
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Mam poczucie, że...
Mam poczucie, że ciężko jest mi przyjaźnić się z innymi, ponieważ oczekują czegoś, czego nie robię/ nie myślę/ nie czuję.
Agnieszka Wloka
Odpowiem najprościej jak umiem: Jak ktoś ma problem z Pani poczuciem humoru, to jest jego problem a nie Pani:)
Oczywiście rozumiem, że może to frustrować i generalnie zbyt mało o pani wiem, żeby jednoznacznie pomóc. Zasugeruje więc przyjrzenie się, poczytanie na temat Zespole Aspergera - spektrum cech, w których być może odnajdzie Pani dużo swoich więcej się Pani o sobie dowie. Generalnie diagnoza w tym kierunku daje dorosłym większa pewność, że po prostu inaczej funkcjonują i nic w tym dziwnego. tak czy inaczej zapraszam Panią bardziej to przyjrzenia się sobie - swoim cechom, umiejętnościom w kontekście tego, co w Pani atrakcyjne, do wykorzystania, co stanowi potencjał. Z drugiej strony, do pomyślenia nad cechami, które faktycznie wydaje sie “inne” i w związku z tym dobrze żeby była pani świadoma z jakimi ludźmi, w jakich aktywnościach nie będzie pani dobrze i lepiej je omijać. Jak coś to zapraszam do kontaktu, Agnieszka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
to co zostało opisane w pytaniu może być wynikiem wielu czynników zewnętrzych oraz wewnętrznych, takich jak osobowość czy doświadczenia życiowe. Pytanie, na jakie trzeba sobie odpowiedzieć to czy Pani widzi w swoich zachowaniach trudność oraz, czy Pani to przeszkadza w życiu codziennym. Jeżeli nie widzi Pani w tym trudności to zastanowiłabym się czemu reakcje, czy myśli innych na temat Pani funkcjonowanie zaprzątają głowę. Proszę pamiętać, że to Pani ma się czuć dobrze ze sobą, a nie zaspokajać wymagania i potrzeby innych.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta

Zobacz podobne
Witam. Mam 38 lat a mój partner ma 57 i jesteśmy razem 17 lat. Mam problem z partnerem, gdyż po ostatniej naszej rozmowie, jaka miała miejsce jakiś czas temu, partner stwierdził, że nie będzie mnie komplementował, bo bym się jeszcze przyzwyczaiła. Natomiast jeśli chodzi o komplementy w kierunku innej kobiety, to tutaj ich nie oszczędza. Zawsze wie, co powiedzieć ,,ale się wyrobiła,, Ja niestety czuje się bardzo okradana, jak i z uwagi tak i z komplementów. Nie proszę i nie prosiłam o nie nigdy, ale faktycznie nie czuje się z tym dobrze, nie czuje się kochana i zauważona. Partner od dłuższego czasu zauważa mnie, wtedy kiedy coś chce, wtedy robi się słodki jak cukier, a kiedy dostaje to, co chce, sytuacja znów się zmienia. Przestaliśmy rozmawiać już na 80% tematów jak np. relacje w związku, sprawy intymne. Teraz nasze rozmowy dotyczą spraw służbowych. Życie intymne kuleje. Nieraz bywa tak, że przez półtora miesiąca między nami nie ma nic. Są chwile, kiedy mam duże wątpliwości co do jego miłości i wierności. Mam wrażenie, że z jego strony nie ma miłości, a jest tylko przyzwyczajenie. Wiele razy podejmowałam rozmowy, ale one zawsze kończymy się sprzeczkami dlatego wycofałam się z jakichkolwiek rozmów, żeby tylko nie do chodziło do spięć między nami . Momentami już nie mam siły. Są momenty ,że w ogóle nie czuje go koło siebie, a wręcz często odczuwam samotność. Czuje, że jestem już na takim etapie, że zaczynam myśleć o sobie i żyć jak osobna jednostka. Nie czuje żadnej satysfakcji z tego związku. Za to cieszę się bardzo, jak idę do pracy, tam mogę pośmiać się, pożartować, inaczej mi czas leci . Natomiast kiedy wracam do domu, do niego, od razu moje samopoczucie gdzieś idzie spać. Jak dalej postępować czy faktycznie najlepiej się zająć sobą w takim wypadku. Pozdrawiam

