Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Uważam się za osobę bardzo samoświadomą.

Klaudia

Uważam się za osobę bardzo samoświadomą. Niedawno zdałam sobie sprawę, że siedzi we mnie problem, którego chciałabym się pozbyć - otóż co jakiś czas powraca do mnie widmo mojego byłego z czasów liceum. Nasza relacja zakończyła się 8 lat temu, a mi nadal od czasu do czasu wracają emocje, które czułam, gdy byłam jeszcze nastolatką. Chciałabym zgłębić temat zamykania tego typu rozdziałów w życiu i zdobywanie tzw. "closure". Czy mają Państwo do polecenia literaturę lub poradniki na ten temat? Wiem, że bez tego nie ruszę dalej, a na terapię chwilowo mnie nie stać... Z góry dziękuję!

Warto skorzystać z książek, których tematem jest “Mindfulness”, w ten sposób skupi się Pani bardziej na byciu w “tu i teraz”, zamiast na rozpamiętywaniu przeszłości. Na chwilę może to pomóc. Natomiast książki prawdopodobnie nie rozwiążą problemu, ponieważ skoro temat byłego chłopaka ciągle wraca, to znaczy, że ten temat jest dla Pani bardzo ważny - warto się przyjrzeć temu, dlaczego jest taki ważny. Być może tamten chłopak dawał Pani to, czego teraz brakuje w Pani życiu, a być może powód jest jeszcze inny. Warto się temu przyjrzeć na terapii, aby skutecznie rozwiązać ten problem, dzięki czemu będzie Pani mogła ruszyć dalej.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Chcę wyjść z toksycznej relacji, ale boję się, że to będzie dla mnie niebezpieczne.
Próbuje od kilku miesięcy wyjść z toksycznej relacji, partner jest alkoholikiem i przy każdej mojej próbie odejścia grozi, że sobie coś zrobi, dodatkowo boję się, że zacznie upubliczniać obrażające mnie wpisy w social mediach (już kiedyś tak zrobił, szybko wpada w szał i nie panuje nad sobą). Nie chce już tego ciągnąć, oboje nie możemy się dogadać nawet razem doszliśmy do takiego wniosku, a jak ostatecznie mówię, że to koniec to zaczyna się awantura i boję się tego, jak będzie zachowywał się po rozstaniu, jak w końcu wyrwać się z takiego związku? Niestety nie mam nikogo bliskiego, kto pomógłby mi w tej sytuacji.
2 odpowiedzi
Obawy przed oświadczynami po 10 latach związku
Witam, jestem z moją dziewczyną ~ 10 lat i mam problem co robić dalej. Ona by chciała abym się jej oświadczył natomiast ja mam do tego obawy i nie wiem czy chce na razie tych oświadczyn. Nie jestem w stanie sobie odpowiedzieć na pytanie, czy jestem z odpowiednią dla siebie osobą. Przez jakiś czas dostrzegam w tym związku więcej irytujących mnie rzeczy. Jestem ogólnie osobą w miarę dokładną i staranną, a moja partnerka mam wrażenie, że najlepiej robiłaby niektóre rzeczy z użyciem najmniejszej ilości energii i czasu. Często prosi mnie o pomoc w różnych sytuacjach, czy to jakieś pytanie, czy to fizyczna pomoc, gdzie odnoszę wrażenie, że sama powinna takie rzeczy rozwiązywać. Nie raz nawet nie spróbuje tylko od razu stwierdza, że się nie da i tyle, gdzie potem ja jej udowadniam, że się da i wystarczy tylko spróbować. Ogólnie jest osobą dość wrażliwą emocjonalnie, bardzo łatwo jej przychodzi płakać, panikować czy też wyolbrzymiać pewne sytuacje, gdzie ja jestem bardziej stonowany i bardziej duszę w sobie emocje. Nie wiem, czy jestem już wypalony tym związkiem, czy potrzebuję faktycznie kogoś innego. Być może ktoś miał podobne spostrzeżenia w swoim związku. Z jednej strony mam takie coś, że ciekawie byłoby spróbować znowu być singlem i zacząć się spotykać z innymi, a z drugiej strony obawiam się, że będę żałować tego co zrobiłem.
7 odpowiedzi
Mam problem z partnerem. Odkąd pamiętam miał problem ze sobą przez "trudne dzieciństwo". Od jakiegoś czasu zauważyłam że ucieka od problemu i zaczął brać narkotyki
Witam Mam problem z partnerem jesteśmy razem 5 lat i mamy małe 3 letnie dziecko. Odkąd pamiętam miał problem ze sobą przez "trudne dzieciństwo" objawiało się to głównie po alkoholu (płakał, narzekał na rodziców, wspominał złe doświadczenia, ciągle mimo tego że staram się i prowadzimy normalne życie pracujemy, i prowadzimy się dobrze on ma poczucie że jest nikim ). Próbowałam mu pomóc bo zaczęło się to przekładać na nasze życie, prosiłam żeby poszedł na terapię (tłumaczylam że trzeba walczyć o naszą rodzinę i o to aby nie cierpiało w przyszłości nasze dziecko). Zakończyło się tym że poszedł na kilka spotkań i przerwał terapię. Od jakiegoś czasu zauważyłam że ucieka od problemu i zaczął brać narkotyki przy czym stawał się coraz bardziej nieobecny,zaczął uciekać z domu. Ciągle tylko przyzeka ze to ostatni raz i nigdy się to nie powtórzy, nie pozwoliłam na takie zachowania i kazałam mu się wyprowadzić bo mam poprostu dość! Nie chce tak żyć a jednocześnie bardzo mi go żal bo wiem że ma problem. (nie mieszkamy razem już miesiąc czasu) zarzeka się że idzie o pomoc do specjalisty i że nie chce nas stracic. Wydaje mi się że podjęłam dobra decyzję o wyprowadzce, bo może wtedy zda sobie sprawę z powagi sytuacji. Ale jednocześnie boję się że zaufam mu poraz kolejny i się zawiodę, nie wiem co robić?. Nie mogę za bardzo liczyć na jego rodzinę ponieważ są to ludzie "problematyczni" nie widzą problemu ze zaczął brać narkotyki.
1 odpowiedź
Dlaczego mój partner nie chce mnie pocieszyć i umniejsza moim uczuciom?
Proszę pomóc mi zrozumieć, z czego to wynika? Dlaczego nie chce mnie pocieszyć? Partner zamiast współczuć i pocieszyć decyduje się uświadamiać mnie, że to ja źle odbieram różne sytuacje i słowa. Słyszę często "To był żart", " To co powiedziała Ci Kasia nie było złośliwe", "Naucz się mieć dystans"... Rozmawiałam ze swoim partnerem o moich oczekiwaniach w sytuacjach kiedy potrzebuje wsparcia. Uważa, że ma prawo do własnego zdania, krytyki i nie będzie sztucznie mnie pocieszał. Czy zależy mu na relacji? Dlaczego nie potrafi mnie zrozumieć? Skąd u niego takie oschłe podejście? Rozmowa zakończona kłótnią. Czuje się niezrozumiana, samotna i bezsilna bo to nie była nasza pierwsza rozmowa o umniejszaniu moim uczuciom.
5 odpowiedzi
Dzień dobry mam na imię Beniamin i mam 14 lat, parę miesięcy temu miałem już objawy depresyjne
Dzień dobry mam na imię Beniamin i mam 14 lat, (parę miesięcy temu miałem już objawy depresyjne, chodzę na wizyty do psychiatry, biorę leki, nie daje mi to nic). Moje życie nie jest dłużej nic warte. Może to zabrzmieć durnie, jestem młody, ale bylem zakochany w dwóch osobach naraz. Z jedną byłem w ok. 1,5 letnim związku, który się rozpadł. Została mi druga osoba, dawała mi nadzieję, że mamy szanse. Okazywałem jej tyle ile potrafiłem, bałem się że jestem dla niej niewystarczający, że za mało jej daje, przepraszałem za wszystko, bo bałem się odrzucenia, włożyłem wszystko w to, żeby mnie pokochała. Dziś ok. 2 godziny temu napisała do mnie, że tak naprawdę ma kogoś innego, ale nie chciała żebym wiedział, żeby nie było mi przykro. Moje serce zaczęło bić bardzo szybko, jakby mnie coś napadło, poczułem jakby coś we mnie pękło, nie mogłem uspokoić się od płaczu, błagałem ją i przepraszałem, poczułem ze to mój koniec, ze juz nigdy nie doznam takiego uczucia, jakie miałem do niej. Ostatnia wiadomość, jaką do niej wysłałem to list pożegnalny, na temat tego ze za niedługo mnie tu nie będzie. Teraz po tym wszystkim leżę z pociętymi rękoma. Czuję, że juz nikt mnie nie kocha, ciągle płacze, nie mogę się uspokoić, nie chce już tu dalej być, wszystko się zniszczyło, dobijam siebie coraz bardziej samobójczymi myślami, wiem ze za niedługo mnie to przezwycięży chciałbym wziąść strzelbe i zastrzelić się w głowę.
2 odpowiedzi
Jak postawic granice wobec tesciowej wymagajacej opieki i nie czuc sie odpowiedzialna za jej zdrowie?
Nie wiem, gdzie kończy się troska o bliską osobę, a zaczyna odpowiedzialność, której nie powinnam brać na siebie Chciałabym opisać sytuację, z którą od dłuższego czasu mam problem i która coraz bardziej mnie obciąża. Mieszkam z mężem i dziećmi w Rybniku. Z nami mieszka również moja teściowa. Ma 71 lat i jest po amputacji nogi na wysokości biodra, korzysta z protezy. Ma również cukrzycę, nadciśnienie, poważne problemy z nerkami i inne problemy zdrowotne. Wcześniej mieszkała w Bielsku-Białej, ale przeprowadziła się do nas. Obecnie jej lekarze, specjaliści i cała opieka medyczna są już w Rybniku, więc zorganizowanie tego wszystkiego od nowa w Bielsku byłoby dla mnie dużym problemem. Jej mieszkanie również nie jest dobrze przystosowane do osoby po amputacji korzystającej z protezy. To jest jeden z powodów, dla których bardzo boję się jej ewentualnej wyprowadzki. Z drugiej strony sama wiem, że kiedy zostaje sama, potrafi sobie poradzić. Nie wymaga ode mnie całodobowej opieki. Nie wykonuję przy niej codziennych czynności pielęgnacyjnych. Pomagam głównie w organizacji życia, lekarzy, zakupów i jedzenia. Największy problem dotyczy właśnie jedzenia i jej zdrowia. W przeszłości bardzo zaniedbywała dietę i leczenie, co doprowadziło do poważnego pogorszenia cukrzycy i w konsekwencji do obecnych problemów zdrowotnych, w tym bardzo chorych nerek. Dlatego bardzo boję się, że gdyby zamieszkała sama, znowu przestałaby o siebie dbać, zaczęła źle jeść lub zaniedbywała zalecenia lekarzy, a jej stan ponownie by się pogorszył. Ma czworo dzieci. Pozostała trójka praktycznie się w jej życie nie angażuje i bardzo rzadko ją odwiedza. W praktyce większość spraw związanych z jej lekarzami, organizacją i codziennym funkcjonowaniem spadła na mnie i mojego męża. Jednocześnie mam wrażenie, że teściowa pozostałe dzieci postrzega jako najlepsze, natomiast mój mąż, mimo że to właśnie on jest jednym z tych, którzy realnie są przy niej, często jest przedstawiany jako ten najgorszy. Bardzo mnie to złości i rodzi we mnie poczucie ogromnej niesprawiedliwości. Z jednej strony czasami myślę, że spokojniej byłoby nam wszystkim, gdyby teściowa nie mieszkała z nami. Chciałabym mieć własny dom, więcej spokoju i przestrzeni dla siebie, męża i dzieci. Zdarza mi się myśleć, że jej wyprowadzka byłaby dla mnie ulgą. Z drugiej strony natychmiast pojawia się ogromny lęk: co jeśli po jej wyprowadzce coś się stanie? Najbardziej boję się nie samej wyprowadzki, ale tego, że jeśli później wydarzy się coś poważnego — pogorszenie zdrowia, upadek, zaniedbanie leczenia czy coś jeszcze gorszego — będę myślała, że to moja wina. Że gdyby mieszkała z nami, mogłabym temu zapobiec. Boję się, że nie udźwignę psychicznie świadomości, że mogłam zrobić więcej. Mam wrażenie, że przez ten lęk nie potrafię postawić granicy. Nawet kiedy jestem zmęczona, zła albo czuję się niesprawiedliwie traktowana, myśl o tym, że mogłabym się wycofać, natychmiast uruchamia we mnie poczucie odpowiedzialności. Jednocześnie rozumiem, że jest dorosłą osobą i że nie mogę kontrolować jej decyzji dotyczących jedzenia, leczenia i życia. Tylko emocjonalnie bardzo trudno mi to zaakceptować. Nie wiem, czy moje obawy są przede wszystkim uzasadnioną troską, czy też biorę na siebie odpowiedzialność za jej życie, która tak naprawdę nie należy do mnie. Chciałabym zrozumieć, dlaczego tak bardzo boję się konsekwencji postawienia granicy i dlaczego tak trudno mi zaakceptować, że mogę pomóc drugiej osobie, ale nie mogę zagwarantować, że nic złego jej się nie stanie. Chciałabym również nauczyć się stawiać granice bez poczucia, że robię komuś krzywdę albo że w razie najgorszego będę za to odpowiedzialna. Czy w takiej sytuacji terapia byłaby pomocna? Jeśli tak, nad czym przede wszystkim warto byłoby pracować?
11 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta bezpieczna w progu domu, opiekun z tarczą stoi na straży

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.