
Samookaleczenia przez nadmiar niezrozumiałych dla mnie emocji, bardzo dynamicznych.
Misia
Dominik Kupczyk
Pani objawy, takie jak wahania nastroju, uczucie smutku, agresja, myśli samobójcze, autoagresja i trudności w komunikacji, wskazują na konieczność skorzystania z profesjonalnej pomocy psychologicznej lub psychiatrycznej. Ważne jest, aby jak najszybciej skontaktować się ze specjalistą, który może ocenić Pani stan i zaproponować odpowiednią formę leczenia. W sytuacji kryzysowej niezbędne może być skorzystanie z pomocy awaryjnej, np. pogotowia psychiatrycznego. Ważne jest również wsparcie ze strony bliskich oraz dbanie o podstawowe potrzeby życiowe. Proszę nie zwlekać z poszukiwaniem pomocy. Pani zdrowie emocjonalne jest ważne i możliwa jest poprawa z odpowiednią pomocą.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz
Ze względu na Pani objawy sugeruje jak najszybszy kontakt z lekarzem psychiatrą, kontakt z telefonem zaufania (np. Całodobowa Linia Wsparcia 800 70 2222) oraz jeśli to możliwe znalezienie wsparcia wokół siebie (np.rodzina, znajomi).
Pozdrawiam
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
Myślę, że najlepszym pomysłem będzie szybki kontakt z psychoterapeutą lub lekarzem psychiatrą. Proszę też pamiętać, że w Polsce istnieje całodobowa linia wsparcia dla osób w kryzysie, nr. tel. 800 70 2222.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Dobrze byłoby skorzystać z wizyty u psychiatry w związku z wahaniami nastroju. Zawsze warto poszukać źródła takiego samopoczucia. Kiedy to się zaczęło, w jakich okolicznościach? Cięcie może przynieść krótkotrwałą ulgę w cierpieniu psychicznym, gdyż ból fizyczny jest w takim przypadku łatwiejszy do zniesienia. Jednak to nie rozwiązuje problemu. Zachęcam do skorzystania z konsultacji z psychologiem lub psychoterapeutą w celu diagnozy i wspólnego szukania złagodzenia objawów cierpienia. Pozdrawiam
Katarzyna Waszak

Zobacz podobne
Mam trudności z regularnym snem. A dokładniej z kładzeniem się spać o "normalnej" godzinie, bo nie chcę, żeby dzień się kończył i tylko to przeciągam.
Jestem osobą młodą, ale bez dzieci. Pracuję standardowo 7-15. Wracam z pracy i idę z psami na spacer. Po południu nie mam na nic siły ani chęci. Czasami zdarzy mi się popołudniowa drzemka, ale staram się ich unikać, żeby nie zaburzać snu. Natomiast jak nie śpię to i tak nie robię nic konkretnego - zazwyczaj jest to scrollowanie social mediów, bo na nic innego nie mam siły. Książka wymaga skupienia, a siłowni czy innych takich zajęć nie lubię i nie mam sił. Jedynie spacery. Minie kilka godzin aż trochę "odsapnę" i wtedy mam większe chęci i siły. Ogólnie zaczynam prowadzić jakieś życie dopiero po 19. Często zanim skończę (np sprzątać albo coś obejrzeć lub poczytać) to jest godzina 21/22. Wtedy sobie jeszcze muszę odsapnąć. Potem spacer z psami. Zanim zrobie sobie jedzenie do pracy oraz się wykąpię to zazwyczaj jest 23/24. Mimo że wiem, że jest późno i prawdopodobnie się nie wyśpię do pracy to jeszcze scrolluję social media. I ogólnie jest mi szkoda tego czasu tuż po pracy, który nie jest wykorzystany - tak naprawdę ani na odpoczynek, ani na hobby, ani na nic produktywnego w domu. A wieczorem maksymalnie opóźniam to kiedy się położę, bo nie chcę, żeby ten dzień się kończył. I nie chcę znów zaczynać nowego i odhaczać wszystkich obowiązków. Nie wiem jak zapanować nad planem dnia.
