Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z traumą i zaburzeniami osobowości, nie mając dostępu do terapii?

Treść wrażliwa
Jestem osobą po bardzo trudnych przejściach. Obecnie jestem na świadczeniu lekarskim. Oddział dzienny skończyłam 13 lutego. Zgłosiłam się na terapię traumy/CPTSD mam rozpoznane zaburzenia osobowości mieszane, depresję w stopniu umiarkowanym/depresję lekooporna, traume natomiast czas oczekiwania jest długi od 1-2 lat. W dzieciństwie byłam molestowana seksualnie. Wtedy pojawiły się pierwsze problemy z pęcherzem (sikanie krwią). Jestem po trudnym rozwodzie z przemocowym mężczyzna. Doświadczyłam w życiu znęcania się ze strony byłego chłopaka, który ma na swoim koncie parę ofiar, zostałam zgwałcona w 2024 przez znajomego. Obecnie, jak już wspomniałam wcześniej, jestem na świadczeniu chciałabym znaleźć jakieś miejsce najlepiej online gdzie będę mogła zasięgnąć wiedzy jak pomóc sobie w tym momencie kiedy nie mam terapii i nie stać mnie na nią. Doświadczam lęków kiedy mam gdzieś wyjść i jestem bardzo zmęczona objawami. Chcialabym dojść do siebie ale psychiatra powiedziała, że dużo zależy od terapii, której nie mam. Chciałam zgłosić gwałt natomiast Pani Adwokat powiedziała że mam za mało dowodów. Ostatecznie nie zgłosiłam. Proszę o rady, jak sobie pomóc w takiej sytuacji.
User Forum

Wiktoria

1 miesiąc temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Szanowna Pani

 

Proszę iść po skierowanie na terapię w trybie pilnym. Tutaj nie ma czasu aby odwlekać w czasie. Terapia to proces i trochę potrwa niczym dojdzie do siebie. Proszę szukać w fundacjach lub istnieją terapie niskopłatne. W międzyczasie proszę się wspierać poradami w telefonach zaufania i interwencjach kryzysowych. Tutaj potrzebna jest psychoterapia na cito. 

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry 

Dziękuję za to, że znalazła się odwaga, by napisać to wszystko, bo to wymaga ogromnej siły, której być może sama Pani w sobie w tej chwili nie widzi, a która jest tam naprawdę obecna.

To, przez co Pani przeszła i przez co nadal przechodzi, to wyjątkowo ciężki ciężar. Molestowanie w dzieciństwie, przemoc w związkach, gwałt, trudny rozwód, a do tego długie oczekiwanie na terapię i brak środków finansowych. Każde z tych doświadczeń osobno byłoby trudne, a Pani nosi je wszystkie jednocześnie. To, że funkcjonuje Pani na co dzień i szuka pomocy, jest czymś, co naprawdę zasługuje na uznanie.

 

W zakresie bezpłatnych zasobów online warto wiedzieć, że istnieje kilka miejsc, które mogą dać realne wsparcie. Fundacje typu Centrum Praw Kobiet oferują bezpłatne konsultacje i wsparcie dla kobiet po doświadczeniu przemocy i napaści seksualnej, również online lub telefonicznie. Telefon zaufania dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym działa pod numerem 116 123 całą dobę i jest bezpłatny. Centrum Wsparcia dla Osób w Stanie Kryzysu Psychicznego dostępne jest pod numerem 800 70 2222, również bezpłatnie, przez całą dobę. Warto też sprawdzić stronę Niebieskiej Linii, gdzie dostępne są konsultacje online i telefoniczne dla osób doświadczających przemocy.

 

W zakresie tego, co można robić samodzielnie, ważne jest, żeby wiedzieć, że przy cPTSD i traumie praca nad sobą bez terapeuty powinna być bardzo ostrożna i łagodna, bo zbyt głębokie samodzielne sięganie do trudnych wspomnień może pogorszyć samopoczucie zamiast pomóc. Dlatego na tym etapie najbardziej wartościowe są techniki stabilizacyjne, a nie przetwarzanie traumy. Należą do nich ćwiczenia uziemienia, czyli skupianie się na tym, co jest tu i teraz, na przykład przez dotykanie różnych faktur, liczenie przedmiotów w pokoju, skupianie się na oddechu. Pomocna jest też regulacja układu nerwowego poprzez powolny, przedłużony wydech, który aktywuje przywspółczulny układ nerwowy i obniża poziom lęku. 

W kwestii zgłoszenia gwałtu, jeśli kiedykolwiek Pani zdecyduje się do tego wrócić, można skontaktować się z Centrum Praw Kobiet, które pomaga w takich sprawach bezpłatnie i dysponuje prawnikami specjalizującymi się właśnie w tego rodzaju przypadkach. Decyzja należy jednak wyłącznie do Pani i żaden termin nie jest tu ostateczny.

Najważniejsze na teraz jest bezpieczeństwo i stabilność. Nie trzeba "przepracowywać" traumy, żeby zasługiwać na poprawę samopoczucia. Wystarczy przetrwać ten czas możliwie łagodnie dla siebie, otaczając się tym, co choć trochę przynosi ulgę i spokój.

 

z poważaniem Karolina Rzeszowska-Świgut

psycholog psychotraumatolog

1 miesiąc temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry Pani Wiktorio,

 

Myślę,że przez co Pani przeszła, jest ogromnie obciążające i to zupelnie naturalne, że ciało i psychika reagują lękiem, zmęczeniem i napięciem. Po mojemu mówiąc to nie jest „słabość”, tylko skutek wielu przekroczonych granic.

Na teraz najważniejsze jest delikatne stabilizowanie siebie, małymi krokami. Pomagają proste rzeczy: uziemianie (np. nazwanie 5 rzeczy, które Pani widzi, 4 które czuje), spokojny oddech (wydłużony wydech), rutyna dnia i ograniczanie bodźców, które nasilają lęk. Przy wychodzeniu czyli bardzo małe kroki, z poczuciem kontroli (krótko, w bezpieczne miejsca). Jeśli chodzi o bezpłatne wsparcie online: warto poszukać telefonów i czatów wsparcia (np. Centrum Wsparcia 800 70 2222 – całodobowo, także czat), a także organizacji dla osób po przemocy (Fundacja Feminoteka, Niebieska Linia 0 801 120 002). Tam można dostać rozmowę, psychoedukację i czasem krótsze formy wsparcia. Nawet bez „dowodów” ma Pani prawo do konsultacji i informacji prawnej  a decyzja o zgłoszeniu może być podjęta w swoim tempie.Może na ten moment najważniejsze pytanie brzmi: co dziś, choć odrobinę, daje mi poczucie bezpieczeństwa? Sądzę, że od tego warto zacząć.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

 

1 miesiąc temu
Anna Daniło-Wosek

Anna Daniło-Wosek

Dzień dobry,

Pani sytuacja jest bardzo trudna. Faktycznie najlepszym rozwiązaniem byłaby dla Pani psychoterapia. Z tego co wiem, czasem istnieje możliwość psychoterapii na NFZ dlatego proszę zobaczyć czy w Pani okolicy byłoby to możliwe. Jednocześnie zachęcam do zaopatrzenia się w książkę Christine Padesky "Umysł ponad nastrojem." Jest napisana przystępnym językiem i zawiera konkretne strategie poznawczo-behawioralne, które może Pani od zaraz zacząć wprowadzać w życie nawet bez pomocy psychoterapeuty. Nie zastąpi to oczywiście terapii traumy którą powinna Pani prędzej czy później przejść ale może pomóc chociaż trochę łagodzić objawy związane z obniżonym nastrojem i lękiem.

Pozdrawiam serdecznie

mgr Anna Daniło-Wosek

1 miesiąc temu
kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

Trauma z dzieciństwa wpływa na moje funkcjonowanie teraz i ze sobą i w związku. Samookaleczenia i trudności.
Chcę się dowiedzieć czy jestem jakkolwiek zaburzona i co to może być za zaburzenie, w dzieciństwie doświadczałam różnych sytuacji, jak przemoc miedzy rodzicami, mój ojciec bił moją matkę, gdy byli pijani, ale to było w okresach tak do 13 roku życia mojego. Oczywiście nie codziennie, ale co jakiś czas były kłótnie i akcje przemocy, i w poźniejszych latach było coraz mniej, ale kłócą sie do teraz, lecz już bez tej przemocy fizycznej- po prostu się wyzywają, dodatkowo gdy byłam w 1-3klasie to tak pamietam, że moja matka niezbyt była stabilna emocjonalnie, szybko sie wkurzała na mnie i potrafiła mnie bić, podczas gdy zrobiłam coś nie tak lub mnie o cos zwyzywać, mam jedną sytuacje, która do dziś mnie krępuje, by komuś powiedzieć i chodzi o to, że gdy kiedyś przypominam sobie, że chciałam wtedy ubrać spódniczkę do szkoły w drugiej klasie, na co moja matka była przez coś wkurzona powiedziała mi wulgarnie, że mnie już swędzi i chce ten tego, że takie krótkie spódniczki chce ubrać i to tez było dla mnie dziwne w tamtym okresie, choć juz widziałam różne filmy porno z komputera taty, ale nie wiedziałam do końca o co chodzi, a ona mi z takim tekstem. Czułam sie trochę zawstydzona i taka przygnębiona, moja matka potrafiła być po prostu taka, tylko jak zaczęłam wkraczać etap nastoletni to ona zaczęła mocniej pić i jakoś tak o mnie zapomniała i ma wszystko wywalone ,a ja sie oddaliłam od rodziców, teraz już mam 18 lat, więc ogólnie wciąż z nimi mieszkam, ale jest już inaczej. Matka dalej pije, a ojciec planuje ją wyrzucić stąd na dobre, bo ma jej dość, przechodząc do sedna - często mam problemy z emocjami, gdy coś mnie wkurzy tak totalnie to się tnę, żeby to wyładować, potrafię nie czuć nic i odczuwać derealizacje , mam partnerkę i mamy tez problemy, bo nie umiem jej czegoś wybaczyć, więc myślę, że jej nie kocham i doprowadzam do rozstania, ale gdy do tego dochodzi oczekuję, że będzie o mnie walczyć, a jak tak się nie dzieje to boje się i odrazu chce pogodzenia i żeby wróciła i od czasu do czasu robie takie akcje, nie wiem czy to przez te dzieciństwo czy co, plus codziennie potrafię myśleć o tych sytuacjach z dzieciństwa i odgrywać w głowie te sceny, które widziałam i są realistyczne, wszystko zapamiętałam, chce się dowiedzieć czy cos jest nie tak i czy musze iść do psychologa.
Jak radzić sobie z traumą z dzieciństwa i odrzuceniem dotyku?

Dzień dobry mam problem z moimi myślami.

Mam teraz 18 lat, a jako mała dziewczynka byłam dotykana w intymne miejsca, przez starego pana. Nie mogę o tym zapomnieć, nie dobrze mi jak o tym pomyślę, mam przez to odrzucenie, jak dotyka mnie chłopak. 

Co mam zrobić? Nie chce tego pamiętać

Jak radzić sobie z traumą po wykorzystaniu seksualnym przez bliskiego i braku wsparcia rodzinnego

Jak poradzić sobie z traumą po przemocy seksualnej. Mam 22 lata i zostałam wykorzystana seksualnie przez wujka, a Mama Mi nie wierzy w to, co się stało. Cały czas myślę o tym, że mnie skrzywdził i dużo płaczę. Nie radzę sobie i czuję się coraz gorzej.

Żałoba po 16 latach - czy to okej?

Za miesiąc minie 16 lat od śmierci mojego Taty. Miałam wtedy 13 lat , byłam córeczką Tatusia. Do dnia dzisiejszego nie mogę rozmawiać na ten temat - od razu sie wzruszam i czuję poddenerwowanie, unikam jego rodziny, bo wszystko mi go przypomina. Często płacze, wspominam go. Gdy wychodzę z cmentarza robi mi się przykro, że muszę go tam zostawić. 

Czy to jest normalne po tylu latach? Czy powinnam szukać pomocy u psychologa ? Dodam, że po śmierci Taty nie byłam na żadnej terapii.

Największym moim problemem jest to, że po prostu mi na sobie nie zależy, tak jakbym się sama karała za to, że taka jestem
W sumie nawet nie wiem, jak mam ująć to w pytaniu. Prawdopodobnie zajęłoby mi kilkanaście stron formatu A4, żeby w miarę spójnie i logicznie przekazać to, co mam na myśli. Spróbuję jednak to streścić. Mam 24, studiuję zaocznie i szukam nowej pracy. Ogólnie jestem osobą bardzo zamkniętą od dzieciństwa. Ma to głównie związek z domem, w jakim dorastałam (fanatyzm religijny, brak rozmów etc etc..) Dodatkowo mieszkałam z rodzicami na wsi (wyprowadziłam się 2 lata temu), a to się przełożyło na moje odizolowanie się od reszty. Byłam takim zwykłym nieśmiałym dzieckiem, szarym bez jakiegokolwiek grama charyzmy. Nawet uczyłam się średnio. Takie dzieciństwo z roku na rok wraz z nadejściem dorosłości zaowocowało również silnymi objawami fobii społecznej. Największym moim problemem jest to, że po prostu mi na sobie nie zależy, tak jakbym się sama karała za to, że taka jestem. A nie mam siły się zmienić. Jeśli coś dotyczy mnie i mojego życia, to automatycznie się poddaję. Dlaczego piszę o tym teraz? Przez to moje wieczne zamartwianie się, zerowy brak pewności siebie, roztrząsanie przeszłości i fobię społeczną nie mogę znaleźć pracy od stycznia. Wcześniej takie automatyczne działanie pod przymusem (takim zwyczajnym przymusem człowieka dorosłego, który bierze się w garść) jakoś tam działało.. Teraz jednak sytuacja mnie po prostu przerosła. Jak kiedyś takie sytuacje były do przeczekania i jakoś po paru dniach się z tego otrząsnęłam ..tak teraz mam wrażenie, że przyszło to ze zdwojoną siłą. Kilka rozmów odwołałam w ostatniej chwili, żeby uniknąć kompromitacji. Przestałam już nawet szukać jakiś ofert. Jeśli miałabym szukać pracy dla kogoś innego, to wyglądałoby to całkowicie inaczej.. Zero chęci, nie czuję kompletnie nic. Wiem, że to głupie i że robię źle, że działam na własną niekorzyść..Podświadomie chcę osiągnąć porażkę i się na nią skazuję. Całymi dniami czytam książki, oglądam seriale...Szukam wszystkiego, żeby zagłuszyć myśli. Opowiedziałam to w tak nieskładny sposób, że wątpię, aby ktoś to tutaj odszyfrował. Nic mi innego na razie nie zostaje, więc pomyślałam, że dam o sobie znać na tej stronie. Z pewnością potrzebuję rozmowy ze specjalistą w cztery oczy, ale chwilowo (oby) mnie na nią nie stać, a psycholog na NFZ jest w mojej okolicy dostępny jakoś w październiku:) Więc moje pytanie do Państwa jest w sumie takie: Od czego mogłabym/ powinnam zacząć? Czy da się coś zdziałać w chwili obecnej? Z pewnością mieliście Państwo masę gorszych przypadków, więc dla Was to może być bułka z masłem i jednak moja sytuacja rysuje się tak beznadziejnie wyłącznie w moich oczach.. Sama nie wiem..Nic nie czuję.
żałoba

Żałoba – jak radzić sobie ze stratą?

Utrata to jedno z najtrudniejszych doświadczeń. Żałoba jest naturalnym procesem radzenia sobie z bólem i tęsknotą. Wyjaśniamy, jaki jest jej przebieg oraz sposoby radzenia sobie z nią - zarówno dla osób w żałobie, jak i tych wspierających.