Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z emocjami i wyrzutami sumienia po stracie ciąży?

Treść wrażliwa
Nie wiem jak sobie poradzić. Byłam w ciąży. Zaszłam bardzo szybko po porodzie, 5 miesięcy po, więc był to dla mnie ogromny szok. Na początku nie chciałam tej ciąży nie mogłam się z nią pogodzić bo nie czułam się gotowa na kolejne dziecko. Bałam się że sobie nie poradzę, że odbiorę siebie mojej córce i nie będę wystarczająca dla jednego i drugiego. Myślałam o najgorszym, chciałam się cieszyć ale nie potrafiłam. Wpadalam w histerię i panikę. Po 11 tygodniach kiedy już zmieniałam nastawienie, oswajałam się z myślą że dam sobie radę z dwójką maluchów, wyobrażałam przyszłość razem okazało się że serduszko mojego dziecka zatrzymało się. Nie mogę się otrząsnąć. Czuję ogromny smutek i pustkę że już nie ma go z nami. I jednocześnie nie mogę przestać się zadręczać że tak negatywnie podeszłam do tej ciąży, że nie umiałam się nią cieszyć a teraz została taka Putka. I nie będę mogła poznać i przeprosić swojego dziecka za tamte myśli. Jestem okropnym człowiekiem i matka. Te wyrzuty sumienia nie pozwalają mi przeżywać żałoby i żyć normalnie dla córki. Czuję się wyłączona z życia.
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Szanowna Pani, 

przede wszystkim proszę przyjąć moje najgłębsze kondolencje z powodu straty dziecka. Przeżywa Pani teraz podwójny, niewyobrażalny ból – stratę ciąży oraz potworne, niszczące poczucie winy, z którym zmaga się bardzo wiele kobiet w podobnej sytuacji.

Chcę Panią z całą mocą zapewnić - nie jest Pani okropnym człowiekiem ani złą matką. Szok, panika i przerażenie, które Pani czuła po zajściu w ciążę zaledwie 5 miesięcy po porodzie, były w pełni naturalną, biologiczną i psychologiczną reakcją Pani wycieńczonego organizmu. Miała Pani prawo czuć się niegotowa, zmęczona i pełna obaw o starszą córkę – to nie były złe myśli, to była troska odpowiedzialnej matki, która bała się, czy podoła tak ogromnemu wyzwaniu.

Myśli, nawet te najtrudniejsze i pełne lęku, nie mają mocy sprawczej. To nie Pani emocje zatrzymały serduszko dziecka – w tak wczesnym stadium ciąży decydują o tym wyłącznie czynniki niezależne od nas, najczęściej błędy genetyczne i natura, a nie stan psychiczny matki.

Zadręczanie się i chęć przepraszania dziecka to wyraz Pani ogromnej wrażliwości i miłości, która zdążyła się narodzić, a nie dowód na bycie „złą”. Pozwoliła sobie Pani na oswojenie tej sytuacji, otworzyła Pani serce, dlatego teraz ta pustka tak potwornie boli. Ma Pani pełne prawo do żałoby, do płaczu i do bycia na jakiś czas „wyłączoną z życia” – to nie odbiera Pani miłości do córki.

Jeśli te wyrzuty sumienia nie pozwolą Pani oddychać, proszę nie zostawać z tym samej. Bardzo gorąco zachęcam do kontaktu z psychologiem lub organizacjami wspierającymi kobiety po stracie, gdzie uzyska Pani profesjonalne i pełne empatii wsparcie, bez oceniania. Proszę być dla siebie łagodną – przeżyła Pani ogromną tragedię i zasługuje Pani teraz na opiekę i współczucie, a nie na karanie samej siebie.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Nie jesteś okropnym człowiekiem ani złą matką. To, co przeżywasz to ogromny smutek, pustkę, ale też dręczące wyrzuty sumienia z powodu początkowo niechcianej ciąży i jest to bardzo naturalne reakcje na traumę utraty dziecka, a nie dowód na Twoją złą naturę. Twoja reakcja była ludzka i zrozumiała. 

 5 miesięcy po porodzie to bardzo krótki czas i szok, strach o radzenie sobie z dwójką, obawa o wystarczalność dla córki to naturalne reakcje. Nagła, nieplanowana ciąża to ogromny szok emocjonalny, zwłaszcza tak szybko po porodzie Psychologowie potwierdzają natrętne myśli typu „co jeśli to moja wina", „bym złym człowiekiem", „nie zasługuję na bycie mamą" to naturalny etap żałoby po poronieniu. 

Nie zabrakło Ci miłości.  To, że nie mogłaś się cieszyć ciążą na początku, nie oznacza, że nie kochałaś dziecka. Zmieniałaś nastawienie, oswajałaś myśl o dwójce, wyobrażałaś przyszłość,  to przejaw ciepła i gotowości.

Poronienie nie było Twoją winą. Czucie winy za „negatywne podejście" to częsty mechanizm żałoby, ale nie ma związku przyczynowo skutkowego między początkowymi emocjami a zatrzymaniem się serduszka.

Możesz przeprosić swoje dziecko. Nawet jeśli nie poznasz go fizycznie, możesz  napisać list do dziecka z przeprosinami i wyznaniem miłości,  stworzyć pamiątkę (zdjęcie z USG, kartę ciąży, odcisk dłoni/stopy jeśli masz), pożegnać dziecko symbolicznie gdyż to pomaga w urealnieniu. 

Zawsze warto udać się do psychologa lub psychoterapeuty, żeby porozmawiać o emocjach i uzyskać opinię, czy przeżywanie żałoby jest prawidłowe.  W razie potrzeby psycholog zasugeruje wizytę u psychiatry. Konsultacja psychiatryczna jest konieczna natychmiast, jeśli pojawiają się myśli o bezsensie życia lub myśli samobójcze. Dołącz do grupy wsparcia Wymiana doświadczeń z innymi kobietami w podobnej sytuacji jest bardzo pomocna. 

 W Polsce działają organizacje jak Nagle Sami (żałoba po poronieniu) lub forum poronilam.pl Nie „poganiaj" siebie Nie zachęcaj się do natychmiastowego powrotu do aktywności gdyż to uniemożliwia pełne przeżycie żałoby.  Pozwól sobie przeżyć smutek, sama żałoba nie ma terminu. Dzieci czują stan emocjonalny matki, a leczenie się to też troska o nich.

Wiele kobiet po poronieniu zadaje sobie pytanie: „Czy to przeze mnie?", „Czy jestem złą matką?". Psycholog Jessica Zucker, która sama poroniła, pisze, że te wyrzuty sumienia to normalny etap żałoby, a nie dowód na złą naturę.

Proszę, nie zostawaj z tym sama. Jeśli nie masz teraz możliwości dotarcia do psychologa, spróbuj chociaż napisać list do swojego dziecka, wypisz wszystkie wyrzuty, przeprosiny, miłość, którą czujesz. To pierwszy krok do urealnienia straty i rozpoczęcia żałoby.

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Widzę w Pani ogromny ból, żałobę, poczucie winy i rozpacz po stracie dziecka. Uważam, że wiele kobiet po niespodziewanej ciąży przeżywa lęk, szok i ambiwalentne emocje, to nie czyni Pani złą matką ani złym człowiekiem. Serce i psychika czasem potrzebują czasu, by oswoić zmianę a to, że później zaczęła Pani wyobrażać sobie przyszłość z tym dzieckiem, pokazuje, że rodziła się w Pani więź i miłość. Wyrzuty sumienia są dziś częścią żałoby ale nie są prawdą o Pani. Sądzę, że bardzo potrzebuje Pani teraz czułości wobec samej siebie i wsparcia, by móc ten ból bezpiecznie przeżyć.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Martyna Kaleta

Martyna Kaleta

Dzień dobry,

czytam to i mam poczucie bardzo dużego bólu, smutku i zagubienia. Jakby obok samej straty pojawiło się jeszcze coś bardzo ciężkiego – ogromne wyrzuty sumienia wobec siebie samej.

A jednocześnie to, co Pani opisuje na początku ciąży, brzmi bardzo po ludzku i bardzo naturalnie w takiej sytuacji. 

 

Ciąża kilka miesięcy po porodzie może być ogromnym szokiem – fizycznym, emocjonalnym, psychicznym. Wiele kobiet w takim momencie czuje lęk, przytłoczenie, ambiwalencję, czasem nawet niechęć czy panikę. To nie oznacza braku miłości ani bycia „złą matką”. Raczej próbę poradzenia sobie z czymś, na co nie było się gotowym.

Myśli w takich momentach często przychodzą same. Szczególnie kiedy jesteśmy przeciążeni i przestraszeni. I bardzo ważne jest to, żeby powiedzieć jasno: te myśli nie mają wpływu na utrzymanie ciąży.

 

To wszystko potrzebuje czasu. Żałoba po stracie ciąży często nie jest czymś, co „mija szybko”. I czasem zanim pojawi się akceptacja, trzeba najpierw pozwolić sobie poczuć smutek, pustkę, złość, żal… bez ciągłego oceniania siebie.

Mam też poczucie, że bardzo potrzebuje Pani teraz współczucia wobec samej siebie. Nie tłumaczenia się z tamtych myśli, tylko zobaczenia, że była wtedy Pani przestraszoną, przeciążoną kobietą, która próbowała odnaleźć się w bardzo trudnej sytuacji.

 

To nie odbiera Pani prawa do żałoby ani miłości do tego dziecka.

 

pozdrawiam serdecznie,

Martyna Kaleta

Justyna Kuszewska

Justyna Kuszewska

To, co się wydarzyło, jest ogromną stratą i naturalne jest, że pojawia się smutek, pustka i chaos emocji.

Ale myśl „jestem okropną matką” to nie fakt, tylko objaw silnego żalu i poczucia winy. W CBT wiemy, że myśli z okresu lęku i paniki w ciąży nie mają wpływu na to, co się stało.

Nie musisz się karać, żeby „odpokutować” tę stratę. Teraz ważniejsze jest przeżycie żałoby i bycie dla siebie i córki tu i teraz.

Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,

Przeżywa Pani bardzo bolesne połączenie żałoby, poczucia straty i ogromnych wyrzutów sumienia. Chciałabym w tym miejscu wyraźnie podkreślić, że lęk, panika czy ambiwalentne uczucia na początku nieplanowanej ciąży nie czynią Pani złą matką ani „okropnym człowiekiem”. Wiele kobiet po nagłej kolejnej ciąży doświadcza szoku, przerażenia i myśli „nie dam rady”, szczególnie tak krótko po porodzie. To była reakcja na ogromne przeciążenie i lęk, a nie brak miłości. Z czasem zaczęła Pani oswajać tę sytuację, wyobrażać sobie przyszłość i budować więź z dzieckiem, co pokazuje wyraźnie, że próbowała się Pani odnaleźć w tej nowej rzeczywistości. Śmierć dziecka nie wydarzyła się dlatego, że miała Pani trudne myśli czy emocje. Myśli nie mają takiej mocy sprawczej, choć poczucie winy po stracie często próbuje przekonać nas, że „mogłam kochać bardziej”, „powinnam była czuć inaczej”.

Ma Pani prawo przeżywać żałobę po utracie dziecka, nawet jeśli początek tej ciąży był pełen lęku i chaosu. Jedno nie wyklucza drugiego. Być może dziś najbardziej potrzebuje Pani nie karania siebie, ale współczucia wobec siebie samej - kobiety, która została przytłoczona sytuacją, a potem doświadczyła ogromnej straty.

 

Wszystkiego dobrego

Joanna Cichosz

Marta Lenarczyk

Marta Lenarczyk

Dzień dobry,

bardzo mnie porusza to, co Pani opisuje. Strata ciąży to ogromnie trudne doświadczenie, a kiedy towarzyszą jej jeszcze wyrzuty sumienia i myśli „to moja wina”, ten ból potrafi być jeszcze cięższy do uniesienia.

 

Trudne emocje, lęk, ambiwalencja czy nawet niechęć wobec nieplanowanej ciąży nie powodują obumarcia ciąży. Wiele kobiet, szczególnie gdy ciąża pojawia się niespodziewanie, bardzo szybko po porodzie lub w trudnym momencie życia, doświadcza szoku, lęku, złości, zagubienia czy sprzecznych uczuć, a to są ludzkie reakcje na ogromną zmianę, nie dowód bycia „złą matką”. Dodatkowo to, że z czasem zaczęła Pani oswajać tę myśl, wyobrażać sobie przyszłość i budować miejsce dla tego dziecka, pokazuje raczej, jak bardzo próbowała Pani się w tej sytuacji odnaleźć.

Po stracie często pojawia się potrzeba znalezienia przyczyny i bardzo łatwo skierować ból przeciwko sobie. Poczucie winy jest częstym elementem żałoby, ale to nie znaczy, że jest zgodne z faktami. I jeszcze jedna ważna rzecz, w Pani słowach wybrzmiewa ogromna surowość wobec samej siebie, a przecież znalazła się Pani w bardzo trudnej sytuacji.

 

Pani ogromny smutek, pustka, wyłączenie z życia, trudność w funkcjonowaniu, pokazuje, że przechodzi Pani przez bardzo obciążające doświadczenie i naprawdę nie powinna być z tym sama.

Myślę, że na tym etapie warto już poszukać wsparcia psychologa lub psychoterapeuty, najlepiej osoby pracującej z żałobą okołoporodową, stratą ciąży. Ten ciężar może być po prostu zbyt duży, by dźwigać go samotnie.


Marta Lenarczyk

Małgorzata Lis-Pawlik

Małgorzata Lis-Pawlik

Opisuje Pani sytuację bardzo trudną, ogromnej straty i bardzo intensywnych emocji w niedługim czasie. Najpierw poród i niewątpliwie ogrom emocji z nim związanych, odnajdywanie się w nowej roli mamy, a zaledwie kilka miesięcy później kolejna informacja o ciąży  zmieniająca ponownie Pani sytuacje. A teraz żałoba po nie narodzony dziecku

To co Pani opisuje jest zupełnie naturalne i zrozumiałe. 

Warto pamiętać, że  naprawdę można mieć bardzo złe myśli i być dobrym człowiekiem. Wydaje się, jakby   Pani obawiała się, że Pani wczesne myśli o 2gim dziecku je zabiły. Tak nie jest.

Pani opis brzmi też bardzo samotnie, jakby musiała Pani z tym ogromem zmian i uczuć radzić sobie sama. Jeśli ma Pani wspierająca relację z partnerem lub innymi bliskim osobami warto z tego skorzystać i dać sobie prawo do całej gamy uczuć.  Warto tez przemyśleć wsparcie psychoterapeutyczne, naprawdę nie musi, wręcz nie powinna,  Pani być  z tym sama. 

Powodzenia.

Materiały wspierające

Ebook
Relacje
Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Relacje

„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

komunikacjarelacjećwiczenia
89 zl
Webinar
All you need is love? O namiętności w związkach
Magdalena Ogieniewska-Małecka

Magdalena Ogieniewska-Małecka

All you need is love? O namiętności w związkach

Webinar „All you need is love?” to spotkanie o namiętności w związkach – jej zmianach, naturalnych etapach i momentach, gdy warto zareagować. Dowiesz się, jak rozpoznawać sygnały kryzysu, kiedy szukać wsparcia i jak pielęgnować bliskość na co dzień.

miłośćnamiętnośćwebinarzwiązki
150 zl
Ebook
Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę
Magdalena Dąbrowska

Magdalena Dąbrowska

Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę

„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.

bliskośćrelacjezwiązkizwiązki i relacje
39 zl
Ebook
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Psychologiczny duet

Psychologiczny duet

Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.

Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!

relacjezwiązki
69 zl
Ebook
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"

OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

dla parterapia parworkbook
Darmowy

Warto przeczytać

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Witam. Mam 31 lat i prawie 6-letnią córkę. Pół roku temu zakończyłam swój 7-letni związek
Witam. Mam 31 lat i prawie 6-letnią córkę. Pół roku temu zakończyłam swój 7-letni związek z partnerem, który nie był udany. Ciągle byłam sama z dzieckiem, gdyż mój partner wolał towarzystwo kolegów i używki. W końcu powiedziałam - dość. Ciągle byłam w nerwach, były kłótnie, wyżywanie się na dziecku w postaci podnoszenia głosu. Odkąd odeszłam, mieszkam sama z córką, wynajęłam mieszkanie. Czuję się samotna i nie mam chęci na nic... Nie chce mi się często kąpać, malować, sprzątać czy gotować. Nie należę do osób leniwych, wręcz odwrotnie. Od dłuższego czasu brak chęci na cokolwiek. Córka daje w kość, jest nieposłuszna, często sobie nie radzę, krzyczę na nią, a potem gdy pójdzie spać, to żałuję tego... Przestałam się sobie podobać, stałam się jakby zdziadziała... Od miesiąca nie pracuje, ponieważ firma nie przedłużyła mi umowy... Nie mogę spać w nocy, bo ciągle myślę o wszystkim, martwię się, co będzie, jak sobie dam radę... Czy to jest depresja?
Terapia zaburzeń depresyjno-lękowych i borderline: czy możliwe jest przedłużenie terapii i pełne wyleczenie?
Dzień dobry mam stwierdzone zaburzenia depresyjno lękowe oraz zaburzenie osobowości borderline ile jest przewidziane na terapię takich zaburzeń i czy wgl jest możliwość wyleczenia ich czy zostaje z tym do końca życia, boję się że nigdy nie odzyskam pełnego dobrostanu oraz czy terapia na NFZ na przykład czas przewidziany na 1,5 roku skończył się a pacjent dalej zmaga się np z lekiem czy stanami depresyjnymi w takim wypadku terapeuta zostawia pacjenta i tak i kończy terapię czy może nastąpić przedłużenie czasu jak to wygląda proszę o odpowiedź i w nurcie psychodynamicznym jak to wygląda ? Pozdrawia.
Co mam zrobić, jak od dłuższego czasu nie mam ochoty na nic, nawet, by żyć?
Co mam zrobić, jak od dłuższego czasu nie mam ochoty na nic, nawet, by żyć? Choć mam rodzinę, dziewczynę, ale coś we mnie jest, że nie mam siły żyć, to jest dziwne.
Nie chcę powiedzieć o tym, że czuję się gorzej, mam myśli samobójcze. Czy to wpłynie na sposób leczenia?
Mam pytanie, jeśli mam stwierdzoną depresję oraz stany lękowe i rozpocząłem leczenie- mam 13 lat- czy jeśli nie wspomnę, że czuję się coraz gorzej z każdym tygodniem i mam myśli samobójcze, to czy jakoś to może wpłynąć na leczenie?
Dlaczego chce mi się płakać, gdy myślę o dzieciach i dzieciństwie?
Witam, dlaczego chce mi się płakać i szklą mi się oczy gdy pomyślę o małych dzieciach, o dzieciństwie lub jakieś rzeczy lub bajki z dzieciństwa po prostu wszystko co związane z przeszłością za dzieciaka. Jestem kobietą mam 24 lata i to chyba nie jest normalne że tak reaguje.
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.