
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Partnerka w grupie...
Partnerka w grupie przyjaciół ma swojego byłego partnera. Mam trudność z zaakceptowaniem tego, ale wiem, że to ja muszę popracować nad sobą.
Zmęczony
Agnieszka Wloka
Dzień dobry
Panie “Zmęczony”, szkoda, że nie nazwał Pan swojej emocji najprościej i jednoznacznie - pytanie skąd ten lęk? Z punktu widzenia psychologa to kłopotem nie jest otoczenie dziewczyny i dziewczyna, ale Wasz związek. To od tego, na ile Wy sobie ufacie, rozmawiacie, czujecie, że Was coś łączy, zależy jak szanujecie nawzajem swoją wolność. Każdy z Was ma pełne prawo przebywać, rozmawiać, a nawet decydować o zmianach w swoim życiu po swojemu - im więcej będziecie o tym rozmawiać, tym więcej będziecie o sobie wiedzieć. Druga sprawa - takie szczere, wewnętrzne poczucie własnej samooceny u Pana - zawsze przy zazdrości warto się nad tym zastanowić - czy aby na pewno nie przemawia przez moją zazdrość moje ukryte nielubienie siebie?
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Denis Sokołowski
Szanowny Panie, z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że zazdrość i chcęć przywłaszczenia może być skutkiem -strachem- zdrady i niepewności siebie (że nie jestem pewny, że dziewczyna kocha mnie, że jestem sympatyczny, atrakcyjny). W tej sytuacji Pan może powiedzieć dziewczynie o swoich uczuciach, kiedy idzie na spotkanie, gdzie jest obecny “były”. Również Państwo mogą czasami rozmawiać o tym, co pasuje w związku, a nad czym trzeba byłoby popracować. Związek jest również pracą nad sobą i nad relacją z inną osobą.
Trochę niejasne dla mnie jest czy zdrada miała miejsce w życiu Pana? Myślę, że to jest ważnym czynnikiem.
Pozdrawiam serdecznie.
Denis Sokołowski
Usunięty Specjalista_tka
Szanowny Panie Zmęczony,
Warto nie marginalizować swoich odczuć, w relacji z partnerką należy być szczerym i wszystko przegadać. Szczerość w związku to podstawa, proszę nie liczyć na to, że Pana dziewczyna domyśli się co Pan czuje.
Proszę też pamiętać, że Pana dziewczyna dokonała wyboru, odeszła od swojego byłego partnera i wybrała relację z Panem.
Jeśli, jednak kontakt z “byłym ” jest dla Pana na dziś trudny, proszę budować relację we dwoje opartą na zaufaniu, szczerości, poczuciu bezpieczeństwa, stopniowo rozszerzać kontakty społeczne i relację ze znajomymi.
Warto też pracować nad budowaniem poczucia własnej wartości, samoakceptacji, bądź pewnym siebie.
Powodzenia!
Usunięty Specjalista_tka

Zobacz podobne
Zwracam się o pomoc w sytuacji z pewnym chłopakiem.
Mieszkam z nim w jednym internacie, mówią, że jest babiarzem, podrywa każdą dziewczynę jaką się da. Dlatego ja nie byłam nim zainteresowana, ale pewnego dnia, siedziałam z moimi koleżankami na stołówce szkolnej, a on nagle zagadał do mnie "Czy znam jakiegoś chłopaka i że z nim chodzę" ja odpowiedziałam, że nie i tak trochę to trwało, dopóki jego kolega nie podszedł do niego i powiedział "stary, ale to nie ona". Oddalił się i po chwili wrócił, siadając obok mnie, chciał "posłuchać" o czym gadam z moimi koleżankami, jednak te kazały mu spadać i jak koledzy go zbuczeli odszedł.
Wydawało mi się, że to na tyle, ale nagle zaczęłam to wszędzie zauważać; na kolacji, śniadaniu, w szkole. Było też wiele innych sytuacji, ale ostatnia jest jak narazie bardzo interesującą jak dla mnie; nie poszłam na kolacje z moimi koleżankami z internatu, gdy wróciły do pokoju jedna bardzo nalegała, żebym jednak tam poszła, ponieważ ten chłopak tam jest. Ja zapytałam ją, co to ma do rzeczy, że tam jest na co ona, że czeka już tak od godziny. Na kolacji był już od około 19.20, w tym czasie przyszły też tam moje koleżanki. Ten chłopak jadł tak z około 30 minut, po czym wyszedł i gdy Pani pilnująca stołówkę wyszła wszedł znowu. Podobno też w trakcie gdy na początku tam był, gdy moja koleżanka głośniej powiedziała "że idę na kolację" zaczął się poprawiać i wyprostował. Potem już do 20.30 (bo wtedy poszłam na kolację) siedział na kanapie obok pomieszczenia i patrzył się na mnie. Co jest bardzo częste u niego. Była też sytuacja, gdzie byłam na meczu i siedziałam najpierw na górze, gdzie był on a potem zeszłam na dół i on poszedł za mną ze swoimi kolegami i cały czas powoli zbliżał się do mnie, a gdy przechodził obok mnie popatrzył się w moje oczy tak dziwnie (trudno mi to opisać).
Nie wiem jak mam odbierać jego zachowania, boje się, że jest to zakład (w trakcie tego meczu jego kolega wskazał na grupę moich przyjaciółek, gdzie byłam i oboje zbili sobie piątkę - co mogło sugerować zakład) i chce mnie tylko wykorzystać, ale może też coś czuję? Jak to rozpoznać, że chce się mną zabawiać a jak, że zaczyna coś czuć? I czy powinnam reagować czy zostawić to?

