa z mężem jest tutaj kluczowa. Powodzenia!
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Papurzyńska- Parab

Zobacz podobne
Całe życie wstyd mi za rodziców. Oni nie rozmawiają, tylko się przekrzykują. W sklepie potrafią tylko kłócić o coś i obrażać. Poza tym matka nie jest zbyt mądra, a ojciec wydziera się za wszystko i dla mnie to istny wariat. Na skutek ich zachowań zepsuli mi reputację. Mieszkając przez większość życia z nimi i nad nimi, sąsiedzi często słyszeli ojca, który wyzywał mnie albo krytykował (nieważne było za co, tylko słyszeli "leń" albo "nierób"). Nic nie było prawdą, no ale ludzie stali przy oknach i śmiali się ze mnie. Do dziś raczej nie ojciec i matka, tylko ja nie jestem w poważaniu i mnie nie szanują. Jestem osobą zupełnie inną od nich, wykształconą, pracowitą itd. Do dziś ojciec potrafi wydziera się i oczywiście po opinii obrywa się mi.
Proszę mi wyjaśnić dlaczego nikt nie przyczepi się do niego? Ewentualnie słyszę "jest troszkę nerwowy"... Szok. Jako dziecko marzyłam, żeby przymusowo go zaczęli leczyć
Kilka lat temu zaczęłam chorować i pojawiła się u mnie obsesja na punkcie zdrowia, badań medycyny. Teraz mój stan się znacznie poprawił, właściwie poza wszczepionym rozrusznikiem i wadami serca jestem zdrowa. I tu leży problem. Nie cieszy mnie to, wręcz każda dobra wiadomość związana z moim zdrowiem wywołuje u mnie panikę, bo ja nie chce być zdrowa. Uświadomiłam sobie niedawno, że moim największym marzeniem jest zachorować na coś nieuleczalnego, co będzie wymagało ciągłego leczenia i to najlepiej coś, co będzie sprawiało psychiczny i fizyczny ból. Nie wywołuję u siebie żadnych chorób, objawów, ale obawiam się, że to w końcu może nadejść.
Mam dzieci, chciałabym, by powrót do zdrowia mnie cieszył, zamiast mnie unieszczęśliwiać. Czy może to być zespół Munchausena ? Jak z tym walczyć ? Boję się, że dojdę do takiego etapu, że przestanę zdawać sobie sprawę z tego, że to nie jest normalne i doprowadzę do jakiejś tragedii. Chcę się leczyć, póki nie dotarłam jeszcze za daleko.

Dysleksja - przyczyny, objawy, diagnostyka i wsparcie
Dysleksja to zaburzenie wpływające na czytanie i pisanie, ale nie na inteligencję. Jeśli Ty lub ktoś bliski ma trudności w nauce, warto poznać objawy dysleksji, jej przyczyny i metody wsparcia. Odpowiednia pomoc może znacząco poprawić jakość życia i nauki.
