Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak często odbywa się psychoterapia indywidualna w szpitalu psychiatrycznym dla dzieci i młodzieży ?

Dzień dobry, Jak często odbywa się psychoterapia indywidualna w szpitalu psychiatrycznym dla dzieci i młodzieży ? Codziennie ? Raz w tygodniu ?
Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Częstotliwość psychoterapii zależy od oddziału, na którym znajduje się pacjent.

Na oddziale całodobowym psychoterapia indywidualna zwykle nie odbywa się codziennie, tylko w formie rozmów psychologa/terapeuty. Klasyczne sesje psychoterapeutyczne (45–50 min) są raczej rzadkie i mogą być np. raz w tygodniu lub rzadziej.

Na oddziale dziennym psychoterapia indywidualna pojawia się częściej, standardem jest zwykle 1 raz w tygodniu na pacjenta, równolegle z terapią grupową i zajęciową.

Na oddziale prywatnym lub specjalistycznym (np. w ośrodkach terapii zaburzeń odżywiania) częstotliwość psychoterapii indywidualnej bywa większa, czasem nawet 2-3 razy w tygodniu, zależnie od programu. 

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Świdzińska, Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Mati,

 

częstotliwość psychoterapii indywidualnej zależy od indywidualnych potrzeb pacjenta i planu terapeutycznego, a także możliwości i zasobów kadrowych danej placówki.

 

Pozdrawiam

Adam Gruźlewski

psycholog, psychotraumatolog

Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Dzień dobry,

Mam takie informacje od pacjentów, iż to zależy od oddziału i szpitala. Raz w tygodniu to takie minimum, ale są miejsca, gdzie psychoterapia odbywa się częściej.

Oddziały łączą też psychoterapię indywidualną i grupową. 

Myślę, że plan dostosowuje się do pacjenta, ale można też spytać bezpośrednio w danym oddziale przed przyjęciem.

 

Pozdrawiam serdecznie

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

Olga Żuk

Olga Żuk

W oddziałach psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży psychoterapia indywidualna zwykle odbywa się raz w tygodniu, czasem rzadziej – w zależności od możliwości kadrowych i programu oddziału. Na co dzień pacjenci mają raczej zajęcia grupowe, terapię zajęciową, psychoedukację i wsparcie wychowawców, a indywidualne sesje są uzupełnieniem tego planu.

 

Pozdrawiam,

Olga Żuk

Kamila Kłapińska-Mykhalchuk

Kamila Kłapińska-Mykhalchuk

Dzień dobry, to zależy od poszczególnych placówek. W miejscu, gdzie ja pracowałam, indywidualna psychoterapia była raz w tygodniu, grupowa też, ale psycholog/psychoterapeuta był dostępny zawsze, gdy Mały/ Młody Pacjent tego potrzebował poza sesjami, na zasadzie doraźnego wsparcia. Dodam też, że była to placówka dzienna, nie wiem, jak to wygląda w placówkach zamkniętych, jeśli o taką Pan pyta. 

 

Pozdrawiam serdecznie, KKM

Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Dzień dobry
Częstotliwość psychoterapii indywidualnej w szpitalu psychiatrycznym dla dzieci i młodzieży zależy od indywidualnych potrzeb pacjenta, ustaleń zawartych w planie terapeutycznym oraz możliwości kadrowych danej placówki. W niektórych przypadkach sesje odbywają się raz w tygodniu, w innych częściej, albo rzadziej. Wszystko zależy od stanu dziecka i tego, czy personel ma taką możliwość.


Pozdrawiam
Martyna Jarosz

Katarzyna Gołębiewska

Katarzyna Gołębiewska

Częstotliwość zależy od kilku czynników:

1. Organizacji oddziału: bywają oddziały, na których nie prowadzi się psychoterapii, tylko spotkania z psychologiem. One z kolei odbywają się często nieregularnie, z różną częstotliwością i bez ściśle doprecyzowanych ram czasowych, a ponadto bez settingu psychoterapeutycznego.  Częściej na oddziałach jest możliwa psychoterapia grupowa, niż regularna psychoterapia indywidualna.

2. Dostępności specjalistów (psychoterapeutów i psychologów), co wynika z norm zatrudnienia danego oddziału/szpitala, ale także czynników innych, np. okresów urlopowych, zwolnień lekarskich itp.

3. Oceny zespołu terapeutycznego, czyli wspólnego ustalenia osób pracujących na oddziale odnośnie do tego, jakim oddziaływaniom (w tym psychoterapii) powinien podlegać pacjent.

 

Pozdrawiam

Katarzyna Gołębiewska

Psycholog i psychoterapeuta

Zobacz podobne

Czy warto rozważać diagnozę zaburzeń osobowości i powrót na terapię
Czy warto rozważać diagnozę zaburzeń osobowości i powrót na terapię, jeżeli pomimo posiadania dość dobrze wyćwiczonej umiejętności kognitywnej empatii (terapie i studia psychologiczne) i braku zainteresowania wykorzystywaniem innych w relacjach odczuwam, że mimo wszystko mam dość spore problemy o narcystycznej i histrionicznej naturze takie jak cykle funkcjonowania, na które składają się: fantazje idealizacyjne, w których stawiam siebie w roli głównego bohatera lub wyjątkowej osoby, oczekującej na podziw i uwagę innych oraz w konsekwencji nie możności zaspokojenia tych potrzeb okresy fantazjowania o deprecjonowaniu innych i przytłaczająca złość i pogarda. Choć staram się panować nad tym, aby nie eksponować tych stanów na zewnątrz, myślę, że wpływają znacznie na moje funkcjonowanie, chociażby przez dyktowanie na przemian odczuwania euforii i pogardy. Choć marzę o sobie jako towarzyskiej osobie, zauważam po latach, że tak naprawdę często odcinam się przebywając wśród ludzi w świat fantazji, jeśli nie spełniają moich dość nierealistycznych oczekiwań. Mam też dosyć spore problemy z szeroko pojmowanym ekshibicjonistycznym stylem bycia. Odczuwam problemy w cieszeniu się z przebywania z ludźmi, jeśli nie jestem w centrum uwagi. Choć prowadzę szczęśliwe relacyjnie poliamoryczne życie po terapii u psychoseksuologa, warto wspomnieć o wcześniejszych problemach z utrzymywaniem trwałej relacji, kiedy próbowałam być z jedną tylko osobą. Nie wiem, co sobie myśleć, ponieważ internet zalewa mnie komunikatami jak bardzo nieczuła i niezainteresowana problemami innych powinnam być, żeby "liczyło" to się jako NPD czy też mieszanka NPD/HPD.
Nieletni a terapia: Czy muszę iść na terapię po rozmowie z psychologiem szkolnym?

Jestem niepełnoletni Udałem się do psychologa szkolnego, który po rozmowie zobaczył, że mam jakiś problem i zaprosił mnie na kolejne spotkanie. Przy drugim spotkaniu przyznałem się do spożywania Marihuany, Pani psycholog uznała, że jest to dla mnie zagrożenie zdrowia lub życia, powiedziała, że MUSZE udać się na terapie zawiadomiła moich rodziców i powiedziała, że jeśli się tam nie udamy, to sprawa zostanie zgłoszona do sądu rodzinnego. Wiem, że może i terapia by mi się przydała, ale w tym momencie mego życia nie chce tego robić, moja mama również bardzo to przeżyła. Czy wystarczy, żebym udał się na jedną wizytę oraz złożył papier w szkole, że udałem się na terapię, czy wtedy psycholog "zapomina" o temacie i pozwala dalej na decydowanie o mnie przez Rodzica, w momencie, gdy z rodzicem udaje się na terapie. Bo nie wiem do końca czy w takim momencie nie jestem już praktycznie zmuszony do terapii (No bo chyba żadne dziecko i rodzic nie chce mieć sprawy w sądzie)

Czy postanowiono mi błędną diagnozę? Powinnam wrócić na terapię? Czy to niedojrzałość emocjonalna?
Witam serdecznie. Ostatnio zaczęłam analizować swoją historię choroby. Stwierdzono u mnie od 2013 r. ChAD . W 2011 zaczęłam się źle czuć. Dostawałam ataków paniki, miałam silne lęki , bałam się niemal wszystkiego. Ze stresu często wymiotowałam. Poszłam do lekarza, lekarz stwierdził, że to przejściowe problemy, dostałam lek z grupy SSRI i neuroleptyk. Było lepiej, uspokoiłam się , znalazłam nową miłość ....nagle spadek nastroju, zakończyłam związek, zaczęłam dużo spać , byłam płaczliwa, wszystko mnie przerastało. Poszłam do lekarza już z siostrą, opowiedziała jak wyglądam z jej perspektywy, że podejrzewa u mnie Chad, lekarka zdecydowanie wykluczyła jej podejrzenia, aby to mógł być Chad. Dostałam diagnozę o niedojrzałości emocjonalnej . Poszłyśmy do innego lekarza, znowu siostra opowiedziała co się ze mną dzieje, co się działo i co przypuszcza. Lekarz po zadaniu pytań, stwierdził że to Chad, że siostra miała rację. Leczyłam się u niego od 2013- 2024 roku. Po niemiłych słowach od niego .... znalazłam sobie nowego psychiatrę, do którego poszłam, bo na terapii Pani psycholog zasugerowała epizod mieszany. Pani doktor dała mi kilka innych leków i po nich.... Umarłam, byłam tu na ziemi, ale czułam, że tak jakby mnie nie było . Nie czułam nic, spałam całe dnie, nie interesowałam się dzieckiem, życiem niczym.... Po tym jak obudziłam się popołudniu i nagle mnie olśniło... Wzięłam do ręki wydrukowaną historię choroby, wszystko przeczytałam , zaczęłam analizować leki, moje samopoczucie w danych latach, zaczęłam czytać o niedojrzałości emocjonalnej i tak ! Wszystko jakby się zgadzało... Wydaje mi się, że leczyli mnie na Chad, a wystarczyłoby wysłać mnie wtedy na terapię oraz podać lek na lęki.... Zaczęłam stopniowo schodzić z antydepresantów... I czuję się nareszcie dobrze. Czuję jakbym powróciła, czuję tu i teraz, cieszę się małą rzeczą, zaczęłam opiekować się moim dzieckiem, spędzać z nim mądrze czas, rozmawiać. Byłam u lekarza, przyznałam się do odstawiania niektórych leków. Lekarz przepisał pregabalinę, ponieważ przez ten czas męczyły mnie natrętne myśli katastroficzne. Po dwóch tygodniach brania jest lepiej. Nie śpię w dzień, wykonuję obowiązki, zaczynam się uśmiechać. Czyżby postawili mi błędną diagnozę? Co mogą mi Państwo powiedzieć o niedojrzałości emocjonalnej....czy powinnam wrócić na terapię?
Myśli lękowe, mimo że napady paniki się uspokoiły.
Dzień dobry, mam zaburzenia lękowe i uczęszczam na terapię, ale mam jedno ważne pytanie. Co zrobić, by myśli lękowe się uspokoiły? O ile same ataki paniki, które miałam parę razy dziennie, teraz zdarzają się sporadycznie, kiedyś sama myśl o jakimś wydarzeniu mnie przerażała, a teraz nie wiadomo co musiałoby się stać, by było naprawdę źle, więc uznaję, że terapia działa. Jednak z myślami o tym nie jest lepiej, mam wrażenie, że momentami gorzej? Jak zmniejsza się fizyczne poczucie paniki to to w myślach jest większe. Mówiłam o tym terapeutce, nie wiem czy do końca to zarejestrowała, powiedziałam, że dobrze jest z atakami paniki, a że myśli nadal są. Rozumiem, że myślenie o tym nie zniknie tak szybko, ale co mogę robić, by się nie nasilało i stopniowo uspokajało? Nie mam teraz jak omówić tego na sesji, bo jestem dość chora, więc wizytę muszę przesunąć, a jednak chce mieć opinię kogoś doświadczonego w miarę szybko. Z góry bardzo dziękuję za pomoc czy wytłumaczenie czemu tak się dzieje.
Jak skutecznie zacząć mówić o swoich przeżyciach i emocjach?
Jak zacząć mówić o sobie?
dysleksja

Dysleksja - przyczyny, objawy, diagnostyka i wsparcie

Dysleksja to zaburzenie wpływające na czytanie i pisanie, ale nie na inteligencję. Jeśli Ty lub ktoś bliski ma trudności w nauce, warto poznać objawy dysleksji, jej przyczyny i metody wsparcia. Odpowiednia pomoc może znacząco poprawić jakość życia i nauki.