
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Partnerka porusza...
Partnerka porusza tematy związane z ex, które są dla mnie drażliwe, partnerka wie, że postawiłem granicę.
Marcin
Aleksandra Działo
Szanowny Panie,
opisuje Pan sytuację w sposób szczegółowy i właściwie postawił Pan powyżej pewne założenia, które, jak myślę, mogą być wspierające w zrozumieniu sedna problemu. Napisał Pan, że obecna partnerka:
“Pomimo tych słów i czynów moja partnerka nie potrafi w pełni mi zaufać. ”
…"ona tego nie doceni i skwituje to "dla ex byłeś taki sam, a teraz z nią nie jesteś, ze mną może być tak samo"
Zauważa Pan u partnerki trudności z zaufaniem. Drugie wymienione zdanie jest z kolei pełne lęku przed porzuceniem. Pana obecna partnerka wydaje się komunikować więc trudności z zaufaniem i lękiem. Są to emocje, które może przeżywać niezależnie od tego co Pan robi i jak wygląda państwa relacja.
Każdy z nas wchodzi w relacje z jakimś bagażem emocjonalnym i doświadczeniami z poprzednich związków i relacji. Mogą to być doświadczenia bezpieczeństwa i miłości (wcześniejszych partnerów, rodziców, rodzeństwa, przyjaciół), a mogą być to doświadczenia cierpienia, porzucenia, strachu. W związku z tym każdy z nas miewa pewne obawy na co dzień, które mogą się pojawiać potem w kolejnych relacjach, które tworzymy. To, że partnerka ma trudności z zaufaniem lub odczuwa lęk przed porzuceniem nie musi więc oznaczać, że odczuwa te emocje bezpośrednio w związku z Pana zachowaniem. Rozumiem, że trudno przyjąć tę perspektywę kiedy partnerka wyciąga takie daleko idące wnioski na podstawie smsów sprzed tak długiego czasu, jednak jeśli jest Pan przekonany o swoich szczerych intencjach wobec niej i ma Pan poczucie, że poprzez rozmowę, mogą Państwo rozładować budujący się konflikt, proponowałabym wybrać się na krótką wspólną interwencję do terapeuty par. Może to Państwu bardzo pomóc - partnerce poradzić sobie z brakiem zaufania i lękiem, a panu ze złością, która powstaje na skutek oskarżeń ze strony partnerki.
Pozdrawiam,
Aleksandra Działo

Zobacz podobne
Cześć, chciałem się podzielić czymś osobistym. Jestem prawie od roku w małżeństwie i od prawie pół roku w mojej głowie pojawia się inna kobieta. Najgorsze jest to że to siostra mojej żony.... Myśli o niej przychodzą jakoś same i kwestia jest tego że jest dla mnie tylko atrakcyjna fizycznie, nie pociąga mnie intelektualnie (nie mamy jakoś dużo kontaktu, nie widujemy się regularnie). Jest atrakcyjną kobietą (czy bardziej atrakcyjna od mojej żony, to bym nie powiedział ale jest to całkiem inny typ). Jak już jakoś sobie to poukładam i wyruguje ją z głowy, to trafi się jakieś spotkanie rodzinne i myśli/nawracają. Dodam że nie mamy problemów w małżeństwie, kochamy się i jesteśmy szczęśliwi. Czy ktoś miał coś podobnego ? Czy jest zasadnym porozmawiać o tym z żoną ?
