- Strona główna
- Forum
- zdrowie seksualne
- Jak radzić sobie z...
Jak radzić sobie z dysforią płciową i cierpieniem z tym związanym?
Cześć, chciałbym się wygadać z mojego trudnego problemu, praktycznie nie do rozwiązania.
Mam zaburzenia tożsamości płciowej, dokładniej mówiąc dysforię płciową. Już od dziecka miałem jakieś drobne odchyły, od młodego i wczesnych nastoletnich lat lubiłem jak nikt nie patrzy zakładać kobiece ubrania i się do tego masturbowałem. Pewnego razu, 6 lat temu z tym postanowiłem zerwać raz na zawsze i odciąć się od tego raz na zawsze. Niby wydawać by się mogło, że po problemie, ale nie, jest jeszcze gorzej. Nie praktykuję tego od tych 6 lat, ale organizm dopomina się “swojego”.
Cierpię z tego powodu codziennie, doszło do tego, że unikam kobiet, bo często zdarzają się takie kobiety, że na które patrzę to czuję, że zaraz wybuchnę z zazdrości, że nie mam jej ciała i/lub ubrań, traktowania i.t.p.
Na codzień czuję się śmieciem z powodu tego, że jestem mężczyzną, a nie kobietą. Emocje te potrafię tłumić tylko poprzez oddalanie się od kobiet (szczególnie w moim wieku), nie zadawanie się z nimi, odsuwanie się od różnych bodźców, a jest ich wiele. Nie mogę nawet w spokoju oglądać telewizji, ani różnych informacji w internecie, bo co rusz pojawiają się reklamy, które mają destrukcyjny wpływ na mnie np. biustonoszy. Cierpię gdy widzę takie reklamy, bo wiem, że nigdy nie założę ani biustonosza, bo nie mam na co, ani sukienki ani niczego, co kobiece. Biustonosz to tylko jeden przykład, bo wszystko, z kobiecych spraw tak na mnie działa od części ciała, ubrania, charakter, kwestie społeczne, po choroby, czy okres. Najgorzej jest w nocy, bo nie mogę się zająć innymi zajęciami zagłuszaczami, tylko przed snem jestem sam ze swoimi myślami, często też pojawiają się myśli, że chciałbym nie mieć penisa, ani erekcji, w najgorszym przypadku zaczynam myśleć o operacji zmiany płci.
Nie potrafię też powiedzieć, jakiej jestem orientacji. Takie coś jest nie do życia. Cierpię niemalże na każdym kroku swojego życia. Najprostsze czynności w życiu mogą kończyć się zepsutym humorem i pewnego rodzaju traumą. Bo wiele takich zwykłych rzeczy zostaje mi w głowie na długo. Wiem, że być może dysforia płciowa zostanie w mojej głowie na zawsze, ale chciałbym chociaż nie cierpieć na sam widok kobiet, chcę pokonać ten autodestruktywny żal do siebie.
Nie wiem nawet, jak w dyskretny sposób zacząć leczenie i jak pokonać do tego opory. Nie chcę też wracać do przebieranek, chcę być konsekwentny w swojej decyzji, o operacji też nie ma mowy. To ja chcę decydować o sobie, a nie chore zachcianki mojego mózgu, bo wiem, że to jest złe.
Cierpiacy
Marta Osińska-Białczyk
Dobry wieczór,
Nie wiem, kto Panu powiedział, że takie "zachcianki" to coś złego. To nie jest prawda. Bardzo współczuje tego, co przeżywa pan na co dzień. Płeć to wbrew temu, co pokazuje ciało dość złożona kwestia biopsychospołeczna, a wygląd ciała nie zawsze jest zgodny z posiadaną płcią, stąd dysforia płciowa. Proponuję skonsultować się z profesjonalistą lub zgłosić do którejś z organizacji dla osób transseksualnych, lub poszukujących swojej tożsamości, takich jak Trans-Fuzja czy Lambda lub choćby poczytać informacje na stronie tranzycja.pl. Akceptacja siebie to podstawa wychodzenia z cierpienia.
Pozdrawiam
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Maria Krawczyk
Dzień dobry,
Według najnowszej wiedzy z zakresu psychologii i seksuologii, tożsamość psychoseksualna człowieka jest zgodna z tym, co on odczuwa, a nie z tym, jakie cech (męskie/żeńskie) ma jego ciało.
Proces odkrywania i przyjmowania swojej tożsamości może być długi i bolesny. Warto sięgnąć po informacje, które mogą być wspierające (polecam stronę: tranzycja.pl, trans-fuzja.org) oraz do społeczności osób poszukujących swojej tożsamości/transpłciowych. Pomocna może być także terapia u osoby, która rozumie problematykę tożsamości psychoseksualnej i trudności, które się mogą z nią wiązać.
Wiele osób, które odkryło i przyjęło swoją tożsamość, mówi o dużej uldze i radości z powrotu "do siebie". I tego Panu życzę :)
Elza Grabińska
Słychać z Pana słów ogromne cierpienie, ma Pan prawo czuć się przytłoczony i zdezorientowany tym, co się w Panu dzieje. W tej sytuacjach pomocna będzie konsultacja z seksuologiem, który madoświadczenie w pracy z dysforią płciową i trudnościami tożsamościowymi. Na takiej konsultacji mógłby Pan bezpiecznie opisać swoje przeżycia, uzyskać fachową ocenę i propozycje dalszych kroków, a także otrzymać wsparcie dostosowane do Pana decyzji i granic.
Chciałabym też Pana uspokoić - same fantazje i potrzeby dotyczące bycia w innej roli płciowej nie są z definicji czymś „złym”. Problem pojawia się wtedy, gdy przynoszą one uporczywy dyskomfort i ograniczają życie, a z opisu wynika, że tak właśnie jest. W terapii możecie Państwo wspólnie pracować nad strategiami, które zmniejszą unikanie i izolację, nauczą doraźnych sposobów radzenia sobie z napadami silnego dyskomfortu, a także zbudują akceptację i poczucie kontroli nad własnym życiem.
Wszystkieg dobrego, Elza Grabińska, psycholog.
Zobacz podobne
Od kilku miesięcy jestem z mężczyzną. Kocham go, ale nie mogę poradzić sobie z jego przeszłością. Mamy ponad 30 lat, on jest moim trzecim partnerem seksualnym - sypiałam jedynie z mężczyznami, których kochałam i z którymi byłam w kilkuletnich związkach. On natomiast miał przede mną wiele partnerek, nie wiem nawet ile. Na początku związku dowiedziałam się, że swój pierwszy raz miał z prostytutką. Był to dla mnie szok, rozdarcie i ogromny ból. Niestety brzydzę się facetami, którzy korzystają z takich usług, a tu dowiaduję się, że mój ukochany też. Wybaczyłam tylko dlatego, że tłumaczyłam sobie, że był wtedy młody 18 lat i nigdy więcej mu nie korzystał z takich usług. Pomimo to cały czas to boli. Powiedział mi jakiś czas temu, że kochał te wszystkie kobiety, z którymi sypiał i tak się złożyło, że te związki nie wychodziły. Niedługo później dowiedziałam się, że miał jednorazową przygodę z kobietą, która miała męża. Był to dla mnie szok, że nie miał żadnej moralności i uprawiał seks z kobietą, która z nim zdradziła męża. Przepłakałam kilka dni. Nim zdążyłam sobie z tym poradzić, dowiedziałam się, że dawno temu ze swoją byłą dziewczyną uprawiali seks w trójkącie. Bardzo mnie to zabolało, ponieważ uważam to za obrzydliwe i sprzeczne z moimi wartościami. Poczułam, że nie pasujemy do siebie, bo mamy inne wartości i inne patrzenie na seks. Nie czuję, że seks ze mną jest dla niego czymś wyjątkowym. Czuję się jak jego kolejna. Zaczęłam też czuć obrzydzenie: seks z prostytutka i trójkąt to dla mnie za dużo. Pomimo że to było wiele lat temu. Znów wylałam wiele łez. Czuję się okropnie. Nie mogę zapomnieć tego. Cały czas siedzi to w mojej głowie. Kiedy przypomniałam mu, co ostatnio mówił i spytałam, czy tą mężatkę też kochał i czy ta trzecia z trójkąta to krzyknął, żebym skończyła w końcu. On twierdzi, że to było dawno temu i teraz patrzy na to wszystko inaczej. Uważa, że dzięki mnie zrozumiał wiele rzeczy i często myśli, że nie zasługuje na mnie przez swoją przeszłość. Mówi, że przeszłości nie cofnie i kiedy zaczynam ten temat, to denerwuje się, że zaraz wyjdzie i pójdzie spać w aucie. Czuję się oszukana i skrzywdzona. Czuję, że gdyby to wszystko wiedziała, zanim się zakochałam to od razu zakończyłabym tą relację, zanim pojawiły się takie silne uczucia. Boję się, ze gdy zostanę będzie mnie to prześladować całe życie, a gdy odejdę że będę żałować, ze podjęłam taką decyzję.

