Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak zmotywować się do codziennych obowiązków?

Jak zmotywować się do codziennych obowiązków?
Magdalena Chojnacka

Magdalena Chojnacka

Cześć Krala, 

Najlepszym i najprostszym sposobem jest zrobienie listy rzeczy do zrobienia i odhaczanie już zrobionych. Daje to poczucie sprawczości i motywuje do kolejnych zadań. Dobrze zacząć od mniejszych  i łatwiejszych i jak zaskoczy to przejść do bardziej złożonych. np sprzątanie mieszkania podzielić na mniejsze części i rozłożyć w czasie. Nie rzucać się od razu - że dziś trzeba posprzątać cały dom, ale np dziś lodówka,  jutro oko ;) stopniowo i podejść do tematu w miarę, jak do zabawy, włączyć ulubioną muzykę itp 

Jeśli jednak takie metody to za mało i problem narasta i przeszkadza w funkcjonowaniu na codzień czy w pracy, to warto rozważyć spotkanie terapeutyczne, by poszukać przyczyn głębiej.

Pozdrawiam,

Magdalena Chojnacka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!

Zależy z czego wynika brak motywacji. Jeśli z powodu braku energii, sił, obniżonego nastroju, to warto się temu przyjrzeć. Dobrym sposobem jest wyznaczanie sobie celu, który się chce osiągnąć i na jaki okres czasu można rozłożyć wykonywanie działań. Jaki pierwszy krok mogłaby Pani uczynić, by zmierzać w kierunku wyznaczonego celu? Lepiej zrobić mały krok, niż zupełnie nic. Ciekawym rozwiązaniem może być nagradzanie się za wykonanie poszczególnych zadań, np. obejrzeć ulubiony film, czy wyjść do kawiarni. Powodzenia

Katarzyna Waszak

Szymon Niżegorodcew

Szymon Niżegorodcew

Witaj Krala, podrzucam kilka pomysłów: 

1. można wieczorem poprzedniego dnia napisać na kartce choć jedną rzecz, którą na pewno zrobisz następnego dnia, potem wieczorem wypisz, co dałaś radę zrobić i za co jesteś wdzięczna w tym dniu. Taka regularna praktyka może pomóc, 

2. Możesz też zastanowić się, po co wykonujesz te obowiązki, co Ci daje wykonanie ich, dlaczego są dla Ciebie ważne. W ten sposób nawet jak coś nie jest miłe, może w efekcie umożliwiać Ci zaspokojenie ważnej dla Ciebie potrzeby 

3. Możesz też spisać sobie te obowiązki na kartce i podzielić je na ważne / nieważne i pilne /niepilne. Nieważne i niepilne możesz spokojnie wyrzucić do kosza. Skupiasz się przede wszystkim na ważnych i pilnych i ważnych i niepilnych. Im więcej będziesz pracować w obszarze niepilne + ważne to Twoje życie będzie się porządkować. 

4 Kiedyś przeczytałem fajną podpowiedź. Jeśli Ci się napradę nie chce, postanów robić coś przez 15 minut, ale zabierz się do tego od razu, już nie czekaj, policz do 5 i działaj. Chodzi o to, żeby zabrać się do działania. 

5. Warto też zadbać o sen, odżywienie, odprężenie. Poszukaj ćwiczeń oddechowaych w sieci. Są bardzo pomocne. 

Powodzenia Szymon                        

  1.   

Zobacz podobne

Nie mogę pogodzić się z tym, że muszę pracować, dla mnie to czysta strata czasu i marnowanie życia.
Nie mogę pogodzić się z tym, że muszę pracować, dla mnie to czysta strata czasu i marnowanie życia - praca na produkcji. Do pracy chodzę z przymusu i tylko dlatego, że potrzebuję pieniędzy. Z zazdrością patrzę na kobiety, które siedzą w domu. Niestety jestem zmuszona do pracy zmianowej z powodu małych dzieci. Jestem raczej mało komunikatywna i nie mam dużej potrzeby kontaktów z innymi ludźmi. Jak zmienić swoje podejście, tak by mi się chciało, a nie bym traktowała pracę jak karę za grzechy i czuła się jak niewolnik.
Jak zwiększyć swoją motywację do nauki?

Jak zwiększyć swoją motywację do nauki?

Utrata pracy i kryzys - kim w ogóle jestem?

Straciłam pracę, która była jakąś częścią mnie. Zadaję sobie pytanie, kim naprawdę jestem, skoro to, co definiowało mnie przez lata, nagle zniknęło. Boli mnie codzienność, wydaje się bezsensowna..

Dysfunkcyjna rodzina, choruję na depresję i bardzo cierpię. Leki nie pomagają.
Nie pracuję od 4 lat, na coodzień czuje się fatalnie. Rodzinna mnie jednym słowem nienawidzi, robi wszystko, aby mnie się pozbyć z domu. Ja jakbym możliwość to bym już dawno odszedł, bo dla mnie są awaturnikami i alkoholikami, nikt normalny nie pije codziennie po pięć czy po trzy piwa lub coś mocniejszego. Wygaduje jedzenie, które jem, czy specjalnie uniemożliwia samo spanie budząc mnie wcześnie. Próbuję teraz jakoś wziąć się za siebie, ale jest mi rzeczywiście ciężko, chodzę teraz sobie dorywczo do pracy, żeby zarabiać na leki. Nieraz po prostu wyję, że muszę tam iść gdzieś do pracy. Psychiatra stwierdził, że mam depresję, łykam leki już drugi miesiąc dochodzi, ale wcale nie czuję się lepiej. Byłem już na dwóch wizytach u psychiatry i powiedział, że mam brać leki, ale mówiłem, że leki nie działają, nie widzę poprawy. Stwierdził, że mam brać i tyle. Leki nie działają, to co ja mam zrobić z tym, niedługo kolejna wizyta. Nie czuję naprawdę sensu życia, a teraz to tylko i wyłącznie męczarnia. Ostatnio napiłem się alkoholu to lepiej się poczułem niż po tych lekach co przyjmuję, jakby wszystkie problemy zniknęły, tak dobrze się czułem. Bardziej teraz myślę, że mnie do alkoholizmu doprowadzą te leki niż do normalnego funkcjonowania. Moja rodzina jest dysfunkcyjna, alkohol to norma. Dlatego ja zawsze uprzedzony byłem co do picia. Więc żeby mnie spotkać z piwem to cud po prostu. Poszedłem też do Pani psycholog, ale nie czuję z jej strony żadnej pomocy, szczerzę to nie wierze w żadną moją poprawę zdrowia, ale leki przyjmuję regularnie, bo mam nadzieję, że będzie lepiej, a jest tragicznie.
Zmęczenie i ciągłe problemy zdrowotne w pracy - jak sobie radzić?

Witam, Chciałabym opisać moja sytuację na dzisiaj. Jestem zmęczoną, schorowaną osobą. Od niedawna pracuje na magazynie z częściami do samochodów. Dokładnie zaczęłam pracę od 27.06. jestem magazynierem, zbieram zamówienia na sektorach. Praca ze skanerem, czasem jak już nie ma zamówień idę rozkładać kuwetki, bądź robić dostawy. My jako dziewczyny mamy lżejszy towar i pracę. Ale czasem trzeba dźwigać kuwetki z aerozolami bądź sprężynami. Jest to jednak ciężkie. W czasie jednej zmiany mogę być na kilku stanowiskach. Jestem osobą, która sumiennie wykonuje swoje obowiązki. Martwię się czasem rzeczami, które nie dotyczą mnie, ale chcę też pomóc liderom. Praca jest po 8 h codziennie. Jedną sobotę w miesiącu trzeba przepracować obowiązkowo. 
Teraz jestem chora, wczoraj dostałam bólu gardła i chrypki, osłabienia, poszłam do pracy na drugą zmianę na 14.00, lecz przyszłam i była gorsza sytuacja z moim zdrowiem. Niestety rano budząc się byłam osłabiona mega i poszłam do lekarza rodzinnego. Lekarz rodzinny wykonał covid test oraz badanie brzucha i innych części ciała. Osłuchał mnie też. Miałam podaną kroplówkę z lekiem, bo mówił, że jestem bardzo odwodniona. Byłam przestraszona tym wszystkim. Zbyt dużo się działo jak na jeden dzień. Dał antybiotyk na 3 dni. I L4 do środy. 
I tu mnie martwi to, że znowu mam L4 i sporo czasu mnie nie ma w nowej pracy. Niestety źle się z tym mentalnie czuje. Ogólnie też w zeszłym tygodniu miałam ból ręki, bo obudziłam się z sporym bólem lewego nadgarstka i kciukiem, miałam ortezę założoną. Po powrocie z pracy ręką nadal bolała, pomimo smarowania i noszenia ortezy. 
Nie wiem dlaczego mam ciągle jakieś objawy z okolic ciała, kiedy chce być zawodowo aktywna. Mam dość wszystkiego. Zdrowie nie pozwala mi wykonywać obowiązków służbowych. Niestety pomiędzy tym wszystkim mam też skłonności do aft. Afty non stop mi się robią. Na podniebieniu, na języku, pod wiązadełkiem. Konsultowałam już to z lekarzem rodzinnym, niestety nie udało się znaleźć na razie przyczyny. 
Praca ogólnie na tym magazynie jest fajna, ludzie fajni. Ale warunki są gorsze. Jest upał to w środku mamy po 45 stopni albo więcej, pomimo ubrań cienkich przewiewnych jest mi gorąco. I spożywam sporo wody. Ale w ogóle mam tam problem z sikaniem. Że jak sobie wypiję po 2-3 litrów wody w ogóle nie sikam w toalecie w pracy trochę leci kropelek. Gdzie idzie ta woda, czy faktycznie wszystko wypocę? 
Czy jest to problem warunków tam niesprzyjających czy faktycznie jest coś z moim zdrowiem? Czy ja za bardzo poświęcam się tej pracy i mi się odbija na zdrowiu? Człowiek własnym kosztem czasem robi coś. Nie ukrywam, że na razie jest to przejściowa praca. Szukam pracy w biurze, choćby jakąś łatwą. Mam kwalifikacje na księgowego. Chcę pracować, ale ciągle jestem zmęczona, przebodźcowana i chora z infekcją. Proszę o pomoc.

samorealizacja

Samorealizacja – jak ją osiągnąć i dlaczego jest ważna?

Odkryj, jak osiągnąć samorealizację i dlaczego jest ona kluczowa dla Twojego dobrostanu? Poznaj praktyczne kroki, które pomogą Ci wykorzystać pełnię swojego potencjału i osiągnąć życiową satysfakcję. Zacznij swoją podróż ku samorealizacji już dziś!