Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak naprawić związek po nieporozumieniu, które zakończyło relację?

Jak naprawić związek 2 msc? Po kłótni wystraszyłem kobietę, gdzie tego nie chciałem zrobić. Myślała że chcę ją skrzywdzić i po tej sytuacji koniec związku, temat zamknięty. Ona nie chce uwierzyć w to, że nie chciałem tego zrobić. Jak zacząłem pisać wiadomości to mnie zablokowała. Brak kontaktu. Ona nie pisze do mnie, po prostu cisza. Zimna jak lód i bez uczuć, a na samym początku było pięknie, nie musiała mówić, że mnie kocha, okazywała to czynami. Czy idzie coś z tym zrobić? Zależy mi na niej.

Łukasz Dyłka

Łukasz Dyłka

Dzień dobry.

 

Rozumiem, że Panu zależy, ale w tej sytuacji najważniejsze jest nie to, żeby ją przekonać, że „Pan nie chciał”, tylko to, że ona poczuła się zagrożona. Dla niej ta sytuacja mogła być na tyle silna, że zakończyła relację i odcięła kontakt. To trzeba uszanować.

 

Jeśli kobieta zablokowała Pana i nie chce rozmawiać, kolejne wiadomości, próby wyjaśniania albo szukanie kontaktu innymi drogami mogą tylko pogorszyć sprawę. Nawet jeśli Pana intencją jest przeproszenie, ona może to odbierać jako presję albo dalsze naruszanie granic.

 

Najbardziej odpowiedzialne, co może Pan teraz zrobić, to zatrzymać kontakt. Nie pisać, nie dzwonić, nie prosić znajomych o pośrednictwo, nie pojawiać się pod jej domem czy pracą. Jeśli kiedyś sama będzie chciała rozmawiać, wtedy można spokojnie przeprosić bez tłumaczenia się i bez oczekiwania, że wróci.

 

Warto też bardzo uczciwie przyjrzeć się sobie: co dokładnie wydarzyło się podczas kłótni? Czy podniósł Pan głos, zbliżył się za bardzo, zastawił drogę, wykonał gwałtowny gest, rzucił czymś, groził, nie pozwalał odejść? Czasem ktoś mówi „nie chciałem skrzywdzić”, ale druga osoba bała się nie bez powodu. Nie chodzi o to, żeby się karać, tylko żeby zrozumieć, co w Pana zachowaniu mogło uruchomić u niej strach.

 

Jeśli chce Pan coś realnie naprawić, zacząłbym nie od odzyskiwania tej relacji, tylko od pracy nad sobą: reakcjami w konflikcie, złością, impulsywnością, sposobem przepraszania i przyjmowaniem odmowy. Psycholog lub terapeuta może w tym bardzo pomóc.

 

Czy da się coś jeszcze zrobić z tą relacją? Na ten moment wygląda na to, że nie. A paradoksalnie jedynym dojrzałym zachowaniem, które może cokolwiek zmienić w jej obrazie Pana, jest uszanowanie jej decyzji i ciszy. Miłość czy zależenie na kimś nie daje prawa do naciskania, gdy druga osoba mówi „koniec” i odcina kontakt.

 

Łukasz Dyłka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry.

 

Dziękujemy za kontakt z nami.

Sądzę, że w tej historii istotne nie jest już „udowodnienie intencji”, tylko fakt, że ona poczuła zagrożenie i zamknęła kontakt i to niezależnie od Pana zamiaru, jest jej granicą, którą obecnie stawia bardzo jasno.

Uważam, że próby dalszego pisania czy docierania do niej mogą działać odwrotnie do tego, co Pan chce osiągnąć. Dla osoby, która się przestraszyła, cisza i blokada często są formą ochrony, nie „chłodu”.

Moim zdaniem, to, co realnie pozostaje, to uszanowanie tego zatrzymania, bez nacisku, bez kolejnych prób kontaktu. Jeśli kiedyś pojawi się z jej strony przestrzeń wtedy można mówić o przeprosinach ale bez oczekiwania powrotu.

 Myślę, iż jeszcze jedną ważną rzeczą: warto uczciwie przyjrzeć się nie temu, co Pan czuł, tylko co ona mogła zobaczyć i odebrać w trakcie konfliktu. Czasem drobny gest w napięciu uruchamia bardzo silny lęk.

Na ten moment relacji nie da się „naprawić działaniem”, tylko zatrzymaniem i odpowiedzialnością za granice drugiej osoby.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 W mojej ocenie trzeba tutaj czasu, aby partnerka ochłonęła i wtedy może dojść do jakieś rozmowy, ale bez zbędnego ataku i wypominania win. Efektem kłótni mogła być zmiana myślenia o Panu jaki potencjalnym partnerze lub też może czuła jakieś zagrożenie? Jeżeli mimo czasu partnerka nie da Panu szansy to lepiej jest odpuścić. Na siłę nikogo nie zmusimy do uczucia. Pozdrawiam

Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,
W momencie, gdy pana partnerka po kłótni poczuła się przestraszona i całkowicie odcięła kontakt, najważniejsze teraz może być uszanowanie jej granicy. Im bardziej próbuje Pan tłumaczyć, pisać czy przekonywać, tym większe może to wywoływać poczucie presji i zagrożenia po drugiej stronie. Nawet jeśli nie miał Pan złych intencji, dla drugiej osoby mogło być to przeżycie trudne emocjonalnie. Na ten moment może być trudno to „naprawić”, bo nie da się wymusić rozmowy. Najwięcej może dać spokojne przyjęcie odpowiedzialności za to, że ją Pan przestraszył bez przekonywania, że „źle to odebrała”. Jeśli kiedyś będzie gotowa wrócić do kontaktu, bardziej znaczące od zapewnień mogą być dla niej konkretne zmiany w sposobie reagowania na emocje i konflikty.

Pozdrawiam serdecznie
Joanna Cichosz

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Odzyskanie zaufania kobiety, która poczuła realne, fizyczne zagrożenie lub silny strach przed skrzywdzeniem, jest trudne, a w wielu przypadkach wręcz niemożliwe. Z perspektywy psychologicznej, w jej organizmie uruchomił się pierwotny mechanizm obronny – lęk o własne bezpieczeństwo. Fakt, że po zaledwie 2 miesiącach znajomości stała się „zimna jak lód”, zerwała kontakt i Pana zablokowała, świadczy o tym, że postawiła bardzo sztywną granicę ochronną. Dla niej intencje „nie chciałem tego zrobić” nie mają teraz znaczenia; liczy się fakt, jak bardzo się wystraszyła i jak zinterpretowała Pana zachowanie w afekcie.

W tej chwili jedyną rzeczą, którą musi Pan zrobić, jest bezwzględne uszanowanie jej blokady i całkowite zaprzestanie prób kontaktu. Każda próba obejścia tej blokady, pisanie z innych kont czy osaczanie jej, tylko utwierdzi ją w przekonaniu, że nie kontroluje Pan swoich impulsów i nie szanuje jej granic, co pogłębi jej lęk. Czas i absolutna cisza z Pana strony to jedyna przestrzeń, w której jej emocje mogą opaść, choć nie ma gwarancji, że będzie chciała do tej relacji wrócić.

Zamiast skupiać się na tym, jak „naprawić” sytuację z nią, kluczowe jest, aby spojrzał Pan na siebie. Warto poddać bardzo szczerej, osobistej refleksji to, co wydarzyło się podczas tej kłótni – jakie Pana słowa, gesty czy ton głosu wywołały w niej aż tak skrajną reakcję. Zrozumienie własnych mechanizmów radzenia sobie ze złością i ewentualna praca nad kontrolą emocji to najważniejsze, co może Pan teraz zrobić dla siebie i dla swoich przyszłych relacji.

Powodzenia

Bożena Nagórska

Zobacz podobne

Partner ani razu nie zadzwonił do mnie i syna, gdy byliśmy na wyjeździe. Cieszył się, że wyjeżdżam i powiedział, że mogę wracać, kiedy mi się chce.
Witam . Jestem z synem na wakacjach. Mój partner od czasu mojego wyjazdu ani razu do mnie nie zadzwonił, nie zapytał o syna jak się czuje i jak mu jest na wakacjach nic zero. Przed wyjazdem bardzo się cieszył, że jadę tak jakby nie mógł się tego doczekać aż wyjadę . Cztery razy pytał się mnie kiedy wracam . To tak wyglądało jakby chciał się upewnić, ponieważ zapewnie miał coś zaplanowane, a żebym go nie nakryła dlatego zapytał kiedy wracam, by swój plan zakończyć w dzień przyjazdu . Ale wracając do tematu opisanego tuż na początku. Przed wyjazdem wspomniałam partnerowi, że jeśli będzie chciał porozmawiać to niech dzwoni w każdej chwili. Powiedział, że to ja mam do niego dzwonić, on dzwonić nie będzie, bo nie chce przeszkadzać. Jak wspomniałam wcześniej .Oczywiście dla mnie to bujda na resorach i kolejne jego kłamstwo, bo kiedyś mieszkałam u rodziców i dzwonił normalnie, nawet rozmawialiśmy po 8h dziennie i jakoś mu to nie przeszkadzało, że mieszkam z rodzicami, a teraz nagle stwierdził, że nie będzie dzwonił, bo nie chce przeszkadzać. Ja rozumiem, że jestem mu obojętna , bo po ostatniej rozmowie telefonicznej właśnie tak to brzmiało, ale żeby nie zadzwonić i nie zapytać o syna to już kpina. I on twierdzi, że w jego uczuciach do mnie nic się nie zmieniło. Jasne. Ja to widzę inaczej niż on. Jeśli ktoś naprawdę kocha to nie będzie szukał wymówek, żeby nie zadzwonić. Jeśli komuś zależy na rodzinie, to zawsze znajdzie czas by zadzwonić i zapytać jak leci nawet na 5 minut. Od czasu wyjazdu to ja ciągle dzwonię, a jemu nawet 15 minut szkoda na to by zapytać jak się dziecko czuje, ponieważ się ciekawsze zajęcia niż zapytanie o dziecko. Jestem na niego wściekła. Po ostatnim moim telefonie do niego tylko poczułam gorzki smak w ustach kiedy zapytałam jak sobie radzi to powiedział cytuje,, świetnie sobie radzę a prosić Cie nie będę, żebyś wróciła, możesz siedzieć ile chcesz możesz wracać. nie wracać jak chcesz,, Po rozmowie napisałam mu smsa, ponieważ nie miałam ochoty rozmawiać z nim przez telefon cytuje,, jest mi bardzo przykro z tego co powiedziałeś na koniec rozmowy. Widać, że Twoja miłość została zastąpiona obojętnością. Dziękuję za szczerość,, po czym tydzień już z nim nie rozmawiam. W piątek napisałam mu tylko smsa, że zadzwonię w sobotę, czyli dziś i to wszystko. Szczerze ręce mi się pocą jak mam do jego dzwonić czy przypadkiem nasza rozmowa nie skończy się kolejny raz takim ekscesem, jaki miał miejsce tydzień temu. Ja wszystko rozumiem, ale żeby nie zadzwonić i nie zapytać chociażby o syna jak się czuje czy zdrowy jak spędza wakacje. Normalny mężczyzna, który troszczy się o swoją rodzinę i zależy mu na niej zadzwoniłby i zapytał czy wszystko jest w porządku, a tutaj nie ma nic, żadnego zainteresowania. Jeśli miałabym opisać w kilku słowach to co teraz czuję i to co czułam po rozmowie z nim, to byłoby to smutek, złość, niedowierzanie i niepewność relacji. Czuję, że coś jest nie tak. Mam obawy co do związku. Boję się nawet mu wspomnieć o tym co czuje, ponieważ powie, że przesadzam, że coś mi się wydaje, a co gorsza może dojść do kłótni, jak kiedyś kiedy zaczęłam wspominać mu o moich odczuciach.
Jak radzić sobie z brakiem zaufania po trudnych doświadczeniach w związku?
Przyjaciółka mojego chłopaka doradzała mu żeby znalazcy inną dlatego że według mnie nie jestem niezrównoważona. Mój chłopak odebrał mi niewinność pomimo tego że nie chciałam co wie jego przyjaciółka, dlatego że w tamtym okresie zastanawiałam się nad rozstaniem. Jednak postanowiłam z nim dojść do jakiegokolwiek porozumienia i starać się odbudować zaufania. Co jest obecnie bardzo dla nas trudne, wiem jak wyglądała jego perspektywa bo uważał że tego chcę. Najgorsze w tym wszystkim jest to że owa przyjaciółka była w młodym wieku zgwałcona, więc spodziewać by się mogło że w pewien sposób zrozumie moje uczucie do tej sytuacji. Ona jednak mi przez telefon okazała wsparcie a mojemu chłopakowi poleciła szukać innej laski. Obecnie uważam ją za dwulicową osobę, pierwszy raz był dla mnie czymś istotnym a zasady które miały zostać zachowane były złamane. Czy moja postawa ma sens zważywszy że po podobnych przejściach obie się znajdujemy? Ona została wykorzystana więc domyśla się jak poczułam się tamtego dnia kiedy straciłam zaufanie do najważniejszej wtedy osoby dla mnie
Ciągłe zmęczenie, stany depresyjne i lękowe oraz myśli samobójcze - co robić?
Witam od początku roku miewam stany depresyjne jestem ciągle zmęczona nic nie sprawia mi radości wykluczam sie z życia rodzinnego i towarzyskiego jestem przygnębiona mam uczucie pustki w środku a od lutego miewam stany lękowe i mialam epizody ataku paniki i zaczęłam miewac myśli "s"
Jak sprawić, by były partner znów mnie pokochał?
Jak sprawić, by były partner znów mnie pokochał? Zraniłam go bardzo, do tego stopnia, że zrezygnował z bycia ze mną w związku, uważając mnie za toksyczną. Wciąż mamy kontakt, ale nie chce rozmawiać o „nas”. Spotykamy się co jakiś czas i twierdzi, że miłość może wrócić jeśli zobaczy moją zmianę. Ale co jeśli to nie wystarczy? Co mogę zrobić, żeby do mnie wrócił? Żeby znów mnie pokochał. Jest jakaś szansa, że skoro piszemy, rozmawiamy i czasem się spotykamy, to wrócimy do siebie? Mimo że teraz nie chce o tym rozmawiać.
Jak rozmawiać z młodszym rodzeństwem o bliznach po samookaleczeniu?
Mam blizny po samookaleczeniu, a dokładniej po cięciu się. Nie są one duże, bo nie były głębokie, więc po zagojeniu to są wyłącznie białe wyraźne kreski. - Natomiast jest ich bardzo dużo i widać że to nie było jednorazowe, ani przez przypadek. Co powiedzieć mojemu młodszemu rodzeństwu? Na razie nie chcę wchodzić w szczegóły i wtajemniczać ich skąd to mam, oraz dlaczego to zrobiłam. Najstarszy z rodzeństwa ma 10 lat, więc są mali i mówienie o tym nie będzie dobre. Boję się że zinterpretują to jako jedną z form radzenia sobie z czymś trudnym, jednak unikanie tematu, lub olewanie ich pytań też nie wydaje mi się najlepsze. Co zrobić? Tak żeby zaspokoić ich ciekawość?
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.