Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak wasze dzieci i rodzina zareagowała na wyjazd za granice na około 3 miesiące w celach zarobkowych.

Jak wasze dzieci i rodzina zareagowała na wyjazd za granice na około 3 miesiące w celach zarobkowych. Mam dwóch synów 14 i 9 lat. Mam ochotę wyjechać na chwile dorobić do budżetu naszego. Mąż nie bardzo jest zadowolony. Pytanie moje jak może się to odbić na dzieciach?
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Dzień dobry, odpowiedziałabym, że to wszystko zależy🙂 

zależy od tego, co w tej chwili w państwa rodzinie jest priorytetem, i co może spowodować, że sytuacja waszej rodziny polepszy się bądź pogorszy: Czy to jest tak, że trudna sytuacja materialna przytłacza, stresuje, jest podłożem rozmaitych trudności w tym trudności w relacjach, konfliktów niepokoju o jutro; czy to tak, że wyjazd miałby służyć jakiejś separacji w relacji, aby nie zajmować się tym, co w niej trudne; czy dzieci nie doświadczają obecnie żadnych trudności. Wydaje się, że wyjazd na trzy miesiące dla dzieci w takim wieku nie jest traumatyczny, pod warunkiem posiadania dobrej bliskiej relacji i możliwości utrzymywania stałego kontaktu. Pozdrawiam Magdalena Bilińska Zakrzewicz

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Nauczycielka uwzięła się na mnie, stres na lekcjach polskiego i wstyd przed klasą
To nie jest o pracy ale o szkole xD muszę trochę ponarzekać. Mam w szkole taka panią od polskiego PRZYSIĘGAM że uwzieła się na mnie..😭 bardzo często mnie pyta i jak mamy tekst do przeczytania a potem musimy opowiadać to ja najwcześniej jestem wybierana a mam trudności z odpowiadaniem nawet na proste pytania A TA PANI O TYM BARDZI DOBRZE WIE , ona ma jakieś delulu i żyje w swojej bańce, naprawdę staram się mieć do każdego szacunek ale nie mogę do niej.. bardzo mnie zniechęciła do chodzenia na jej lekcję i trochę się tej lekcji boję bo jest taki jeden chłopak który mi się podoba i czuje się bardzo głupio nie umiejąc odpowiedzieć a on to jest taki troche nerd .Jakbyście ją spotkali to za głowę byście się złapali. Dziękuję za przeczytanie
Jak chronić dzieci przed wpływem kłótni i przemocy psychicznej w małżeństwie?

Witam, od jakiegoś czasu nie dogadujemy się z mężem. Niestety coraz częściej świadkami kłótni są dzieci. Mimo moich próśb, aby mąż nie podważał moich kompetencji jako mamy czy żony mnie przy dzieciach, niestety całkowicie to lekceważy. Stosuje przemoc psychiczną (podnosi głos, krytykuje przy dzieciach, podważa moje działania jako mamy). Gdyby dotyczyło to tylko mnie, to poradziłabym sobie. Ale boje się, że nie jestem w stanie zaopiekować psychologiczne w tym temacie dzieci, wiem, że bardzo takie sytuacje wpływają na ich psychikę. Mąż nie chce słyszeć o podjęciu żadnej terapii. Ja rozważam rozstanie, ale to też wymaga czasu i logistyki. Proszę o poradę, jak w tym czasie mogę zaopiekować się dziećmi i sprawić by te kłótni jak najmniej je dotykały?

Brak motywacji przed maturą, czarne myśli i wybór przyszłości
Sam nie wiem co ze sobą zrobić. Moja matura się zbliża a ja nic nie umiem, co najwyżej potrafię stworzyć fajną historię lub rozśmieszyć parę osób ale to bezużyteczne. Nie mam nikogo z kim mógłbym porozmawiać (dlatego jestem tutaj) pójście po jakąś profesjonalną pomoc też będzie ciężkie bez robienia szumu (więc np psycholog szkolny odpada). Prawie codziennie zalewają mnie czarne myśli o tym jaką mam przyszłość (czyli jej brak) czasami doprowadzały do łez, choć nie jestem przygnębiony non stop (choć tak wyglądam) MUSZĘ wybrać jakieś studia albo pójść do pracy ale nie mam żadnego doświadczenia ani w tym ani w tym a moje beznadziejne oceny nie pomagają. Co gorsza nie umiem się zmusić lub zmotywować do niczego w ostatnich miesiącach, uczenia się, pisania historii nawet grania w gry, ale to pewnie po prostu lenistwo. Sam nie wiem czy to co się u mnie dzieje to coś poważniejszego lub coś rozwijającego się a może po prostu dramatyzuje, kto wie?
Od jakiegoś czasu zauważyłam, że zaczęłam odczuwać ogromną presję robienia wielu rzeczy, więcej zajęć, a mniej odpoczynku
Dzień dobry, przychodzę z prośbą o radę, bo czuję się zagubiona w obecnej sytuacji. Mam 16 lat, z natury jestem bardzo introwertyczną osobą-uwielbiam spędzać czas w domu, na swój własny sposób, najlepiej w samotności. Nie mam żadnych przyjaciół, znajomych, przez to nie wychodzę w przeciwieństwie do moich rówieśników na miasto, ale nie przeszkadza mi to. Uwielbiam i cenię czas spędzony w gronie bliskich, rodziny, czuję się wtedy swobodnie, nie lubię przelotnych znajomości. Od jakiegoś czasu zauważyłam, że zaczęłam odczuwać ogromną presję robienia wielu rzeczy, więcej zajęć, a mniej odpoczynku. Miewałam czasami wrażenie, że tracę czas np. oglądając seriale, ale zawsze to mijało. Teraz jednak ciągle siedzą mi w głowie myśli, że powinnam więcej wychodzić, więcej robić, uczyć się itp, znaleźć sobie zajęcie. W związku z moją osobowością większość moich zainteresowań wiąże się z możliwością wykonywania ich samemu. Mogę czytać książki, oglądać filmy, pisać, słuchać muzyki i kocham te czynności. Szczególnie uciążliwe myśli pojawiają się w chwilach odpoczynku, podczas weekendu czy wolnych od szkoły dni, gdy zwyczajnie czuję, że nie mogę zbyt długo spać, bo tracę czas, nie powinnam przeglądać internetu, czytać, pisać, odpoczywać, bo mogę robić coś bardziej pożytecznego. To tak jakbym zaczynała żyć według schematu, że odpoczynek jest nagrodą za ciężką pracę, której nie wykonuję. Irytują mnie te myśli, bo mam świadomość roli odpoczynku w życiu człowieka, ale zwyczajnie nie umiem sobie z tym poradzić. Obecnie przede mną jeszcze ponad tydzień przerwy związany z maturami, a ja mam wrażenie, że go stracę i później będę tego żałować. Ciąży na mnie ogromne poczucie winy, wstyd, czasem nawet złość do samej siebie. Jak poradzić sobie z moimi emocjami i czy to o czymś świadczy, że je odczuwam?
Nie mam siły, chciałabym móc się wyżalić, być tylko ze sobą. Od śmierci kuzynki jest mi bardzo ciężko.
Czuje, że nie wiem co robić. Czuje się nierozumiana. Nie jest to tak, że nie otrzymuje od nikogo wsparcia; mam je od rodziców, przyjaciół, ale nie wystarcza mi to, znaczy, nie wiem jak to ująć. Czuje, że nawet rozmowy z nimi nie pomagają. Jestem daleko od domu, a dokładnie mieszkam w bursie - mam tam znajomych, ale nie czuje w ogóle od nich wsparcia, ja im go daje zawsze jak tylko mogę, ale one nie dają go mi, czuje się niepotrzebna i niechciana jakbym tu po prostu nie pasowała. Czuje, że wszyscy chcą mnie tu po prostu kiedy jestem wielce uśmiechnięta, radosna i pomagam im. Nie mam komu się wyżalić, wypłakać czy w ogóle poważnie bo moja jedyna przyjaciółka jest daleko i jedyne rozmowy jakie możemy prowadzić to przez telefon a to jest męczące przy takim problemie. Czuje się tak od niedawna od śmierci mojej kuzynki, która popełniła w brutalny sposób, od tego czasu nie czuje się sobą - męczy mnie chodzenie do szkoły, a najbardziej jak nie ma mojej jednej koleżanki, z którą świetnie się dogaduje, w bursie jest zmiennie, raz dobrze a raz czuje, że jestem tu jak za kare. Przez to też mam myśli, żeby opuścić ten świat, ale znowu wiem, że nie ma to sensu i powinnam walczyć, ale nie wiem jak i nie mam na to siły. Mój zły humor znika i wraca - to okropne uczucie. Chciałabym też najlepiej upić się i o tym zapomnieć, ale wiem, że to też nie jest rozwiązanie. Szczerze czuje się jak w kropce, nie wiem co zrobić ze sobą. Wiem, że są ludzie którzy mnie kochają, wpierają i chcą abym z nimi była, ale z drugiej strony dotyka mnie problem, że ja męczę się samym moim istnieniem. Wstawaniem do szkoły (nie zawsze) i byciem w śród ludzi (też nie zawsze). Chciałabym zostać sama, odizolować się od świata i być sama ze sobą; płakać do woli i nie musieć tego powstrzymywać - to moje jedyne marzenie, odizolować się na jakiś czas. Ale jest to niemożliwe z uwagi na szkołe i tak muszę się (w większości) męczyć, ale i tak grać zadowolona i szczęśliwa dziewczynkę.
dysleksja

Dysleksja - przyczyny, objawy, diagnostyka i wsparcie

Dysleksja to zaburzenie wpływające na czytanie i pisanie, ale nie na inteligencję. Jeśli Ty lub ktoś bliski ma trudności w nauce, warto poznać objawy dysleksji, jej przyczyny i metody wsparcia. Odpowiednia pomoc może znacząco poprawić jakość życia i nauki.