Left ArrowWstecz

Chłopak nie traktuje mnie dobrze; raz mówi, że jesteśmy razem, a za chwilę, że jednak nie.

Cześć, nie sądziłam że kiedykolwiek tutaj się znajdę. To było moje poprzednie pytanie ale napisze o tym więcej - chciałam sie zapytać, co mam zrobić w relacji z chłopakiem, którego kocham ponad wszystko, ale on mnie nie traktuje za dobrze - częste kłótnie, wyzwiska, ma przyjaciółkę, której nie potafię zaakceptować
Czuję sie źle z tym, że on ma przyjaciółkę - uważam, że łączyło ich kiedyś coś więcej, prawdy by mi raczej nie powiedział a nie chcę, żeby ta relacja się skończyła, bo naprawdę mi na nim bardzo zależy i bardzo go kocham, natomiast druga kwestia odnośnie kłótni - wstawiłam swoje zdjęcie, on mi to kazał skasować, gdzie nic nie było widać, każe mi iść sobie do innych chłopaków, gdzie ja nie chcę, mówi, że mnie nienawidzi a zarazem jest uzależniony ode mnie. Nie rozumiem tego, martwię się i jednak uważam, że ta przyjaciółka mu mąci w głowie, bo kiedyś jak z nim byłam to się tak nie zachowywał, lecz w tamtym roku z nim zerwałam i próbowałam poszukać tego, co ma, tylko w kimś innym, ale nie potrafię kochać kogoś innego niż jego. Chciałam bardzo do niego wrócić, bo do nikogo nie czuję takiej miłości, jak do niego, a przedwczoraj mi powiedział, że jesteśmy już razem, a wczoraj, że nie - i dziś znowu to samo, że raczej tak, więc ja tego nie rozumiem. Dziękuję za przeczytanie i pozdrawiam oraz mam nadzieję, że warto było sie rozpisywać. Jeszcze mnie wyzywa od szonów...

User Forum

Anonimowa.

11 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

Dziękuję, że się Pani podzieliła tym, co przeżywa — to naprawdę poruszające i widać, jak bardzo Pani kocha tego chłopaka i jak bardzo zależy Pani na tej relacji. Ale jednocześnie bardzo wyraźnie widać, że w tej relacji jest dużo bólu, niepewności i braku szacunku wobec Pani.

 

To, co Pani opisuje — wyzwiska, mieszanie w głowie, mówienie raz „kocham”, raz „nienawidzę”, podważanie Pani granic (np. kazanie kasowania zdjęcia), mówienie, że „może Pani sobie iść do innych” — to nie są zachowania, które budują zdrowy związek. Nawet jeśli Pani bardzo go kocha i nie potrafi czuć tego do nikogo innego, to miłość nie powinna tak boleć.

 

Pani lęk o jego przyjaciółkę i brak zaufania w tej kwestii też nie wziął się znikąd — skoro Pani mówi, że „prawdy by nie powiedział”, to znaczy, że coś w nim nie daje Pani poczucia bezpieczeństwa i uczciwości. A poczucie bezpieczeństwa to podstawa każdej relacji.

 

To może być naprawdę trudne, ale warto zadać sobie pytanie: czy chcę być w związku, w którym muszę prosić o szacunek, tłumaczyć się z każdego kroku, czuć się winna i niepewna, czy jestem kochana?

 

Jeśli jest Pani rozdarta i zagubiona, warto pomyśleć o rozmowie z psychologiem lub psychoterapeutą — nie po to, by usłyszeć „zostań” lub „odejdź”, ale by zrozumieć, czego Pani naprawdę potrzebuje i na co Pani zasługuje. Bo zasługuje Pani na miłość, która nie zostawia Pani w takim cierpieniu.

 

Trzymam kciuki i życzę Pani dużo siły,

Justyna Bejmert 

Psycholog 

11 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Arkadiusz Czyżowski

Arkadiusz Czyżowski

Droga Anonimowa Osobo, 

czytając Twój wpis widzę wiele punktów, w których pojawiają się pytania. To co jednak najmocniej czuję czytając Twój tekst, to poczucie zagrożenia i niepewności. O to czy chłopak jest lojalny, czy Ty jesteś w stanie zadbać o siebie, o to czy w przyszłości poznasz kogoś innego, o to czy czujesz jego szacunek... Wasza relacja wygląda na bardzo dynamiczną, a jednocześnie wydaje się w niej brakować mocnych fundamentów komunikacji i pracy nad nią z obu stron.

 

W takich sytuacjach warto zastanowić się nad tym co dobrego możesz zrobić dla siebie. Jak zadbać o swój dobrostan fizyczny, emocjonalny, intelektualny, społeczny i duchowy. Twoje wątpliwości i mnogość myśli mogą być przytłaczające, bo koncentrują się bardziej na innych, niż na Tobie. To może być potęgowane przez poczucie zmęczenia tą sytuacją, więc tutaj najistotniejsza jest regeneracja.

 

Jesteś osobą z którą spędzisz najwięcej czasu w swoim życiu, dlatego tak ważne jest dbanie o swój dobrostan i regenerację. Ta relacja z samą sobą powinna być jak najbardziej życzliwa i komfortowa - dlatego paradoksalnie zachęcam Cię do zadbania o siebie. Być może ze specjalistą u boku, by mógł towarzyszyć Ci w tej drodze :)

 

Trzymam za Ciebie kciuki! 
Arkadiusz Czyżowski

11 miesięcy temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Dzień dobry jeszcze raz,

 

stwierdzenie "prawdy by mi raczej nie powiedział" sugeruje, że nie macie do siebie 100% zaufania, a to fundament związku. Myślę, że w pewnym sensie zostało zachwiane Twoje poczucie bezpieczeństwa. Czy wyczuwasz w ich relacji, aby było tam coś więcej? Czy któreś z nich przekracza granicę przyjaźni?

 

Dlaczego to zdjęcie wywołało w Twoim chłopaku tak intensywne emocje? Co w tym zdjęciu było niedopuszczalnego?

 

To zrywanie jednego dnia i wracanie się do siebie następnego powoduje u Ciebie rozchwianie emocjonalne. Proszę pomyśl o doraźnych konsultacjach psychologicznych w celu przegadania tego, co się dzieje u Ciebie w związku a także w celu zadbania o swoją odporność psychiczną. Tutaj na platformie są dostępne konsultacje zarówno w formie online, jak i stacjonarnie. 

 

Ściskam Cię serdecznie :)

 

Katarzyna Kania-Bzdyl 

11 miesięcy temu
Karolina Bobrowska

Karolina Bobrowska

Dzień dobry,

To, co opisałaś jest trudnym doświadczeniem emocjonalnym. Jesteś w relacji, która jest dla Ciebie ważna, w której czujesz silne przywiązanie i miłość, ale jednocześnie doświadczasz w niej wielu sytuacji, które wywołują ból, lęk, niepewność i poczucie odrzucenia. Z Twojego opisu wynika, że pojawiają się częste kłótnie, padają raniące słowa, a zachowania Twojego chłopaka są zmienne i nieprzewidywalne - jednego dnia jesteście razem, drugiego nie. Mówisz też o tym, że wpływa na Ciebie obecność jego przyjaciółki, której nie potrafisz zaakceptować. Pojawia się poczucie zagrożenia, zazdrości i braku zaufania. To wszystko tworzy w Tobie silne napięcie emocjonalne.

 

W takich sytuacjach bardzo często pojawia się wewnętrzne rozdarcie - z jednej strony ogromne uczucie do drugiej osoby, z drugiej strony świadomość, że coś w tej relacji bardzo boli. Człowiek wtedy próbuje zrozumieć, co się dzieje, z czego wynikają te zmiany, próbuje wrócić do momentów, które były dobre i budujące, i szuka sposobu, by to odzyskać. To bardzo naturalne. Ale warto przy tym pamiętać, że zdrowa relacja opiera się na wzajemnym szacunku, poczuciu bezpieczeństwa, komunikacji i zaufaniu. Jeśli te elementy są często zaburzane, a Ty czujesz się z tym coraz gorzej, to jest to wyraźny sygnał, że coś wymaga zatrzymania się i przyjrzenia temu z uważnością - również temu, jak Ty się w tej relacji czujesz i jak wpływa ona na Twoje samopoczucie, poczucie własnej wartości i codzienne funkcjonowanie.
 

Nie musisz od razu podejmować radykalnych decyzji. Czasem na początek ważne jest samo nazwanie rzeczy po imieniu, zauważenie tego, co się dzieje bez usprawiedliwiania i bez pomijania swoich emocji. W tej sytuacji warto poszukać dla siebie wsparcia naturalnego w postaci rodziny czy przyjaciół lub skorzystać ze wsparcia specjalisty.

 

Pozdrawiam serdecznie

Karolina Bobrowska
psycholog

11 miesięcy temu
Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Dzień dobry,

Pani sytuacja jest emocjonalnie bardzo obciążająca i z pewnością nie pozostaje bez wpływu na Pani samopoczucie. Opisuje Pani relację, w której doświadcza Pani braku szacunku, niepewności i emocjonalnej niestabilności, co może wskazywać na cechy relacji przemocowej. Poczucie silnego przywiązania i trudność w odejściu są zrozumiałe, ale jednocześnie warto zastanowić się, czy ta relacja rzeczywiście sprzyja Pani dobrostanowi. Zachęcam do skonsultowania się z terapeutą, który pomoże Pani uporządkować emocje, rozpoznać swoje potrzeby i podjąć decyzje wspierające Pani poczucie bezpieczeństwa i szacunku do samej siebie.

Życzę dużo siły.

Pozdrawiam
Martyna Jarosz

11 miesięcy temu
Ewa Konieczna

Ewa Konieczna

Dzień dobry,

 

Dziękuję, że podzieliła się Pani swoją historią. Wiem, jak trudne i bolesne może być życie w emocjonalnym zamieszaniu, pełnym nadziei, lęku i miłości, która rani. To, co Pani opisuje, zasługuje na uwagę, troskę i głęboki szacunek przede wszystkim dla Pani samej.

 

To bardzo ważne, że Pani tu napisała. To pierwszy krok do zobaczenia siebie i swoich emocji, swoich potrzeb, swojego bólu i swojej godności.  Miłość nie jest walką o przetrwanie. Nie wymaga tłumaczenia się za swoje zdjęcie, przepraszania za to, że się czuje, że się myśli, że się czegoś potrzebuje. Partnerstwo daje spokój, bezpieczeństwo i wzajemność, nie tylko od święta.

 

To, że Pani nie potrafi kochać nikogo innego niż jego, to bardzo zrozumiałe. Serce przywiązuje się głęboko, szczególnie gdy nosi w sobie pragnienie bliskości. Ale proszę pamiętać miłość, która boli, która odbiera spokój, w której ktoś raz mówi, że jesteście razem, a dzień później już nie, to nie jest zdrowa relacja.

 

Proszę dać sobie możliwość do odzyskiwania siły. Czasem największą miłością, jaką możemy sobie dać, jest nauczenie się kochać samego siebie najpierw.

 

Pozdrawiam serdecznie,

mgr Ewa Konieczna

Psycholog, seksuolog, terapeuta par.

11 miesięcy temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Proste prośby czy zwrócenie uwagi jest odbierane przez męża jako atak. O co chodzi?
Dzień dobry, chciałabym, aby jakiś psycholog skomentował moją przykładową konwersację w związku. W domu segregujemy śmieci. Rzucam do męża prośbę: „czy mógłbyś nie wrzucać papieru do pojemnika na metal i plastik?” Słyszę zaprzeczanie, a kiedy otwieramy kosz i są tam paragony, kartony i rolki, słyszę, że „jestem małostkowa i nie mam już do czego się przyczepić” oraz że „wiecznie go krytykuję”, a wręcz „jestem agresywna”. Przyznam, że po otrzymaniu takiej odpowiedzi na tak błahą prośbę, czuję się zdezorientowana i chce mi się płakać. Zaczynam zastanawiać się: czy coś jest nie tak ze mną czy z mężem? Niestety ten schemat powtarza się często w różnych sferach życia, o cokolwiek poproszę lub zwrócę uwagę, jest to odbierane jako atak na jego osobę. Kiedy odpowiem, że użyłam przecież normalnych słów i formy prośby, słyszę, że „ton z jakim to zrobiłam jest nieodpowiedni” oraz że „wyszukuję sobie za co go zdyskredytować”. Tymczasem w mojej ocenie była to zwykła neutralna prośba wypowiedziana w normalny sposób, dotycząca segregacji śmieci zgodnie z ich przeznaczeniem. Dlaczego mój mąż nie odpowie po prostu „przepraszam, zagapiłem się” albo „faktycznie, będę uważał”, a doprowadza do kłótni i sytuacji, w której nic nie można mu powiedzieć?
Osamotnienie w związku i podejrzenia o niewierność męża – jak sobie poradzić?
Maz uwaza ze mnie kocha pragnie pozada zawsze obiecuje intymnosc zastrasza potem no no powiesz psychologowi jaka jestes ze robisz mi jazdy o nocki ze nie ma sexu nie przytyłam oczywiście ze powiem a dlaczego tobie robie awantury? Nie mam ciebie dla siebie wogole ciagle dniami miesiącami pracujesz od 8 do 18 lub od 8 do 21 ze mna czas spędzasz jedynie 1.5 godziny każdego dnia na sexsie i idziesz spać podczas snu nie chcesz przytulić mnie co niby uwielbiasz twe słowa??? Jestem osamotniona w związku nie mam żadnego pożytku z meza żadnego zwro uczuc ciepla sexu prawdziwego miłości szacunku a ustalanie z jego strony zasad. Jak zasłużę jak bede chcial albo możliwe ze cie przytulę. To jest moim zdaniem chore. W pracy wspaniale relacje z szefowa żyje radosny uśmiechają sie do siebie bardzo jej pomocny. Jak mu mowie ze czuje ze ich cos łączy atakiem odpowie no to już masz miły dzien z głowy przychodzę z pracy idę spać. Wogole ze mma sie nie liczy z moimi potrzebami pragnieniami, dlatego odbieram ze liczy sie dla niego tylko ona życie zawodowe nie ja - ja nie jestem mu absolutnie potrzebna czy mam rację??? Wiecznie obiecuje a nie dotrzymuje słowa manipuluje bawi sie mna moimi uczuciami. Ale co do czego nakazuje abym to ja sie do niego przytuliła ale do czego? Do jego pleców? Co tu jest nie tak ? Od dnia 27 stycznia 2026r mija zarzz 4 dzien niby chce sexu pieszczot przytulenia czułości po czym jakis zimny ze jest zmęczony a na mnie na moje zmęczenie nie patrzy wypalanie emocjonalnie sie z jego strony zastraszanie zasady i jeszcze uwaza ze ja łamie zasady? Nie przypadkiem on je łamie? Obiecuje cos ale tego nie robi jak tak można? Wiecznie robić nadzieję? Normalny sex od ponad 21 lat bagle zwyczajny sex od tak i nara idę spać na bok no bo tak nagle po tylu latach mu wygodnie? Od kiedy. Jeszcze uwaza ze w nocy robie mu awantury? Czy mam powody czy nie? Na zapytanie sie męża? Przytulisz mnie odpowiedź chamska cyt ,, NIE,, wyprosić sie o sex nad ranem.? Wtedy mam a tak moge zapomnieć i ciągle krytykowanie zastraszania i swe ja? Co mam myśleć co robić? Czy faktycznie tu juz uczuc ze strony meza w moja stronę nie ma? Czy ta kobieta zawładnęła jego sercem rozumem? Czy jest opcja ze to ona dla niego juz sie tylko liczy i poza nią jak praca nie widzi swiata? A ja jestem bo jestem? Jestem wyczerpana co mam robic jak podejść do tego jak chce jeździć po niego do pracy czy odpuścić sobie całkowicie jego osobę jak to sie mówi zlać ale obserwować zbierać dowody? Sama nie ukrywam cos mi tu nie pasuje a nawet jedna jego koleżanka z pracy sama mi powiedziała cyt ,, odpuść sobie go,, co mam robic ? Dla mnie wazna porada będzie czy nie jeździć nie okazywać uczuć potrzeby sexu obojetnosc odciąć sie poprostu? Ale nie ukrywam kocham go on niby tez mnie ale co mam robić? Uwielbiam z mężem sex
Nacisk ze strony partnera w sferze seksualnej.

Mój facet, kiedy uprawiamy stosunek, jest jak w transie i kiedy zdarzy się sytuacja, że zostanie przerwany lub w danym dniu nie dojdzie do stosunku, to jest zdenerwowany. 

Bardzo namawia mnie do ukończenia, cały czas zadając pytania, na które się nie zgadzam, natomiast on dalej ciągnie temat, póki się nie zgodzę. 

Jest to problem. Zastanawiam się, co ma na to wpływ? 

Duży poziom testosteronu, wchodzenie w jakiś trans, czy brak odpuszczania? Co mam zrobić?

Czy samotność może wpływać na zdrowie psychiczne?
Czy samotność może wpływać na zdrowie psychiczne?
Dziewczyna często wspomina byłych partnerów i porównuje mnie - co to znaczy?
Ostatnio zauważyłem że moja dziewczyna często jak jesteśmy we dwójkę opowiada historię z różnych akcji, które miała ze swoimi byłymi. Historię o tym jak była traktowana w poprzednich związkach, szczególnie w tym ostatnim ( wtedy kiedy miała chłopaka o 4 lata starszego od niej), kiedy jej były chłopak stwierdził że nie jest już dla niego fizycznie atrakcyjna. Ona bardzo często jak jesteśmy razem wspomina to i widzę że podchodzi do tego emocjonalnie a jesteśmy już parą od 8 miesięcy a z tym chłopakiem zerwała z 10 miesięcy temu i wtedy się działy u niej takie akcje z jej byłym. Albo wspomina często chwilę jak była z tym facetem, który był o 20 lat starszy od niej, który był bardzo bogaty. Bardzo mile wspomina jak była z nim na wakacjach w egzotycznym kraju. Jaki lot był super, że na pokładzie samolotu dostała śniadanie i obiad, że w tym kraju było super.My też byliśmy na wspólnych wakacjach, mogłaby sobie już darować opowiadania historii ze swoim byłym. Albo historię o tym, że ten starszy facet bardziej kochał swoje dzieci z poprzednich związków niż ją. (z tym nie mogła się pogodzić) Nie wiem czy to normalne jak kobieta o tym wszystkim mówi mi. Jak źle była traktowana w poprzednim związku lub jak jej było fajnie na wakacjach z byłym. No rozumiem powiedzieć o tym raz czy dwa, ale ona mi z często o tym mówi, temat o tym jak źle była traktowana w poprzednim związku podnosi średnio raz na półtora tygodnia, przytaczając przy tym historię z byłym jak ją źle traktował. Bardzo często powtarza mi te same historię. Już mnie to powoli wkurza, jesteśmy razem z 8 miesięcy a ciągle mowi o swoich byłych. Rozumiem powiedzieć to raz, dwa razy ale żeby tak ciągle. Kiedyś nawet się rozpłakała przy mnie opowiadając o tym facecie, dla którego przestała być atrakcyjna fizycznie. Z dwa razy pomyliła moje imię z imieniem jej byłego. Nie wiem czy ze mną coś jest nie tak? Mam wrażenie że ona porównuje mnie ze swoimi byłymi, podlegam ciągłej weryfikacji.
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.