Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak uratować małżeństwo po fałszywym przyznaniu się do zdrady?

Odnośnie do wymuszenia przyznania się do zdrady. Która rzekomo miała miejsce prawie 2 lata temu. Oto po przyznaniu się, bo mąż naciskał, że wie, że mam się przyznać, bo tylko tak uratuje małżeństwo. Później miałam wyrzuty sumienia, powiedziałam mu, że nie zdradziłam, że to było tylko dlatego powiedziane, żeby ratować rodzinę. A on powiedział, że wiedział, że tak będzie, że będę się teraz wymigiwać z tego. Że on i tak zna prawdę, że rozwód, a jak nie chce rozwodu, to mogę po prostu być gosposia w naszym domu, ale nikim więcej. Na pytanie, czy mnie kocha, mówi, nie wiem, jesteś mi w tej chwili obojętna. Na pytanie, czy mnie pokocha i co mam zrobić, żeby mnie pokochał, również mówi, nie wiem. Twierdzi, że w tej chwili dzieci są dla niego najważniejsze, dlatego pozwala mi tu mieszkać, a ja jestem jak powietrze. Mówi, że go strasznie zraniłam ta zdrada, dopytuje ile razy, to kiedy zaczynam tłumaczyć, że wcale ani razu. Że to były tylko wiadomości, nie spotkałam się nigdy, nie wierzy mi, bo on jak twierdzi, ma dowody, a jak pytam jakie? To mówi, dowiesz się u adwokata albo na sprawie rozwodowej… i dobrze wie, że ja rozwodu się boję, i zrobię wszystko, żeby go nie było. Tak się strasznie czuję i psychicznie i fizycznie, nie wiem, co mam robić. Kocham męża nad życie, dzieci, ale nie mam siły też, by żyć bez niego i patrzeć na to, jak on się męczyć z myślą, że go zdradziłam, skoro do tego nie doszło. Nadmienię, że mówi mi, żebym się nie wycofywała z tego, że się przyznałam, bo to tylko źle dla nas rokuje, a ja mam wrażenie, że gorzej już być nie może. Proszę go i błagam, żebyśmy zamknęli tę przeszłość te wszystkie żale złości i zaczęli żyć na nowo, ale to na nic. Dodam, że mieliśmy taką sytuację msc temu mówił mi, że wniósł pozew o rozwód, bo go zdradziłam, że jakieś nowe fakty wyszły podobno, i po cudownym miesiącu, bo zachowywał się cudownie przytulał, całował, kochał się ze mną, nagle mówi mi, że dał mi miesiąc na przyznanie się na wyjście z inicjatywą, a nie wykorzystałam szansy, dlatego sytuacja potoczyła się, jak wyżej opisałam. Dodatkowo napisałam mu list od serca, ale jeszcze nie przekazałam. W którym opisuje, co czuję, że przepraszam, że nie zdradziłam, że wiem, co on czuje, że błagam go o wybaczenie za wszystkie krzywdy, ogólnie to, co nie docierało w rozmowie. Przepraszam, że nieskładnie, ale ciężko o tym wszystkim pisać.

Fala Wsparcia

Fala Wsparcia

Dzień dobry,

Sytuacja, jaką Pani opisała, jest niezwykle trudna i złożona. Z jednej strony, pojawiła się kwestia zdrady (z tego, co rozumiemy, emocjonalnej, niefizycznej) i nadszarpniętego zaufania, z drugiej, przymusu do przyznania się czegoś, co się nie wydarzyło. Musi być Pani niezwykle ciężko być w takim wahadle, gdzie raz jest dobrze, a w innym momencie mąż grozi rozwodem. Pytanie, podstawowe, jak może w tym momencie zaopiekować się Pani sobą? Co zrobić, by zadbać o siebie? My na pewno zachęcalibyśmy do terapii par, gdzie osoba bezstronna - terapeuta - pomogłaby Państwu odnaleźć się w tej rzeczywistości. Dużo jest tu do odbudowania, jednak bez chęci męża, ciężko będzie cokolwiek zmienić. Dlatego zachęcamy też do zadbania o siebie, trochę tak jak w samolocie - najpierw należy nałożyć maskę z tlenem sobie, a dopiero potem innym.

 

Pozdrawiamy ciepło,

Zespół Fali Wsparcia 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

To, co Pani opisuje, jest bardzo trudnym doświadczeniem – zarówno emocjonalnie, jak i relacyjnie. Przede wszystkim chcę podkreślić: Pani cierpienie jest ważne i zasługuje na uważne potraktowanie. To, że szuka Pani pomocy i próbuje zrozumieć tę sytuację, świadczy o wielkim zaangażowaniu, sile i potrzebie ratowania tego, co jest dla Pani ważne.

 

Z opisu wynika jednak, że sytuacja, w której Pani się znalazła, nosi znamiona manipulacji emocjonalnej. Mąż wykorzystuje rzekome „dowody”, których nie pokazuje, grozi rozwodem, odmawia uczuć, warunkuje miłość i traktuje Panią przedmiotowo („możesz być tylko gosposią”). Trudno to nazwać budowaniem relacji – to raczej kontrolowanie i wywieranie presji. Nawet jeśli istnieje żal czy podejrzenie, rozwiązanie nie polega na upokarzaniu i psychicznej presji.

 

Warto też zatrzymać się przy samym „przyznaniu się” do zdrady – do którego została Pani w pewnym sensie zmuszona. Mówi Pani wyraźnie: do zdrady fizycznej nie doszło. Przyznała się Pani z lęku, pod wpływem presji, by „ratować małżeństwo”. To nie było uczciwe porozumienie ani wolna rozmowa – to było działanie pod przymusem emocjonalnym.

 

Jeśli mąż nie chce podjąć próby odbudowy relacji mimo Pani gotowości, jeśli zamiast wspólnego szukania rozwiązań woli wymierzać kary, poniżać i stawiać warunki, to pytanie nie brzmi już tylko: „jak mu udowodnić, że go nie zdradziłam?”, ale także: czy to jest relacja, w której ja mogę czuć się bezpiecznie, szanowana i godna miłości?

 

Z całego serca zachęcam Panią do rozmowy z psychologiem lub psychoterapeutą – nie po to, by ratować małżeństwo za wszelką cenę, ale żeby Pani miała przestrzeń do zadbania o siebie, swoje granice, potrzeby i zdrowie psychiczne. To, co Pani przeżywa – to poczucie winy, zagubienia, lęku, bezsilności – wymaga wsparcia. Nie musi Pani przez to przechodzić sama.

 

Proszę pamiętać: małżeństwo to partnerstwo, nie pole walki. A Pani zasługuje na szacunek i spokój – nie na ciągłe udowadnianie swojej niewinności.

 

Z wyrazami troski,

Justyna Bejmert 

Psycholog 

Marta Lewandowska-Orzoł

Marta Lewandowska-Orzoł

Dzień dobry,


 

Sytuacja, z którą się Pani mierzy, musi być bardzo obciążająca. Mimo wszystko stara się Pani dalej walczyć – o związek, rodzinę, dzieci, a także trochę o siebie, skoro wspomina Pani, że bywa już naprawdę trudno na co dzień.

Napisała Pani o pewnej wymianie wiadomości z inną osobą. Nawet jeśli nie doszło do spotkania, taki kontakt – w zależności od treści – może być dla drugiej strony bardzo trudny. Niemniej jednak, zachowanie Pani męża, które Pani opisuje, wydaje się być mocną grą na Pani uczuciach. Nie musi się Pani na to godzić. To nie jest zachowanie, na które Pani „zasłużyła”.

Zachęcałabym Państwa do skorzystania z terapii par. Myślę, że mogłaby pomóc w omówieniu i „wyczyszczeniu” spraw między Państwem.

List, który Pani napisała do męża, również może okazać się pomocny – czasem słowa, które się czyta, trafiają do nas mocniej niż te wypowiedziane.

Niezależnie od decyzji, jakie Pani podejmie, bardzo zachęcam do zadbania o siebie i postawienia granic – tak, aby zatroszczyć się również o swoje emocje i samopoczucie.

 

Życzę dużo siły, 

Marta Lewandowska-Orzoł 

Psycholog 
 

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Narzeczony ciągle pije, a ja mam depresję i nie daję już rady – jak mu pomóc i zadbać o siebie?
Mój narzeczony ciogle piję i nie wiem jak mu pomóc a kocham go nad życie ale jest mi ciężko już nie daje rady a mam też swoje problemy mam depresjie załatwienia męczy już mnie to życie
Czy została wykorzystana, bo przez chwilę mu się "zachciało"?
Mam problem.... Spotkałam się z przyjacielem na tydzień. Mieszka on 500km ode mnie więc widzimy się raz w roku. No i wszystko było super gdy nagle mnie pocałował (byliśmy u niego w domu)... później zaczął dotykać, i ja się głupia na to zgodziłam bo mi się podoba.. (doszło do stosunku). Zaczął mnie również przytulać i całować na spotkaniach (jedynie jak byliśmy raz z jego znajomymi to nic nie robił). No i tak minął tydzień. W ostatni dzień kiedy mogłam się z nim zobaczyć zapytałam się go na czym stoimy, no bo przyjaźń to to nie jest a on mi odpowiedział że bardzo mu się podobam i jako osoba i z wyglądu ale że on nie chce być w związku na odległość. Powiedziałam mu że rozumiem...ale teraz czuję się okropnie... bo ani się nie odzywa ani nic, poprosiłam go żeby do mnie napisał...nie zrobił tego i tłumaczył się że zapomniał... Nie utrzymuje wogóle kontaktu tłumacząc się nagle że nie lubi pisać.. Czy ja zostałam wykorzystana bo przez chwilę mu się ""zachciało""?
W moim małżeństwie dzieje się bardzo źle. Czuję że mąż się ode mnie odsunął...
W moim małżeństwie dzieje się bardzo źle. Czuję, że mąż się ode mnie odsunął.... Rozmowy między nami nie ma... Kiedy chcę porozmawiać, to on milczy. Boli to bardziej niż gdybym usłyszała coś, czego nie chcę usłyszeć... Nie umiem już tak żyć... Mamy 3 dzieci...
Mój partner mnie poniża, jak poradzić sobie w trudnej relacji i być silną dla dzieci?
Mój partner poniża mnie, mówi że jestem jakimś ułomem który nic nie potrafi, najgorsza matką dla naszych dzieci. W dodatku jestem osobą która ma podobne objawy do DDA mimo że w domu nie było nigdy alkoholu. Jestem cicha, boję się krytyki, nigdy nie powiedziałam o sobie dobrze, ciągle się krytykuje. Moja psychika nie daje już rady, a chce być silna dla moich córek :(
Jak pomóc mężowi z depresją po narodzinach dziecka, gdy nie chce pomocy specjalisty?

Mój mąż choruje na depresję, ale nie chce pomocy specjalisty. Ten stan utrzymuje się od kilku miesięcy (narodziny dziecka), chociaż już przez 2 miesiące widziałam poprawę, to od dwóch tygodni znowu jest gorzej. Jest zobojętniały, wycofany, nie ma ochoty na bliskość, często nie chce jeść, ma problemy ze snem. Jak mogę mu pomóc? Staram się mu powtarzać, że go kocham i jest dla mnie ważny, ale mam wrażenie, że jemu jest to obojętne, mówię żeby spróbował zrobić coś co wcześniej sprawiało mu przyjemność, ale cokolwiek mówię to jak zderzenie ze ścianą.

asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.