
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, związki i relacje
- Mój chłopak ma...
Mój chłopak ma depresje - jak mogę mu pomóc?
Marta
Joanna Łucka
Dzień dobry,
Pani Marto, to takie ważne, że troszczy się Pani o swojego partnera w trudnym dla niego czasie! Pani wsparcie jest nieocenione.
Natomiast warto wiedzieć, że wspieranie osoby w epizodzie depresyjnym jest bardzo trudnym zadaniem. Wymagającym wiele sił, zasobów, cierpliwości, odporności na frustrację. Proszę nie zapominać, że Pani również potrzebuje wsparcia w tej sytuacji! Wyjść ze znajomymi bez partnera, wygadania się przyjaciółce, wypłakania innej bliskiej osobie. Proszę dbać o siebie. Jeśli planuje Pani w dalszym ciągu być wsparciem dla Pani partnera, nie może Pani zapominać o odpowiedniej regeneracji dla siebie.
To całkowicie zrozumiałe, że czuje Pani bezsilność. Dobrze, że dopuszcza Pani te uczucia do siebie i potrafi je nazwać. Załączam link do świetnego webinaru w tej tematyce. Myślę, że znajdzie Pani w tym materiale wiele odpowiedzi oraz wsparcie i zrozumienie dla tego, co obecnie Pani przeżywa.
https://www.youtube.com/watch?v=j0LYSW15-PI
Pisze Pani, że chłopak poinformował Panią, że dostrzega kryzys w Waszej relacji. Proszę wziąć pod uwagę, że osoby w depresji skrajnie cierpią na brak nadziei. Ponadto niemal ciągle dosięga ich uczucie bezsilności i bezradności w większości obszarów życia. Wszystko zdaje się przerastać, dodatkowo (choć czasem tego nie nazywają) czują się obciążeniem dla swoich bliskich, których nie są w stanie obdarować wystarczającą uwagą, być adekwatnym wsparciem w ich problemach, czy ochoczo realizować planów ze względu na anhedonię (niemożność odczuwania przyjemności) oraz brak sił. Myślę, że skoro Pani nie dostrzega kryzysu relacji, warto przyjrzeć się temu komunikatowi przez pryzmat obecnego stanu partnera.
Życzę Państwu wszystkiego dobrego i wiele sił!
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Łucka
Psycholożka

Zobacz podobne
Cześć,
jakiś czas temu żyłem w szczęśliwym, jak mi sie zdawało, związku, lecz do mojej byłej już dziewczyny wkradła sie depresja. Z tego powodu zakończyła nasz związek. Po czasie porozmawialiśmy i wyjaśniła mi wszystko na tyle, na ile potrafiła oraz tyle, ile potrzebowała powiedzieć. Z racji, że jest to dla mnie osoba jedna na milion obiecałem wyjść z nią z tego i okazałem całkowite wsparcie oraz zaangażowanie już w sferze przyjaźni, żeby to była jak najbardziej komfortowa sytuacja dla naszej dwójki. Jest to dla mnie jednak nowa sytuacja i chciałbym zapytać co ja ze swojej strony mogę zrobić, żeby móc jej w jak najlepszy sposób pomóc? Jestem ze swojej strony oddać całe swoje zdrowie psychiczne i fizyczne, żeby wstała na nogi..
Mój mąż ma depresję. Gdy chcę, żeby spędził czas ze mną i dziećmi, nie ma siły. Niezwykle rzadko spędza czas z dziećmi sam. Głównie to ja zajmuje się opieką i zabieram je gdzieś popołudniami czy w weekendy. Co jakiś czas mój mąż ma ochotę pojechać do kolegów, wyjechać gdzieś w kolegami. Ostatnio popłynął w kilkudniowy rejs, teraz wysłał mi informację o jakimś obozie dla mężczyzn. Po raz kolejny zwróciłam mu uwagę, że czuję jakby nie miał dla nas sił, a kiedy jakieś się pojawiają, jego priorytetem są jego własne potrzeby. Mówi wtedy, że nie rozumiem jego depresji i nie akceptuje jego choroby. Ale nielogicznym dla mnie jest, że nie ma siły dla nas, ale na coś z innymi ludźmi już tak. Jakbyśmy byli ciężarem. Jest to dla mnie bardzo przykre.
Czy to naprawdę tak wygląda, czy może to tylko wymówka? Ostatnio zdenerwowałam się i powiedziałam mu wprost, żeby nie zdziwił się kiedyś jak dzieciaki podrosną i będą dzwonić i przyjeżdżać do mamy, a my będziemy tylko współlokatorami. Znów usłyszałam, że nic nie rozumiem.

