Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Kłótnie i przemoc psychiczna w małżeństwie po narodzinach dziecka - jak rozmawiać?

Aneta

Jestem w małżeństwie od 4lat. 1,5roku temu urodziłam dziecko. Od tamtego czasu nie możemy kompletnie dogadać się z mężem. Ciągłe kłótnie mnie wykończają. Uważam, że przeszło to już w stronę przemocy psychicznej. W sytuacjach kryzysowych, gdzie powinniśmy razem wypracować kompromis słyszę „mnie to nie obchodzi”, „nie wiem, sama sobie radź” i zostawia mnie z problemem. Niedawno wynikła sytuacja, w której wprosiła się do nas jego rodzina. Była to po sytuacji, w której powiedziałam im o pogorszeniu zdrowia moim i dziecka. Od męża przez całe popołudnie słyszałam komentarze „naważyłaś piwa to sama je wypij”, „sama to dokręcaj”, „tylko problemy produkujesz” i mnóstwo podobnych. Przestał dopiero jak się popłakałam i nazwałam to przemocą. Nie ma tu miejsca na rozmowę. Próbuje rozmawiać. Umawiamy się wieczorem na rozmowę -włącza tv bo jest mecz i ogląda. Nie patrzy na mnie, odpowiada zdawkowo, czasami wcale, widzę, że nie słucha. Odpowiada chamsko. Jak już zaczynam kolejny raz prosić o uwagę, kwituje słowami, że jest mecz i on sobie będzie oglądać, a ja nie będę mu mówić co ma robić. To on gdy bobas był mały i nie mogłam go w nocy uspokoić rzucił słowa „co z Ciebie za matka”. Nie wiem co robić. Mamy wiele rzeczy, które nas łączą, potrafimy być zgranym zespołem. Jednak sytuacje które opisałam coraz bardziej oddalają nas od siebie i sprawiają, że coraz częściej myślę o rozwodzie. Proponowałam psychologa, uznał, że on nigdzie nie idzie. Czy to ma jeszcze sens? W jaki sposób powinnam rozmawiać? Mówienie o swoich uczuciach nie działa
Zdjęcie Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Psycholożka
104 odpowiedzi na forum

Witaj, pamiętaj, że nie jesteś sama w tym doświadczeniu. Rozumiem, jak bardzo przytłaczające i bolesne są dla Ciebie codzienne kłótnie, obraźliwe komentarze i brak wsparcia w kryzysowych momentach. To, co opisujesz, spełnia kryteria przemocy psychicznej - ciągłe deprecjonowanie, ignorowanie Twoich potrzeb i odmawianie współpracy. Wiele kobiet, które przeszły podobną drogę, podkreśla, że najważniejsze było uznanie przemocy, zdobycie wsparcia i podjęcie kroków w kierunku ochrony siebie i dziecka. Daj sobie prawo do szukania pomocy i pamiętaj, że zasługujesz na szacunek, bezpieczeństwo i spokój.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Psycholog
348 odpowiedzi na forum

Dzień dobry Aneto. Bardzo mi smutno, po przeczytaniu Twojego wpisu. To, czego doświadczasz ze strony męża to raniące, przemocowe zachowania. Poniżanie, ignorowanie, zostawianie Cię z problemami, komentarze typu "co z ciebie za matka" to coś, co absolutnie nie powinno mieć miejsca w zdrowej reakcji. Pytasz o to, w jaki sposób z nim rozmawiać, ale zastanawiam się, czy problem rzeczywiście leży w sposobie, w jaki do niego mówisz, bo z tego, co opisujesz, on nie chce Cię wysłuchać, zbywa Cię, odmawia terapii, a Ty jesteś coraz bardziej wyczerpana. Zastanów się szczerze, czy czujesz się przy nim bezpieczna i szanowana? Czy on w ogóle robi cokolwiek, żeby to naprawić?

Nie musisz dziś decydować o rozstaniu, ale z pewnością potrzebujesz wsparcia i zastanowienia się co dalej. Skoro on nie chce podjąć terapii, zadbaj o swoją, żeby mieć miejsce, w którym ktoś Cię wysłucha i wesprze. Przesyłam Ci dużo siły! 

 

Justyna Bejmert

psycholog

Zdjęcie Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Psycholog
140 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

To, co Pani opisuje, wygląda na bardzo trudną i obciążającą sytuację. Słowa męża, jego ignorowanie, brak współpracy i reakcje pełne złości czy pogardy mają cechy przemocy psychicznej. Nic dziwnego, że czuje się Pani wyczerpana i zaczyna myśleć o rozwodzie, to normalna reakcja na ciągłe odrzucenie, brak wsparcia i poczucie samotności w małżeństwie. Widać, że próbuje Pani rozmawiać i szukać rozwiązań, ale jeśli mąż odmawia dialogu, nie chce iść na terapię i nie bierze odpowiedzialności za swoje zachowanie, to nie ma Pani możliwości naprawić tej relacji samodzielnie. Może Pani natomiast zadbać o siebie, najlepiej korzystając ze wsparcia psychoterapeuty, który pomoże Pani uporządkować emocje, ustalić granice i podjąć decyzję, która będzie dla Pani i dziecka najbezpieczniejsza. Pani uczucia są ważne i ma Pani pełne prawo oczekiwać w związku szacunku, rozmowy i partnerstwa.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

To, co Pani opisuje, musi być bardzo obciążające emocjonalnie, słowa ranią, trudno się więc dziwić, że ma Pani wizję rozwodu. Chce Pani zadbać o siebie i dziecko. Dostrzegam, że wkłada  Pani ogrom wysiłku w relację, proponowała Pani rozmowę, próbowała Pani mówić o uczuciach, dostrzega Pani momenty, w których potraficie być „zespołem”. Może warto się zastanowić, co mówią zachowania męża, czego on potrzebuje w relacji? Jak się układało między Wami przed narodzinami dziecka i co z tamtego okresu mogłoby znów zadziałać między Wami? Trudno stwierdzić, czy to ma jeszcze sens, jeśli mąż nie gotowości, by iść do psychologa, może Pani to zrobić sama, to też może pomóc.

Droga Aneto, 

 

Przyszła mi myśl, żeby na to, czego doświadczasz, spojrzeć najpierw w szerszym kontekście – w kontekście tego, jak żyjecie i jaką zmianę przeszliście. Piszesz, że 1,5 roku temu urodziłaś dziecko. To trudny okres, który zwykle wymaga zmiany całego systemu rodzinnego. Zmienia się rytm dnia, zmieniają się potrzeby Twoje i męża, zakres prac i obowiązków w domu, Wasze zasoby, żeby być dla siebie wsparciem. Przy dużym zmęczeniu i przeciążeniu fizycznym oraz emocjonalnym łatwiej reagować frustracją, złością czy oporem.

 

Nie jest moją intencją tłumaczyć zachowania Twojego męża. Bardziej chodzi o spojrzenie z nieco większego dystansu na to, jakie procesy mogły się u Was uruchomić od kiedy macie dziecko i jak to mogło na Was wpłynąć. 

 

Na ten moment wygląda to tak, że jeśli druga osoba nie chce kontaktu, to nie da się przeprowadzić rozmowy „na siłę”. Z Twojego opisu wynika, że próbujesz ten kontakt tworzyć, a Twój mąż – przynajmniej w sytuacjach, które opisujesz – unika go. 

 

Ty jednak możesz iść po wsparcie dla siebie. Nie po to, żeby „naprawiać małżeństwo”, ale żeby uzyskać oparcie, mieć miejsce, w którym możesz opowiedzieć o swoich uczuciach, zobaczyć jasno, co jest dla Ciebie ważne, czego potrzebujesz i jak przeżywasz tę sytuację. Czasem zmiana jednego elementu systemu wpływa na całość.

 

Na ten moment możesz też zastanowić się, czego potrzebujesz najbardziej? Może wtedy mogłabyś powiedzieć jedno proste zdanie, na przykład: „Kiedy próbuję rozmawiać, a Ty włączasz telewizor, czuję się ...... (jaka?). Potrzebuję, żebyś był obecny choć przez kilka minut.”

 

Życzę Ci kontaktu z własną siłą,

 

Agnieszka Matczyńska

Dzień dobry Pani Aneto

 

To, co Pani opisuje, czyli wyczerpujące kłótnie i unieważnianie emocji, nosi znamiona przemocy psychicznej, dlatego dominujące w Pani uczucie wyczerpania jest w pełni uzasadnione. Kluczowym krokiem w  jest pokazanie mężowi granic, jakich nie powinien przekraczać, komunikując się z Panią i rozmowa z nim w momencie, kiedy będzie mógł Pani poświęcić pełną uwagę.  Ponieważ mąż odmawia terapii par, proszę podjąć indywidualną terapię, aby wzmocnić poczucie wartości i opracować skuteczne strategie ochrony siebie. Zamiast mówić o uczuciach (które są ignorowane), proszę spróbować komunikacji skupionej na faktach i konkretnych potrzebach, pokazując  konsekwencje braku współpracy.  

Aby chronić Pani zasoby emocjonalne, kluczowe jest skupienie się teraz na Pani dobrostanie psychicznym oraz na stworzeniu bezpiecznej przestrzeni dla Pani i dziecka.

 

Pozdrawiam 

 

 Małgorzata Korba-Sobczyk

Psycholog

 

Zdjęcie Gizela Maria Rutkowska

Gizela Maria Rutkowska

Psycholog
75 odpowiedzi na forum

Dzień dobry pani Anito.

Młode małżeństwo i pojawia się dziecko. i ona zostaje sama z problemami, a on spycha ją na dalszy plan. On, ojciec i mąż odpycha w trudnych momentach, obwinia o problemy i izoluje się. To reasume Pani listu.

Czyżby ojcostwo przerosło pani męża? Jak zajmuje się dzieckiem? Chłopiec czy dziewczynka? Cieszył się, czy udawał? Dopytuje, bo bardzo chciałabym pomóc. Rzeczywiście wizyta u psychologa mogłaby mężowi otworzyć oczy na obecną rzeczywistość, ale on musi widzieć potrzebę pójścia. A nie widzi. Czy wobec tego jest może w waszej rodzinie ktoś, z kim mąż liczy się na tyle, że go wysłucha? Ktoś, kto powie mu, że jest czas i na mecz i na rodzinę i nic z tego się nie wyklucza. Myślę, że dużo Pani łez juz "połknęła", czas zadbać o siebie. Trzeba już, teraz i natychmiast reagować na taką sytuację, zanim pani samoocena spadnie do poziomu, w którym opieka nad dzieckiem będzie też mocno obciążona emocjonalnie.

Polecam terapię dla siebie samej. To ważne.

 

Pozdrawiam serdecznie

Dr Gizela Maria Rutkowska

Psycholog

Terapeuta

Dzień dobry,

 

Bardzo mi przykro słyszeć, że zmaga się Pani z tak trudną sytuacją. Słyszę, że próbuje Pani różnych zachowań, strategii i rozwiązań - jak mówienie o swoich uczuciach, proponowanie wspólnej terapii czy próby podjęcia rozmowy, które są bardzo konstruktywne, jednak niestety nie działają. Jednocześnie słyszę też o negatywnym wpływie tej sytuacji na Panią i Pani zdrowie. Ponadto podjęte próby pokazują również, że ma Pani dużo otwartości do rozmowy, gotowości do dialogu i zmiany. Biorąc te wszystkie czynniki pod uwagę, mogłabym zasugerować podjęcie terapii własnej, tak by uzyskać pomoc i wsparcie dla siebie, zrozumieć mechanizmy, które dominują teraz w relacji,  a także sposoby na zaopiekowanie się sobą, niezależnie od emocji i zachowań Pani męża.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina Rak

Psycholożka i psychoterapeutka in spe

Dzień dobry!

Pani Aneto, przykro mi że znalazła się Pani w takiej sytuacji - braku wsparcia, zrozumienia, współpracy. Myślę, że należy jasno postawić granicę! Dotychczasowe sposoby radzenia sobie z tą sytuacją nie działają, więc potrzebna jest tutaj zmiana. Proszę spróbować powiedzieć jasno i konkretnie o swoich oczekiwaniach. Opisane przez Panią zachowania męża są przemocowe i dla swojego dobra i dobra Waszego dziecka nie powinny mieć miejsca. Prawdopodobnie dopiero jak mąż zobaczy, że Pani "nie żartuje" i jest Pani skłonna podjąć inne kroki, to wtedy poczuje że nie może sobie pozwolić na brak szacunku.

Wierzę, że będzie Pani potrafiła zawalczyć o siebie!

Serdeczności

Zdjęcie Patrycja Kubka

Patrycja Kubka

Psycholog
7 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

Rozumiem, że przeżywa Pani tę trudną sytuację, czyje się Pani zagubiona i samotna. Jest Pani trudno zrozumieć zachowanie męża i jego postawę, to może być dla Pani bardzo obciążające psychicznie, jednocześnie nie pisze Pani nic o własnych odczuciach i emocjach, wyobrażam sobie, że bardzo pani z nimi na co dzień walczy co wymaga od Pani bardzo dużo siły ale jednocześnie jest kosztowne i ryzykowne w sensie psychiki.  Zachowania męża nie chce oceniać, natomiast wyobrażam sobie jak jest ono dla Pani bolesne. Myślę, że najlepsze co może Pani zrobić to zająć się w pierwszej kolejności swoimi emocjami, poukładać je sobie i zrozumieć, tak aby mogła Pani  z pewnym dystanse spojrzeć na swoją sytuacji i samodzielnie podjąć decyzję co dalej. Pomocne byłoby również wzmocnienie komunikacji z mężem, również praca z ochroną własnych granic, jeśli ta sytuacja sprawia ze czuje się Pani przekraczana.  

 

Pozdrawiam, życzę wszystkiego dobrego,

Patrycja Kubka, psycholog TSR:

Zdjęcie Zuzanna Zbieralska

Zuzanna Zbieralska

Psycholog
62 odpowiedzi na forum

Pani Aneto,

Dziękuję za podzielenie się swoim problemem. Mogę sobie jedynie wyobrazić, jak musi być Pani teraz ciężko. Zajmowanie się dzieckiem, bez wsparcia naszego partnera jest naprawdę trudne. Uważam, że powinna Pani w tym wszystkim postarać się zadbać o siebie i się wesprzeć na tyle, na ile to możliwe. Proszę zastanowić się, jakie strategie wcześniej działały i co mogłoby w jakiś sposób Panią odciążyć. Konsultacja z psychologiem również może być dobrym rozwiązaniem. Jeśli jednak chodzi o konflikt z mężem- ważna jest otwarta komunikacja. Jeśli jeszcze Pani tego nie robiła, proszę spróbować zacząć rozmowę od zwrócenia uwagi na Pani indywidualne odczucia, jednocześnie nie obwiniając drugiej strony, ale zapraszając do wspólnego pochylenia się nad tym, co może pomóc wam obojgu zaopiekować się swoimi wzajemnymi potrzebami. Kluczowe jest nie używanie sformułowań typu; "Ty zawsze", "Ty nigdy", "Ty jesteś taki/a", gdyż one od razu zamykają drogę do porozumienia, skreślając wszelkie próby starań drugiej osoby i tylko zwiększają dystans. Ważne, aby mówić o tym, jak Pani coś odczuwa i co druga strona na to, a nie jej atakowanie. Jeśli jednak mimo prób otwartej rozmowy z drugiej strony nie ma gotowości do współpracy, to niestety nie jest już Pani wina ani obszar, na który ma Pani wpływ. Wówczas warto pomyśleć o wspólnej terapii, podczas której być może łatwiej będzie nawiązać nić porozumienia i pracować nad relacją, a jeśli na to również nie będzie zgody drugiej strony, to proponuję zastanowić się, czy chce Pani tkwić w związku bez gotowości partnera do dbania o wspólną relację i na ile rozstanie mogłoby pomóc. 

 

Pozdrawiam ciepło,

Zuzanna Zbieralska, psycholożka.

Zdjęcie Monika Figat

Monika Figat

Psycholog
60 odpowiedzi na forum

Pani sytuacja jest bardzo trudna i wyczerpująca, a opisywane zachowania męża mają znamiona przemocy psychicznej. Kluczowe jest zadbanie o własne granice i wartości, nawet jeśli partner nie chce współpracować. Proszę rozważyć wsparcie psychologiczne dla siebie, by wzmocnić poczucie własnej wartości i nauczyć się chronić przed krzywdzącymi zachowaniami. Rozmowy mogą nie przynosić efektów, jeśli druga strona nie jest gotowa na zmianę – wtedy najważniejsze jest zadbanie o siebie i dziecko. Jeśli sytuacja się nie poprawia, warto rozważyć dalsze kroki prawne lub wsparcie instytucji. 

 

Serdeczności i powodzenia

Monika Figat, Psycholog [Warszawa i on-line] | monikafigat.pl

Zdjęcie Emilia Denis

Emilia Denis

Psycholog
5 odpowiedzi na forum

To, czego doświadczasz, musi być dla Ciebie bardzo obciążające i zupełnie zrozumiałe jest, że czujesz wyczerpanie i coraz większą niepewność co do przyszłości związku. Terapia par pomaga tylko wtedy, kiedy obie strony chcą pracować nad związkiem i wzajemną komunikacją. Jeśli partner kategorycznie odmawia, warto, abyś Ty sama otrzymała wsparcie. W takiej sytuacji rozmowa z psychologiem może pomóc Ci spokojnie uporządkować, co czujesz, czego potrzebujesz i jak dalej postępować, niezależnie od decyzji, którą podejmiesz.

Zdjęcie Daria Składanowska

Daria Składanowska

Psycholog
344 odpowiedzi na forum

Dzień dobry Pani Aneto,

 

pisze Pani wiadomość więc widać, że szuka Pani wsparcia. Dostrzegam, że doświadczane sytuacje mogę wywoływać u Pani silny stres, poczucie izolacji oraz brak wsparcia w związku. Widać również, że zależy Pani na relacji, a jednocześnie odczuwa Pani coraz większe zmęczenie i napięcie. Pojawia się w Pani pragnienie, aby być wysłuchaną i traktowaną z szacunkiem, a jednocześnie trudność w dotarciu do porozumienia z mężem. Może Pani o tej sytuacji porozmawiać z osobą zaufaną lub doświadczonym psychologiem, terapeutą par. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Para jedzie razem na rowerze tandemie

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!