
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Jak poukładać sobie...
Jak poukładać sobie w głowie przeszłość w małżeństwie?
Magda
Usunięty Specjalista
Dzień dobry.
Pani Magdo pisze Pani o trudnościach w małżeństwie z nakierowaniem na to, że mąż obwinia Panią o różne rzeczy i Panią obraża. Pisze Pani, że mąż nie wyraża się o Pani pochlebnie, wręcz oczernia Panią w rozmowach z osobami postronnymi. Brzmi to bardzo przemocowo. Sytuacja wydaje się złożona. Zdaje się, że wciąż to w Pani "rośnie" i powoduje, że utrudnia to Pani funkcjonowanie. Zachęcam Panią do kontaktu z psychologiem lub interwentem kryzysowym (może w Pani okolicy znajduje się Ośrodek Interwencji Kryzysowej, gdzie może Pani zgłosić się na bezpłatną konsultację psychologiczną). Szersze rozpoznanie sytuacji może pomóc w nakierowaniu Pani na to jak sobie radzić z występowanymi trudnościami.
Pozdrawiam
Anna Ulatowska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Dominik Kupczyk
Z tego, co Pani opisuje, sytuacja w małżeństwie wywołuje u Pani wiele bólu i frustracji, szczególnie przez zachowanie męża oraz wpływ jego znajomej, co dodatkowo pogłębiło trudności w związku. Pani uczucia są całkowicie zrozumiałe – nie tylko ze względu na to, co wydarzyło się w przeszłości, ale również z powodu braku uznania winy i wsparcia ze strony męża.
To, że Pani nie może zapomnieć o tej sytuacji, wynika z głębokiego zranienia i braku odpowiedniego rozwiązania, które pozwoliłoby Pani znaleźć spokój i zrozumieć, co się stało. Pojawia się pytanie, czy jest miejsce na wybaczenie, ale zanim to będzie możliwe, ważne jest, aby Pani mogła uzyskać uznanie i szacunek dla swoich uczuć od męża.
Praca nad tym, aby „zapomnieć”, może być trudna bez wsparcia emocjonalnego lub terapii. Rozważenie wsparcia terapeutycznego, zarówno indywidualnie, jak i być może w ramach terapii par, może pomóc Pani znaleźć sposób na to, jak poukładać te doświadczenia i zrozumieć, jak zbudować nową przyszłość – niezależnie od tego, czy będzie to przyszłość w ramach związku, czy też bardziej skoncentrowana na Pani samopoczuciu.

Zobacz podobne
Witam,
Mój problem polega na tym, iż jako 19-latka rozstałam się z chłopakiem (20-latek) na rok. Po roku do siebie wróciliśmy.
On miał dwie partnerki seksualne, ja żadnego innego partnera. Przeszkadzało mi to, ale chciałam z nim być. Dziś jako 36-latka mam z tym ogromny problem, który pojawił się, kiedy w łóżku przestało się układać. Zaczęłam zadawać pytania szczegółowe na temat tamtych dziewczyn. Dziś (rok od początku rozmów o jego przeszłości) prawie się rozstajemy. Bardzo chcę z nim być, mamy dzieci, ale nie umiem znieść myśli, że miał inne, inne pragnął, ja nikogo. Tak szybko mnie zastąpił....i wiem, że to było 18 lat temu, ale nie umiem sobie z tym poradzić i niszczę to małżeństwo. Czasem żałuję, że wtedy mając wiedzę, że miał inne, do niego wróciłam. Zdaje sobie sprawę, że był sam, układał jakoś życie....ale ja nie miałam nikogo....i to chyba boli najmocniej. Nie umiem z nim już normalnie funkcjonować, bo ciągle widzę go z nimi.
Witam. Proszę o pomoc. Jestem w związku małżeńskim od 2 lat, od około pół roku mój mąż zaczął odczuwać zazdrość o mojego byłego partnera. Od tego czasu cały czas dopytuje o niego, o to, co było między nami.. Są dni, że jest wszystko dobrze, a są takie, że chodzi smutny albo bardzo zły, wtedy odsuwa się ode mnie, zarzuca mi błąd, że kogoś przed nim miałam.
Ja czuję się winna i bardzo się boję o naszą przyszłość.
Jak mogę mu pomóc? Jak z nim rozmawiać? Czy z Państwa doświadczenia przy takich problemach mój mąż może mnie zostawić?
Witam,
jestem mężczyzną w młodym wieku i zmagam się z problemami dotyczącymi przeszłości, zarówno mojej, jak i mojej partnerki. Zaczynając ode mnie — zanim poznałem moją partnerkę, prowadziłem bardzo zły i niezdrowy tryb życia.
Mianowicie wiele imprez, nadużywanie alkoholu do stopnia braku kontroli nad sobą i ciałem. W trakcie tego okresu również byłem uzależniony od treści na tle seksualnym w Internecie. Pojawiały się także rozmowy z obcymi osobami, również na tym tle. Dotąd nie znam powodu, dlaczego tak robiłem, ale to wszystko skończyło się bardzo źle.
Z imprez wyniosłem tylko poczucie winy za czyny pod wpływem alkoholu, takie jak bycie nachalnym dla kobiet i brak umiejętności trzymania rąk przy sobie (nic związanego z przestępstwem).
Moje uzależnienie skończyło się internetowym szantażem (ktoś szantażował moją osobę).
Po nim przez długi okres czułem ciągły niepokój, który co jakiś czas wraca i zajmuje całą moją uwagę. Wstydzę się strasznie za czyny, które popełniłem i bardzo ich żałuję.
Prześladują mnie na tle codziennym, a na domiar złego jestem ogromnym hipokrytom, ponieważ nie umiem się pogodzić również z przeszłością mojej partnerki, która miała ją "normalną". Czuję ogromną zazdrość o jej poprzednie relacje, a do tego dochodzi ciągły niepokój w relacji o to, czy aby na pewno nie robię czegoś, czego ona nie chce, czy nie czuje się zmuszona. Mimo jej zapewnień, że tak nie jest, ciągle się te pytania pojawiają.
A następnie przechodzi do stanu wątpliwości co do samego związku i uczuć w nim.
Przepraszam za chaos, ale sam już nie wiem, co się dzieje i jestem ciekaw, co można z tym zrobić.
Od czego zacząć i czy można to jakoś naprawić?
Co najważniejsze — co mi dolega i jak funkcjonować sam ze sobą?
Z góry dziękuję za opinie.

