
- Strona główna
- Forum
- rozwój i praca
- Jak zmotywować się...
Magdalena Chojnacka
Cześć Krala,
Najlepszym i najprostszym sposobem jest zrobienie listy rzeczy do zrobienia i odhaczanie już zrobionych. Daje to poczucie sprawczości i motywuje do kolejnych zadań. Dobrze zacząć od mniejszych i łatwiejszych i jak zaskoczy to przejść do bardziej złożonych. np sprzątanie mieszkania podzielić na mniejsze części i rozłożyć w czasie. Nie rzucać się od razu - że dziś trzeba posprzątać cały dom, ale np dziś lodówka, jutro oko ;) stopniowo i podejść do tematu w miarę, jak do zabawy, włączyć ulubioną muzykę itp
Jeśli jednak takie metody to za mało i problem narasta i przeszkadza w funkcjonowaniu na codzień czy w pracy, to warto rozważyć spotkanie terapeutyczne, by poszukać przyczyn głębiej.
Pozdrawiam,
Magdalena Chojnacka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Zależy z czego wynika brak motywacji. Jeśli z powodu braku energii, sił, obniżonego nastroju, to warto się temu przyjrzeć. Dobrym sposobem jest wyznaczanie sobie celu, który się chce osiągnąć i na jaki okres czasu można rozłożyć wykonywanie działań. Jaki pierwszy krok mogłaby Pani uczynić, by zmierzać w kierunku wyznaczonego celu? Lepiej zrobić mały krok, niż zupełnie nic. Ciekawym rozwiązaniem może być nagradzanie się za wykonanie poszczególnych zadań, np. obejrzeć ulubiony film, czy wyjść do kawiarni. Powodzenia
Katarzyna Waszak
Szymon Niżegorodcew
Witaj Krala, podrzucam kilka pomysłów:
1. można wieczorem poprzedniego dnia napisać na kartce choć jedną rzecz, którą na pewno zrobisz następnego dnia, potem wieczorem wypisz, co dałaś radę zrobić i za co jesteś wdzięczna w tym dniu. Taka regularna praktyka może pomóc,
2. Możesz też zastanowić się, po co wykonujesz te obowiązki, co Ci daje wykonanie ich, dlaczego są dla Ciebie ważne. W ten sposób nawet jak coś nie jest miłe, może w efekcie umożliwiać Ci zaspokojenie ważnej dla Ciebie potrzeby
3. Możesz też spisać sobie te obowiązki na kartce i podzielić je na ważne / nieważne i pilne /niepilne. Nieważne i niepilne możesz spokojnie wyrzucić do kosza. Skupiasz się przede wszystkim na ważnych i pilnych i ważnych i niepilnych. Im więcej będziesz pracować w obszarze niepilne + ważne to Twoje życie będzie się porządkować.
4 Kiedyś przeczytałem fajną podpowiedź. Jeśli Ci się napradę nie chce, postanów robić coś przez 15 minut, ale zabierz się do tego od razu, już nie czekaj, policz do 5 i działaj. Chodzi o to, żeby zabrać się do działania.
5. Warto też zadbać o sen, odżywienie, odprężenie. Poszukaj ćwiczeń oddechowaych w sieci. Są bardzo pomocne.
Powodzenia Szymon

Zobacz podobne
Partner ciągle pracuje, bez wolnego, jedynie niedziela, o ile nie jest handlowa. Nie potrafi być może i nie chce ustawić z kierownictwem grafiku, tak, by móc mieć wolne max dwa dni dla mnie i naszych dzieci. Dzieci ciągle narzekają, że nigdzie czy nawet w wakacje nie wychodzimy, czy kino, basem itp. bo ojciec tylko praca i na niej się bazuje. Mi tylko nie wiem, czy chwali się czy zali, że zarobi 6 tys. Kiedy tłumaczę, że ma też kobietę, dom, on, że nic na to nie może poradzić, bo nie ma ludzi do pracy. Ciągle jestem sama od 8.00 do 18.00 bądź 21.00. Nie mam męża. Wracamy zawsze razem, bo chce, bym przyjeżdżała po niego do pracy, co mnie już męczy. Nie mam znajomych, dzięki mężowi, co tylko mam przynieś, podaj, pozamiataj i nie mam prawa mówić mu o pragnieniach, uczuciach itp. bo zaraz mówi, że jego się czepiam, ryje mu głowę i mówię, co ma robić. Owszem mi mówi przez telefon, że bardzo za mną tęskni za każdym razem, że chce przytulić się, ma ochotę na sex...ok co do czego jest po prostu tempo, bo oczywiście zaraz wymówki, że coś go boli, że niby marudzę, że jest mi czegoś mało, za mało.
Nie dociera, że brakuje mi bliskości i jego obecności po każdym dniu bycia po prostu samej i gadaniu do psa. Mówię nie raz, aby rozpalił namiętność w łóżku, zaczepiał itp.,robi to owszem, ale jak można to ująć raz, dwa i idzie spać. Mówi, abym zaczepiała go do sexu w nocy, robię to i za każdym razem dostaje kosza, bo on śpi, bo jest zmęczony. Jednym słowem męża mam na noc, do spania, rannego picia wspólnie kawy, zero wyjść gdziekolwiek jedynie naokoło bloku z psem i puste zdjęcia robi, wstawia na fb posty, że miło czas z żoną itp. Jaki czas???? Kwiaty niespodzianki ot, tak mogę pomarzyć tylko na okazje. Nie wiem, co mam robić mecze się w takim związku, co w sumie co to za związek???? Uważa mąż, że mam znaleźć innego skoro mi nie pasuje, takie ma podejście. Co mam zrobić??? Jestem zniesmaczona. Nawet powiedziałam mężowi, że jest pracoholikiem. Nic Nie dociera, on jego praca kasa to życie a reszta na potem

