Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Uważam się za osobę bardzo samoświadomą.

Uważam się za osobę bardzo samoświadomą. Niedawno zdałam sobie sprawę, że siedzi we mnie problem, którego chciałabym się pozbyć - otóż co jakiś czas powraca do mnie widmo mojego byłego z czasów liceum. Nasza relacja zakończyła się 8 lat temu, a mi nadal od czasu do czasu wracają emocje, które czułam, gdy byłam jeszcze nastolatką. Chciałabym zgłębić temat zamykania tego typu rozdziałów w życiu i zdobywanie tzw. "closure". Czy mają Państwo do polecenia literaturę lub poradniki na ten temat? Wiem, że bez tego nie ruszę dalej, a na terapię chwilowo mnie nie stać... Z góry dziękuję!
Anna Krokosz

Anna Krokosz

Warto skorzystać z książek, których tematem jest “Mindfulness”, w ten sposób skupi się Pani bardziej na byciu w “tu i teraz”, zamiast na rozpamiętywaniu przeszłości. Na chwilę może to pomóc. Natomiast książki prawdopodobnie nie rozwiążą problemu, ponieważ skoro temat byłego chłopaka ciągle wraca, to znaczy, że ten temat jest dla Pani bardzo ważny - warto się przyjrzeć temu, dlaczego jest taki ważny. Być może tamten chłopak dawał Pani to, czego teraz brakuje w Pani życiu, a być może powód jest jeszcze inny. Warto się temu przyjrzeć na terapii, aby skutecznie rozwiązać ten problem, dzięki czemu będzie Pani mogła ruszyć dalej.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Chcę sobie pomóc, bym mogła pomagać bliskim. Męczę się z niską samooceną, poczuciem bezwartościowości i przez to - zazdrością.
Witam, mam problem sama ze sobą. Czuję, że jestem beznadziejna, nic mi nie wychodzi w życiu. Ciągle na kogoś wybucham. Płaczę o byle co. Jestem bardzo zazdrosna o każdego ( chodzi o mojego partnera). Mój partner chodzi na terapię ( i jestem zazdrosna nawet o terapeutkę, głównie chodzi mi o to, że ona mu pomoże a ja nie mogę, że to ona mu doradzi, a ja nie mam pojęcia co zrobić. Dodam, że rok temu właśnie mój partner zdradził mnie emocjonalnie). Czuję, że łatwo mnie zastąpić. Chcę być ważna dla innych... i ich wspierać, ale nie wychodzi mi to. Jest dobrze przez chwilę, a potem wszystko niszczę. Kładę się z myślą, że jestem beznadziejna i budzę się również z nią. Często mam ataki płaczu, ale to do takiego stopnia, że mam mdłości. Jak mam sobie pomóc i innym? Bo dopóki nie zajmę się sobą nigdy nie będę wystarczająco dobra dla moich bliskich.
Czy jestem uzalezniony od alkoholu? Klotnie z zona i wybuchy gniewu po wiekszej ilosci alkoholu
Witam pisze z takim problemem czy jestem uzależniony od alkoholu? I czy coś jest ze mną nie tak? Opiszę sytuację właśnie wróciliśmy z wakacji wraz z żoną i jej rodzicami podczas wakacji popijałem sobie drinki i po którymś drinku żona zaczyna mnie strofować ze juz starczy i wtedy ja wybucham gniewem i jest wielka kłótnia. W życiu codziennym nie pije dużo alkoholu z reguły jest to jedno piwo w sobotę. Dodam że to już nie pierwsza taka sytuacja i zawsze kończy sie kłótnią po wypiciu większej ilości alkoholu na jakieś imprezie gdy żona zaczyna mi mówić ze już mam nie pić.
Lęk przed odrzuceniem i wybór między miłością a samotnością

Mam problem z relacjami damsko męskimi. Na początku relacji zamiast szczęścia, odczuwam lęk przed odrzuceniem. Tak było i w przypadku mojego obecnego związku. Kierując się lękiem, zaproponowałam bardzo szybko wspólne mieszkanie partnerowi, żeby był blisko, żeby to jakoś potwierdzić. Dodam, że jestem po 30. Nigdy wcześniej nie mieszkałam z żadnym ze swoich chłopaków. Stąd też chęć spróbowania. Myślę, że duże znaczenie w tej sytuacji ma fakt, że czułam presję społeczną, że powinnam kogoś mieć. Szczególnie moja mama taką presję powodowała. Kocham go, jest dla mnie bardzo dobry, bezkonfliktowy, ale wspólne mieszkanie było błędem z mojej strony. Nie wiem, co mam robić, ponieważ z jednej strony go kocham, a z drugiej strony cenię sobie spokój, ciszę i niezależność, a także porządek i chęć kontroli porządku. Za nim go poznałam, lubiłam swoją „samotność”, nigdy tak naprawdę nie czułam się samotna. Mama komentowała i wmawiała mi, że jestem sama i nieszczęśliwa, że powinnam sobie kogoś znaleźć i pomyśleć o przyszłości. Dodam jeszcze, że nie chce mieć dzieci. Problem jest taki, że od lat jestem w psychoterapii, mam za sobą zab. odżywiania, zaburzenia ocd, załamanie nerwowe.

Mąż uzależniony od pornografii i brak intymności w związku - jak sobie radzić?
Życie mi się bardzo pokręciło, mąż przez pracę za granicą uzależnił sie od pornografi i pisania z kobietami, wczęściej był bardzo aktywny sexualnie ,kochaliśmy sie po kilka razy dziennie ,mial caly czas ochotę czasami się śmiałam ze zachowuje sie jak sexoholik. Teraz sytuacja zmieniła się do tego stopnia ze w życiu realnym nie potrafi osiągnąć erekcji,totalnie nie ma opcji zeby mu stanął, nie sypiam ze sobą juz dlugo ,widzę ze tak go to zawstydza i sie tym denerwuje. Odsunął sie zupełnie zeby nic nie inicjować jedyna na co mogę liczyć to przytulenie , ze skrajnisci w skrajnosc od sexoholika do impotenta . Przez tą sytuację ja jestem bardzo nerwowa, caly czas chce go kontrolować sprawdzac czy jest dostępny w mediach społecznościowych, gdzie jest z kim pisze, z kim rozmawia, głupieje juz przez ten brak bliskości z jego strony u układam sobie jakies dziwne historie w głowie.nie wiem co z tym wszytskim robić, boję sie bo coraz częściej mam napady nerwicy lekowej .
Nowy kolega partnera odciąga go od rodziny, ode mnie. Telefon nie milknie, kolega jest wszędzie.
18 lat w związku. Dwoje dzieci, chłopcy nastolatkowie. Powrót do kraju po kilkunastoletnim pobycie za granicą. Do tego momentu wszystko było ok. To znaczy zdarzały się sprzeczki o jakieś nieistotne rzeczy, ale było dobrze. Po powrocie partner zaprzyjaźnił się z chłopakiem mojej najmłodszej siostry. Mężczyzna o 8 lat młodszy. Właściwie chłopak, jak pokazuje jego zachowanie. Wieczna impreza, narkotyki, alkohol, gra w kasynie. Od kilku miesięcy nie odstępuje mojego partnera na krok. Mam wrażenie, że jest manipulatorem. Zaczęło się od chęci pomocy w załatwianiu spraw po naszym powrocie, ale doszło do tego, że nawet nieproszony mówi "ja to załatwię". Pierwsza rzecz, którą robi po przebudzeniu, pisze dzień dobry do mojego partnera. Telefon mojego partnera nie milknie w ciągu dnia. Zaczął kupować mojemu partnerowi prezenty, przywoził kawę do pracy, wysyła wiadomości z zapytaniem czy coś jadł, bo on jedzie po obiad i może mu coś kupić. Kupiliśmy działkę z myślą o budowie domu. Po 3 tygodniach chłopak mojej siostry kupił działkę sąsiednią. Mamy wspólne ogrodzenie. Potrafią spędzać ze sobą całe dnie w tygodniu. Mój partner nie widzi w tym nic złego. A ja się czuję jak piąte koło u wozu. Za dużo tej trzeciej osoby w naszym życiu. I powiedziałam o tym partnerowi, że ten człowiek odciąga go od rodziny, że przez niego nie ma czasu dla naszych dzieci, nie ma czasu odwiedzić babci, siostry, innych znajomych. A ja jak słyszę imię tego gościa, dostaję ataków paniki. Bo on to, bo on tamto załatwi, bo to powiedział, bo zna kogoś kto może coś załatwić. Prosiłam partnera, żeby ograniczył kontakt, ale usłyszałam, że to ja zachowuje się jak dziecko, a on już ma dość mojego zachowania. Straszne jest to uczucie, ale wiem, że w pojedynku z nowym kolegą mojego partnera nie wygram. Nie chcę zakończyć naszego związku, bo było nam dobrze do tej pory. I nie rozumiem dlaczego tak bardzo się zmieniło.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!