Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jestem po rozstaniu z żoną (bez rozwodu jeszcze). Powodem była zdrada.

Dzień dobry, Jestem po rozstaniu z żoną (bez rozwodu jeszcze). Powodem była zdrada. Żona jest w ciąży z człowiekiem, z którym mnie zdradziła. Od zdrady minęło 1,5 roku. Myśli na temat tego zdarzenia oraz przyszłości, cierpienia naszych dzieci, rozbitej rodziny nie dają mi normalnie funkcjonować. Mam stany lękowe. Zaraz po obudzeniu natarczywe myśli o tej sytuacji. Koncentracja jest znikoma.
Adam Jegliński

Adam Jegliński

Dobry wieczór,

Trudno udzielić wyraźnej odpowiedzi na podstawie tych kilku zdań, więc podzielę się przypuszczeniem. Mam wrażenie, że może Pana bardzo męczyć nierozwiązany konflikt wewnętrzny w związku ze zdradą żony i utratą (częściową ?) rodziny. Może jakaś bardzo ważna decyzja jest nie podjęta w tej sprawie, bo bardzo trudno Panu dokonać tu wyboru ?

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Łukawska

Anna Łukawska

Dzień dobry! 

Niewątpliwie zdrada i rozstanie są jednymi z najbardziej stresujących i traumatycznych doświadczeń, jakie może człowiek przeżyć. Twoje objawy, stany lękowe, pojawienie się natarczywych myśli, problemy z koncentracją mogą wskazywać na rozwijający się stres pourazowy. Ważne jest, by pracować nad zatrzymaniem tego procesu, do czego bardzo Cię zachęcam. 

W razie dodatkowych pytań, bądź chęci podjęcia współpracy- zapraszam do kontaktu! 

 

Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Dzień dobry,

Bardzo współczuję Panu tego stanu i niemożności normalnego funkcjonowania. Chciałabym się odnieść do tych trudności z koncentracją, o których Pan pisze. Nieprzepracowanie trudnych doświadczeń, które noszą znamiona traumy, a tak najpewniej odebrał Pan tą sytuację z żoną, generują często ogromne koszty nie tylko emocjonalne, ale i poznawcze. Znacznie obniżając zdolność do przetwarzania informacji. Udanie się do specjalisty lub sięgnięcie po jakąś z metod samopomocy np. pisanie ekspresywne, aby spróbować przyjrzeć się tej powracającej w myślach sytuacji zmniejszy potrzebę mimowolnego ruminowania o niej - uwalniając zasoby umysłowe. 

Zobacz podobne

Trudności z odstawieniem narkotyków - jak rozpocząć terapię?
Nigdy nie wierzyłem w terapię, ale od kilku dni jestem trzeźwy i czuję się fatalnie. Krótko i na temat: Zacząłem palić marihuane i dużo pić w wieku 15 lat. Mając 16 lat, po raz pierwszy spróbowałem twardych narkotyków (konkretnie MDMA), a jako siedemnastolatek brałem codziennie mefedron i eksperymentowałem z wszelkiego rodzaju lekami i używkami, w tym przyjmujac morfine dozylnie. Miałem około 18 lat, kiedy mój stan psychiczny drastycznie się pogorszył; po tych wszystkich narkotykach byłem emocjonalnie wypalony – nie czułem nic poza wstrętem i nienawiścią. Nigdy nie miałem ojca, a od 15. roku życia mieszkałem sam, bo matka ciągle wyjeżdżała z kraju do swojego partnera. Gdy wracała, kilka razy wyrzucila mnie z domu; zawsze jednak wracałem, kiedy tylko pozwalała, bo nie mogłem znaleźć pracy i nie miałem dokąd pójść (w tamtym czasie czasem mialem mozliwosc i sypiałem u babci przez kilka dni lub odsypialem w samochodzie). Bezdomności towarzyszył ogromny stres, a wraz z nim pojawiły się sny o nekrofilii; były tak drastyczne, że często budziłem się w nocy z odruchem wymiotnym. Zacząłem ulegać tym myślom do tego stopnia, że ​​nie potrafiłem się masturbować przy niczym innym niż do filmow o nekrofilii. Nie ustawały też fantazje o zabójstwie czy gwałcie. Odkąd ograniczyłem twarde narkotyki, objawy nie są już tak silne, ale wiem, że problem nadal istnieje i wymaga zajęcia się nim (istnieje też podejrzenie narcystycznego zaburzenia osobowości – NPD). Jaki rodzaj terapii wybrać? Od czego w ogóle zacząć? Nie chciałem się wyżalić – naprawdę potrzebuję pomocy, bo czuję się zagubiony.
Ciągłe wracanie do przeszłości z lękiem i zamartwianie się - co zrobić?
Jak się nie dobijać zamartwianiem. Zrobię coś czasem głupiego, a potem się zamartwiam, że mogłam zrobić inaczej. Przez to nie mogę spać, nie mam ochoty jeść i nie mam ochoty wstać. Myśli przychodzi od "zmierzę się z tym" po "po co żyć". Ciągle się katuję. Stresuję się i mam lęk, co będzie dalej.
Jak poradzić sobie z natrętnymi myślami o brutalnych zbrodniach na kobietach?
Witam. Jestem młodym mężczyzną 20+ bez partnerki, ale szukam. Jakiś około rok temu miało miejsce brutalne zabójstwo 24-letniej kobiety w Toruniu przez 19-letniego imigranta z Wenezueli. Albo też jakieś 3 lata temu zabójstwo polki w grecji, też przez imigranta. I chociaż w ogóle nie znałem tych kobiet to co jakiś czas wracają do mnie mysli o tych zbrodniach. Jeżeli jest jakieś morderstwo nawet dziecka, albo nawet najbardziej brutalne morderstwo mężczyzny to aż tak nie reaguję, bardziej na zasadzie "yes, very sad, anyway ..." (oczywiście życzyłbym sprawcy, żeby trafił do Cecot w Salwatorze), ale jak wydarzenie dotyczy pięknej, młodej kobiety to potrafię myśleć o tym przez kilka dni i zastanawiać się co mógł czuć jej chłopak, nawet nie rodzina (w sensie rodzice, rodzeństwo), tylko chłopak. Albo myśle o tym jak zemściłbym się na oprawcy, że nie dotarłby w pełni sprawny do sądu i co ja bym ze sobą zrobił w tej sytuacji, że nie wiem, może zabiłbym się na jej grobie, ale co bym najpierw zrobił oprawcy... Ta pierwsza zbrodnia porusza mnie trochę bardziej i pamiętam, że próbowałem nawet ograniczać facebooka, żeby nie widzieć nowych newsów i żałuję, że w ogóle kiedykolwiek się o tej zbrodni dowiedziałem. Przestałem nawet oglądać filmy akcji po tym jak zobaczyłem jakiś klip z filmu na facebooku, gdzie jakiś mafioza włamał się do mieszkania i zabił czyjąś dziewczynę, która spała z mężczyzną, a facet dopiero dowiedział się o tym rano. Doznałem jakiegoś dziwnego stresu i wyraźnego przyspieszenia tętna jak to zobaczyłem, chociaż jest to wydarzenie fikcyjne. Po tym jak widzę jakikolwiek klip z filmu, który wskazuje na śmierć ładnej dziewczyny jednego z bohaterów to od razu wstrzymuje posty od autora. Jednak te dwie zbrodnie były prawdziwe, jakoś ostatnio minęła rocznica i coś tam było o procesie tego sprawcy no i przez to sobie przypomniałem o tym i od wczoraj o tym myślę, raz mi się nawet śniła ta dziewczyna. Miałem np. nadzieję, że ta kobieta nie miała chłopaka, ale coś mnie podkusiło i dogrzebałem się do jakiegoś posta, usuniętego przez autora, ale odpowiedzi wskazują na to, że to jej chłopak. Próbowałem szukać jakiś wskazówek czy np. ma nową kobietę, ale nie dotarłem do jego tożsamości. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić co ten facet mógł czuć i do tego mam straszne poczucie niesprawiedliwości. Czy jest jakiś sposób, żeby przestać o tym myśleć ?
Wpływ gwałtu w dzieciństwie na orientację seksualną i możliwość pomocy terapią traumy
Dobry wieczór. Czy gwałt w dzieciństwie może wpłynąć na orientację seksualną w życiu dorosłym? Zakładając późniejszy homoseksualizm ( zaakceptowany , nieukrywany)… Czy terapia nad traumą coś by zmieniła ?
Mąż nie wspiera mnie w przemocowej relacji z moją matką, a ja wciąż jestem przez nią traktowana, jak śmieć. Znosiłam przemoc psychiczną, fizyczną w domu.
Witam. Moja matka odnosi się do mnie jak do "śmiecia", mąż mówi, że mnie nienawidzi, mąż oschle mnie traktuje od momentu jak mu oznajmiłam, że chodzę do psychiatry, żeby mi pomógł, żebym mogla funkcjonować normalnie, a chodzę do psychiatry przez to, co mi ojciec robił, co mi matka robiła i co jest tych ich zachowań skutkiem - u mnie lęki napadowe leczone Alproxem, jako jedyny mi pomaga, jesteśmy po ślubie 3 lata a razem 5 lat. W wieku 7 lat zmarł mój ojciec nagle w wypadku samochodowym, który mnie molestował jak nie było mojej mamy w domu, kiedy była na nockach. Kiedy mówię mężowi, że matka odnosi się z taką nienawiścią do mnie takim złym tonem, nie tak, jak kochający rodzic do dziecka, które jest kochane, to idzie się zamknąć do drugiego pokoju, zakłada słuchawki na uszy i ma wszystko gdzieś. Prosze go, żeby porozmawiał z mamą na spokojnie, to do mnie z tekstem -" sama sobie z nią rozmawiaj". U nas jest zupełnie na odwrót. Widać u matki po zachowaniu, że matka mnie nienawidzi, że mnie nie chce jako swojego dziecka, jestem jej biologicznym dzieckiem (wiele razy mi groziła, że mnie odda do domu dziecka, bo miałam problemy emocjonalne po odejściu ojca i nie chciała mi pomóc), matka mnie biła, a ja się broniłam. Do dziś mam bliznę na lewym nadgarstku, po tym jak dostałam skórzanym pasem, matka celowała mi wtedy w głowę, ochroniłam się ręką i wtedy w tą rękę dostałam, że aż mi skóra pękła, mam dużą bliznę do tej pory, lęki napadowe przez zachowanie matki, bo ciągle od 7 roku życia się na mnie wydzierała i to prawie zawsze bez powodu, np. jak ją ktoś wyprowadził z równowagi w pracy lub jak się nie wyspała w dzień, kiedy przygotowywała się na nockę i wiele innych powodów. Przeszłam piekło jak się nade mną znęcano zawsze psychicznie i często fizycznie od 3 klasy szkoły podstawowej do 1 klasy szkoły zawodowej i matka mi nigdy w to nie uwierzyła i nie wierzy do dziś, jeszcze mnie wyśmiewa, że robię z siebie wariatkę (to samo mówi mi mąż) nie wiem czy to dowód ,ale mam blizny na rękach do dziś po cięciu się, gdy przechodziłam piekło w szkole .
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!