
- Strona główna
- Forum
- LGBTQIA+, zdrowie seksualne, związki i relacje
- Jestem osobą...
Jestem osobą homoseksualną, a kwestia dotyczy drugiej strony - dlaczego tak postępuje, jak mogę rozwiązać problem, bo mam wrażenie, że nie do końca On akceptuje swoją orientację
Shadow
Paweł Leja
Witaj, Shadow. Zastanawiam się czego najdokładniej dotyczy Twoje pytanie. Kto tutaj jest w dylemacie? Czy Ty? Czy osoba, z którą się spotykasz? Czy dobrze zrozumiałem, że chciałbyś zrozumieć zachowanie tej osoby? Chcesz rozwiązać problem, tylko czego on dotyczy?
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Waszak
Dzień dobry! Nie bardzo rozumiem, jakie są Pana trudności. Opisuje Pan życie drugiego człowieka, pytając, jaką ma orientację, zastanawiając się, jak powinno wyglądać. Dopóki on sam nie będzie szukał rozwiązań, pomocy, nie da się ingerować w jego funkcjonowanie. A gdyby Pan przyjrzał się swoim dylematom. Jakie ma Pan potrzeby, czego oczekuje od tej relacji z mężczyzną, który ma żonę i dzieci?Jak chciałby Pan, aby sobie pomóc? Gdyby pojawiło się pragnienie pracy nad sobą, zachęcam do skorzystania z psychoterapii. Pozdrawiam Katarzyna Waszak

Zobacz podobne
Witam. Jestem mamą dwóch synów po przejściach i obecnie jestem z partnerem w związku na odległość. On zaprasza mnie do siebie z dziećmi na wakacje, by choć na tydzień do niego polecieć. Mieszka i pracuje za granicą, ja jestem w Polsce. Dodam, że ja nie pracuję, mieszkam na wsi i bardzo źle się z tym czuje, że on miałby za wszystko płacić. Gdy odmówiłam wyjazdu, on stawia sprawę jasno, jeśli nie przylecimy to między nami koniec. To tylko utwierdza mnie, że on mnie wcale nie kocha, stawiając mi ultimatum. Po prostu on nie rozumie tego, jakie to dla mnie jest trudne. Wiele przeszłam w poprzednich związkach i nie chce nic od obecnego partnera. Nie chce, by później było mi coś wypominane, jak miałam w poprzednich relacjach, czuję się z tym bardzo źle. Gdy tylko coś jest nie po jego myśli, od razu się oburza na mnie i pisze mi przykre słowa, obwiniając mnie, że to mi nie zależy i w ogóle. Nie wiem, co mam robić, ogólnie jestem strasznie załamana, wszystko mnie przytłacza. Nie widzę sensu życia, mam okropne myśli i często łapie doła ,płacze o różnych porach dnia … Bardzo proszę o jakąś poradę. Nie mam nawet z kim porozmawiać o tym wszystkim kogoś się poradzić😢

