Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
80 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Kryzys życiowy i trudności w związku - co dalej?

Nie wiem co mam robić że swoim życiem. Mam 24 lata. Nie mam matury, ponieważ ledwo co zdałam szkole ucząc się indywidualnie że względu na fobie społeczna I depresję. Moje życie nigdy nie było usłane różami, ciężka choroba w rodzinie, w tym też moją (genetyczna). Od nastoletnich lat brałam leki, próby samobójcze, psychoterapia. Uciekłam z domu mając 19 lat,od tamtej pory radzę sobie sama,a przynajmniej próbuję. Pracowałam w fast foodzie,jako kasjerka- żadna praca nie jest dla mnie obca. Moim marzeniem było stanowisko biurowe I tak też się stało. Ale pewnego dnia,gdy szykowałam się do pracy, coś we mnie pękło. Nie mogłam znieść ubrań, zapachu, wszystkiego. Zaczęłam chodzić w kółko, płakać, czas leciał jak szalony. Stwierdzilam w tamtym momencie, że to nie jest normalne. Mój lęk nie powinien tak mnie wykańczać, a moze to nie jest nawet lęk? Umowilam się do psychiatry i okazało się, że prawdopodobnie mam autyzm. To zmieniło moje życie. Jestem w trakcie diagnozy. Kosztownej,prywatnej i trwającej długo. Najmuje mieszkanie, ponad połowa pensji to czynsz. Mieszkam z narzeczonym, on pracuje ciężko fizycznie. Ja jestem na l4 już prawie pół roku. Z moim partnerem jestem ponad 3 lata. Wiele się między nami działo, ale on na pewno zmienił się na lepsze i ciągle to powtarza. Zacznijmy od tego, że jestem typem osoby,która przywiązuje się do jednego człowieka i traktuje tą relacje naprawdę bardzo poważnie. Jemu to zaimponowało. Będąc że mną w związku przestał nadużywać substancji,pić i palić. Są granice I ustalenia w naszym związku, których wie, że musi przestrzegać ( ja oczywiście też). Jestem w stanie zrobić dla niego wszystko i on o tym wie doskonale. Moją codzienność wygląda tak- codziennie wstaję,czytam, śpiewam i gotuję obiad,sprzątam w domu. Czasami nawet zapominam o tym, co z przyszłością. Uwielbiam dom i mogłabym robić to przez całe zycie. Codziennie robię to samo, tj taki mój rytuał. Uwielbiam śpiewać i zawsze marzyłam żeby iść w tym kierunku profesjonalnie, ale wątpię że kiedykolwiek to się stanie. Nie śpiewam przy kimkolwiek, nawet przy partnerze,mimo jego błagań. Nie wiem co z przyszłością. Czekam na koniec diagnozy. Nie mogę liczyć na nikogo więcej oprócz narzeczonego, bo odizolowałam się od każdego. Moja rodzina ma problemy zdrowotne i finansowe, pewna jej część mnie nie cierpi. Jego rodzina ma problemy z alkoholem i traktuje mnie jako tą dziwną i manipulującą moim partnerem,mimo iż sam stwierdził że nie chce się z nimi utożsamiać. Ja go kocham, ale często podczas kłótni zaczynam krzyczeć,płakać i nie odzywać się przez bardzo długo. Najczęściej to przez to,że jedno jego słowo było nie tak jak chciałam lub nie domyślił się czego chciałam, a ja tego nie powiedziałam. Bo tak, ja też mam zachowania toksyczne, ale nie potrafię nad niektórymi rzeczami zapanować. W takich momentach jestem w stanie nie czuć zimna,ciepła,głodu,czegokolwiek. Gdy się kłócimy, za każdym razem myślę o rozstaniu. On nie odpuszcza, mimo że doskonale wie o tym,co myślę i czuję. On sam ma prawdopodobnie ADHD, ale to jego i moja samodiagnoza. Bardzo często zapomina o wiele rzeczach,zaczyna i nie kończy (w domu czy w pracy). Jest kłębkiem niedokończonych rzeczy. Ja go za to akceptuję,ale czasami bardzo ciężko nam dojść do porozumenia, kiedy jesteśmy uparci przy swoim. Chcę powiedzieć, że w sytuacji kłótni problemem nie jest temat kłótni, czy on sam, ale przeraża mnie to, że kiedy mnie przytula na siłę, to każdy mój problem magicznie znika i zdaję sobie sprawę jak zależna jestem do tej osoby. On powiedział że będzie ze mną czy będzie taka czy inna diagnoza, po prostu na dobre i na złe. A ja nie wiem czy tego chcę. Wiem, że mogłabym trafić lepiej i gorzej, ale co jeśli to nie jest wystarczająco lepiej żebym mogła żyć tak całe życie? On zna całą moją historie,wszystkie moje traumy,każde moje utrapienie, ale łapię go na tym, że wiele zapomina albo nie myśli o mnie,kiedy podejmuję ważne lub mniej ważne decyzje. Przeszliśmy naprawdę sporo razem i boję się, że jeśli bym się z nim rozstała,to nie dałabym rady. I wiem ,że każdy powie, że dałabym radę i pewnie by tak było, ale nigdy nie byłabym już taka sama jaka jestem dzisiaj. A stałam się znowu małą dziewczynką, do kiedy z nim jestem. Dzięki niemu nauczyłam się siebie akceptować i nie walczyć. Po prostu kiedy cały dzień siedzę w domu i jedynym momentem kiedy mogę i chcę mieć kontakt z drugim człowiekiem, to jest to, kiedy on wraca z pracy i gra na konsoli. W wolnym czasie jest w stanie grać tak cały dzień. Kiedyś powiedział mi nawet, że woli żebyśmy siedzieli w domu i oszczędzali pieniądze, bo każde wyjście to koszt. To bardzo dziwne biorąc pod uwagę fakt, że kiedy jeszcze nie byliśmy razem, obiecał, że chce żebym zobaczyła cały świat ( że względu na choroby w rodzinie nigdy nie zaznałam rodzinnego wyjazdu), ale mam wrażenie że w tamtym momencie był to po prostu love bombing. Ja mu mowie o tym wszystkim, co piszę tutaj, ale nic się nie zmienia. Jedynie gdy naprawdę wymuszę, to wtedy gdzieś wyjdziemy. Nie jestem też typem osoby, która uwielbia wychodzić z domu, (bo ubranie się jest dla mnie jak kara, bardzo męczące) ale wyjście do lasu czy na spacer jest naprawdę fajną odskocznią. Czym dłużej jestem w tym związku, tym więcej widzę swojego zaangazowania, a mniej drugiej strony. Zauważyłam też, że coraz więcej rzeczy mnie irytuje. Kiedyś nie złościłam się na to, że mam mąkę pod palcami,a teraz nie mogę wytrzymać dłużej niż 10s przez uczucie mąki na palcach. Jest mnóstwo takich rzeczy. Są pozornie głupotą, a ja bardzo się tym denerwuję. Mam wrażenie że jako dziecko miałam takie same "głupoty", ale nie potrafiłam tego nazwać. Mam wrażenie, że zawsze przeszkadzały mi tekstury I hałas, ale myślałam, że tak ma każdy i nie kwestionowałam tego. Wiem, że psychoterapia powinna wiele dać (jestem w trakcie zaczęcia nowej, po 5 latach), ale chciałam usłyszeć opinię kogoś obcego. Każdą decyzję musimy podjąć sami i nie liczę na to, że ktoś podejmie ją za mnie, ale zastanawiam się na ile to wszystko, co dzieje się ze mną jest normalne. Czy może to wymyślam? Jak to wszystko nazwać i przede wszystkim dlaczego tak jest? Moim problemem jest kryzys, diagnoza,finanse i uczucia. Myślę, że praktycznie wszystko. Dziękuję za przeczytanie
Lena Kruk

Lena Kruk

Pani Sylwio

Warto zacząć od rozejrzenia się za możliwością nawiązania innej relacji-może jakaś koleżanka z dawnej szkoły,kuzynka,ktokolwiek,kto byłby na zewnątrz,z kim mogłaby się Pani spotkać i porozmawiać,zrobić coś innego,niż dbanie o dom i oczekiwanie na powrót partnera.To da Pani szerszą perspektywę spojrzenia na obecną sytuację.

Pozdrawiam ciepło!

Lena Kruk

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Panią,

 

Dziękujemy za wiadomość. Czuć w Pani treści ogromne zmęczenie, zagubienie i lęk o przyszłość a jednocześnie dużą świadomość siebie i swojej historii. Pojawia się wstyd, poczucie bycia „inną”, silne przywiązanie do jednej relacji i równoczesny strach przed jej utratą. Do tego dochodzi przeciążenie bodźcami, napięcie w ciele i frustracja, gdy coś nie przebiega tak, jak Pani potrzebuje. Wiele opisanych trudności: wrażliwość na dźwięki i tekstury, potrzeba rutyny, wyczerpanie przed wyjściem z domu, „zawieszanie się” w silnych emocjach, trudność w mówieniu wprost o potrzebach, jest spójnych z obrazem spektrum autyzmu i lęku społecznego. To wygląda moim zdaniem na realny sposób funkcjonowania układu nerwowego. Diagnoza może przynieść zrozumienie i dopasowanie życia do Pani potrzeb.W relacji widać dużo miłości i wdzięczności ale też zależność emocjonalną, poczucie nierównowagi w zaangażowaniu i niespełnioną potrzebę wspólnego czasu poza domem. Nic dziwnego, że pojawia się ambiwalencja czyli jednocześnie chce Pani tej bliskości i boi się, że ona Panią zatrzymuje.

Obecna codzienność daje Pani bezpieczeństwo i przewidywalność sensoryczną, co reguluje napięcie, ale równocześnie ogranicza kontakt ze światem, którego część wciąż jest w Pani żywa (śpiew, natura, potrzeba rozwoju).

Pytania do spokojnej refleksji:
 czego najbardziej potrzebuje Pani od partnera, aby czuć się widzianą i ważną, nie tylko bezpieczną?
które elementy dnia dają Pani ukojenie, a które przeciążają?
jaki byłby bardzo mały, realny krok w stronę świata, który nie wywoła nadmiaru bodźców?
czy pozostawanie w relacji wynika bardziej z miłości czy z lęku przed samotnością?
jakie doświadczenia z przeszłości pokazują, że potrafi Pani radzić sobie samodzielnie, nawet w bardzo trudnych warunkach?

Jest Pani w procesie: diagnoza, powrót do terapii, zatrzymanie po przeciążeniu to nie cofanie się, tylko regulowanie układu nerwowego. Pani wrażliwość nie jest wadą, lecz cechą, która potrzebuje innych warunków życia i pracy.

 

Wszystkiego dobrego!

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

 

 

 

 

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Pani Sylwio

 

 Wiele Pani przeżyła i serdecznie Pani współczuję. Pani doświadczenia brzmią na bardzo trudne, ale wiele z nich pasuje do typowych objawów spektrum autyzmu (ASD) u dorosłych, które często diagnozuje się dopiero w tym wieku, zwłaszcza przy współwystępujących problemach jak fobia społeczna czy depresja. To nie jest "wymyślanie", ale  nadwrażliwość na tekstury (np. mąka), hałas, rutyny dzienne czy trudności w komunikacji emocjonalnej to realne cechy ASD, a nie coś, co "każdy ma". Objawy, które Pani opisuje to silne przywiązanie do rutyn (gotowanie, sprzątanie, śpiew solo), unikanie bodźców sensorycznych, wybuchy emocjonalne w konfliktach, izolacja społeczna i są częste u dorosłych z autyzmem. Fobia społeczna i depresja często współwystępują z ASD, co wyjaśnia  wcześniejsze problemy, sam autyzm zwiększa ryzyko lęku przez nadwrażliwość sensoryczną i trudności w odczytywaniu innych.  Kłótnie o drobiazgi, zależność emocjonalna,  zapominalstwo (pasujące do ADHD) i Pani reakcje jak krzyki to wyzwania w parach neurozróżnicowanych (ASD + ADHD). Terapia par oparta na emocjach pomaga w komunikacji i zrozumieniu wyzwalaczy to otwarta rozmowa, wspólne aktywności i może wzmocnić więź . Wyraźne zmiany u partnera (rzucenie substancji) pokazują zaangażowanie, ale jeśli irytacje rosną, wspólna terapia to dobry krok przed decyzją o przyszłości. Przebywanie na zwolnieniu  L4 pół roku to trudna sytuacja, a  po diagnozie ASD proszę sprawdzić możliwość uzyskania renty socjalnej  ZUS (jeśli niezdolność do pracy przed 25 r.ż.) lub świadczenie wspierające dla niepełnosprawnych bez kryterium dochodowego. 

 

Życzę wszystkiego dobrego

 

Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry,

To, co Pani przeżywa, wynika z przywiązania lękowo-ambiwalentnego. Wrażliwość na bodźce zmysłowe (mąka, hałas), którą teraz interpretuje Pani przez autyzm, była prawdopodobnie zawsze – po prost miała Pani na to inną nazwę lub nie miała jej wcale. Głównym problemem nie jest jednak diagnoza, ale dynamika relacji, w której Pani całkowicie izoluje się od świata, czeka i czeka, wycofując się i zapominając o własnych potrzebach. Gdy partner Panią przytula, emocje ustępują, ale problemy nadal pozostają zamrożone w Pani ciele. 

Psychoterapia, powinna być przede wszystkim dla Pani. To jest przestrzeń, w której Pani zaczyna rozmawiać o sobie. Stała się Pani „małą dziewczynką" , a psychoterapia powinna pomóc odkryć Pani siłę ponownie.  

Autyzm, depresja czy każda inna diagnoza to tylko etykieta na tym, co Pani naprawdę przeżywa – dysregulację emocjonalną, izolację i asymetrię w relacji. To wszystko razem tworzy obraz który Pani opisuje. Ale zdrowie psychiczne to nie brak choroby – to autonomia, poczucie własnej wartości i zdolność do pełnienia ról społecznych. Pani tego aktualnie nie ma. Zmiana powinna zacząć się teraz, z Panią w centrum, a nie z nadzieją, że partner się zmieni.

 

Z poważaniem 

Karolina Rzeszowska-Świgut 

Psycholog, psychotraumatolog 

Materiały wspierające

Ebook
Związek na odległość bez lęku. Jak przestać się zamartwiać i zacząć budować bezpieczną relację
Celina Jachym

Celina Jachym

Związek na odległość bez lęku. Jak przestać się zamartwiać i zacząć budować bezpieczną relację

Praktyczny e-book dla osób, które w związku na odległość zmagają się z lękiem, nadmiernym analizowaniem i niepewnością. Pomaga lepiej rozumieć swoje reakcje, regulować emocje i budować większe poczucie bezpieczeństwa w relacji.

miłośćrelacjezwiązek na odległość
40 zl
Kurs
Webinar - ,,Zamień indywidualność na wspólnotę – jak przechodzić od ‘ja’ do ‘my’ bez utraty siebie?''
Psychologiczny duet

Psychologiczny duet

Webinar - ,,Zamień indywidualność na wspólnotę – jak przechodzić od ‘ja’ do ‘my’ bez utraty siebie?''

O równowadze między bliskością a autonomią, psychologii i biologii miłości oraz narzędziach, które pomagają budować więź bez utraty siebie. Modele relacji, neurochemia uczuć, komunikacja potrzeb i praktyczne ćwiczenia do zastosowania w codzienności.

relacjewebinarzwiązki
169 zl
Ebook
Nie jesteś sam! Jak znaleźć pomoc krok po kroku?
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Nie jesteś sam! Jak znaleźć pomoc krok po kroku?

Praktyczny przewodnik powstał z myślą o każdym, kto zmaga się z trudnościami psychicznymi i nie wie, gdzie szukać wsparcia. Bez względu na to, czy doświadczasz lęku, depresji, wypalenia czy po prostu potrzebujesz z kimś porozmawiać – zasługujesz na pomoc.

psychologpsychoterapiaszukanie pomocy
Darmowy
Ebook
Twoja wartość jest niezaprzeczalna - Podróż ku wewnętrznej pewności i akceptacji
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Twoja wartość jest niezaprzeczalna - Podróż ku wewnętrznej pewności i akceptacji

E-book pełen czułości i wsparcia psychologicznego. W 15 rozdziałach prowadzi przez uzdrawianie samooceny, rozpoznanie krytyka, stawianie granic, relację z ciałem i codzienną łagodność. Pomaga poczuć, że już jesteś wystarczająca.

samoocenastawianie granicwewnętrzna siła
30 zl
Ebook
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Psychologiczny duet

Psychologiczny duet

Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.

Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!

relacjezwiązki
69 zl
Ebook
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"

OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

dla parterapia parworkbook
Darmowy

Warto przeczytać

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!