
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, związki i relacje
- Jak naprawić...
Jak naprawić związek po nieporozumieniu, które zakończyło relację?
Jak naprawić związek 2 msc? Po kłótni wystraszyłem kobietę, gdzie tego nie chciałem zrobić. Myślała że chcę ją skrzywdzić i po tej sytuacji koniec związku, temat zamknięty. Ona nie chce uwierzyć w to, że nie chciałem tego zrobić. Jak zacząłem pisać wiadomości to mnie zablokowała. Brak kontaktu. Ona nie pisze do mnie, po prostu cisza. Zimna jak lód i bez uczuć, a na samym początku było pięknie, nie musiała mówić, że mnie kocha, okazywała to czynami. Czy idzie coś z tym zrobić? Zależy mi na niej.
Łukasz Dyłka
Dzień dobry.
Rozumiem, że Panu zależy, ale w tej sytuacji najważniejsze jest nie to, żeby ją przekonać, że „Pan nie chciał”, tylko to, że ona poczuła się zagrożona. Dla niej ta sytuacja mogła być na tyle silna, że zakończyła relację i odcięła kontakt. To trzeba uszanować.
Jeśli kobieta zablokowała Pana i nie chce rozmawiać, kolejne wiadomości, próby wyjaśniania albo szukanie kontaktu innymi drogami mogą tylko pogorszyć sprawę. Nawet jeśli Pana intencją jest przeproszenie, ona może to odbierać jako presję albo dalsze naruszanie granic.
Najbardziej odpowiedzialne, co może Pan teraz zrobić, to zatrzymać kontakt. Nie pisać, nie dzwonić, nie prosić znajomych o pośrednictwo, nie pojawiać się pod jej domem czy pracą. Jeśli kiedyś sama będzie chciała rozmawiać, wtedy można spokojnie przeprosić bez tłumaczenia się i bez oczekiwania, że wróci.
Warto też bardzo uczciwie przyjrzeć się sobie: co dokładnie wydarzyło się podczas kłótni? Czy podniósł Pan głos, zbliżył się za bardzo, zastawił drogę, wykonał gwałtowny gest, rzucił czymś, groził, nie pozwalał odejść? Czasem ktoś mówi „nie chciałem skrzywdzić”, ale druga osoba bała się nie bez powodu. Nie chodzi o to, żeby się karać, tylko żeby zrozumieć, co w Pana zachowaniu mogło uruchomić u niej strach.
Jeśli chce Pan coś realnie naprawić, zacząłbym nie od odzyskiwania tej relacji, tylko od pracy nad sobą: reakcjami w konflikcie, złością, impulsywnością, sposobem przepraszania i przyjmowaniem odmowy. Psycholog lub terapeuta może w tym bardzo pomóc.
Czy da się coś jeszcze zrobić z tą relacją? Na ten moment wygląda na to, że nie. A paradoksalnie jedynym dojrzałym zachowaniem, które może cokolwiek zmienić w jej obrazie Pana, jest uszanowanie jej decyzji i ciszy. Miłość czy zależenie na kimś nie daje prawa do naciskania, gdy druga osoba mówi „koniec” i odcina kontakt.
Łukasz Dyłka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry.
Dziękujemy za kontakt z nami.
Sądzę, że w tej historii istotne nie jest już „udowodnienie intencji”, tylko fakt, że ona poczuła zagrożenie i zamknęła kontakt i to niezależnie od Pana zamiaru, jest jej granicą, którą obecnie stawia bardzo jasno.
Uważam, że próby dalszego pisania czy docierania do niej mogą działać odwrotnie do tego, co Pan chce osiągnąć. Dla osoby, która się przestraszyła, cisza i blokada często są formą ochrony, nie „chłodu”.
Moim zdaniem, to, co realnie pozostaje, to uszanowanie tego zatrzymania, bez nacisku, bez kolejnych prób kontaktu. Jeśli kiedyś pojawi się z jej strony przestrzeń wtedy można mówić o przeprosinach ale bez oczekiwania powrotu.
Myślę, iż jeszcze jedną ważną rzeczą: warto uczciwie przyjrzeć się nie temu, co Pan czuł, tylko co ona mogła zobaczyć i odebrać w trakcie konfliktu. Czasem drobny gest w napięciu uruchamia bardzo silny lęk.
Na ten moment relacji nie da się „naprawić działaniem”, tylko zatrzymaniem i odpowiedzialnością za granice drugiej osoby.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Piotr Ziomber
Dzień dobry
W mojej ocenie trzeba tutaj czasu, aby partnerka ochłonęła i wtedy może dojść do jakieś rozmowy, ale bez zbędnego ataku i wypominania win. Efektem kłótni mogła być zmiana myślenia o Panu jaki potencjalnym partnerze lub też może czuła jakieś zagrożenie? Jeżeli mimo czasu partnerka nie da Panu szansy to lepiej jest odpuścić. Na siłę nikogo nie zmusimy do uczucia. Pozdrawiam
Joanna Cichosz
Dzień dobry,
W momencie, gdy pana partnerka po kłótni poczuła się przestraszona i całkowicie odcięła kontakt, najważniejsze teraz może być uszanowanie jej granicy. Im bardziej próbuje Pan tłumaczyć, pisać czy przekonywać, tym większe może to wywoływać poczucie presji i zagrożenia po drugiej stronie. Nawet jeśli nie miał Pan złych intencji, dla drugiej osoby mogło być to przeżycie trudne emocjonalnie. Na ten moment może być trudno to „naprawić”, bo nie da się wymusić rozmowy. Najwięcej może dać spokojne przyjęcie odpowiedzialności za to, że ją Pan przestraszył bez przekonywania, że „źle to odebrała”. Jeśli kiedyś będzie gotowa wrócić do kontaktu, bardziej znaczące od zapewnień mogą być dla niej konkretne zmiany w sposobie reagowania na emocje i konflikty.
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Cichosz
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Odzyskanie zaufania kobiety, która poczuła realne, fizyczne zagrożenie lub silny strach przed skrzywdzeniem, jest trudne, a w wielu przypadkach wręcz niemożliwe. Z perspektywy psychologicznej, w jej organizmie uruchomił się pierwotny mechanizm obronny – lęk o własne bezpieczeństwo. Fakt, że po zaledwie 2 miesiącach znajomości stała się „zimna jak lód”, zerwała kontakt i Pana zablokowała, świadczy o tym, że postawiła bardzo sztywną granicę ochronną. Dla niej intencje „nie chciałem tego zrobić” nie mają teraz znaczenia; liczy się fakt, jak bardzo się wystraszyła i jak zinterpretowała Pana zachowanie w afekcie.
W tej chwili jedyną rzeczą, którą musi Pan zrobić, jest bezwzględne uszanowanie jej blokady i całkowite zaprzestanie prób kontaktu. Każda próba obejścia tej blokady, pisanie z innych kont czy osaczanie jej, tylko utwierdzi ją w przekonaniu, że nie kontroluje Pan swoich impulsów i nie szanuje jej granic, co pogłębi jej lęk. Czas i absolutna cisza z Pana strony to jedyna przestrzeń, w której jej emocje mogą opaść, choć nie ma gwarancji, że będzie chciała do tej relacji wrócić.
Zamiast skupiać się na tym, jak „naprawić” sytuację z nią, kluczowe jest, aby spojrzał Pan na siebie. Warto poddać bardzo szczerej, osobistej refleksji to, co wydarzyło się podczas tej kłótni – jakie Pana słowa, gesty czy ton głosu wywołały w niej aż tak skrajną reakcję. Zrozumienie własnych mechanizmów radzenia sobie ze złością i ewentualna praca nad kontrolą emocji to najważniejsze, co może Pan teraz zrobić dla siebie i dla swoich przyszłych relacji.
Powodzenia
Bożena Nagórska

Zobacz podobne

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.
