
- Strona główna
- Forum
- rozwój i praca
- Jak przestać...
Jak przestać prokrastynować i skutecznie realizować swoje cele?
Agata Beck-Tkaczow
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Sass-Stańczak
Teresa Łącka
Usunięty Specjalista_tka
Usunięty Specjalista_tka
Konrad Smolak
Konrad Smolak
Anna Martyniuk-Białecka
A próbował Pan techniki Pomodoro? :) Proponuję w podłączeniu ze zrewidowaniem sobie dlaczego ten cel jest dla mnie tak ważny, nawet kilkukrotnie zadanie sobie pytania: dlaczego? Dotarcie do głębszego poziomu, tego co leży u podstaw intencji odnośnie danego przedsięwzięcia.
Magdalena Chojnacka
W pierwszej kolejności ustaliłabym, czy cele są realne do realizacji. Jeśli są trudne to realizacji, to warto zastanowić się na podzieleniu celu na mniejsze etapy/cele. Dobrze zacząć od mniejszych, bardziej możliwych celów, których realizacja nie zajmie dużo czasu i wysiłku. Aby odzyskać wiarę w swoje siły - można zacząć np. od posprzątania szafy itp. takie prozaiczne czynności, doprowadzone do końca dają poczucie satysfakcji i poczucie sprawczości. Zachęcają do kolejnych działań.
Lidia Rymarkiewicz-Wnęk
Prokrastynacja to temat, który jest mi szczególnie bliski, więc mogłabym bardzo dużo o nim napisać :) Przede wszystkim zawsze warto znaleźć źródło prokrastynacji, a następnie ustalić indywidualną ścieżkę poradzenia sobie z nią w oparciu o to, co dla Pana ważne. Często prokrastynacja idzie w parze z perfekcjonizmem, dlatego dobrze jest rozeznać się, czy tak jest, ponieważ praca nad prokrastynacją wtedy wygląda trochę inaczej. Aby móc realizować cele istotne jest to, żeby wiedzieć jakimi zasobami naprawdę dysponujemy i nauczyć się te cele odpowiednio wyznaczać (czy są konkretne i określone w czasie na tyle, ile jest to możliwe, znaczące, adaptacyjne i realistyczne). Obecnie dostępnych jest wiele narzędzi, które pomagają prokrastynować mniej i umiejętności, które warto rozwijać, żeby mieć możliwość życia w taki sposób, jaki by Pan chciał.
Usunięty Specjalista_tka
Prokrascynacja to bardzo szeroki i złożony temat i warto byłoby zauważyć jakie są tego źródła, czy to dotyczy wszystkich obszarów życia czy tylko konkretnych. Przede wszystkim ważne jest że te przekładanie n póżniej zostało zauważone i nazwane, teraz kolejny krok to spróbowanie metod, które są zalecane w prokrastynacji czyli ustalenie REALISTYCZNYCH celów, takie które są osiągalne a nie przesadne, zbyt ambitne, niemożliwe do zrealizowania. Również dzielenie zadań na mniejsze części, ustalenie czasu pracy czy ustalenie priorytetów (muszę to zrobić dziś |muszę to zrobić ale niekoniecznie dzisiaj (ustal kiedy) | mogę to zrobić ale nie muszę) mogą być pomocne. Gdy coś robisz pozbądź się też rozpraszaczy jak np. telefon pod ręką. Warto popróbować różnych metod po kilka razy i zobaczyć jak to się sprawdza.
Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska
Usunięty Specjalista_tka
Dagmara Łuczak
Dzień dobry. Prokrastynacja bardzo rzadko wynika z lenistwa, a dużo częściej z przeciążenia, lęku i chaosu w celach, dlatego samo dokładanie kolejnych planów zwykle ją nasila zamiast zmniejszać. Jeśli ma Pani wiele celów, pierwszym krokiem jest zatrzymanie się i wybranie jednego lub dwóch priorytetów na dany moment, bo mózg nie uruchamia działania, gdy czuje, że wszystko jest równie ważne. Warto też sprawdzić, czy cele nie są zbyt ogólne lub zbyt ambitne, ponieważ wtedy wywołują napięcie zamiast motywacji. Skuteczniejsze jest rozbijanie ich na bardzo małe, konkretne kroki, które da się wykonać nawet w dziesięć lub piętnaście minut, ponieważ działanie obniża lęk, a nie odwrotnie. Prokrastynacja często chroni przed porażką, oceną lub konfrontacją z własnymi oczekiwaniami, dlatego dobrze jest zapytać siebie, czego tak naprawdę Pani unika, a nie tylko jak się zmusić do pracy. Pomaga też ustalenie ram czasowych zamiast celów efektowych, na przykład pracuję nad tym zadaniem przez dwadzieścia minut, bez oceniania rezultatu. Bardzo ważne jest ograniczenie liczby celów pojawiających się w trakcie, bo ciągłe dokładanie nowych planów rozprasza energię i podkopuje poczucie sprawczości. Jeśli mimo planów i chęci odkładanie się utrzymuje, warto rozważyć rozmowę z psychologiem, ponieważ czasem prokrastynacja jest objawem głębszego problemu, na przykład perfekcjonizmu, lęku lub obniżonego nastroju. Działanie zaczyna się nie od idealnego planu, tylko od pierwszego małego kroku wykonanego w niedoskonały sposób.
Pozdrawiam, Dagmara Łuczak psycholog
Bożena Nagórska
Dzień dobry
Aby zatrzymać prokrastynację przy stale pojawiających się nowych celach, kluczowe jest wprowadzenie zasady „zamrożenia” – wybieranie maksymalnie trzech najważniejszych zadań na dany tydzień i zapisywanie każdego nowego pomysłu na osobnej liście „na później”, by nie rozpraszał uwagi. Przejście od planowania do działania, dzieląc te wybrane cele na mikrokroki tak małe, by ich wykonanie zajęło nie więcej niż pięć minut, pozwoli oszukać opór mózgu przed rozpoczęciem pracy. Warto działać natychmiast przy użyciu techniki Pomodoro, czyli pracując przez 25 minut w pełnym skupieniu, pamiętając, że motywacja pojawia się w trakcie robienia, a nie przed nim.
Powinno pomóc. :)
Pozdrawiam serdecznie
Bożena Nagórska

Zobacz podobne
Dzień dobry, aktualnie nie mam pracy.
Uczę się niemieckiego od 2,5 roku. Pomyślałam, aby wyjechać do pracy Austria na 2 miesiące. Podszlifuje niemiecki oraz zarobie trochę kasy. Ale męczy mnie to, że muszę zostawić dzieci z tatą. Syn ma 17 lat mieszka w tygodniu w internacie, bo trenuje piłkę a córka 12 lat. Uczęszcza do szkoły podstawowej i dodatkowej muzycznej. Jest bardzo samodzielna. Obawiam się, ze mój wyjazd wpłynie na ich poczucie bezpieczeństwa i odbije się na nich w jakikolwiek sposób. Siostra mieszka obok -zawsze mogę na nią liczyć. Boję się o dzieci, żeby za jakiś czas nie miały do mnie żalu, że je zostawiłam na 2 miesiące. Jak ich uspokoić i czy to dobry pomysł?
Dzień dobry, jestem studentką psychologii IV roku na specjalizacji klinicznej. Aktualnie szukam miejsca do obowiązkowych praktyk zawodowych, niestety w do szpitala mam dopiero termin za pół roku lub rok. Póki co myślę, że w najbliższej przyszłości chciałabym spróbować pracy w szpitalu. Nie mam jeszcze określonej grupy wiekowej, z którą jestem zdecydowana pracować, dlatego chciałabym spróbować pracy z osobami w różnym wieku, natomiast nie wiem, czy to możliwe. Chciałabym zapytać jak wygląda dalsza ścieżka rozwojowa. Czy praktyki oraz staże można wykonywać w różnych szpitalach, na różnych oddziałach w zależności od potrzeb, zainteresowań? Jak państwo podzieli to z pracą zawodową? Czy jednak są jakieś ograniczenia w tym względzie? Będę wdzięczna za podzielenie się własnym doświadczeniem i wskazówkami

