Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

TW! Córka okalecza się. Nic nie pomaga.

TW!
Moja córka okalecza się żyletkami i ciągle myśli o śmierci, wizyty z psychologami i psychiatrami nie pomogły.

User Forum

Robert

6 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry. 

Sytuacja wygląda na naprawdę poważną. Jeśli córka myśli o odebraniu sobie życia, myślę, że nie ma co czekać, tylko należy zadzwonić na 112 lub pojechać na najbliższy sor psychiatryczny. To, że wcześniejsze próby pomocy nie przyniosły skutku, nie oznacza, że tym razem będzie tak samo. Najważniejsze to nie zostawiać jej teraz samej.

 

Justyna Bejmert

Psycholog 

6 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Paweł Zamojć

Paweł Zamojć

Dzień dobry, Panie Robercie,

 

to, co Pan opisuje, jest bardzo poważne i wymaga natychmiastowej reakcji. Samookaleczanie i myśli samobójcze to sygnał silnego cierpienia psychicznego. Jeśli istnieje ryzyko, że córka może zrobić sobie krzywdę, proszę wezwać pomoc – numer 112 lub udać się na izbę przyjęć psychiatryczną.

 

Nawet jeśli wcześniejsze wizyty nie przyniosły efektu, warto szukać dalej – skuteczna może być np. terapia dialektyczno-behawioralna (DBT), która pomaga uczyć się radzenia sobie z emocjami bez samookaleczania.

Proszę też zadbać o siebie – taka sytuacja jest ogromnie obciążająca. Może Pan skorzystać z konsultacji dla rodziców w kryzysie.


W razie potrzeby dostępne są numery:

116 111 – telefon zaufania dla młodzieży (całodobowo, bezpłatnie)

800 100 100 – dla rodziców i opiekunów

 

To bardzo dobrze, że Pan reaguje – to pierwszy krok, by pomóc córce.

 

Z wyrazami wsparcia 

Paweł Zamojć 

6 miesięcy temu
Marcin Łazarski

Marcin Łazarski

Przykro mi, że Twoja córka zmaga się z tak trudnymi problemami. To bardzo poważna sytuacja, która wymaga specjalistycznej opieki i wsparcia. Niezależnie od tego, jak trudna wydaje się być obecna sytuacja, ważne jest, abyś wiedziała, że nie jesteś w tym sama i że możliwe jest znalezienie pomocy.

Przede wszystkim warto skupić się na tym, by Twoja córka poczuła się słuchana i zrozumiana. Często, gdy ktoś zmaga się z myślami o śmierci i samookaleczeniami, może to wynikać z głębokiego bólu emocjonalnego, z którego nie potrafi sobie poradzić. Często jest to wynik tłumionych emocji, poczucia beznadziejności lub braku wsparcia. Czasami pomoc psychologów i psychiatrów może wymagać czasu, aby wypracować skuteczną strategię wsparcia.

Jeżeli dotychczasowa pomoc nie przynosiła

1) omówić sprawę ze specjalistami i rozważyć czy oni są w stanie to udźwignąć 


2) rozmowa z córką, jeśli jest możliwość to motywować do przeciwstawiania okaleczenia 

3) szukanie, w jaki inny sposób może wyrażać wewnętrzny ból 


Pozdrawiam,


Psychoterapeuta

Marcin Łazarski 

6 miesięcy temu
Kamil Hołyst

Kamil Hołyst

Panie Robercie,

Jeśli jest Pan przekonany, że realnie zdrowie lub życie Pana córki jest zagrożone, a dotychczasowe leczenie nieskuteczne, zalecam udanie się na izbę przyjęć do najbliższego szpitala psychiatrycznego (w większości przypadków nie jest wymagane skierowanie, choć takie można uzyskać u lekarza pierwszego kontaktu lub psychiatry).  Personel dyżurujący, podejmie decyzję o przyjęciu do leczenia stacjonarnego lub wydadzą decyzję o braku wskazań do hospitalizacji. Być może dłuższy pobyt i intensywne oddziaływania terapeutyczne przyniosą oczekiwany efekt.


Pozdrawiam,

Kamil Hołyst

Psychoterapeuta

6 miesięcy temu
Urszula Żachowska

Urszula Żachowska

Dzień dobry, 

 

dobrze, że córka jest zaopiekowana psychologicznie i psychiatrycznie, jeśli specjaliści nie pomagają warto porozmawiać z nimi nad możliwościami leczenia. Być może można rozważyć zaopiekowanie w ramach terapeutycznego oddziału psychiatrycznego. 

Dodatkowo przy samouszkodzeniach konieczne jest stała opieka lekarska nad ranami np. w ramach opieki w POZ, lekarz może być mocny w stwierdzeniu, na ile nie ma konieczności hospitalizacji. 

 

Pozdrawiam

6 miesięcy temu
Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

 

to bardzo poważna sytuacja, która wymaga natychmiastowej reakcji i specjalistycznej opieki. Zasadnym byłoby udać się na izbę przyjęć szpitala psychiatrycznego. Personel dyżurujący podejmie decyzję o zasadności przyjęcia do leczenia stacjonarnego. Jeśli pojawią się sytuacje bezpośrednio zagrażające życiu lub zdrowiu córki, należy zadzwonić na 112.

Najważniejsze to nie zostawiać jej teraz samej, a jednocześnie zatroszczyć się o siebie, aby wciąż móc efektywnie nieść pomoc.

 

Pozdrawiam serdecznie 

Klaudia Dynur 

Psycholog

6 miesięcy temu
Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Dzień dobry,

sytuacja wygląda na poważną, dlatego proszę natychmiast udać się do szpitala psychiatrycznego. 

 

Pozdrawiam 

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

6 miesięcy temu
Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Wyobrażam sobie, że dla Ciebie jako dla rodzica ta sytuacja musi być bardzo trudna. To naturalne, że czujesz bezsilność i zagubienie, jak również lęk. Jak już zostało wskazane w innych wiadomościach - jeżeli dotychczasowe metody leczenia nie przyniosły skutku, to konieczne może się okazać pójście z córką na SOR, a następnie leczenie w szpitalu. 

Następnie, gdy najmocniejszy kryzys zostanie zaopiekowany, to można pomyśleć o terapii w nurcie DBT. Intensywna część tej terapii zakłada zarówno spotkania indywidualne z psychoterapeutą, jak również trening w grupach. Natomiast jest ona wyspecjalizowana w pomocy dla osób ze skłonnościami samobójczymi oraz samouszkodzeniami. 

Wiem, że teraz sytuacja może Ci się wydawać beznadziejna, ale samookaleczanie to często sposób na radzenie sobie z cierpieniem lub napięciem. W ramach leczenia jest możliwe wypracowanie zdrowszych metod radzenia sobie ze stresem i odzyskanie dobrego samopoczucia u Twojej córki. 

Trzymam za Was kciuki!

 

Pozdrawiam,

Paulina Habuda. 

Psycholog

6 miesięcy temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

Bardzo dziękuję, że Pani napisała — to niezwykle ważne, że szuka Pani pomocy dla córki w tak trudnej sytuacji. Sam fakt, że Pani reaguje i szuka wsparcia, jest kluczowy. To, co Pani opisuje, wskazuje, że córka przeżywa poważny kryzys psychiczny i wymaga natychmiastowej pomocy specjalistycznej.

Jeżeli córka nadal się okalecza, mówi o śmierci lub istnieje ryzyko, że może sobie coś zrobić — proszę nie zostawać z tym sama i jak najszybciej szukać pomocy interwencyjnej:

 

można zgłosić się na najbliższy Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR) lub do Izby Przyjęć psychiatrycznej – tam dyżurują lekarze, którzy mogą udzielić pomocy od razu, można też zadzwonić na bezpłatny, całodobowy numer wsparcia:
-116 111 – Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży (dziecko może zadzwonić samodzielnie lub napisać czat),
-800 70 2222 – Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym (także dla rodziców i opiekunów).

Nawet jeśli wcześniejsze wizyty u psychologa czy psychiatry nie przyniosły poprawy, warto szukać dalej – czasem potrzebne jest inne podejście terapeutyczne, inny specjalista lub zespół, który kompleksowo zajmie się sytuacją (psycholog, psychiatra, terapeuta rodziny).

Proszę też pamiętać, że w przypadku tak nasilonych objawów nie należy czekać na wizytę w prywatnym gabinecieCentra Zdrowia Psychicznego oferują pomoc bez skierowania i bez zapisów. Można tam zgłosić się w każdej chwili, również z dzieckiem.

Najważniejsze teraz, by córka nie została sama i miała zapewnione bezpieczeństwo. Nawet jeśli trudno o rozmowę, Pani obecność, spokój i wsparcie mogą być dla niej ogromnie ważne.

 


psycholog / doradca kariery

Składanowska Daria

6 miesięcy temu
terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Obawy o stan psychiczny syna - lęki, kompulsje i problemy z rówieśnikami
Witam, proszę o wsparcie. Syn 16 lat dobrze się uczy ma ambitne plany ale psychicznie mam duże obawy o jego stan. Dziecko ma myśli lękowe tzn. myśli o tym że kogoś zabił, i za to poniesie konsekwencje i rozbije naszą rodzinę- Myśli te są przerażające - nie wiem jak reagować - jak na razie słucham i staram się dementować te opowieści w spokojnym tonie. Widzę że bardzo się męczy traci kontakt z rówieśnikami. Od jakiegoś czasu nagminnie myje dłonie wg. jakiegoś schematu, podobnie z prysznicem-twietdzi że to go uspokaja w tych myślach, a jak się to przerwie reaguje agresywnie. Był też czas kiedy dbał o dietę dokładnie licząc kalorie. Jesteśmy z prowincji gdzie pomoc psychologiczna/psychiatryczna jest ograniczona. Jako rodzic obawiam się o przyszłość dziecka - proszę o wsparcie. Pozdrawiam
Jak pomóc dziecku przezwyciężyć lęk przed ciemnością i problem z zasypianiem?

Od pewnego czasu widzę, że mój syn ma coraz większe problemy z zasypianiem, bo boi się ciemności. 

Każdego wieczora, gdy przychodzi czas na sen, zaczyna robić się niespokojny i nawet płacze, gdy tylko gaszę światło. 

Wiem, że lęk przed ciemnością to dość powszechny problem wśród dzieci, ale nie chcę, żeby przejął nad nim kontrole.

Naprawdę nie chciałbym, żeby jego lęki miały długotrwały wpływ na jego rozwój i samopoczucie. Będę bardzo wdzięczny za wszelkie porady.

Partnerka pije, ma córkę i ja mam swoją jedną córkę. Chcę przestać kontynuować tę relację, dzieci się odwracają ode mnie.
Witam ! Jestem 42-letnim mężczyzną, od 14 lat w związku partnerskim- mam dwie córki jedna 14 -letnia, która nie jest moja biologiczna córką i druga 12 -letnia, która jest moja córką. Na obecną chwilę jestem rozdarty, po ostatniej sytuacji zacząłem się zastanawiać czy nadal ratować ten związek czy po prostu odejść i dać sobie spokój! mianowicie pewnego dnia wróciłem z pracy, było już dość późno około 23:00, wchodząc na klatke otworzyły się drzwi mojego mieszkania, gdzie młodsza córka przeraźliwym głosem krzyczała 'mama mama', ja nie wiedząc co się stało, pobiegłem do mieszkania, gdzie zobaczyłem starsza córkę leżącą na podłodze, płaczącą- wszedłem do kuchni i ujrzałem moja partnerkę kompletnie pijaną, zapytałem jej 'co ty robisz', gdzie ona na to odpowiedziała, że 'wszyscy jesteśmy chorzy' gdyż starsza córka zaczęła nagrywać telefonem całą tą sytuację ,został jej wyrwany telefon z rąk i rzucony o podłogę, po czym moja partnerka chciała ją uderzyć, ale stanąłem w jej obronie, złapałem za ręce i odepchnąłem i wtedy rozpętało się piekło. Wyzwiska w moim kierunku, że jestem g*wnem, że nic nie zrobiłem, że jestem nikim. Bardzo dużo wyzwisk, których nie będę tutaj przytacza,ł myślę, że każdy może sobie wyobrazić. Od ponad 2 tygodni nie rozmawiamy, ale partnerka przy każdej okazji, kiedy może wbić mi szpilkę, próbuje jakiejś prowokacji np.dlaczego pierzesz moim proszkiem, dlaczego bierzesz mój chleb, chowanie nawet papieru toaletowego, wiem, że to dziwnie wygląda, ale dla mnie jest to nie do pomyślenia i tylko dlatego, żeby nie zaogniać tej sytuacji po prostu nie dotykam niczego, co ona kupiła itd! Co się dzieje?! Dalej rozmawiałem ze starszą córką na temat tej sytuacji, na co ona odpowiedziała mi, że może to wszystko przez nią, może gdyby nie nagrywała mamy w takim stanie to mama by się tak nie pozłościła, gdzie ja zacząłem jej tłumaczyć, że to nie jej wina, a mama nie może się tak zachowywać. Kiedy powiedziałem, że mama ma problem z alkoholem, córka po kilku dniach powiedziała, że nie przeszkadza jej mamy picie, że mama też potrzebuje wyjść do koleżanek i się zrelaksować itd. Problem w tym, że moja partnerka ma z tym problem od samego początku naszego związku, setki razy widziałem ja w takim stanie tyle, że dzieci tego nie widziały, bo były małe, z reguły spały, a mama, kiedy ja byłem w pracy, piła czasami do rana, z czego w większości przypadków były kłótnie, mówiłem jej wiele razy, że ma przestać na co ona mówiła, że nie ma problemu, bo nie pije codziennie a z dziećmi jest wszystko ok. Nie chodzą głodne- taka była odpowiedź. Co się dzieje teraz- starsza córka chce, żebym to naprawił, używa argumentów, że ja mamy chyba nie kocham, bo jej nie zabrałem na kolację do restauracji, bo przez zbieg okoliczności raz nie pojechałem z nimi na wakacje, że ja nie dokładam mamie do kupowania jedzenia itd. A prawda jest taka, że przez wszystkie te lata opiekowałem się tymi dziećmi jak tylko potrafiłem, prowadziłem do przedszkoli i szkół itd robiłem śniadania, obiady, prałem, prasowałem itd. Pamiętałem o każdych urodzinach, świętach itd robiłem wszystko, co było w mojej mocy, gdzie kończyłem pracę za każdym razem, myślałem czy jak wrócę do domu moja partnerka będzie pijana i znowu będzie kłótnia czy z dziećmi ok itd. I dzisiaj po tym wszystkim mam odczucie, jakby dzieci ode mnie się odwracały, tylko dlatego, że nie rozmawiam z mamą i przestałem robić wszystkie rzeczy, które robiłem dotychczas, przez co partnerka szuka sposobu, żebym się zdenerwował lub się pokłócił. Po 14 latach słyszę od partnerki ,że życie jest za krótkie, że trzeba korzystać, że my ją kontrolujemy, a tak naprawdę robi co chce. Nie wiem co mam z tym zrobić, nie wiem czy nadal to kontynuować? proszę o jakąś pomoc co z tym zrobić!
Mama jest w trójkącie miłosnym z rodzicami mojego chłopaka. Co mam zrobić, co o tym sądzić?
Moja mama jest singielką i dowiedziałam się, że jest w trójkącie miłosnym Z RODZICAMI mojego chłopaka. Dowiedziałam się, bo korciło mnie zobaczyć czy nie ma kochanka. Są razem już 8 miesięcy i nie mam pojęcia, co o tym sądzić, tym bardziej, że moja mama mnie okłamała, że takie coś nigdy nie będzie miało miejsca, kiedy już byli razem. Czy taka miłość w ogóle istnieje? Czy powinnam dać jej wolną wolę czy zakazać?
Co powoduje płacz 1,5 rocznego dziecka po wizytach u ojca?
Witam.Corka ma 1,5 roczna coreczke.Wychowuje ja sama.Sad ustalil widzenia z ojcem dziecka co dwa tygodnie.W momencie zabierania dziecka do siebie przez ojca moja wnuczka strasznie placze.Gdy ja z powrotem odwozi po osmiu godzinach wnuczka placze i budzi sie klka razy w nocy rowniez z placzem.Co moze byc przyczyna takiego zachowania?Dodam ze w pozostale dni ojciec corka sie nie interesuje.
zaburzenia zachowania

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.