Left ArrowWstecz

Dyskrecja i tajemnica zawodowa - złe zachowanie w przychodni.

Byłam ostatnio w CZP w Warszawie. Czekam na 1. wizytę u psychoterapeuty. Na korytarzu słychać dosłownie wszystko, o czym mowa w gabinecie. Wychodzi pacjent i kieruje się razem ze specjalistą do recepcji. Psychoterapeuta mówi na cały korytarz historię tego pacjenta, czego on potrzebuje itp. do recepcjonistki. Wokół obcy ludzie. Jak coś takiego mogło się stać? A gdzie dyskrecja, tajemnica zawodowa?
User Forum

Anonimowo

6 miesięcy temu
Agnieszka Matczyńska

Agnieszka Matczyńska

Jestem zaskoczona. Trochę zbulwersowana. Zaskoczona, że w miejscu, które z założenia powinno dawać poczucie bezpieczeństwa, mogłaś doświadczyć takiej sytuacji. Mogłaś poczuć się niepewnie. Słysząc rozmowy dochodzące z gabinetu i widząc brak dyskrecji na korytarzu.

 

Możesz na chwilę się zatrzymać i zapytać samą siebie: co ja teraz czuję? Czego naprawdę potrzebuję? Jeśli to miejsce nie daje Ci poczucia bezpieczeństwa, może pojawia się w Tobie potrzeba poszukania innej placówki. Albo sprawdzenia, w jaki sposób ta konkretna dba o poufność.  Może potrzebujesz powiedzieć o swoim doświadczeniu terapeucie, z którym się spotkasz i uzyskać jasny sygnał, że Twoja prywatność będzie szanowana.

 

To doświadczenie może wiele mówić o Twoich granicach i o tym, jak chcesz być traktowana jako osoba poszukująca wsparcia i rozpoczynająca proces psychoterapeutyczny. Życzę Ci, abyś odkryła, co jest dla Ciebie naprawdę ważne i podjęła decyzję w pełnej zgodzie ze sobą.

 

Pozdrawiam,

 

Agnieszka Matczyńska

6 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry,

 

To, co Pani opisuje, absolutnie nie powinno mieć miejsca. W placówkach medycznych (także w CZP) obowiązuje tajemnica zawodowa, ochrona danych osobowych i zasada poufności. Psychoterapeuta ani żaden inny specjalista nie ma prawa omawiać historii pacjenta, jego stanu zdrowia czy zaleceń w przestrzeni, w której mogą to słyszeć osoby postronne. To, że na korytarzu „słychać wszystko”, jest już naruszeniem komfortu pacjentów. Ale to, że terapeuta głośno omawia pacjenta z recepcją przy innych ludziach, jest naruszeniem standardów etycznych i zasad RODO.  Może to wynikać z pośpiechu, rutyny albo braku wyczucia, ale nie zmienia to faktu, że takie sytuacje nie powinny się zdarzać. Na swojej wizycie może Pani spokojnie powiedzieć terapeucie, że potrzebuje większej dyskrecji i że sytuacja na korytarzu była dla Pani niekomfortowa. Dobry specjalista zrozumie i dostosuje swoje zachowanie.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

6 miesięcy temu
Karolina Rak

Karolina Rak

Dzień dobry,

 

Bardzo mi przykro, że doświadczyła Pani tak nieprzyjemnej sytuacji. Oczywiście pewne lokalowe ograniczenia są niestety rzeczywistością wielu gabinetów, jednak nie zwalnia to nikogo z potrzeby zadbania w możliwie największym stopniu o dyskrecję, choćby poprzez włączenie muzyki na korytarzu, czy przekazywanie informacji w dyskretny sposób szczególnie znajdując się w miejscach wspólnych.

To, co mogę Pani zasugerować w tej sytuacji to otwarte podzielenie się swoją obserwacją i niewygodą ze swoim psychoterapeutą. Jasne nazwanie problemu może być pomocne, jeśli np. terapeuta nie zdaje sobie sprawy z tego, że rozmowy w gabinetach są słyszane na korytarzu, może również prowadzić do opracowania wspólnych rozwiązań, które mogłyby Pani pomóc poczuć się bardziej swobodnie w trakcie wizyt. Jest to zupełnie normalny temat na terapii i powinien zostać przyjęty i zaopiekowany przez specjalistę.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina Rak

Psycholożka i psychoterapeutka in spe

 

6 miesięcy temu
Wiktoria Waszczuk

Wiktoria Waszczuk

Dzień dobry,
Pani zaniepokojenie jest całkowicie uzasadnione.
To, co opisujesz, nie powinno mieć miejsca. Zasada poufności i dyskrecji obowiązuje wszystkich specjalistów w ochronie zdrowia psychicznego.

Możliwe, że terapeuta przekazywał informacje recepcjonistce w jakimś celu organizacyjnym, ale forma, głośność i brak prywatności zdecydowanie nie są właściwe.

Ma Pani prawo oczekiwać bezpieczeństwa i szacunku do swojej i cudzej historii.
Jeśli nadal czuje Pani niepokój przed wizytą, można delikatnie zgłosić to kierownictwu placówki lub podczas rejestracji zapytać o procedury poufności, to nie atak, tylko troska o własny komfort:)

Dobrego dnia!
Pozdrawiam,
Psycholog Wiktoria Waszczuk

6 miesięcy temu
Marcin Kuszyński

Marcin Kuszyński

Dzień dobry,

 

To bardzo dobre pytanie, trudno mi na nie odpowiedzieć. Podstawową zasadą psychoterapii jest tajemnica zawodowa, która gwarantuje dyskrecję i poczucie bezpieczeństwa dla osoby zgłaszającej się po wsparcie oraz zaufanie w poruszanych tematach na spotkaniu. Zachęcałbym do omówienia zaistniałej sytuacji z psychoterapeutą lub pozostawienia Pana/i spostrzeżenia w formie informacji zwrotnej do osób odpowiedzialnych/koordynujących placówkę, nawet anonimowo, tak aby takie sytuacje miały miejsce jak najrzadziej - również w trosce o osoby korzystające ze wsparcia.

 

 

Pozdrawiam serdecznie,

Marcin Kuszyński 

Psycholog, certyfikowany terapeuta TSR, psychoterapeuta w procesie certyfikacji 

6 miesięcy temu

Zobacz podobne

Czy współczucie terapeuty może być oznaką jego skuteczności?

Witam, mam pytanie, czy to może jest oznaka, że ten terapeuta jest dobry? Ostatnio zaczęłam chodzić na terapię do mężczyzny. Przyznam szczerze, że to moja pierwsza terapia u mężczyzny, bo zazwyczaj chodziłam do kobiet. Ostatnio miałam sytuację, że terapeutka mi nie spasowała, więc postanowiłam poszukać coś w mojej miejscowości i trafiłam na tego terapeutę. 

Stwierdziłam, że spróbuję, chociaż nie było to łatwe, ponieważ po moich wcześniejszych doświadczeniach mam problemy z zaufaniem do mężczyzn. Ale poszłam i nie jest łatwo, trochę trudniej rozmawia mi się z nim niż kobietą terapeutką, ale jest ok. Jak się otworzyłam i powiedziałam o moim trudnym doświadczeniu, (chociaż nie naciskał, żebym powiedziała) podziękował za to, że mu to powiedziałam i wyczułam takie współczucie zrozumienie. Zapytał się również czy było mi trudno w takim razie przyjść do niego, patrząc na to, że jest mężczyzną. Powiedziałam, że tak, ale stwierdziłam, że spróbuję. 

Na koniec sesji, też podziękował jeszcze raz, że się z nim tym podzieliłam.

Byłam w kilku związkach i każdy traktował mnie jak opcję.
Byłam w kilku związkach i każdy traktował mnie jak opcję. Czasami mam dość życia i nie wiem co mam zrobić ze sobą. Wydaje mi się że jestem taką zabawką dla facetów. Znam kogoś od dawna i ta osoba mnie kocha, ale boje się wejść w tę relację, bo ciągle myślę, że mogę być opcją też dla niego. Jak mam zrobić, żeby uwierzyć w to, że naprawdę on chce ze mną być i mnie nie skrzywdzi?
Czy psycholog może okłamać pacjenta? Etyka w terapii a metody komunikacji

Czy psycholog ma prawo okłamać pacjenta w celu? Mój partner trafił na tydzień do szpitala psychiatrycznego w związku z traumą, miał tam kilka spotkań z psychologiem. Na jednym ze spotkań psycholog twierdził, że rozmawiał ze mną i powiedziałam mu o czymś (nigdy ze mną nie rozmawiał), po czym pytał partnera o naszą relację - jak nam się układa, czy nie ma w związku toksycznych zachowań (partner sam mi o tym powiedział, ja nie pytałam go o treść spotkań). Jak najbardziej rozumiem zasadność zadawania takich pytań pacjentowi w trakcie terapii, tylko zastanawia mnie czy taka metoda była ze strony psychologa etyczna i czy konieczne było użycie akurat tego sposobu, zwłaszcza w realiach szpitalnych, gdzie nie mamy ze sobą takiego kontaktu jak zazwyczaj i może to prowadzić do nieporozumień. Nie jest to pierwsza taka sytuacja, gdzie każde z nas otrzymało od personelu znacząco różne informacje. To wszystko miało miejsce jakiś czas temu, ale ciekawi mnie czy to są powszechnie stosowane metody, bo zawsze wydawało mi się, że psycholog powinien być z pacjentem szczery żeby terapia była oparta na zaufaniu.

Żona przeżyła ogromną traumę po doznanej przemocy wobec niej i innych. Miesiąc temu wyprowadziła się ode mnie, obwiniając mnie o znęcanie się. Co mam robić?
Żona została wykorzystana 15 lat temu, 13 lat temu jej oprawca zabił 12-letnią dziewczynkę. Ponad 2 lata temu zaczęła się leczyć, ale leczenie łączyła z alkoholem. Pisała, że po tym zdarzeniu prowadziła ryzykowny tryb życia. Reumatyzowała się. Miesiąc temu wyprowadziła się do koleżanki poznanej w psychiatryku i obwina mnie o znecanie się. Ktoś może pomóc, mamy 3 dzieci?
Czy specjaliści zdrowia psychicznego wybierają się na studia psychologiczne, ze względu na własne problemy?
Czy każdy psycholog/psychiatra/psychoterapeuta sam ma problemy natury psychicznej, że poszedł zawodowo w tym kierunku?
zaburzenia lękowe

Zaburzenia lękowe - przyczyny, objawy i skuteczne wsparcie

Zaburzenia lękowe, potocznie zwane nerwicą, to powszechny problem zdrowia psychicznego wpływający na jakość życia. Omawiamy objawy, przyczyny i metody leczenia. Sprawdź, jak rozpoznać sygnały ostrzegawcze i znaleźć profesjonalną pomoc.