Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z uczuciem chaosu w głowie?

Jak radzić sobie z uczuciem "bałaganu" w głowie ? Polega on na tym, że mam takie chwilę, w których mam dużo nieprzyjemnych myśli, stresuję się i nie wiem, co zrobić. Proszę o sposoby lub techniki - abym mógł sobie z tym radzić

Zuzanna Stokłosa

Zuzanna Stokłosa

Dzień dobry! 
Natłok myśli, natrętne myśli czy powracające w kółko tematy to prawdopodobnie ruminacje. Jest wiele sposobów defuzji, czyli procesów prowadzących do zdystansowania się od swoich myśli. Najprostszy sposób to ćwiczenia uważności/mindfulness, czyli działania przekierowujące uwagę z myśli do rzeczywistości. Jednym z takich ćwiczeń jest "5,4,3,2,1", które polega na skoncentrowaniu uwagi kolejno na 5 rzeczach, które można zobaczyć; 4 rzeczach, które można poczuć dotykiem; 3 rzeczy, które można usłyszeć; 2 rzeczy, które można powąchać i 1 rzecz, którą można posmakować. Podsumowując, w pracy z natrętnymi myślami chodzi o to by skupić uwagę na życiu tu i teraz. Polecam wyguglać to ćwiczenie i zapoznać się z innymi ćwiczeniami uważności lub skonsultować się z psychologiem. 
Pozdrawiam, wszystkiego dobrego! 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Weronika Babiec

Weronika Babiec

Panie Mateuszu, uczucie „bałaganu w głowie” i natłoku nieprzyjemnych myśli, o którym Pan pisze, niestety każdy z nas bardzo dobrze zna. Tak właśnie działa nasz umysł, szczególnie wtedy, gdy doświadczamy jakichś trudności, czegoś, co nas stresuje. Nasz umysł z natury generuje mnóstwo myśli: przewiduje, krytykuje, podsuwa nam różne scenariusze i analizuje każdą możliwość. W ten sposób próbuje nas chronić, ale niestety robi to tak, jak taki nadgorliwy przyjaciel, który nie widzi, że przez niego czujemy się jeszcze bardziej przytłoczeni.

 

To, co może pomóc Panu w takich momentach to nie próba uciszania czy ignorowania tych myśli, ale zmiana sposobu, w jaki Pan na nie reaguje. Podaję dwie techniki, które może Pan wypróbować:

 

1. Kiedy w głowie pojawia się trudna myśl, proszę spróbować zatrzymać się na chwilę i powiedzieć tę myśl, poprzedzając ją słowami „mam taką myśl, że...” Np. „Mam taką myśl, że sobie nie poradzę”. To pozwoli Panu złapać dystans.

2. Proszę potem spróbować zadać sobie pytania:

- Czy ta myśl mi w czymś pomaga?

- Czy jeśli pozwolę, żeby ta myśl kierowała moim zachowaniem, to czy doprowadzi mnie to w kierunku życia, którego chcę?

 

Pytania te mogą pomóc Panu zatrzymać się na moment i sprawdzić, czy warto iść dalej za tymi myślami. Niestety nie mamy wpływu na to, jakie myśli pojawiają się w naszej głowie, ale możemy zdecydować jak na nie zareagujemy i jak możemy zachować się pomimo tego, co podpowiada nasz umysł.

 

Mam nadzieję, że te wskazówki będą dla Pana pomocne.

 

Pozdrawiam ciepło,

Weronika Babiec

Psycholożka, Terapeutka ACT

 

 

Krzysztof Chojnacki

Krzysztof Chojnacki

Uczucie "bałaganu" w głowie, charakteryzujące się natłokiem nieprzyjemnych myśli i stresem, jest doświadczeniem wielu osób. Istnieją sposoby i techniki, które mogą pomóc Panu sobie z tym radzić w tych trudnych chwilach. Poniżej kilka technik do stosowania ad hoc, w sytuacjach, gdy ww. nieprzyjemne uczucia się pojawiają:

"Zatrzymaj się i nazwij": Gdy poczujesz narastający natłok myśli, spróbuj świadomie zatrzymać na chwilę to, co robisz. Następnie spróbuj nazwać jedną lub dwie dominujące emocje, które odczuwasz (np. "Czuję lęk", "Czuję frustrację"). Samo nazwanie emocji może pomóc zdystansować się od nich i zmniejszyć ich intensywność.

Głębokie oddychanie: To prosta, ale bardzo skuteczna technika. Skup się na swoim oddechu, dokładnie obserwuj przepływ powietrza i jego temperaturę. Spróbuj wziąć kilka głębokich wdechów, powoli wdychając powietrze przez nos, zatrzymując na chwilę, a następnie powoli wydychając ustami. Dłuższy wydech niż wdech aktywuje układ przywspółczulny, który pomaga uspokoić organizm i umysł. Można spróbować oddechu przeponowego (kładąc rękę na brzuchu i czując, jak się unosi i opada). 

Uważność na zmysły ("Tu i teraz"): Przenieś swoją uwagę na otaczającą rzeczywistość, angażując swoje zmysły. Rozejrzyj się i nazwij 5 rzeczy, które widzisz, 4 rzeczy, które słyszysz, 3 rzeczy, które czujesz dotykiem, 2 rzeczy, które wąchasz, i 1 rzecz, którą smakujesz. To ćwiczenie pomaga oderwać się od natrętnych myśli i zakotwiczyć w teraźniejszości.

Krótkie ćwiczenia fizyczne: Nawet kilka minut lekkiej aktywności fizycznej, jak rozciąganie, krótki spacer, czy kilka przysiadów, może pomóc rozładować napięcie i "przewietrzyć" umysł.

inteligencja

Darmowy test samooceny inteligencji emocjonalnej

Zobacz podobne

Nękanie przez obcego mężczyznę. Efekt narkotyków czy psychozy?
Dzień dobry. Proszę o udzielenie odpowiedzi na następujący problem. Mężczyzna w wieku 40+ biorący narkotyki przejawia wobec mnie wrogość. Jest dla mnie całkowicie obcą osobą. Mieszka w niedalekim sąsiedztwie mojego domu. Stale pozostaje w miejscu zamieszkania i porusza się samochodem. Od kilku lat uprawia patologiczny proceder angażując w niego znajomych i członków rodziny. Nęka mnie w ten sposób, że w porozumieniu z inną osobą ustala mój powrót rowerem do domu i wyjeżdża w moim kierunku lub wraca tak, by się ze mną minąć. Ma to miejsce w tym samym rejonie drogi, którą wracam. Po niedługim czasie wraca z powrotem. Dzieje się to na wsi, gdzie jest duży odsetek osób zdemoralizowanych, wśród których znajduje sobie pomocników. Tak samo zachowuje się w innych sytuacjach kiedy wracam do domu, m.in. wychodząc do sklepu. Może też w tym czasie podchodzić do bramy. Ma to miejsce za każdym razem mojego wyjścia z domu i sytuacje, kiedy nie minę się z nim są wyjątkowe. Są one zazwyczaj kiedy wcześniej poruszam się inną trasą, z czego mogę wnioskować o lokalizacji jego informatorów. Droga do miejsca zamieszkania jest jedna, nie mogę wybrać innego sposobu dotarcia do domu. Chcę wiedzieć, jak interpretować jego postępowanie, tj. czy jest to efekt zażywania narkotyków czy możliwa psychoza.
Dziwne uczucia przy oglądaniu filmów o smokach – a autyzm i dorosłość
Kiedy myślę o smokach w locie (jadąc na smoku lub będąc smokiem) czuję naprawdę dziwne uczucie w ciele. To połączenie ekstazy z mrowieniem i gnieceniem w ciele. Jeśli ekstaza jest zbyt duża zaczynam pocierać pięściami o twarz. Dodam że jestem autystyczna i przejawiam takie zachowania od dzieciństwa. Za każdym razem kiedy oglądam jakiś film o smokach to czuję to dziwne uczucie w ciele. Niektórzy ludzie wyznają różne wierzenia duchowe jak np. therianie którzy wierzą że mentalnie lub duchowo nie są ludźmi, tylko czymś innym np psami, ja nie wyznaję tego. Dla mnie to głupota i nie wierzę że tak naprawdę jestem smokiem. Mam 23 lata, ale przez autyzm często zachowuje się jak nastolatka i bardzo ciężko jest mi wydorośleć.
Jak przygotować się na rozmowę o trudnym wydarzeniu na terapii?

Dzisiaj powiedziałam swojej terapeutce, że jestem gotowa by mówić o tej sytuacji, o której tutaj mówiłam... o tej nieudanej randce. W 2019 ..szczerze mówiąc zaczynam się bać... stresować... Dzisiaj chciałyśmy poruszyć ten temat, ale właśnie czasu zbrakło, a jeszcze inne tematy poruszałyśmy... i po prostu terapeutka nie chciała zaczynać tego tematu i zostawić tak jakby otwartego okna...Ona to porównała do burzy... Po prostu chciała, żebyśmy poruszyły to na następnej terapii. Na następnym spokojnym spotkaniu. Żeby wiecie...otworzyć to okno i zamknąć... A ja na samą myśl się boję...I skręcam się... Mimo tego, że w sercu czuję się naprawdę gotowa. Gotowa by się zmierzyć z tą traumą. Jak przeżyć ten tydzień do przyszłego piątku? Ja wiem o czytaniu książki itd. Ale jak po prostu to przetrwać? Co jeśli popłacze się na terapii albo co jeśli pójdzie w drugą stronę i nie będę nic czuła? W sensie takim, że będę czytała notatki do tego wydarzenia, a po prostu będę mówiła to z maską na twarzy ? Mimo iż moją terapeutka tworzy mi bezpieczną przestrzeń...I coraz bardziej się otwieram przed nią...ja po prostu chce się z tym zmierzyć...zamknąć to za sobą...

23-latek po operacji kręgosłupa walczy z negatywnymi myślami i trudnościami emocjonalnymi
Witam, mam 23 lata i od dłuższego czasu czuje się jakbym był w sytuacji bez wyjścia. Od ponad pół roku jestem niezdolny do pracy przez operacje kręgosłupa, zwykle czynności jak sprzątanie domu sprawiają mi trudność ale nie o tym chce dziś napisać. Przez to ze przez większość dnia nie robię kompletnie nic strasznie pogorszył się mój stan psychiczny. Mam negatywne myśli, o moim zdrowiu, o mojej przyszłości itp. Problemy ze snem, nie mogę się do niczego zmobilizować, często sie denerwuje, nie radzę sobie z emocjami, ogólnie nie poznaje siebie. Każdy dzień to wysiłek. Najgorsze w tym wszystkim jest to ze boje się poprosić kogoś o pomoc. Nie potrafię rozmawiać o swoich problemach i nawet jeżeli chce się komuś wyżalić coś mnie blokuje. Próby pójścia do psychologa kończą się na tym że czuje sie zestresowany z myślą ze będę musiał sie otworzyć. Po prostu coś mnie blokuje przed pójściem do specjalisty. Potrzebuje pomocy bo sam już nie daje rady a nie wiem u kogo tej pomocy szukać.
Jak wyjaśnić bliskim brak emocji w relacjach i frustrację w sytuacjach społecznych?
Całe życie słyszę, że nie mam żadnych znajomych, że widzę tylko czubek własnego nosa cóż to wszystko prawda. Nigdy nie podchodzę emocjonalnie do relacji bo poprostu nie potrafię, nudzę się tymi osobami po tygodniu może po dwóch jednakże jeśli są mi do czegoś potrzebne to poprostu w tym trwam. Ale są też sytuację, że gdy dostaje atencje od osoby cały czas tej samej a gdy robi to przy mnie innej osobie automatycznie się wkurzam. Ogólnie w życiu mam mało paletę emocji, ale można mnie szybko wyprowadzić z równowagi. Kluczowym pytaniem jest to jak wytłumaczyć to bliskim że poprostu taka jestem, nie polegam już na terapiach korzystam z różnych od 7 lat i nie widzę różnicy
choroba sieroca

Choroba sieroca - przyczyny, objawy i leczenie

Zaburzenia więzi (znane historycznie jako "choroba sieroca") to poważne trudności rozwojowe. Są one najczęściej obserwowane u dzieci, które doświadczały zaniedbania, wielokrotnych zmian środowiska lub wychowywały się w instytucjach bez stałych opiekunów.