Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Jak poradzić sobie z partnerem, który obawia się zaangażowania po rozwodzie?

Lola

Mój partner mówi,że boi się zaangażować bo ciągle mnie rani i nie wie czy nie za szybko wszedł w związek po rozstaniu z żoną jest 2 lata. Odpuścić czy starać się .jesteśmy że sobą od 7 miesięcy.a znamy się od nastolatków.Widze,że czasem chce a później wycofuje się.
Zdjęcie Wiktoria Pela-Szymańska

Wiktoria Pela-Szymańska

Psycholog
10 odpowiedzi na forum

Cześć! To, co opisujesz, jest naprawdę złożone i wymaga sporo delikatności oraz zrozumienia.

Twój partner mówi o swoich obawach związanych z zaangażowaniem i raniącymi doświadczeniami, co może wynikać z trudnego przejścia po rozstaniu z poprzednią partnerką. Fakt, że jest to dla niego nadal świeży temat, może wpływać na to, jak funkcjonuje emocjonalnie i w relacji z Tobą.

Widzę, że z jednej strony on próbuje się angażować, a z drugiej momentami się wycofuje — to może świadczyć o jego wewnętrznym konflikcie i niepewności, co jest naturalne po bolesnych przejściach.

Jeśli znacie się od lat, to macie pewien fundament i historię, która może być wsparciem, ale jednocześnie to, co teraz przeżywacie, wymaga szczerej rozmowy o granicach, potrzebach i oczekiwaniach obu stron.

Kilka rzeczy, które warto rozważyć:

Daj sobie przestrzeń na obserwację i ocenę swoich potrzeb — jak długo jesteś gotowa czekać na jego pełne zaangażowanie i co dla Ciebie oznacza “staranie się” w tym związku?

Spróbujcie otwarcie porozmawiać o tym, co każdy z Was czuje i czego potrzebuje, bez presji na natychmiastowe rozwiązania. Warto, by Twój partner mógł mówić o swoich lękach i obawach, a Ty o swoich uczuciach i granicach.

Zastanów się, czy oboje jesteście gotowi na pracę nad tym związkiem, na wzajemne wsparcie i budowanie zaufania. Jeśli tak, terapia par może być pomocna.

Jeśli czujesz, że sytuacja Cię wyczerpuje, a jego wycofywanie się powoduje ból i niepewność, zadbaj o swoje emocje i granice. Czasem najlepszym rozwiązaniem jest dać sobie i partnerowi przestrzeń, by każdy mógł poukładać swoje sprawy.

Decyzja, czy odpuścić, czy starać się dalej, jest bardzo osobista. Ważne, byś słuchała siebie i nie traciła poczucia własnej wartości. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Katarzyna Organ

Katarzyna Organ

Psycholog
67 odpowiedzi na forum

Szanowna Pani

 

Myślę, że nikt prócz Pani samej jednoznacznie nie odpowie na pytanie "co zrobić" natomiast warto zastanowić się, czy wchodzić w relacje z osobą, która wycofuje się przy bliższym kontakcie? Czy masz przestrzeń na jego "lęk i wahanie"? Co dla każdego z Was oznacza to "ranienie" o którym Pani pisze?

To, że znacie się od nastolatków, może dawać złudzenie, że "coś Was łączy", ale to niekoniecznie oznacza gotowość na wspólną przyszłość teraz. Być może znacie swoje przeszłe wersje, ale obecne potrzeby i rany są inne. Warto się zastanowić również, gdzie jest Pani granica na tego typu zachowania oraz czy ma Pani gotowość na podjęcie relacji gdzie jedna ze stron jest unikająca.

 

Z pozdrowieniami

Katarzyna Organ

psycholog, psychoterapeuta w trakcie szkolenia

Lola, 

Wyobrażam sobie, że sytuacja, w której jesteś, może budzić wiele emocji - czasem skrajnych i niejednoznacznych - szczególnie przy zachowaniu partnera, który zbliża się do Ciebie, by za chwilę się oddalić.
W takich momentach warto przyjrzeć się swoim myślom: Co sobie wtedy myślę? Co czuję?
Odpowiedź na pytanie „odpuścić czy się starać” może przyjść tylko od Ciebie - to Ty najlepiej wiesz, co jest dla Ciebie ważne, na co jesteś gotowa, a czego już nie chcesz doświadczać. Bo ta odpowiedź nie leży tylko w tym, co on czuje i robi, ale też w tym, co Tobie służy, co daje Ci poczucie stabilności i spełnienia.
Warto zapytać siebie: Czego ja potrzebuję w relacji?
Ale też:
-Czy czuję się w tej relacji ważna i widziana?
-Czy ta relacja mnie wspiera, czy częściej pozostawia w niepewności i napięciu?
-Co sprawia, że chcę w niej trwać? A co mnie rani lub osłabia?
-Czy ta relacja przybliża mnie do życia, jakiego pragnę? 

Zachęcam do zatrzymania się przy swoich potrzebach - one będą dobrym drogowskazem. 

Pozdrawiam,
Natalia Ksiądz-Gołębiowska
Psycholog, psychoterapeuta poznawczo-behawioralny

Dzień dobry

Zaangażowanie i ranienie to zupełnie różne sprawy. Być może słusznie Pani się zastanawia, czy jego poprzednia relacja jest zakończona. Trudno się zaangażować, kiedy nie odbyła się żałoba po poprzednim związku. Może odpowiedzi na te pytania można by szukać podczas konsultacji dla par.

Być może warto zdefiniować, jakie są Państwa potrzeb oraz jaki czas jest dla Państwa potrzebny, żeby zidentyfikować swoje emocje. Może dobrą opcją, byłoby umówienie się na wybrane warunki funkcjonowania w relacji przez jakiś czas, a potem po kilku miesiąc sprawdzenie, czy takie warunki dla Państwa są odpowiednie i czy chcą Państwo coś zmienić. Bliska relacja nie musi być czymś na stałych warunkach, ma prawo rozwijać się razem z nami. Proszę dać sobie i partnerowi czas na obserwację Państwa potrzeb i emocji. 

 

Pozdrawiam ciepło,

Zdjęcie Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Psycholog
586 odpowiedzi na forum

Droga Lolu,

 

temat zdecydowanie do przepracowania na terapii. W pierwszej kolejności zasugeruj, proszę swojemu partnerowi spotkania z psychologiem, jeśli będzie mu raźniej, to pomyślcie o terapii par. W przeciwnym razie istnieje prawdopodobieństwo, że ta trudność będzie mu towarzyszyć w wielu relacjach. Odsyłam również do poczytania sobie o stylach przywiązania (szczególnie styl unikowy i styl lękowy).

 

Trzymam kciuki!

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Zdjęcie Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Psycholog
320 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, 

Pani partner wydaje się być w wewnętrznym konflikcie—z jednej strony chce relacji, z drugiej obawia się konsekwencji swoich działań. Zaangażowanie wymaga gotowości, ale też wzajemnego bezpieczeństwa emocjonalnego.

 

Czy czuje Pani, że ta relacja przynosi więcej radości niż niepewności?

Czy partner wykazuje chęć pracy nad sobą i relacją, czy raczej unika rozmów o przyszłości?

Jak długo jest Pani gotowa czekać na jego decyzję? Czy ma Pani swoją granicę cierpliwości?

Co Pani potrzebuje od związku, aby czuć się bezpiecznie i kochana?
 

Może warto otwarcie zapytać partnera, czego tak naprawdę chce i czy jest gotowy na rozwój tej relacji.

Pozdrawiam
Martyna Jarosz

Zdjęcie Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Psycholog
132 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

Twoja sytuacja jest bardzo delikatna i pełna emocji. Partner mówi o swoich lękach i wprost przyznaje, że boi się zaangażować, bo obawia się, że znów Cię zrani, a także, że może zbyt szybko wszedł w relację po rozwodzie. Dwa lata od zakończenia wieloletniego małżeństwa to czas, który dla niektórych wystarcza na odbudowanie siebie, ale dla innych nadal może być okresem, w którym emocje nie do końca się uporządkowały. To, że jesteście ze sobą już siedem miesięcy i znacie się od dawna, pokazuje, że coś Was przyciąga i buduje więź. Jednak to wycofywanie się, o którym piszesz, może wskazywać, że Twój partner jeszcze nie w pełni uporał się z przeszłością i nie jest gotowy na pełne, stabilne zaangażowanie. Takie wahania między bliskością a dystansem często pojawiają się u osób, które chcą być w związku, ale jednocześnie boją się zranienia, odpowiedzialności czy utraty kontroli nad własnymi emocjami.

Rozumiem, jak trudne musi być dla Ciebie balansowanie między nadzieją a poczuciem niepewności. To wyczerpujące emocjonalnie, zwłaszcza kiedy pojawia się myśl: czy czekać dalej, czy już teraz zadbać o siebie i zakończyć tę relację. Każde z tych rozwiązań ma swoją cenę i swoją trudność. Ważne jest, byś w tym wszystkim nie zagubiła siebie, swoich potrzeb, swojego poczucia bezpieczeństwa i godności. Nie chodzi o to, by zrezygnować z uczuć, ale o to, by nie zatracić się w ciągłym czekaniu na decyzje drugiej osoby. Masz prawo pragnąć bliskości, poczucia stabilności i jasności w relacji. Masz prawo oczekiwać, że partner, nawet jeśli się boi, podejmie też odpowiedzialność za pracę nad sobą, nad swoim lękiem i nad Waszą relacją.

W takich trudnych emocjonalnie sytuacjach czasem pomocne jest wsparcie psychologa, by w bezpiecznej przestrzeni poukładać własne myśli, zrozumieć potrzeby i podjąć decyzje, które będą najlepsze dla Ciebie i Twojego spokoju psychicznego. Każda relacja ma swój rytm, ale żadna nie powinna opierać się wyłącznie na niepewności i czekaniu. Jesteś ważna i Twoje potrzeby także się liczą. Przesyłam dużo ciepła 

 

Z pozdrowieniami 

Kacper Urbanek 

Psycholog, diagnosta 

 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Nie potrafię stawiać granic w znajomościach, mimo że ci ludzie mi nie służą.
Jak zakończyć długoletnie znajomości, strasznie się boje !!jestem osaczony , zawsze jak odmawiam spotkania, robi się bardzo nieprzyjemnie , ostatnio nawet na żarty ,,niby ''przez parę godzin zaczęli mówić do mnie pasztet i to przy nowych innych ludziach, do którym wspólnie przyjechaliśmy , to nie było miłe i wcale nieśmieszne!! nawet kiedy zwracałem im uwagę nie słuchali mnie ;:( , chodzi też o to, że są to osoby silniejsze fizycznie, tego się bardziej boje , chciałem wyjechać z miasta ;( psują mi głowę strasznie , nachodzą mnie w pracy , mam tego dość ,,, . Wydaje mi się, że uwolnienie się od nich pozwoli mi robić to, co chcę, znowu zgodziłem się na wakacje wspólne - zapłacone już ;( , ale nie chcę jechać! Cały czas myślę co wymyśleć .,, To jest straszne , nie wiem czy nie obejdzie się bez większych kłótni o to chodzi, że ja jestem sam, a oni są duża ekipa - rodzina !!!! I żyjemy poza granicami Polski ..
1 odpowiedź
Czy to moja wina? Wyrzuty sumienia po urwaniu kontaktu z osobą w związku.

Dzień dobry. Pewnego czasu poznałam mężczyznę, który podobno ma źle w małżeństwie. Ja też jestem w takiej sytuacji. Z czasem zbliżyliśmy się do siebie. Ja coraz bardziej weszłam w to uczucie. On chciał, żebym coraz mniej dzwoniła, bo ma problemy, a ja dzwoniłam coraz więcej, bo bałam się, że go stracę. Zostawił mnie przez to i powiedział, że przez to moje zachowanie i że to moja wina. Powiedział, jakbym inaczej postąpiła to byłoby dobrze. Teraz mam wyrzuty sumienia i to straszne, a do tego leczę się od paru lat na depresję lękową i nie mogę dać sobie rady, jak tak można? Moje wyrzuty sumienia mnie przytłaczają. Czy to moja wina?

3 odpowiedzi
Mój partner poszedł do prostytutki - nie potrafię mu tego wybaczyć
Partner zdradził mnie rok temu. To nie był romans, poszedł do prostytutki. Nie umiem sobie z tym poradzić. Zgłosiłam się po pomoc, dostałam leki na depresję, czekam na psychologa. Jednak już nie jest tak jak było. Boję się uprawiać z nim seks. Odrzuca mnie myśl, że robił to z nią. On nie chce o tym wcale rozmawiać, zachowuje się tak, jakby to nie miało miejsca, po prostu to wyparł. Miał po tym próbę samobójczą. Ja też. Ciągle myślę o śmierci. Czuję się tak, jakbym umarła w środku po tym jak mi o tym powiedział. Jak sobie pomóc?
4 odpowiedzi
Lęk przed bliskością - jak zauważać, że ktoś coś do mnie czuje, jak lepiej komunikować siebie i przestać bać się bliskości?

Od kilku miesięcy spotykałem się z pewną dziewczyną, wszystko wyglądało na to, że zmierza ku dobremu, ponieważ dobrze się rozumieliśmy i kontakt mieliśmy codziennie poprzez rozmowy na komunikatorze. 

Wraz z upływem czasu zacząłem coś czuć do niej, ale pojawił się strach przed tym uczuciem. W przeszłości niestety nie wyszedł mi jeden związek i od tamtej pory unikałem i nie próbowałem się z kimś związać, ponieważ bałem się, że znów się zranię. W pewnym momencie znajomości czułem taki lęk, że chciałem od niej uciec i pewnego dnia nastąpił ten moment powiedziałem jej, że się męczę i nie widzę tego. W odpowiedzi dostałem, że ona liczyła na coś więcej. Zamiast ulgi, poczułem ogromny ból i po dwóch dniach odezwałem się do niej, zrozumiałem wtedy, że strach wygrał z tym co czuję do niej. Czuję, że się do niej bardzo przywiązałem. Postanowiłem, że chce to w sobie naprawić, rozmawiałem już z psychologiem, który uświadomił mnie, że muszę zmierzyć się z tym lękiem. Powiedziałem tej dziewczynie co tak naprawdę czuję do niej i że chce pracować nad sobą. Wydawało mi się, że uda się tą relację naprawić, niestety ostatnio napisała, że zbyt duże są pomiędzy nami różnice i ona nie widzi przyszłości pomiędzy nami. Chciałem się dowiedzieć o jakie różnice jej chodzi, niestety nie chce udzielić na to odpowiedzi. Poprosiłem ją na końcu by jeszcze nie skreślała mnie i dała mi szansę popracować nad sobą, ponieważ z mojej perspektywy nie widzę różnic, które mogłyby nas tak dzielić, ale już nie otrzymałem odpowiedzi. 

Stąd mam pytanie jak pracować na sobą, jak zauważać to, że ktoś do mnie coś czuje, sam też nie jestem wylewny jeśli chodzi o uczucia, chciałbym to lepiej komunikować, przestać się bać tego wszystkiego.

4 odpowiedzi
Jak pogodzić różnice w podejściu do urlopu w związku?
Witam, mam mocny dylemat z partnerka - ja mam raczej “luzny tryb pracy” ona musi wybierac urlop. Ja uwielbiam podrozowac i chcialbym to robic czesciej. Na samym poczatku naszej znajomosci zadalem jej pytanie co ona na to gdybym chcial leciec sam gdzies daleko na wczasy… “odpowiedziala, ze dziwne, ze sam a nie z nia”. Faktycznie uwazam, ze nie byloby to mile i sam bym nie chcial zostac w domu podczas gdy ona leci np. z kolezankami gdzies daleko… pomyslalbym: “dlaczego nie ze mna”. Wiem, ze jest rozne podejscie do kwestii przestrzeni w zwiazku. W tym roku nie bylem nigdzie i zaczyna mnie to mocno meczyc podczas gdy wiem, ze w natloku spraw ona nie moze przez kilka miesiecy wziac urlopu. Do tego dwojka jej dzieci - ja tez z nimi nie chce lecief bo raz ze to juz zbyt droga atrakcja i mnie na nia nie byloby stac a dwa wakacje to dla mnie czas rzeczywistego odpoczynku psychicznego. Boje sie, ze jak postanowie gdzies poleciec na tydzien ona zrobi to ale tylko w odwecie. Z drugiej strony nie wiem czy nie czul bym sie zle wiedzac ze jej tak nq prawde mimo pozornej zgody sie to nie podoba. Jest to skomplikowane… chcialbym po prostu z pelnym spokojem poleciec jak robilem to wczesniej wiedzac ze nie ma to zadnego wplywu na nasza relacje.
4 odpowiedzi
Czy usuwanie połączeń z kierowniczką przez męża jest powodem do niepokoju?

Takie nietypowe pytanie. Mąż pracuje na kuchni, w telefonie ma kontakty kierowniczki i innych osób, które z nim pracują. 

Czy to może być podejrzane, kiedy np. dzwoni kierowniczka i po rozmowie z nią usuwa połączenia? Oczywiście widzę, z kim rozmawia. Inne połączenia przychodzące, jak i wychodzące trzyma, a te zaraz usuwa. Na moje pytanie, czemu odpowiada, że nie potrzebuje akurat. Czy to normalne??? 

Nie ma tu podstaw do niepewności męża??? 

Kiedy się rozłącza, po rozmowie z kierowniczką mówi do niej pa. Hmmm znają się dość długo, pracowali kiedyś gdzie indziej. Kiedy jeżdżę po męża do pracy, widzę, jak rozmawiają, śmieją się itp. Mąż twierdzi, iż tylko rozmawia z nią o sprawach zawodowych. Co mam myśleć?? 

Nigdzie nie wychodzi, jest czuły, kochany dla mnie, ale to troszkę mnie zadziwia. Jak myślicie mam mieć obawy czy nie potrzeba??? Mąż za każdym razem mówi, że jestem całym jego światem oczkiem w głowie, że tylko ja żadna inna.

3 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Para jedzie razem na rowerze tandemie

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!