Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mąż zachowuje się przerażająco- okłamuje mnie i innych, udaje agenta dzwoniąc do ludzi, wymyśla sobie dziwne rzeczy. Jego mama chorowała na schizofrenie i tego się obawiam.

Witam, jestem w związku małżeńskim z mężem, od 20 lat natarczywie wciąż piszę na różnych forach internetowych z kobietami, jak go przyłapywałam na tym i też bywał z kobietami po cichu na kawki, wina zawsze spadała na mnie jak unosiłam się i były kłótnie, mąż obiecał, że nie będzie pisał już. Przez ostatnie 5 lat ciężko budowałam zaufanie, w ostatnim roku odkryłam wiele innych rzeczy - znowu pisanie, filmy, zdjęcia pornograficzne no i kłamanie, fantazje do naszych znajomych nowo poznanych, że ma np. 3 domy lawety, arsenał broni- no wymysły ponad miarę normalnego człowieka. Jest też mściwy, pisze na ludzi, szuka ofiar, anonimy - to wszystko znalazłam ostatniego roku oraz też dzwonił z groźbami do ludzi - przedstawia się, że pracuje w CBŚ, wymyślił to sobie po prostu - w głowie się mi to nie mieści, mówiłam mężowi, że jest zaburzony i musi iść na terapię, odmówił i też jest genetyczna choroba schizofrenii - matka ma - tego się bałam, żyłam w obawie skierowałam męża na przymusowe leczenie, ponieważ robi krzywdę mi bardzo wielką oraz obcym ludziom. Proszę o opinie 😕Zawsze jestem ja winna i mówi, że robię z siebie pośmiewisko i to ja jestem chora i mam się leczyć 🤔
Aleksandra Działo

Aleksandra Działo

Dzień dobry, 

to przez co Pani przechodzi wydaje się bardzo trudne. Rzadko się o tym mówi, ale rodzina, partnerzy, dzieci osób chorujących często potrzebują wsparcia zdrowia psychicznego. Emocje, które Pani przeżywa są naturalne w takiej sytuacji - poczucie winy, wstyd, zmęczenie sytuacją i wiele więcej odczuć to tak zwana normalna reakcja na nienormalną sytuację. Zachowanie męża, które Pani opisuje, to dość częsty schemat zachorowania z późnym początkiem. U Pani męża opisała Pani stopniowo nasilające się objawy. To dobrze, że widzi Pani połączenie, pewną logiczną konsekwencję następujących po sobie zjawisk. Jeśli matka męża zachorowała na schizofrenię, to jest bardzo prawdopodobne, że u męża też występuje tendencja genetyczna do objawów psychotycznych. To oskarżanie Pani, obarczanie winą, mściwość, anonimy, konfabulacje - to najprawdopodobniej nie są rzeczy robione “na złość” - Pani mąż próbuje się w ten sposób komunikować z otoczeniem, w taki sposób, jaki pozwala mu jego układ nerwowy. Zdecydowanie męża powinien zdiagnozować lekarz psychiatra, najlepiej doświadczony i pracujący na co dzień w szpitalu gdzie diagnozuje się choroby o tle psychotycznym. Proszę zachować spokój i patrzeć na zachowania męża jak na objawy choroby. Może Pani wspomóc proces diagnostyczny zbierając dotychczasową dokumentację medyczną męża, historię rodziny od jego strony i swoje doświadczenia, historie, które mąż opowiada, najwcześniejsze przykłądy konfabulacji jakie Pani pamięta. Proszę też się nie wahać wzywać profesjonalnej pomocy - karetki i policji do męża jeśli będzie zachowywał się agresywnie, a dla siebie sięgać po pomoc psychologa, psychiatry, psychoterapeuty. Proszę chronić siebie i pamiętać o odpoczynku. Nie jest Pani odpowiedzialna za zachowanie drugiej, nawet chorej osoby, ani nie jest Pani winna nikomu więcej opieki niż jest Pani w stanie dać. 

Życzę dużo siły i pozdrawiam, Aleksandra Działo. W razie potrzeby rozmowy, zapraszam.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Materiały wspierające

Ebook
Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę
Magdalena Dąbrowska

Magdalena Dąbrowska

Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę

„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.

bliskośćrelacjezwiązkizwiązki i relacje
39 zl
Webinar
All you need is love? O namiętności w związkach
Magdalena Ogieniewska-Małecka

Magdalena Ogieniewska-Małecka

All you need is love? O namiętności w związkach

Webinar „All you need is love?” to spotkanie o namiętności w związkach – jej zmianach, naturalnych etapach i momentach, gdy warto zareagować. Dowiesz się, jak rozpoznawać sygnały kryzysu, kiedy szukać wsparcia i jak pielęgnować bliskość na co dzień.

miłośćnamiętnośćwebinarzwiązki
150 zl
Ebook
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"

OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

dla parterapia parworkbook
Darmowy
Ebook
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Psychologiczny duet

Psychologiczny duet

Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.

Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!

relacjezwiązki
69 zl
Ebook
Relacje
Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Relacje

„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

komunikacjarelacjećwiczenia
89 zl

Warto przeczytać

Zobacz podobne

Dzień dobry, kręci mi się w głowie, mam wrażenie, że zaraz upadnę
Dzień dobry, kręci mi się w głowie, mam wrażenie, że zaraz upadnę, przeszywają mnie poty, ręce mi się trzęsą i nogi robią mi się bezwładne. Dokąd mogę udać się po pomoc?
Trudności w rodzinie - agresywna, zamknięta żona, co odbija się na dzieciach. Byliśmy na terapii, jednak to nie pomaga - proszę o pomoc
Witam. Mam z żoną dwójkę małych dzieci w wieku 3 i 6 lat. Moja żona bardzo nienawidzi mojej rodziny, żywi do niej urazy z przeszłości, które wg mnie są wyolbrzymione i już nieaktualne. Dochodzi do częstych kłótni nawet na oczach dzieci. Skutkuje to również przemocą fizyczną na mnie oraz nastawianiem dzieci przeciwko mnie. Doszło też raz do przemocy fizycznej na mnie na oczach dziecka. Wszystko potrafi obrócić przeciwko mnie i wytłumaczyć się ze swoich zachowań zasłaniając się dobrem rodziny. Nawet jeśli wrócę później z pracy to widzi w tym jakiś podstęp (np. że ją zdradzam lub że w ogóle nie byłem w pracy). Byliśmy na terapii już u kilku psychologów, jednak żaden nie potrafił nam pomóc. Żona potrafi nawet w ich obecności kłócić się ze mną i mi ubliżać. Wyczuwam w niej nienawiść do mojej osoby. Żona nie potrafi żyć teraźniejszością, tylko wiecznie rozpamiętuje przeszłość. Ogranicza mi kontakty z dziećmi, zabrania mi nawet wyjazdów z dziećmi do moich rodziców, straszy rozwodem. Często jest bardzo agresywna. Szukam pomocy w internecie i podejrzewam, że żona może mieć osobowość narcystyczną a ja nie wiem, jak jej pomóc oraz jak uchronić dzieci przed nastawianiem przeciwko mnie. Raz nawet nie wpuściła mnie do mieszkania i zamknęła drzwi na klucz. Starsza córka wyczuwa złe emocje u matki i często wybucha płaczem. Myślę, że już się na niej to odbija. W odpowiedzi od psychologów dostałem radę, żeby zająć się przede wszystkim sobą, swoim zdrowiem psychicznym, ale ciężko jest z tym żyć jeśli widzę, że żona nie przyjmuje do wiadomości, że sama powinna zmienić też swoje nastawienie. We wszystkim co robię podejrzewa spisek ze strony mojej rodziny. Chciałem, żeby jakiś psycholog zrobił nam diagnozę i na tej podstawie podjął jakąś odpowiednią terapię zarówno mi, jak i jej ale żona nie chce i uważa, że z nią jest wszystko ok, że to ja mam problem i moja " rodzina pochodzenia" jak to ona określa. Lub czy może szukać pomocy w jakichś ośrodkach pomocy rodzinie tylko wiem, że jeśli gdziekolwiek to zgłoszę, to wprawi ją w jeszcze większą wściekłość.
Czuję się obserwowana, co sprawia niepokój, ale czasem zadowolenie z zainteresowania moją osobą. Czy to są objawy psychotyczne albo schizofreniczne?
Mam wrażenie bycia obserwowaną i że ktoś zna moje myśli, ale niby nie jest to schizofreniczne ani psychotyczne. Wiem, że to nieprawda, że ktoś mnie obserwuje, ale nie potrafię przestać w to wierzyć/obawiać się tego. I nie chodzi o to, że czuję się obserwowana np. przez ludzi na poczekalni, tylko o to, że np. jak jestem sama w pokoju to mam wrażenie, że ktoś mnie widzi, w sposób magiczny. Najczęściej są to konkretne osoby, przez które nie chcę być w danym momencie widziana i najczęściej czuję się przez nie oceniana negatywnie wtedy. Powiedziałam o tym psychiatrom i psycholożce, jak byłam na oddziale psychiatrycznym i oni stwierdzili, że mam tak od fobii społecznej. Ale teraz już wiem, że naczelna psychiatrka stamtąd jest złym lekarzem (chodziłam też do niej na wizyty prywatnie i zmieniam ją na inną). Najczęściej osobami, które mnie niby obserwują, są osoby, w których się kocham, myślę sobie, że one sobie tego nie życzą i obserwują każdy mój krok i każdą moją myśl, które są z nimi związane w jakiś sposób. Ale czasem, gdy czuję się obserwowana to tak jakbym tego chciała, że czuję się wtedy dobrze z tym rzekomym zainteresowaniem moją osobą i tego już na oddziale psychiatrycznym nie powiedziałam. Czy rzeczywiście to nie jest schizofreniczne czy psychotyczne?
Choruje na nerwicę lękową
Choruje na nerwicę lękową, ostatnio objawy się nawróciły, mam nowy lek trittico i zażywam go 9 dni, ale nie ma jeszcze poprawy, co robić ?
Myśli samobójcze, poczucie bezsensu życia, długi i nieudane studia - czy to kryzys, depresja czy borderline?
W sumie nie wiem, po co to piszę. Tak samo jak nie wiem, po co żyję na tym świecie. Dla mnie życie nie ma żadnej wartości ani żadnego sensu. Wszystko jest w nim tak bardzo zniszczone i pozbawione sensu, że jedyną rzeczą, która powstrzymuje mnie przed samobójstwem, jest strach przed bólem i nieznanym. A co, jeśli przeżyję? Będzie to tylko potwierdzeniem faktu, że całe to pieprzone i bezwartościowe życie śmieje się ze mnie i mnie dręczy. Dzisiaj napisałem swojej matce, że mogła zrobić aborcję 30 lat temu i nie rodzić takiego czegoś jak ja, bo jestem po prostu śmierdzącą, toksyczną chmurą, która niszczy życie wszystkim wokół siebie. Mam 30 lat i w życiu osiągnąłem tylko jedną rzecz, o której powiem na końcu. Nawet nie wiem, kiedy wszystko zaczęło zmierzać w złym kierunku. Moja matka mówi, że wszystko zaczęło się psuć od 2020 roku, więc niech tak będzie. W sumie jest mi wszystko jedno. I tak, od 2018 roku aż do teraz jestem studentem pierwszego stopnia. Tak, od 8 lat nie potrafię ukończyć studiów. Możecie się śmiać, bo rzeczywiście jest to śmieszne. Jeszcze śmieszniejsze jest to, że jestem obcokrajowcem, a moim pierwszym kierunkiem była filologia, gdzie mój ojczysty język był głównym przedmiotem, wokół którego wszystko się kręciło. I… zostałem skreślony z listy studentów, bo sobie nie poradziłem. Brałem urlopy dziekańskie, powtarzałem semestry, а ostatecznie zostałem skreślony z listy studentów. Teraz studiuję na innym kierunku i, o dziwo, dotarłem już do trzeciego roku. A wiecie dlaczego? Ponieważ mój psychiatra wystawiała mi zaświadczenia, że potrzebuję indywidualnego trybu nauczania, bez konieczności chodzenia na uczelnię. Czy można uznać trzeci rok za sukces? Nie, ponieważ w czasie, kiedy się wspinałem i upadałem, minęło tyle czasu, a świat się zmienił. Mój "przyszły" zawód z łatwością może zostać zastąpiony przez SI i już teraz widać, że staram się zdobyć dyplom, który ostatecznie będzie dla mnie deską do krojenia warzyw. Nie mam też pracy, ponieważ w kwietniu skutecznie ją straciłem. Niestety, bez wykształcenia i jakichkolwiek umiejętności pozostaje mi tylko lizanie d#py głupim klientom w sklepach, a to wysysa ze mnie energię, której i tak już nie mam. Wytrzymałem tam dwa lata, a kiedy kryzys psychiczny, wcześniej tłumiony farmakoterapią, powrócił, zacząłem rzucać się na klientów, współpracowników i kierowniczkę. Ostatecznie złożyłem skargi do wszelkich możliwych instytucji i nasłałem na sklep masę kontroli. Po co? To wewnętrzna złość i żal wobec czegoś, czego sam nie znam i nie rozumiem. W swoim życiu zawsze zrywam więzi i relacje bez możliwości ich odbudowania. Teraz nie mam ubezpieczenia ani możliwości chodzenia do psychiatry, chociaż i tak mi to nie pomagało. To jest borderline? A do tego w wieku 30 lat jestem całkowicie utrzymywany przez rodziców oraz babcię i dziadka. Wysyłają mi pieniądze, z których nie potrafię korzystać. Wydaję je na bzdury i proszę o więcej. Zabawne, prawda? Często piszę też w internecie różne obrzydliwe rzeczy i obrażam innych, wylewając na nich swoją złość i nienawiść do samego siebie oraz swojego życia. Wcale nie jest mi przez to lepiej. Mam też długi. Nie lubię hazardu i nie gram. Nie mam kredytów. Po prostu kompletnie nie potrafię obchodzić się z pieniędzmi. Kiedy dostaję pieniądze na opłacenie czynszu, dosłownie brakuje mi kilkuset złotych i jestem zmuszony przerzucać ten wydatek na następny miesiąc. Dlaczego? Bo inaczej nie miałbym pieniędzy na jedzenie. Mam również comiesięczne zadłużenie wobec uczelni, które również przekładam, składając kolejne podania do rektora. Na szczęście prędzej czy później wszystko zostaje opłacone, ale sytuacja dosłownie powtarza się w następnym miesiącu. Chodzę też w tych samych ubraniach. Teraz jest 14 stopni i wieje jak w serwerowni, a ja chodzę w T-shircie, ponieważ mam tylko zimową kurtkę. Dzisiaj celowo przechodziłem przez ulicę na czerwonym świetle, licząc na to, że albo potrąci mnie samochód, albo złapie mnie policja i wystawi mandat. Wtedy powiedziałbym im, że kompletnie nie obchodzi mnie, co się ze mną stanie. Po mojej śmierci wszyscy odetchną z ogromną ulgą i radością. Wiecie, dlaczego nie chodzę na psychoterapię, której, według mojego psychiatry, potrzebuję? Ponieważ nie wierzę i NIGDY nie uwierzę w to, że przypadkowej osobie może naprawdę na mnie zależeć. Każdy psychoterapeuta ma jeden cel - zarobić pieniądze. Na mnie nie da się zarobić. Nie mam pieniędzy. Ale tak czy inaczej uważam wszystkie te metody za bezsensowną stratę czasu. Nie wierzę, że styl życia i psychikę dorosłego człowieka można zmienić. Mówi się, że na końcu tunelu jest światło. Na końcu mojego tunelu jest przepaść prowadząca do piekła i skutecznie prowadzę tam swoje życie. Zacząłem nawet rozumieć narkomanów i alkoholików. To tacy sami tchórzliwi, złamani ludzie, którzy boją się zakończyć swoje bezsensowne i głupie życie. Nie czekam na odpowiedź, nie czekam na pomoc, bo w to wszystko nie wierzę. Nie można mi pomóc. Jestem w ślepym zaułku, do którego sam siebie doprowadziłem i do którego sam skutecznie doszedłem. To moje jedyne osiągnięcie w życiu.
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.