Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzic sobie z silnym lekiem przed operacja i powrotem do domu po zabiegu usuniecia torbieli?

Witam. Jestem na ważnym etapie mojego życia, walczę ze stanem zapalnym organizmu o podłożu bakteryjnym pod kontrolą lekarza, jestem w domowych warunkach. Zmagam się od lat z problemem skóry twarzy oraz praktycznie ciała. Były momenty gdzie powinnam była zasięgnąć porady chirurga i to nie raz na przestrzeni lat, a mam 34. Nie zrobiłam tego, ze strachu. Leczyłam się na własną rękę, aż w końcu trzeba było interwencji, bo było źle i jest nieciekawie nadal. Boję się. Jestem zmęczona, zalękniona z obawą patrzę na przyszłe wydarzenie, jakim jest wycięcie torbieli z kości ogonowej. Nigdy nie miałam tak poważnego zabiegu z szwami w tle. Od tygodni byłam zmuszona z innego powodu leżeć w jednej pozycji, frustracja i ból nogi powodowały, że nie dosypiałam jak trzeba. To wszystko mnie przerosło. Strach, lęk, ataki gdzie wariowałam z bezsilności. Moje pytanie brzmi: jak się nie bać i ufać, że wszystko będzie dobrze kiedy jestem przerażona oraz zmęczona sytuacją i nie do końca wierze, że będzie? Boję się, że po operacji kiedy wrócę do domu, a jest to nie całe 30 m mieszkania, nie będę mogła sobie poradzić. Najbardziej boję się, że rozerwe szwy, a tego bym nie chciała bo dłużej zajmie rekonwalescencja. Uważać na każdy ruch, skręt, gwałtowność. Przerasta mnie myśl, że sobie nie poradzę. Jest mąż, ale on będzie musiał pracować, a tak to będę od rana parę godzin sama. Mąż nie do końca zdaje sobie sprawę, że muszę później mieć wyżej choćby materac, teraz jest za nisko moim zdaniem, on uważa, że jeśli poradził sobie kiedy się nie znaliśmy po złamaniu ręki czy też jego znajoma po mastektomii ze wstawaniem z jeszcze niższego łóżka to i ja sobie poradzę. Tylko czytałam, że pozycja musi być pod dobrym kontem, by nic się nie stało. Czytam w internecie, zadaje mnóstwo pytań w chat gpt i uważam odpowiedzi niemal za nieomylne. Nakrecam się, panikuje. Mam przerwę w terapii już jakiś czas, teraz nie mam jak chodzić. Bardzo się boje, szaleje ze strachu. Strach przed bólem po minął, ale co będzie kiedy wrócę ze szpitala. Nie robiłabym tej rzeczy, ale muszę wykonać. Nerwy wszystko w środku nasilają.

Brak odpowiedzi

To pytanie nie ma jeszcze żadnych odpowiedzi.

Left ArrowOdpowiedz jako specjalista

Zobacz podobne

Lęk przed otwartymi przestrzeniami - jak sobie pomóc?

Hej, mam pewien problem. 

Od jakiegoś czasu zmagam się z takim lękiem przed przestrzeniami otwartymi, że każda próba wyjścia z domu to dla mnie ogromny stres. Gdy tylko pomyślę, że muszę wyjść na zakupy albo spotkać się z przyjaciółmi w parku, ogarnia mnie panika. Czuję, jakby mój świat się kurczył, zamykając mnie tylko w czterech ścianach. Ten strach zaczyna coraz bardziej kontrolować moje życie i utrudnia normalne funkcjonowanie. Jak najlepiej zacząć ten proces leczenia, żeby stopniowo przełamywać ten lęk? Będę naprawdę wdzięczna za każdą poradę na temat tego, jak zapanować nad lękiem i odzyskać kontrolę nad swoim życiem. Chciałabym zrozumieć, jak długo może trwać ewentualna terapia i jakie są szanse na trwałe pokonanie tego problemu. Naprawdę potrzebuję wskazówek, które pozwolą mi cieszyć się życiem...

Mam 16 lat, jestem psychicznie wyczerpana, boje sie o swoje zycie i mam mysli o samookaleczeniu - jak szukac pilnej pomocy?
dzien dobry, nazywam sie patrycja i mam 16 lat, od dluzszego czasu jestem zmeczona psychicznie, nie mam sily kompletnie na nic, raz czuje przyplyw energii a nastepnego dnia boje sie, ze nie przezyje do dnia kolejnego, od tygodnia jestem czysta od jakichkolwiek sposobow na ucieczke przed myslami, dzisiejszego dnia cos we mnie peklo i chcialam sie okaleczyc, nie zrobilam tego powtarzajac sobie w glowie "zostan przy sobie" ale pozniej zaczelam sie zastanawiac, co dzieje sie po smierci, czuje, jakbym byla krok od poddania sie ale jakas część mnie ciagle walczy by zyc, pod koniec wrzesnia mam pierwsza wizyte u psychologa ale wiem, ze potrzebuje otrzymac pomoc jak najszybciej to mozliwe, jednak nie moge i dlatego pisze tu, myslalam o telefonie zaufania ale sluchajac o doswiadczeniach innych, zrezygnowalam z tego pomyslu, nie chce by ktos widzial wylacznie zagrozenie zycia, chce by ktos zobaczyl poprostu mnie.
Jak zachować spokój i nie popadać w skrajną agresję i nie obwiniać się o swoje ja?
Jak zachować spokój i nie popadać w skrajną agresję i nie obwiniać się o swoje ja?
Niepewność społeczna - martwię się tym, jak zostanę odebrany.

Witam, mierzę się praktycznie od zawsze z jednym problemem, mianowicie bardzo zwracam uwagę na to, jak jestem postrzegany przez innych. Przykładowo bardzo nie lubię przebywać na wydarzeniach, na których jest wielu moich znajomych, ponieważ wtedy zamiast cieszyć sie sama obecnością na nich, to martwię się, do którego ze znajomych zagadać, jak zagadać (bo pewnie to zrobię źle i zanudzę tego kogoś) i jak zrobić, żeby ktoś się nie czuł zlany. Najgorzej sprawa natomiast wygląda z płcią przeciwną. Nawet jeśli dziewczyna daje mi jakiekolwiek sygnały sympatii (czy to koleżeńskie, czy to romantyczne) to ja szukam w tym wszystkim jakiegoś drugiego dna, oznak jakiejś ukrywanej niechęci do mnie, a nie szczerych emocji. Przykładowo zaprosiłem moją dawną koleżankę na zwykłe piwo ( nie miałem z nią tego typu kontaktu od daaawna) to zwlekałem z napisaniem jej tego kilka dni, bo bałem się, że ona uzna, że chodzi mi o jakąś randkę i odrzuci propozycję. A jak już napisałem, zgodziła się i zaproponowała przyszły tydzień (a nie obecny) to uznałem, że po prostu chce uniknąć spotkania. Może to trochę głupie, ale jestem bardzo ciekaw czy nie jest to przypadkiem jakaś fobia społeczna czy coś w ten deseń. Pozdrawiam serdecznie

Myśli samobójcze jako mama trójki dzieci.

Myśli samobójcze. Jestem mamą trójki, dzieci, 7, 4 i 3 lata. Jestem mężatką, mąż wyjeżdża do pracy na 3 tygodnie, 2 tygodnie w domu. Relacje z rodzicami sięgają zenitu, już raz próbowałam sie wyprowadzić, ale wróciliśmy, nie stać nas na budowę domu. Mam myśli samobójcze, mam myśli, że zabijam rodziców, że zabijam dzieci, że nie chce żyć.