Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jakie zachowania mogą świadczyć o braku realnego zaangażowania w relację romantyczną?

Jak rozpoznać, że chłopak traktuje mnie jako zamiennik, kochankę dla swojej oficjalnej dziewczyny. Jakie zachowania mogą o tym świadczyć, nie tylko w sferze seksualnej, ale też zwykłej?
Karolina Białajczuk

Karolina Białajczuk

Rozpoznanie, czy jesteś traktowana jako zamiennik lub kochanka w związku, może być trudne, ale istnieje kilka zachowań, które mogą sugerować taką sytuację. Jeśli Twój partner nie jest jasny co do swoich intencji i nie określa, jaki jest Wasz status w związku, może to być znakiem, że jesteś traktowana jako zamiennik.Jeśli Twój partner jest bardzo tajemniczy w kwestii swojego życia osobistego, zwłaszcza jeśli chodzi o swoją oficjalną dziewczynę, może to wskazywać na nieuczciwe zachowanie.Jeśli większość Waszych spotkań odbywa się w tajemnicy przed innymi lub w ukryciu przed jego oficjalną partnerką, jest to powód do zaniepokojenia. Jeśli Twój partner nie wykazuje się zaangażowaniem emocjonalnym w Waszym związku, a Wasza relacja ogranicza się głównie do sfery seksualnej, może to sugerować, że jesteś kochanką.

Pozdrawiam

Karolina Białajczuk, psycholog 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Brak zaufania do męża i wpływ na dziecko - czy małżeństwo ma sens?
Dzień dobry. Mam bardzo duży problem z mężem. Nie ufam mu już od dłuższego czasu. Przyczyną tego, jest to, że on od początku naszego związku mnie okłamuje. Kiedy jego kłamstwo wyjdzie na jaw, nie czuje skruchy, wyrzutów sumienia, odwraca kota ogonem i ze mnie robi winną. Ukradł mi sumę pieniędzy, to opowiadał, że miał dług i strasznie się czuł ukrywając to 3 lata. Czyli nie powiedział, że ukradł moje wszystkie oszczędności, bo poczułabym się źle.Paszport, który robił, szedł pocztą rok do różnych miejsc i nie mógł dojść. Przycisnięty do muru, przyznał, że nie zrobił. Pali marihuanę, czuć zapach, przyłapany na tym w żywe oczy mi mówi, że to papieros, przysięga na wszystko, a skręt leży rzucony gdzieś i jak ja go znajduję, to on ze mnie robi winną. Że szukam, że sprawdzam. Ale ja mu już w żadnej sprawie nie ufam. Czy życie razem ma jeszcze sens? Mamy syna, 4 lata, czy taki wzór ojca sprawi, że dziecko będzie takie samo?
Nie wiem, jak poradzić sobie z rozstaniem
Nie wiem, jak poradzić sobie z rozstaniem. W naszym związku było naprawdę dobrze – było dużo szacunku i miłości, ale pojawił się problem, który, jak się wydawało, dostrzegałam tylko ja... alkohol. Codziennie pił kilka piw, co mi się nie podobało, więc często o to się kłóciliśmy. On twierdził, że to ja mam problem, że przesadzam, i że wszyscy mężczyźni piją po pracy, aby się zrelaksować. Bywały jednak dni, gdy wracał bardzo pijany. I właśnie po jednym z takich dni wybuchła awantura. Powiedział, że nie może już znieść mojej obsesji na punkcie alkoholu, a następnego dnia rano spakował się i wyszedł. Od tamtej pory nie mamy ze sobą kontaktu. Czuję się zagubiona i nie wiem, co robić. Nie potrafię się pozbierać, a myśli o nim i o naszym wspólnym życiu ciągle mnie prześladują. Tęsknię za nim, za tym, co mieliśmy. Zastanawiam się, co mogę zrobić, aby wrócił... i czy w ogóle warto o to walczyć?
Jestem teraz na etapie "zdrowienia" po ostatniej relacji i chyba w związku z gorszym samopoczuciem dręczą mnie różne natrętne myśli.
Jestem teraz na etapie "zdrowienia" po ostatniej relacji i chyba w związku z gorszym samopoczuciem dręczą mnie różne natrętne myśli. Mam za sobą dwa związki - jeden 4-letni i jeden kilkumiesięczny. Z tego kilkuletniego mam niestety same niedobre wspomnienia. Teraz zauważyłam jakie toksyczne podejście miał mój były partner np. po kłótni stosował wobec mnie ciche dni "żebym przemyślała swoje zachowanie i przeprosiła", a każda kłótnia tak naprawdę pogarszała sytuację niż ją rozwiązywała. Na szczęście nie byłam osobą, która dawała się w ten sposób manipulować, ale teraz się zastanawiam czy w przyszłości nie będę miała problemów podczas kłótni. Czy potrzeba ochłonięcia po kłótni to wyraz samolubności, czy jest to czymś normalnym. Dodam jeszcze, że w poprzedniej relacji kompletnie nie miałam powodów się takim czymś przejmować, bo nawet jakieś drobne zgrzyty były na bieżąco wyjaśniane i z każdym problemem mogłam przyjść I porozmawiać, otrzymując w zamian wsparcie. Czasami myślę, że mam chyba za dużo czasu na tzw. "overthinking".
Jak poradzić sobie z emocjami i myślami po rozstaniu/porzuceniu?
Jak poradzić sobie z emocjami i myślami po rozstaniu/porzuceniu? Mój były partner byliśmy razem 11 lat, odszedł z dnia na dzień, zostawił mnie i nasze dziecko (9 lat). Traktuje nas jak obce, oczernia przed obcymi ludźmi, kontakt przyjedzie raz na tydzień, dziecko jest niepełnosprawne intelektualnie. Opieka po mojej stronie 24h/7 (jestem na świadczeniu pielęgnacyjnym). Ma kobietę starszą od siebie o 15 lat, odszedł do niej i jej dzieci. Ja nie radzę sobie, czuję wściekłość i żal do niego. Przed nim nie miałam nikogo, mam 28 lat, on ma 32. Sama opieka nad dzieckiem wykańcza mnie psychicznie, a on jeszcze dokłada (nie płaci nic) i funduje stres.
Jak poradzić sobie z utratą przyjaźni i odrzuceniem emocjonalnym?

Miałam starszą przyjaciółkę (tak przynajmniej myślałam). Wspierała mnie, dzwoniła do szpitala, ja też jej pomogłam w ważnej sprawie, mówiłyśmy sobie różne ważne rzeczy, śledziła moje życie na Instagramie, pisałyśmy w Sylwestra i Nowy Rok.., dużo rozmawiałyśmy. Była dla mnie niczym mama, a ja ze swoją miałam i mam chłodne relacje. Wręcz uzależniłam się od niej emocjonalnie i martwiłam się, gdy długo nie pisała lub nie dawała lajków do zdjęć. Jednak po Nowym Roku miałam wrażenie, że już tylko ja się staram, bo ciągle ja pierwsza się odzywałam. 

Niby "zabiegana" a jakoś wcześniej czas był...Aż pod koniec lutego poszło tak naprawdę o pierdołę i postanowiła zerwać kontakt. Miałam wówczas ciężki dzień i pod wpływem emocji coś palnęłam, a ona to odebrała jako atak na siebie, choć doskonale znała sytuację i moje reakcje na pewną osobę. 

Zakończyła, odrzucając mnie tak drastycznie "rozumiem, że miałaś ciężkie dzieciństwo, ale nie jestem, nie byłam i nie będę twoją mamą, no sory". "Ty nie panujesz nad nerwami" (choć wie, dlaczego i że czekam na terapię)."Wierzę, że miałaś ciężki dzień, ale muszę to przystopować, wspierałam, jak mogłam, ale tak dalej być nie może". I że ja jej dyktuję z kim i jak ma rozmawiać... A rozmawiała z naszym wspólnym wrogiem, do którego mam uraz. Ja oczywiście się tłumaczyłam, przeprosiłam i prosiłam, ale na nic się to zdało a w pewnym momencie przestała odpisywać. Nie umiem sobie poradzić z tym odrzuceniem, już wstawianie zdjęć nie ma dla mnie radości. Chciałabym jej opowiedzieć co u mnie, poradzić się czasem, ale została pustka, chciałabym wznowić relacje nawet po takim brzydkim zakończeniu. 

Kiedyś pisała "zawsze będę cię wspierać, póki żyje, nie pozwolę, żebyś się poddała, w grupie siła", "moja druga córeczka"...To po co w ogóle była ta znajomość? Czemu nie porozmawiała szczerze wcześniej, tylko jakby czekała na potknięcie, tak jakby nigdy nikt błędów nie popełnił... Jest mi bardzo ciężko każdego dnia i każdej nocy, nie tego się spodziewałam, że pierw otworzy swoje ramiona dla mnie, a później z nich wyrzuci :( nie umiem sobie poradzić i jak gdzieś jestem to myslę "stąd jej zdjęcia wysyłałam"

kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!