
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Nie podoba mi się,...
Nie podoba mi się, że mąż jeździ na wyjazdy z kolegami "bez żon".
TwójPsycholog
Dzień dobry Pani Anielo,
każdy z nas ma preferencje i granice osobiste, które Pani wyraziła mężowi. To dobrze, ponieważ komunikacja jest podstawą rozwiązań. Jednak zachęcam do zastanowienia się, dlaczego nie zgadza się Pani na wyjazdy męża z kolegami - pytam nie oskarżająco, a raczej chciałabym, by znalazła Pani w sobie źródła tej preferencji. Czy wynika ona z lęku przed czymś konkretnym, czy z uczuć, być może zazdrości/ obniżonej pewności siebie/ niepewności co, do czegoś konkretnego? To tylko przykładowe uczucia, źródłem mogą być inne. Warto nad tym sobie posiedzieć, zastanowić się i porozmawiać z mężem o tym źródle. Mąż ma prawo do spędzania czasu na swój sposób, ale powinien znać Pani potrzeby i niepewności, tak, byście wspólnie znaleźli pomysł na pewien kompromis i przede wszystkim na szanowanie swoich wzajemnych potrzeb.
Pozdrawiam ciepło

Zobacz podobne
Jakie drobne zmiany można wprowadzić, żeby poprawić lub nawiązać rozmowę, która się nie klei. I mamy status ochronny.
Zostawiłem Partnerkę w ciąży w kwietniu.
W lipcu pojawiło się dziecko. Rozumiem swój błąd, chciałbym nad sobą pracować, nad poprawieniem relacji z byłą partnerką.
Mam kontakty z dzieckiem, ale są dość mocno utrudniane.
Była partnerka nie che rozmawiać. Próba częstszych kontaktów z dzieckiem jest odrzucana. Jeśli chodzi o pytania, w sprawie dziecka, to dostaje odpowiedź po dniu, a prośby o zdjęcia są odrzucane. Jeśli kontaktuje się częściej, to dostaję odpowiedź.
Od przedwczoraj nic się nie zmieniło.
W jaki sposób próbować się komunikować?
Jeśli nie piszę, to czuję, że będzie mi zarzucać, że nie interesuje się dzieckiem. Jeśli piszę, to zarzuca mi, że za często się kontaktuje. Proszę o rady. Terapia rodzina na ten moment nie wchodzi w grę, mediacja również - była partnerka odrzuca moje prośby. ,,Tak zrobiłeś jakiś czas, temu takie są konsekwencje''. Tęsknię za dzieckiem, chciałbym być w jej życiu.

