Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Związek z partnerem z autyzmem atypowym – jakie trudności mogą się pojawić i czy mnie to nie zmęczy?

DZIEN DOBRY, Jakie trudności spotkają mnie z partnerem który ma autyzm atypowy ? na 20 lat diagnoza dopiero od roku. mało się otwiera w nowym otoczeniu, bierze leki na nastrój, depresję, sen. boje się ze mnie to zmęczy ja ma lat 19.
Jessica Gagola

Jessica Gagola

Witaj. Skoro jestescie w zwiazku to znaczy ze cos was polaczylo. Diagnoza to nie wyrok, wrecz przeciwnie dzieki diagnozie bedzie wam obydwoju latwiej  w roznych kwestiach ktore do tego czasu byly niejasne. Idzcie przez zycie bez stresu i zobaczycie co zycie przyniesie. Kazdy autysta jest inny wiec najlepsza opcja jest abyscie wspolnie skorzystali z porady psychologa by rozwial wasze watpliwosci i pomogl poukladac wiele kwestii. 

Pozdrawiam serdecznie Jessica Gagola

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Weronika Trojan

Weronika Trojan

Dzień dobry, niestety, nie da się odpowiedzieć na pytanie jakie trudności mogą cię spotkać. Każda osoba z diagnozą autyzmu jest inna, trudności, które może doświadczać różnią się. Diagnoza autyzmu może dać odpowiedź na rzeczy, które do tej pory w związku były niejasne. W internecie dostępnych jest wiele wartościowych treści na temat autyzmu, myśle, że mogą być pomocne, aby oswoić się z diagnozą partnera. 

Pozdrawiam serdecznie

Weronika Trojan

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Dzień dobry! Relacja z partnerem mającym autyzm atypowy (PDD-NOS) może przynieść wyzwania, zwłaszcza przy późnej diagnozie (od roku u 20-latka), lekach na nastrój, depresję i sen oraz nieśmiałości w nowych sytuacjach, ale da się to budować z empatią i wsparciem. Osoby z autyzmem atypowym często mają problemy z nawiązywaniem relacji społecznych, rozumieniem emocji i niewerbalnych sygnałów, co sprawia, że partner mało się otwiera w nowym otoczeniu. Rutyna jest dla nich ważna, więc zmiany czy spontaniczność mogą powodować stres; dodatkowo leki i depresja nasilają wahania nastroju. Nadwrażliwość sensoryczna (dźwięki, dotyk) wpływa na bliskość fizyczną i emocjonalną. Jako młoda osoba (19 lat) możesz czuć zmęczenie brakiem wzajemności emocjonalnej lub ciągłym dostosowywaniem się do jego potrzeb. Późna diagnoza (po 20. roku) oznacza, że partner dopiero uczy się radzić sobie z objawami, co zwiększa frustrację w relacji. Leki na nastrój i sen mogą powodować dodatkowe wahania, pogarszając komunikację. Komunikuj jasno i bezpośrednio, bez niedopowiedzeń, to pomaga osobie z autyzmem.
Rozważ terapię par u specjalisty od ASD, by nauczyć się empatii i strategii; grupy wsparcia dla partnerów też są pomocne. Dbaj o swoje granice i równowagę, jeśli męczy Cię to za bardzo, porozmawiaj z psychologiem dla siebie.

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Panią,

 

Rozumiem, że może się w Pani pojawiać jednocześnie ciekawość i obawa, to naturalne przy takiej sytuacji i na Pani etapie życia.Związek z osobą w spektrum może oznaczać m.in. trudności w komunikacji (mniej mówienia o emocjach, inny sposób ich okazywania), potrzebę większej przewidywalności, czasem wycofanie w nowych sytuacjach czy silniejsze reakcje na stres. Często bywa to wymagające, zwłaszcza jeśli jedna osoba potrzebuje więcej bliskości i spontaniczności.Z drugiej strony taka relacja może być też spokojna, szczera i oparta na jasnych zasadach, wiele zależy od Waszego dopasowania i gotowości do rozumienia siebie nawzajem.Sądzę, że najważniejsze pytanie brzmi: czy w tym wszystkim Pani ma przestrzeń dla siebie i swoich potrzeb. Ma Pani 19 lat, więc to czas poznawania siebie: nie tylko „dawania radę” w relacji.Jeśli już teraz pojawia się myśl, że może to Panią zmęczyć, warto jej nie ignorować, tylko spokojnie się jej przyjrzeć. Ona coś ważnego mówi o Pani granicach.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Karolina Grabka

Karolina Grabka

Dzień dobry :)

Przede wszystkim warto pamiętać, że diagnoza to nie etykieta ani wyrok. Partner nadal jest tym samym człowiekiem, którego poznała Pani i zdecydowała się nawiązać bliższą relację. Diagnoza zmienia jedynie to, iż człowiek może lepiej zrozumieć siebie napotkając problem w radzeniu sobie, a także daje nam narzędzia do pracy z doświadczanymi trudnościami. 

W relacji z osobą z autyzmem atypowym (tak jak i u osób neurotypowych) wyzwaniem bywają różnice w sposobie komunikowania emocji, reagowania na stres czy potrzebie przewidywalności. Partner może rzadziej mówić o tym, co czuje, może potrzebować więcej czasu na adaptację w nowym otoczeniu, a w sytuacjach przeciążenia wycofywać się lub reagować napięciem. 

Warto też pamiętać, że nie musi Pani „udźwignąć” wszystkiego sama ani pełnić roli terapeutki partnera. Leki na nastrój, depresję i sen sugerują, że partner zmaga się z dodatkowymi trudnościami psychicznymi, dlatego kluczowe jest, aby miał własne wsparcie specjalistyczne. Pani zadaniem w relacji jest bycie partnerką, nie opiekunką.

Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Karolina Grabka

Dominika Poźniak

Dominika Poźniak

Trudno jest z góry przewidzieć, jakie dokładnie trudności pojawią się w relacji z konkretną osobą - nawet jeśli ma ona diagnozę ze spektrum autyzmu. Każda osoba funkcjonuje inaczej, ma inne potrzeby, granice i sposoby radzenia sobie.

 

Z mojej strony najważniejsze byłoby, żeby niczego nie zakładać „z góry” na podstawie samej diagnozy, tylko poznawać partnera jako człowieka. Dużo pytać, sprawdzać jak on odbiera różne sytuacje, czego potrzebuje, co jest dla niego trudne, a co wspierające. Świat wewnętrzny drugiej osoby może być zupełnie inny niż nasz i to dotyczy tak naprawdę każdej relacji.

 

Jednocześnie warto być uważną na siebie i swoje potrzeby oraz jasno je komunikować. Poznawanie i wspieranie drugiej osoby jest ważne, ale równie ważne jest sprawdzanie swojego samopoczucia. 

Pozdrawiam,

Dominika Poźniak

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,


to naturalne, że pojawiają się u Pani obawy i pytania o przyszłość tej relacji. 

 

Każda osoba w spektrum funkcjonuje inaczej, dlatego trudno z góry określić, jakie dokładnie trudności mogą się pojawić. Często dotyczą one komunikacji, okazywania emocji, potrzeby rutyny, wrażliwości na bodźce czy trudności w odnajdywaniu się w nowych sytuacjach.

 

Ważne jest jednak nie tylko to, z czym zmaga się partner, ale też to, jak Pani czuje się w tej relacji. Związek powinien dawać poczucie bezpieczeństwa i wzajemnego wsparcia, a nie tylko obciążenie.

 

Warto spokojnie obserwować, rozmawiać o swoich potrzebach i granicach. 

 

Nie musi Pani podejmować decyzji od razu - ważne, aby zadbać również o siebie i swoje samopoczucie.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Zobacz podobne

Dowiedziałem się, od partnerki, o tym, że gdy była młodsza, leżała w szpitalu, u stwierdzono u niej niemożliwość podejmowania decyzji
Witam, mam pytanie, chodzi o moją partnerkę, kobietę, po przejściach. Gdy poznaliśmy się, wszystko układało się nam bardzo dobrze, była osobą, która potrzebowała opieki, potrzebowała bycia, z bliska osoba, i było tak, nie miałem do tego rządnych zastrzeżeń. Pojechaliśmy razem, na wczasy, i było nam cudownie, bardzo zbliżyliśmy się do siebie, co podobało się nam, a moja partnerka, była pozytywnie zaskoczona moją osobą. W trakcie naszej znajomości, przy rozmowach, które miały miejsce, dowiedziałem się, od partnerki, o tym, że gdy była młodsza, leżała w szpitalu, u stwierdzono u niej niemożliwość podejmowania decyzji, powiedziała mi o tym, przez łzy, i zdarzały się sytuacje, że zamykała się, w sobie, gdy chciałem pomoc, nie dopuszczała mnie, mówiąc, że boi się, powody, nie umiała podać. Chciałem, byśmy poszli, do psychologa, po pomoc, kategoryczne odrzuciła to, mówiąc, że trafi, do szpitala. Mieliśmy zamieszkać razem, przywiozła, do mnie swoje rzeczy, lecz z kwestią całkowitej przeprowadzki czekała, i odsowala w czasie ten fakt, mówiąc mi, że nie wie jeszcze, że ma obawy, że nie wie. Po powrocie z wczasów, zabrała swoje rzeczy, i wróciła, do siebie. Gdy wyjeżdżała, widziałem w jej oczach łzy, a gdy mówiłem, by została, mówiła, że nie może, bo boi się, i nie wie. Odjechała, i kontakt całkowicie został zerwany, nie odbiera moich telefonów, nie odpisuje na sms, z tego co mówiła mi, to po wczasach wraca do swojego mieszkania, gdzie ma spokój, a gdy pytałem o tak że mieszkaliśmy razem, to w odpowiedzi słyszałem jej słowa, że podobało się jej to, Nie wiem co mogli się stać, chciałbym pomóc, przekonać partnerkę do mnie, lecz nie potrafię, nie wiem jak.
Dlaczego mój partner woli oglądać porno zamiast intymności w związku?
Proszę o poradę, jestem w związku od 1.5 roku,kochamy się, bynajmniej on mi często to mówi, mamy wspólne pasję,zainteresowania,mieszkamy od 8msc razem ale mam problem z tym że odkryłam w jego tel historie stron porno , prawie codziennie je oglada, są to filmy,kamerki, czaty itd,nawet strony randkowe, dodam iż mamy seks dobry , tylko ostatnio powiedział że aż tyle nie potrzebuje seksu,ze moze żyć bez niego itd, to po co to porno? To znaczy ze woli sobie sam zrobić dobrze? Mam takie cholerne uczucie że woli porno ode mnie, że woli to niż mnie ze mną sie pokochać, że podnieca się innymi,że chyba mu nie starczam. Reszta naszych spraw jest wszystko w porządku nasza wspólna relacja,najgorsze właśnie to że robi to w ukryciu, ze boję się o tym mu powiedzieć, wiem że źle reaguje na takie tematy zaraz jest złość i wypieranie się, nie rozmawialiśmy o tym,kiedyś tylko raz wspomniałam i odrazu była reakcja oburzenia z jego strony. Co jest ze mną nie tak że woli to porno,jestem atrakcyjna kobietą lubię seks robimy wszystko, ale boli mnie to porno, dlaczego on to robi??? Niewiem tak naprawdę od kiedy to trwa,wszystko jest ukrywane,pomocy
Czy związek ze starszym mężczyzną ma sens? Jego dzieci i była żona to dla mnie dużo.
Czy mogę być szczęśliwa ze starszym mężczyzną ? Jestem studentką i poznałam w wakacje faceta, z którym czuję się jak nigdy. Co prawda jest ode mnie starszy o 16 lat, ale tego nie idzie odczuć. Ubiera się jak typowy nastolatek, wszytskie nowoczesne technologie ogarnia bardziej niż ja. Traktuje mnie bardzo dobrze. Jest rozwodnikiem i ma dwójkę dzieci. Należę do tych co nienawidzi dzieci i jest mi bardzo ciężko z tym żyć, że on kogoś takiego ma. Że są istoty, którym też poświęca swoją uwagę, daje im miłość i wgl. Jego była żona kiedyś do mnie wypisywała, że jest ze mną tylko dlatego, żeby nie być samemu, a on sam mówi mi, że po prostu bardzo ją skrzywdził tym, że przyznał jej się do wątpliwości, które miał przed ślubem. Stwierdził, że wszystko co z nią stworzył, przeżył było pod wpływem presji, którą wywierali na nim inni. Nie wiem czy mu wierzyć czy nie. Nie wiem czy ten związek może mieć przyszłość? jak mam udźwignąć fakt, że jego żona zawsze będzie obecna w naszym życiu. Zwłaszcza, że ciągle mają niedokończone kwestie majątkowe, które powodują, że dużo czasu gadają ze sobą, co mnie tylko drażni. Jego dzieci ciągle pytają się go czy pamięta jak mieszkał jeszcze z nimi, a podczas wspólnej wycieczki , jedno z nich spytało czy pamięta jak kochał mamę. Serce mi się łamało. Boję się, że potrzebuje być z kimś w swoim wieku, żeby na spokojnie wszystko przeżyć z kimś na nowo. Nie chcę być ,,tą drugą,,, ale czy poznam kogoś aż tak bardzo dbającego o mnie? Zwłaszcza, że tyle razy już przeze mnie płakał i moje wątpliwości, zapewniając mnie, że nikogo nigdy tak nie kochał. Czy ten związek ma sens?
Czuję, że moje życie to aktualnie chaos - jedna trudność nakłada się na drugą. Praca, miejsce zamieszkania, poznany mężczyzna.
Znajduję się w trudnej sytuacji życiowej. Kilka tygodni temu z desperacji wyleciałam z Warszawy, w której mieszkam i której nie znoszę, na Maltę na tydzień w nadziei, że pomoże mi to w znalezieniu pracy. Tak naprawdę chciałam zamieszkać we Włoszech, ale nie udało mi się tam znaleźć pracy, więc wybrałam Maltę - to jednak nie było miejsce dla mnie do końca (brud, grzyb), ale za to ludzie byli niesamowicie ciepli i mili. Po tygodniu poleciałam do Włoch na tydzień - łącznie 2 tygodnie poza domem z dużymi ciężkimi walizkami, nocowałam w hostelach, gdzie było po kilka, kilkanaście dziewczyn, ciężko było na co dzień funkcjonować, bo niektóre otwierały okna w trakcie zimy, były kłótliwe, rozchorowałam się też przez to. Nie wiem, co mi przyszło do głowy, żeby wziąć aż tyle bagażu, było to spore utrudnienie, a ja chciałam tym po prostu zmusić się do przeprowadzki i do szybkiego znalezienia pracy, co nie poskutkowało, narzuciłam sobie jedynie niemożliwą presję do spełnienia. Chciałam jednocześnie odpocząć i trochę pozwiedzać, ciężko to było połączyć z poszukiwaniem pracy. Potem wróciłam do Warszawy po wydaniu wszystkich oszczędności, po 2 dniach od powrotu dostałam pracę w rodzinnym mieście nad morzem w Polsce, po kilku dniach zrezygnowałam, gdyż wiele rzeczy było nie tak- zła atmosfera, nierealistyczne wymagania, bardzo niska pensja, nawet zjeść nie było kiedy. Nie mieści mi się to w głowie, że jako ludzie w pracy często jesteśmy zmuszeni do obniżenia godności, bo szef każe się roztroić albo oczekuje, że bedziemy wiedzieli wszystko od pierwszego dnia. Ważnym elementem jest też to, że podczas pobytu we Włoszech poznałam mężczyznę w moim wieku, był wyjątkowy - na początku nie myślałam o nim w romantyczny sposób, gdyż zawsze podobali mi się mężczyźni z dobrą pracą i wykształceniem, a on ma bardzo zwykłą pracę i nie wydaje się kimś, kto ma ambicje zawodowe. Ja takie ambicje zawsze miałam, mam też wykształcenie prawnicze, jednak po tylu zawirowaniach odechciewa mi się w ogóle szukać kolejnej pracy. Myślę o nim coraz bardziej, od kiedy wróciłam do Polski, na dzień mojego wyjazdu przytulił mnie ciepło i powiedział, że jestem piękna, był taki czarujący i zupełnie inny od reszty, to mnie w nim tak ujęło - to, że bardzo dobrze się przy nim czułam. Chciałabym do niego zadzwonić, ale boję się, bo nie wiem, co od niego usłyszę - nie mam jego prywatnego numeru, miałam nadzieję, że on do mnie zadzwoni. Powiedział mi tylko na dzień wyjazdu, żebym wracała szybko i że smutno mu, bo wyjeżdżam. Ale takich tekstów jest wiele, w dzisiejszych czasach coraz ciężej odróżnić to, co prawdziwe, nieraz przekonywałam się, że w relacjach to mi bardziej zależy, nawet tych z koleżankami. Boję się, bo mam jego obraz w głowie bardzo pozytywny i nie chcę tego zepsuć. Miewam nieraz sny prorocze i bardzo dobrą intuicję - dzisiaj śnił mi się ten Włoch, że ma dziewczynę, wcześniej śnił mi się, że był wśród kolegów i stronił ode mnie. Boję się, że ten sen się sprawdzi. Śnił mi się bardzo źle kilka dni temu mój były już szef i jak widać- się sprawdziło. Jestem wyczerpana tym, że dostaję coś od życia, żeby za chwilę mi to odebrano, albo żebym była zmuszona z tego zrezygnować, albo tak zniechęcona, żeby z tego zrezygnować, albo żeby to ktoś ze mnie zrezygnował. Mam tyle problemów naraz z wielu sfer, jedno zahacza o drugie - nie wiem, jak to ogarnąć. Na pewno jestem bardzo silna, ale problem w tym, że ja się musiałam po prostu przyzwyczaić do takiego stanu rzeczy - inaczej bym oszalała. Od jakiegoś czasu chaos to moje życie, chciałabym w końcu zacząć to układać. Wydaje mi się to niemożliwe. Chętnie dowiem się, jak na to patrzy ktoś z zewnątrz i jak mogę sobie pomóc.
Kolega prowadził ze mną związek i moją koleżanką - co robic?

Dzień dobry kolega zy wtz prowadził ze mna związek i moja koleżanka. I nie wiem, jak się uspokoić i co mu pisać o tym wszystkim. Myślałaś żebyś chciała być moją narzeczono. To ja Ci coś przykrego zrobiłam, że zmieniasz numer I nie masz łocap to jest przez emie wszystko czy nie Lepiej wyrucha. Jak chcesz weź się za Sebastiana będziecie palić razem. Chcesz żebym zapłodnił I to mi pisał

komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.