
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Jak naprawić...
Jak naprawić relację, w której partnerka nie czuła się kochana, a ja uznałem, że to chyba prawda. Jak radzić sobie, gdy w związku jest normalnie, a nie zawsze romantycznie i przebojowo?
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
rozumiem, że próbuje Pan naprawić związek po okresie rozważań i zerwania. Warto podkreślić, że związki mogą być skomplikowane, a uczucia mogą się zmieniać z czasem. W sytuacji, w której próbuje Pan naprawić związek, a jednocześnie ma lęki i wątpliwości, ważne jest podjęcie konkretnych kroków w celu zrozumienia swoich uczuć i budowania zdrowej relacji. Najważniejsza w związku jest komunikacji, czyli otwarta rozmowa z partnerką o swoich uczuciach i obawach. Wyrażenie swoich myśli może pomóc zrozumieć siebie nawzajem i znaleźć wspólne rozwiązania. Proszę przyjrzeć się swoim uczuciom i zastanowić się, skąd biorą się Pana obawy. Czy mają one źródło we wcześniejszych doświadczeniach, czy wynikają z obecnej sytuacji? Proszę pamiętać, że nikt nie jest doskonały i związki także nie są idealne. Ważne jest zaakceptowanie, że czasem mogą pojawiać się trudności i wątpliwości. Kluczowe jest, jak razem radzicie sobie z tymi trudnościami. Rzeczywiste związki różnią się od romantycznych idealów. Warto zdawać sobie sprawę z tego, że miłość to również praca, kompromis i zrozumienie dla drugiej osoby. Skoncentrujcie się na wspólnych celach i planach na przyszłość. Wspólne cele mogą pomóc zacieśnić więzi i skierować wasze wysiłki na budowanie wspólnej przyszłości. W razie potrzeby zawsze można rozważyć rozpoczęcie terapii par. Terapeuta może pomóc w zidentyfikowaniu problemów, budowaniu lepszej komunikacji i wspólnym rozwiązaniu trudności. Proszę pamiętać, że związki wymagają zaangażowania obu stron, otwartej komunikacji i gotowości do wspólnego rozwoju.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta

Zobacz podobne
Witam, potrzebuję wsparcia. Opiszę moją historię.
Jestem w małżeństwie od 13 lat, mamy trzech synów. Bardzo mi zależało, żeby rodzina męża mnie zaakceptowała. Mąż ma trzy siostry i dwóch braci, ale nie zostałam przyjęta do rodziny, bo mnie nie zapraszają. Często mają zjazdy rodzinne, a ja jestem zapraszana tylko na Wigilię. Czuję, że jestem nielubiana.
Od samego początku było trudno — już na moim weselu teść powiedział do mojej mamy, że „starucha zabrała mu dziecko” (jestem starsza o 4 lata od męża). Teraz, kiedy mieszkamy we własnym domu, teść nadal mi dogryza. Wcześniej czepiał się mojego najstarszego syna, ale po kłótni z mężem zwrócił mu uwagę i przestał. Czasem sama jadę tam bez zaproszenia, ale bardzo mnie boli to odrzucenie. Przecież są dzieci, a teściowie mają jeszcze dziesięcioro wnuków oprócz moich.
Przestałam do nich jeździć, bo psychicznie lepiej się czuję, kiedy tam nie chodzę. Nikt też z rodzeństwa męża mnie nie odwiedza, bo teść powiedział mi jeszcze zanim poszliśmy „na swoje”, że nikt nie będzie mnie odwiedzał. Sam jednak zaczął przychodzić z rachunkami (mąż jest nadal zameldowany u nich), czasem z teściową.
Wcześniej mieszkaliśmy u mojej mamy i wtedy teść mi nie dogryzał, ale wtrącała się siostra męża. Kiedy urodziłam pierwsze dziecko, uczyła mnie, jak mam się nim zajmować. Nie sprzeciwiałam się, bo chciałam, żeby mnie zaakceptowali. Teraz jednak, kiedy coś mi nie pasuje, mówię o tym wprost.
Z mężem często się kłócimy. Mówiłam mu o tym wszystkim, a on powiedział, że sama mam dzwonić i pytać, czy są w domu. Czuję, że popadam w depresję. Krzyczę na dzieci, bo nie radzę sobie, gdy męża nie ma trzy miesiące w domu, a przyjeżdża tylko na miesiąc. Jesteśmy w trakcie wykończenia domu, a do tego bratowa męża powiedziała mi, że „ona jest dobrą żoną, to jej mąż nie ucieka od niej”.
Proszę mi pomóc.

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.
