Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mąż ma depresję, przez zobojętnienie chce się rozstać. On z dzieckiem są dla mnie całym światem.

Hej, mam pytanie bo nie wiem co już mam robić. Jestesmy z mężem już wiele lat ze sobą, mamy małe dziecko. Mąż oznajmił mi, że ma depresję i że już mnie nie kocha, nic do mnie nie czuje i chce się rozstać. Wyznał mi, że już od jakiegoś czasu sztucznie się uśmiechał, bo nic nie sprawia mu radości i na dodatek ma myśli samobójcze. Do psychologa idzie za parę dni. W głównej mierze mnie oskarżył za to, co się z nim dzieje. Na moje próby ratowania związku zareagował agresją słowną. Ale i tak kocha się ze mną czule, tak jakby nigdy nic. Chce być jego wsparciem i opoką, ale nie wiem jak się zachowywać, jak mu pomóc. On i nasze dziecko są dla mnie całym światem.
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry Pani Lidko,

myślę, że warto porozmawiać z mężem, na spokojnie, by poczekał do wizyty psychologicznej, powiedział tam jak się czuje. Zobojętnienie, apatia, złość są jak najbardziej objawami depresji. Warto, by mąż, wraz z pomocą, zobaczył, że te objawy mogą być objawem choroby, nie zaś odbiciem trudności w Waszym związku. Dlatego o tym też warto, żebyście porozmawiali - czy oprócz objawów (złe samopoczucie), mąż i/lub Pani widzicie sprawy, które warto przepracować w Waszej relacji - zobaczyć czy tutaj też są czynniki sprzyjające objawom. Możecie też to zrobić na wspólnej psychoterapii. Poza tym, zapewne zaleci to psycholog, ale warto udać się do psychiatry dla diagnozy i wsparcia farmakologią. 

Podrzucam również artykuł: https://twojpsycholog.pl/blog/depresja-u-mezczyzn-przyczyny-objawy-sposoby-leczenia

Trzymam kciuki

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Martyna Tomczak-Wypijewska

Martyna Tomczak-Wypijewska

Dzień Dobry

Wyobrażam sobie jak bardzo zagubiona w tej sytuacji może się Pani czuć. 

Podsyłam jedną ze stron z informacjami o depresji dla osób bliskich https://forumprzeciwdepresji.pl/depresja/o-chorobie/moj-bliski-ma-depresje być może będzie choć częściową odpowiedzią na różne Pani pytania.

Równocześnie w przypadku myśli samobójczych warto skonsultować się z psychiatrą, który rozpozna powagę sytuacji (i możliwe, że przepisze leki). Ponadto jeśli mamy do czynienia z depresją to warto udać się do psychologa i psychoterapeuty (jednej osoby). 

Trzymam kciuki za Państwa,

Martyna Tomczak- Wypijewska, psycholog, certyfikowany psychoterapeuta poznawczo- behawioralny

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Dlaczego czuję się smutna po sesji terapeutycznej?
Dlaczego jest mi ciężko i smutno po dzisiejszej terapii... Sama niewiem dlaczego... Nic nie było takiego... A jednak jest mi smutno ..
Problemy zdrowotne i lęk przed wyjściem z domu - jak sobie pomóc?
Witam, od jakiegoś czasu przeglądam posty na tym forum i stwierdziłam, że ja również chciałabym się podzielić moim problemem, potrzebuję pomocy. Mam na imię Weronika, mam 17 lat i od jakiegoś czasu borykam się z nietypowym problemem, który utrudnił mi codziennie funkcjonowanie do tego stopnia, że od prawie 3 tygodni nie wyszłam z domu i mam przez niego kolejny problem: problem z higieną osobistą. Ale do rzeczy, bo pewnie jak ktoś to już przeczytał zastanawia się co doprowadziło u mnie do takiego stanu. Wiem, że na tym forum odpowiadają osoby mające jakieś kwalifikacje i nie ma tu miejsca na śmiechy, jednak prosiłabym mimo wszystko o potraktowanie mojej sprawy poważnie. Wszystko zaczęło się około 3 tygodnie temu, szczerze nie pamiętam nawet dnia tygodnia. Pojechałam z koleżanką i jej mamą na taką imprezę organizowaną w naszym mieście, były tam różne koncerty, jedzenie, kolejki dla dzieci. W pewnym momencie zrobiło mi się tak dziwnie, nie wiem jak mam opisać to uczucie, nie było to takie typowe uczucie, że się zemdleje, ale takie jakby zmęczenie (?), osłabienie, było mi niedobrze, jednak to też nie było uczucie takie na wymioty tylko bardziej wzdęcia. Powiedziałam najpierw koleżance, że mi niedobrze, że mogę zwymiotować i fakt może wtedy się za bardzo nakręciłam, a ona pytała najpierw o to czy chcę się napić wody więc napiłam się trochę, potem siadłam na ławce, poluzowałam sobie spodnie, pasek i nie przyniosło to żadnego pożądanego skutku. Stwierdziłam, że skoro tak to ma wyglądać to bez sensu żebym tam była w takim stanie i najlepiej będzie wrócić do domu, nie miał mnie w tym dniu kto odebrać z tego miejsca (mieszkam od niego około 15 minut autobusem), bo rodzice pracowali, autobus był dopiero za godzinę, stwierdziłam, że poproszę koleżankę żeby zamówiła mi ubera. Wróciłam uberem i od razu się położyłam, napisałam mamie, że wróciłam, bo źle się poczułam i po jej powrocie do domu powiedziałam jej co się konkretnie wydarzyło. Następnego dnia stwierdziłam, że jak zawsze po obiedzie pójdę na mały spacer (bardzo lubię chodzić w jedno konkretne miejsce), bałam się, że znowu się źle poczuję, jednak mimo mojego lęku postanowiłam nie zmieniać moich planów. Doszłam do połowy, bo również źle się poczułam, jednak nie było to tak nasilone jak w dzień poprzedni, po prostu bolał mnie brzuch i głowa. Stwierdziłam, że skoro taka jest sytuacja to pare dni posiedzę sobie w domu, bo może jestem osłabiona przez coś i trzeba przeczekać. Miałam spotkać się za te pare dni z tą samą koleżanką i naszymi innymi znajomymi, zawsze kiedy się z kimś spotykam specjalnie myję się i przygotowywuję, weszłam do wanny i wzięły mnie takie myśli, że ja nie pójdę, mimo, że lubię tych ludzi i bardzo chciałam się z nimi wtedy zobaczyć, lekko bolał mnie wtedy brzuch, ale ja (i teraz wiem że źlę postąpiłam) mimo wszystko, że mogłabym iść napisałam, że źle się czuję i nie dam rady, nie umyłam się wtedy nawet tylko polałam wodą. Od tego dnia w którym źle się poczułam zaniedbuję higienę i życie towarzyskie, bo boję się, że złe samopoczucie się powtórzy :(
Dzień dobry, Podjęłam decyzję o rozstaniu (toksyczny związek, przemoc psychiczna).
Dzień dobry, Podjęłam decyzję o rozstaniu (toksyczny związek, przemoc psychiczna). Wyprowadziłam się półtora roku temu, ale kontakt urwaliśmy dopiero 3 miesiące temu, jak znalazł sobie inną. On chciał mieć kontakt nadal, jednak dla mnie okazało się to za trudne, wcześniej byłam pewna, że go nie kocham i nie chce z nim być, teraz jest odwrotnie i za późno. Racjonalnie wiem, że toksyczna relacja nie ma szans i nie jest dla mnie dobra. Jednak codziennie płaczę, mam też stwierdzony stan depresyjny, a wcześniej od dwóch lat zaburzenia depresyjno- lękowe. Biorę leki, chodziłam do psychologa i rozumiem i wiem dlaczego się rozstaliśmy. Mam ruminacje. Jak zacząć akceptować ten stan? Jak ruszyć dalej? Zatrzymałam się na etapie żałoby przed akceptacją i ciagle chce o nim myśleć, bo tylko tak mam z nim „kontakt”. Dlaczego go idealizuję i zapominam, jaki był okropny? Wiadomo, że nie cały czas, ale ogólnie tak. Proszę o konkretne wskazówki, zadania…to jak działa mózg po rozstaniu wiem..ale jak sobie z tym radzić? Szukam odpowiedzi innych niż na stronach w Google..
Witam, mam syna, u którego stwierdzili niepełnosprawność
Witam, mam syna, u którego stwierdzili niepełnosprawność w stopniu umiarkowanym.Syn został jeszcze raz w kl. 0. Trudno przystosowuje się do nowych sytuacji.W tym roku są 2 kl. zerowe .W jednej grupie jest nowa wychowawczyni, do tej trafił mój syn.A w drugiej ta z stara, tj. z ubiegłej zerówki, z którą syn zaczął się jakoś dogadywać.Nawet lubić .Moje pytanie - czy posłać do nowej pani ( nowe dzieci, też stres),czy zmienić grupę i posłać do zeszłorocznej, z którą się już obył?
Mąż zdradził mnie emocjonalnie - nie wiem jak mogę sobie pomóc
Mąż w trakcie trwania naszego 5 letniego małżeństwa zdradził mnie emocjonalnie 2 razy. Nie potrafię mu zaufać, nie pomaga mi też to, że 'trzyma mnie' przy sobie jednocześnie mówiąc, że mnie nie kocha. Mąż jest również w trakcie leczenia depresji. Czuję się rozdarta na milion kawalków. Chcę odejść i jednocześnie zostać. Nie wiem co robić. Nie wiem jak mogę pomóc sobie. Mamy wspólnie 3 dzieci.
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.