
- Strona główna
- Forum
- LGBTQIA+, zdrowie seksualne, związki i relacje
- Jestem osobą...
Jestem osobą homoseksualną, a kwestia dotyczy drugiej strony - dlaczego tak postępuje, jak mogę rozwiązać problem, bo mam wrażenie, że nie do końca On akceptuje swoją orientację
Shadow
Paweł Leja
Witaj, Shadow. Zastanawiam się czego najdokładniej dotyczy Twoje pytanie. Kto tutaj jest w dylemacie? Czy Ty? Czy osoba, z którą się spotykasz? Czy dobrze zrozumiałem, że chciałbyś zrozumieć zachowanie tej osoby? Chcesz rozwiązać problem, tylko czego on dotyczy?
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Waszak
Dzień dobry! Nie bardzo rozumiem, jakie są Pana trudności. Opisuje Pan życie drugiego człowieka, pytając, jaką ma orientację, zastanawiając się, jak powinno wyglądać. Dopóki on sam nie będzie szukał rozwiązań, pomocy, nie da się ingerować w jego funkcjonowanie. A gdyby Pan przyjrzał się swoim dylematom. Jakie ma Pan potrzeby, czego oczekuje od tej relacji z mężczyzną, który ma żonę i dzieci?Jak chciałby Pan, aby sobie pomóc? Gdyby pojawiło się pragnienie pracy nad sobą, zachęcam do skorzystania z psychoterapii. Pozdrawiam Katarzyna Waszak

Zobacz podobne
Dzień dobry. Ostatnie miesiące żyję jak w kołowrotku, nie mam nawet chwili dla siebie. Na mojej głowie jest praca, dziecko, zakupy, sprzątanie, rachunki, naprawy w domu - wszystko. Jestem już przemęczona, wstaję rano i czuję, że nie mam siły na nic i jestem po prostu wypalona. Czuję się jak samotna matka, mimo iż mam męża. Mąż nie robi nic, prośby, groźby, rozmowy, nic nie działają. To on musi się wyspać, to on musi odpocząć po pracy, to on musi iść do kolegów się odstresować. Ja nie mam czasu nawet isc sama na spacer. Mąż nie sprząta nawet po sobie i go nie obchodzi że ledwo już funkcjonuję. Jego lenistwo doprowadza do tego, że coraz częściej myślę o odejściu, bo będąc z nim mam poczucie, że on ma gdzieś moje potrzeby, moje zmęczenie, robi sobie co chce. Gdy po raz kolejny go proszę o to, żeby zadbał o dom, to wyzywa mnie najgorszymi wyzwiskami. Ogólnie mąż nie chce ze mną spędzać czasu, wychodzić gdziekolwiek, rozmawiać, nie robi wspólnych planów. Jest mi przykro, patrząc na partnerów znajomych, którzy zwyczajnie robią to, co do nich należy w domu, bo ja się nie mogę doprosić niczego. Co zrobić, żeby zmienił do mnie stosunek i zaczął myśleć o mnie, bo mam wrażenie, że dla niego liczy się tylko on sam.

