Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czuję się wyobcowana wśród rówieśników, nie mam wspólnych tematów do rozmowy

Czuję się inna... Wiem, że każdy jest inny, że każdy ma swoje coś, ale jest wiele rzeczy, które łączy ludzi. Widzę, że np. dziewczyny w pracy rozmawiają o biżuterii, o zakupach, o podróżach itd. Po prostu nie mam nic w tym temacie do powiedzenia. Nie lubię wydawać pieniędzy (choć czasami aż do przesady :(), ostatnio staram się żyć minimalistycznie, ale ogólnie chodzi o to, że nie mam o czym rozmawiać z ludźmi. Jednocześnie czuje też presję, bo nie postępuję tak jak w jakiś schematach. I to nie to, że źle się czuję w tym, jaka jestem i co robię. Ale i tak czuję się wyobcowana. Nie wiem, gdzie znaleźć swoje miejsce w świecie.
User Forum

Czuję się wyobcowana

4 miesiące temu
Iza Bonarowska

Iza Bonarowska

Dzień dobry,

 

to co Pani pisze pokazuje coś bardzo ważnego. Ma Pani dużą samoświadomość i odwagę, żeby zobaczyć siebie taką jaka Pani jest, bez udawania i dopasowywania się na siłę. To jest ogromnie mocna strona. Druga rzecz to to, że Pani wie, że nie robi nic wbrew sobie. Pani nie czuje, że żyje źle, tylko inaczej. A to bardzo istotna różnica.

To poczucie wyobcowania, które Pani opisuje, często nie bierze się z tego, że z nami jest coś nie tak, tylko z tego, że jesteśmy w otoczeniu, które akurat kręci się wokół tematów i wartości, z którymi się nie utożsamiamy. Rozmowy o zakupach, biżuterii czy podróżach to nie jest uniwersalny język wszystkich ludzi. To tylko jeden z wielu kodów społecznych. Jeśli Pani go nie czuje, to nie znaczy, że nie ma Pani nic do zaoferowania. To znaczy, że Pani świat jest zbudowany na innych rzeczach.

Mogę pomóc Pani lepiej zrozumieć swoje potrzeby, nazwać to kim Pani jest i znaleźć miejsca lub sposoby budowania relacji. Czasem kilka spotkań wystarczy, żeby poczuć, że to nie Pani jest „nie taka”, tylko po prostu inna i że to jest w porządku.

 

Pozdrawiam serdecznie
Iza Bonarowska 

Psycholog

4 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Widzę w Tobie naprawdę ogrom samoświadomości i to piękne! To naprawdę ważna cecha, by nie dopasowywać się na siłę do otoczenia i pozostawać w zgodzie z sobą. Nie każdy musi czuć się dobrze w rozmowach o zakupach, biżuterii czy podróżach i to jest ok. Być może nie trafiłaś jeszcze na osoby, przy których możesz naprawdę "być". To trudna droga, ale myślę, że warto być jej wierną. 

 

Justyna Bejmert,

psycholog

4 miesiące temu
Dorota Figarska

Dorota Figarska

Dzień dobry,

nie musi się Pani do niczego zmuszać ani dopasowywać do cudzych schematów tylko po to, żeby pasować. Ma Pani pełne prawo żyć po swojemu, mieć inne zainteresowania, inne potrzeby i inny sposób funkcjonowania niż większość osób wokół. To, że nie odnajduje się Pani w pewnych tematach, samo w sobie nie oznacza, że trzeba to zmieniać.

Jednocześnie warto  zwrócić uwagę na to, co Panią w tej sytuacji boli, aby zrozumieć, skąd bierze się poczucie wyobcowania i czy jest ono dla Pani źródłem cierpienia. Jeśli tak, to przyjrzenie się temu z pomocą psychologa może być dobrym krokiem. Proszę pamiętać, że zmiana ma sens tylko wtedy, gdy wynika z Pani gotowości, a nie z presji otoczenia. 

 

Psycholog Dorota Figarska 

4 miesiące temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,
z tego, co Pani opisuje, bardzo wyraźnie wybrzmiewa poczucie bycia inną.  Każdy człowiek jest na swój sposób inny co czyni nas nie do "podrobienia". Presja dopasowania się do pewnych schematów, które nie są Pani bliskie, może potęgować poczucie braku przynależności. To, że zadaje Pani pytania o swoje miejsce w świecie, pokazuje, jak ważna jest dla Pani potrzeba bycia częścią czegoś i bycia rozumianą. Warto zadbać o siebie oraz skontaktować się z psychologiem, bo każdy z nas jest inny oraz ma prawo do działania na własnych zasadach. Życzę wszystkiego dobrego. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria 

Psycholog, Doradca kariery

 

 

4 miesiące temu
Weronika Jeka

Weronika Jeka

Dzień dobry, 

z Pani opisu wyłania się raczej poczucie niedopasowania niż brak czegoś w Pani. Można czuć się dobrze ze sobą, a jednocześnie obco wśród ludzi, z którymi nie łączą nas tematy, styl życia czy potrzeby. To bywa bardzo izolujące.

Niechęć do rozmów o zakupach czy wydawaniu pieniędzy nie czyni Pani 'inną' w negatywnym sensie, raczej pokazuje, że Pani uwaga jest skierowana gdzie indziej. Presja, którą Pani czuje, często pojawia się wtedy, gdy otoczenie żyje według jednego scenariusza, a my się w nim nie odnajdujemy.

Poczucie braku miejsca w świecie nie musi oznaczać, że ono nie istnieje - czasem po prostu jeszcze nie trafiło się na ludzi, przy których nie trzeba się dopasowywać.

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego

Weronika Jeka

4 miesiące temu
Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

nie musi się Pani do niczego zmuszać ani dopasowywać do cudzych schematów. To, że nie odnajduje się Pani w pewnych tematach, nie jest niczym złym. Poczucie wyobcowania może być powodem tego, że nie otaczają Pani ludzie o podobnych poglądach, zainteresowaniach czy na podobnym etapie życia. Sposobem znalezienia takich osób może być np. uczęszczanie na dodatkowe zajęcia lub do grup, które skupiają się na tym, co Panią interesuje.

Warto zwrócić uwagę na to, co Panią w tej sytuacji najbardziej dotyka, aby zrozumieć, skąd bierze się poczucie wyobcowania i czy jest ono źródłem cierpienia. Jeśli tak, to warte rozważenia jest przyjrzenie się temu z pomocą psychologa, jednak tylko jeśli ta decyzja będzie Pani decyzją.

 

Pozdrawiam serdecznie

Klaudia Dynur

Psycholog, seksuolog w trakcie szkolenia

4 miesiące temu
Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry.

 

to co Pani czuje jest poczuciem niedopasowania, a nie czymś niewłaściwym. Nie każdy odnajduje się w popularnych tematach i schematach życia a to może prowadzić do wyobcowania mimo że jest się w zgodzie ze sobą.

 

Problemem nie jest to jaka Pani jest lecz brak poczucia przynależności i miejsca gdzie mogłaby Pani być sobą bez presji. Takie doświadczenia są częste u osób wrażliwych i refleksyjnych.

 

Warto rozważyć konsultację z psychologiem aby lepiej zrozumieć swoje potrzeby i poszukać sposobów budowania relacji bardziej dopasowanych do Pani. To może pomóc odzyskać poczucie zakorzenienia i spokoju.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

4 miesiące temu

Zobacz podobne

Jak odnaleźć sens życia i ustalić cel zawodowy w wieku 30 lat?

Od lat męczy mnie codziennie, dosłownie codziennie jedna myśl. Co robić w życiu? Do czego się nadaje? Mam 30 lat. Nie mam dzieci ani męża. Mam partnera. Niestety tak potoczyło mi sie życie ,choć chciałabym mieć pełna, normalna rodzinę. Do tego mieszkamy za granicą i mam kiepska prace, nie dość, ze fizyczna to jeszcze kiepsko płatna. Czuję, że mogę więcej. W Polsce cale życie pracowałam w biurze, mam wyższe wykształcenie. Niestety sytuacje życiowe z partnerem doprowadziły mnie do takiego miejsca, ze niewiele mnie cieszy. Czuję się, jakbym utknęła. Zawsze miałam tak, ze nie wiedziałam, co chce robić. Od samego skończenia szkoły średniej, czyli już ponad 10 lat męczą mnie myśli ze cięgle nie wiem, co robić. Mam wiele zainteresowań, za wiele. Chciałam być dentysta, dietetykiem, kosmetologiem, psychologiem, stylistka rzęs, stylistka paznokci itp. Mnóstwo pomysłów, a na końcu nic nie wyszło i skończyłam w pracy fizycznej, która jest ponad moje siły. Zawsze się na czymś zafiksuje, a potem mi mija i znowu czas zobojętnienia i braku motywacji i pomysłu na siebie.. Dlaczego tak jest? Jak w końcu sie określić czego chce i do tego dążyć. Jestem konsekwentna, ale tylko wtedy gdy mam jasno wyznaczony cel. A teraz się motam i czuje, ze tracę czas i życie. Czuję się, jakbym była za stara na zrobienie jeszcze czegoś w życiu, choć mam dopiero 30 lat... I męczy mnie to wszystko do tego stopnia, ze czuje się czasem jakbym już wariowała od tych myśli. Ciągle tez mam strach, ze jak coś wybiorę, to zle wybiorę i nie będę się do tego nadawać. Nie mam pojecia co robic, jak poradzić sobie z tymi obsesyjnymi myślami.

Czy bez studiów psychologicznych jest szansa na pracę w poradni?
Czy bez studiów psychologicznych jest szansa na pracę w poradni? Chciałbym choć trochę mieć styczność z tym fachem, a w międzyczasie studiować.
ADHD czy brak dyscypliny? Wiecznie zaczynam nowe projekty i szybko tracę zainteresowanie
Mam w domu 15 zaczetych projektow, od ukladania puzzli po nauke hiszpanskiego, i nic nie jest skonczone. kupuje kursy, ksiazki, akcesoria a po trzech dniach totalnie tracę zainteresowanie. czuje sie jak jakis wieczny debiutant ktory nic nie potrafi dociagnac do konca. czy to adhd czy po prostu brak dyscypliny?
Z czego wynika duża potrzeba ciągłych zmian w obszarze zawodu, pasji, zainteresowań? Nie potrafię ustabilizować się w jednej dziedzinie.
Dzień dobry. Z czego mogą wynikać częste zmiany pasji, zainteresowań, a także zawodów w wieku dorosłym? Mam pewien nietypowy problem. Otóż jestem osobą dorosłą, natomiast w swoim życiu dostrzegam schemat dużej niestabilności w obszarze zawodowym oraz pasji i zainteresowań. Bardzo często zmieniam zainteresowania, bardzo szybko nudzę się pracą, którą wykonuję. Jest to dla mnie źrodłem dużego cierpienia, zwłaszcza gdy widzę, jak wszyscy moi rówieśnicy są już ustabilizowani w swoich dziedzinach - robią to, co jest ich pasją od dzieciństwa i nie nudzi się im to. Bardzo zależy mi na ustabilizowaniu się w jednym obszarze. Zastanawiam sie, z czego mogą wynikać tak częste zmiany zainteresowań? Czy jest to niedojrzałość emocjonalna? Mówi się, że osoby niedojrzałe emocjonalne bardzo szybko przechodzą z jednych emocji w drugie i wydaje mi się, że to może być przyczyną, ale nie jestem tego pewna. Chciałabym to zwalczyć, bo jest to źrodłem dużego cierpienia w moim życiu i przysparza mi kłopotów w obszarze zawodowo-edukacyjnym.
Dlaczego psychologowie, terapeuci i współczesna kultura tak często powtarza stwierdzenie, że: "kto wymaga szacunku, to go dostanie, kto go nie wymaga, nie dostanie go"?
Dlaczego psychologowie, terapeuci i współczesna kultura tak często powtarza stwierdzenie, że: "kto wymaga szacunku, to go dostanie, kto go nie wymaga, nie dostanie go" albo "jeśli samego siebie nie pokochasz, nikt cię nie pokocha"? Czyli jeśli ktoś nie szanuje siebie i ktoś wobec niego używa przemocy, to jest sam sobie winien, bo siebie nie szanował? prawo człowieka do szacunku jest przyrodzone i niezbywalne, nie można się go zrzec, dlatego zawsze winien jest przecież agresor, prawda? Czyli np. wielki pisarz Hemingway, który popełnił samobójstwo, a samobójstwo to chyba największy akt niemiłości własnej, nie zasługuje przez to na szacunek wobec swoich dzieł i twórczości, bo nie kochał siebie? Stał się przez to mniej wartościowym człowiekiem? a człowiek po zawodówce, który jest pewny siebie, ale ma pustą głowę i jest pusty w środku, będzie kochany przez świat? To absurdalne kryterium, samozadowolenie z siebie jest czysto subiektywne i wielu ludzi jest samozadowolonych, mimo że fakty świadczą przeciwko nim.
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.